Dlaczego nie robi się filmu o politykach, dziennikarzach, czy innych tego typu mierzwach współczesnego świata? Ponieważ ten świat nie będzie walczył z sobą samym, ze swoimi zboczeniami dzięki którym egzystuje. Katolicyzm, natomiast i kler katolicki to co innego, ten w większości nie należy do tego świata, nie płynie razem z nim, ale jest jego wyrzutem sumienia, które koniecznie trzeba zagłuszyć. W tym celu bardzo pomocni są pseudo klerycy KK, niszczący ten kościół od środka masońskie (czyt, szatańskie) pomioty, zboczeńcy, których jedynym powołaniem jest destrukcja KK i jego wiernych.
Nadłamana jednak jabłoń, nadal rodzi zdrowe jabłka dlatego trzeba ją wyrwać z korzeniami aby temu zapobiec. Dlatego właśnie, to nie o zdrowym, ale o zepsutym klerze KK kręci się filmy, tym podstawionym zakwasie wiary katolickiej, aby skutecznie zabić w Polakach wiarę w Boga, w Jezusa Chrystusa i do reszty obrzydzić katolicyzm światu.
Gdy tak się temu wszystkiemu przyglądam, to nachodzi mnie refleksja o prześladowaniu Kościoła zapowiedzianym przez Jezusa: ”Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał." (J 15;20)
Różne sekty tymi słowami Jezusa operują aby w ten sposób utwierdzić nowo złowione do siebie dusze w tym, że ponieważ znaleźli "prawdę", członkowie ich rodzin i społeczeństw, w których żyją będą ich teraz od tej "prawdy" odciągać na różne sposoby, a więc werbalnie bądź fizycznie będą ich atakować, czyli prześladować, co jedynie ma być potwierdzeniem, że ich nowa wiara jest prawdziwa, a za prześladowaniem stoi szatan, przeciwnik Boga.
To taki szatański, demoniczny, zwodniczy wybieg, aby zatrzymać przy sobie złowione przez niego dusze w swojej sieci, w sekcie przez niego samego stworzonej, wybieg kreatora fałszu ubranego w prawdę, bo przecież wypowiedziane przez Jezusa słowa o prześladowaniu są prawdą. Jednak ta prawda nie dotyczy stwarzanych przez szatana sekt, ale prawdziwego Kościoła, z którym on walczy od samego początku jego zaistnienia, od ponad 2000 tys. lat obrzucając go na przemian, a to błotem, a to odpowiedzialnością za czyny nie popełnione, za którymi de facto on sam, szatan stoi.
I gdy tak się temu wszystkiemu przyglądam, dochodzę do wniosku, że mamy przed sobą odwróconego ogonem kota. W ten sposób temu największemu zwodzicielowi świata, szatanowi, udaje się z prawdziwie prześladowanych, czyli z katolików, uczynić oprawców inaczej wierzących i takimi ich przedstawić światu, podczas gdy prawda jest zgoła odwrotna.
Czy ten szatański manewr nie przypomina wam czegoś?
No właśnie! Jego metody działania od wieków są takie same, jedynie nasza uwaga jest skierowana nie w tym kierunku, w którym powinna być. Dlatego co niektórzy uwierzyli, że ofiara jest oprawcą, tak jak wielu zaczyna wierzyć w to, że Holokaust II wojny światowej jest dziełem jego największych ofiar, narodu polskiego, a nie jak głosi prawda, Holokaust jest dziełem niemieckich i żydowskich faszystów okupujących w czasie jego trwania nasz kraj, Polskę.
Nadłamana jednak jabłoń, nadal rodzi zdrowe jabłka dlatego trzeba ją wyrwać z korzeniami aby temu zapobiec. Dlatego właśnie, to nie o zdrowym, ale o zepsutym klerze KK kręci się filmy, tym podstawionym zakwasie wiary katolickiej, aby skutecznie zabić w Polakach wiarę w Boga, w Jezusa Chrystusa i do reszty obrzydzić katolicyzm światu.
Gdy tak się temu wszystkiemu przyglądam, to nachodzi mnie refleksja o prześladowaniu Kościoła zapowiedzianym przez Jezusa: ”Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał." (J 15;20)
Różne sekty tymi słowami Jezusa operują aby w ten sposób utwierdzić nowo złowione do siebie dusze w tym, że ponieważ znaleźli "prawdę", członkowie ich rodzin i społeczeństw, w których żyją będą ich teraz od tej "prawdy" odciągać na różne sposoby, a więc werbalnie bądź fizycznie będą ich atakować, czyli prześladować, co jedynie ma być potwierdzeniem, że ich nowa wiara jest prawdziwa, a za prześladowaniem stoi szatan, przeciwnik Boga.
To taki szatański, demoniczny, zwodniczy wybieg, aby zatrzymać przy sobie złowione przez niego dusze w swojej sieci, w sekcie przez niego samego stworzonej, wybieg kreatora fałszu ubranego w prawdę, bo przecież wypowiedziane przez Jezusa słowa o prześladowaniu są prawdą. Jednak ta prawda nie dotyczy stwarzanych przez szatana sekt, ale prawdziwego Kościoła, z którym on walczy od samego początku jego zaistnienia, od ponad 2000 tys. lat obrzucając go na przemian, a to błotem, a to odpowiedzialnością za czyny nie popełnione, za którymi de facto on sam, szatan stoi.
I gdy tak się temu wszystkiemu przyglądam, dochodzę do wniosku, że mamy przed sobą odwróconego ogonem kota. W ten sposób temu największemu zwodzicielowi świata, szatanowi, udaje się z prawdziwie prześladowanych, czyli z katolików, uczynić oprawców inaczej wierzących i takimi ich przedstawić światu, podczas gdy prawda jest zgoła odwrotna.
Czy ten szatański manewr nie przypomina wam czegoś?
No właśnie! Jego metody działania od wieków są takie same, jedynie nasza uwaga jest skierowana nie w tym kierunku, w którym powinna być. Dlatego co niektórzy uwierzyli, że ofiara jest oprawcą, tak jak wielu zaczyna wierzyć w to, że Holokaust II wojny światowej jest dziełem jego największych ofiar, narodu polskiego, a nie jak głosi prawda, Holokaust jest dziełem niemieckich i żydowskich faszystów okupujących w czasie jego trwania nasz kraj, Polskę.