sobota, 21 września 2013

Nic się nie zmieniło oprócz nazwy

Dyktatura w żadnym wypadku nie gwarantuje krajowi i narodowi żyjącemu pod jej skrzydłami bezpieczeństwa, ani socjalnego, ani gospodarczego, a tym bardziej politycznego. Dyktatorzy najczęściej też w dzisiejszym świecie mogą istnieć tylko i wyłącznie dzięki przyzwoleniu tych, w których interesie jest w jakimś kraju, czy części świata takie dyktatury podtrzymywać, tak myślę. Będą wtedy nawet z daleka i po cichu chronione przez swoich sponsorów aż do momentu, gdy ich dalsza egzystencja straci na wartości i przestaje spełniać swoją rolę. Świetnym przykładem tego może tu być Saddam Husajn, były dyktator Iraku.

Zarówno w czasie dyktatury Saddama jak i dzisiejszego rządu w Iraku ginęli i nadal giną ludzie. Dla narodu irackiego, zatem, nic się nie zmieniło. Jak żyli w piekle, tak nadal w nim żyją, z tym tylko, że to ich piekło zmieniło nazwę z dyktatury na „demokrację”.

Demokracja jest produktem zachodnim i jako taki produkt nigdy nie będzie spełniał swojej roli w świecie arabskim, moim zdaniem. To, co w demokracji jest dobre dla nas, dla ludzi Bliskiego Wschodu już nie musi być z tej prostej przyczyny, że ich pojęcie demokracji ma zupełnie inny wymiar.

Potwierdzeniem tego, o czym tu i w tej chwili piszę, jest chociażby ich trudna asymilacja w krajach europejskich do demokracji w nich istniejącej, akceptowanie wszystkiego, co się z tą demokracją, której przecież szukali i do której tęsknili, „je”. Serwowanie więc im tego zachodniego produktu na siłę nie ma najmniejszego sensu, moim zdaniem, ponieważ rezultatem będzie jeszcze większy bałagan i zamieszanie w ich krajach, czego przykładem jest właśnie Irak, czy Afganistan, a dla świata zachodniego jeszcze większy problem z napływem niechcianych imigrantów.
 

1 komentarz:

  1. Anonimowy22/9/13 16:36

    Czesciwo nie zgadzam z taba na temat demokracji i bliski wschod, Irak. Nie zapomnj ze demokracja byla tam i wlasnie w ramach cywilizacji ktorej jeszcze nie bylo w innych czesci swiata. Cywilzacja mezopotami jest znacznie starszy. Ale co takiego stalo w tym regionie swiata ktora kiedys miala potenga i wiedza a teraz ma pozyciczyc normy i zasad z innych krajow jak USA itp. Prosta mowiac dziesiaj zadzie potenga militarna i interessy ekonomiczy dla silnego ktory zadzi i diktuje warunki. Ta demokracja w bliskim wschodzie i Iraku jest taka ze USA chce pogatswo ktora ziemia Iraku posiada ale nie ludnosci. Ludzie ktorze mieszkaja w tym kraju i innych rownych krajow maja zadna wartoscia. Juz wiedziemy jak rozny grupp zapiejaja siebie na wzajem. To tego nawet dostaja narzedzia produkowane z tych krajow ktorze zycia demokracji akurat w tych krajach. Niestety nie pomoze jaki zad rzadzie tam. Mieszkance sa nie mile widzane. A wtym zachodzie poki byl Przemysl te rzade i partie starali sie zrobic cos do klassy robotniczej. Ale jak Przemysl przeniosl sie do tanych krajow w ostatnych latach to prawo mieszkanca maleje. Juz ta demokracja w tym zachodzie nie wyglada tak pieknie jak bylo przed tym. Czyli jak jest zapotrzebowanie do rak pracy probuja dogodziec tym w miare. Ale w Iraku nie przemyslu ale jest ropa naftowa ktorej inny potrzebuja a nie praw ich irakczykow.

    OdpowiedzUsuń