czwartek, 30 kwietnia 2026

Historii nie da się zakłamać, chociażby poskręcało tych, którzy tego pragną za wszelką cenę! (?)

 

Ukraińcy to chazarscy potomkowie, a Chazarzy to wybrańcy przecież, tyle, że nie Boga. Czego można się po nich spodziewać, jak nie zbrodni i kłamstwa? 
To podły, kłamliwy naród! Przestańcie pomagać tym zbrodniarzom, którzy za przykładem Niemców próbują obarczyć Polaków swoimi zbrodniami. Trzeba być dobrym, ale w żadnym wypadku nie trzeba być głupim. 
A ten Ukrainiec, co straszy "ukrainofobów", niejaki Mykoła Kniażycki, niech wpierw otworzy groby pomordowanych Polaków na Wołyniu, a o akcję "Wisła", niech oskarża Sowietów, a nie Polaków. Do szkoły bucu, uczyć się historii. 
Akcja "Wisła" została przeprowadzona w latach 1947–1950 przez struktury państwowe Polski Ludowej, w których zasiadali głównie Sowieci, i Żydzi. Miej wiec do nich pretensje bucu jeden, a nie do Polaków, którzy w latach 1947-1950 nie mieli nic do gadania we własnym kraju, ponieważ Churchill z Rooseveltem w Jałcie sprzedali Polskę Stalinowi. Zamknij więc tę twoją paskudną ukropską, kłamliwą gębę.

Boją się prawdy, a przecież prawda wyzwala (?)

 

Jaki kłamczuszek z tego banderowcy - ukraińskiego ambasadora w Polsce, który powiedział, cytuję: 
"Z ich [Ukraińców] strony jest otwartość żeby o wszystkich rzeczach, które były dokonane, złe i dobre po obu stronach granicy dzisiejszej [ukraińsko-polskiej], żeby pokazać społeczeństwu jak to wyglądało naprawdę, a nie tak, jak ktoś sobie napisał czy wymyślił." - koniec cytatu.
- Tak? 
- To dlaczego, wy Ukraińcy, rękami, nogami i całymi sobą wzbraniacie się przed przeprowadzeniem ekshumacji grobów, w których leżą pomordowani Polacy przez Ukraińców w latach 1943/44 na Wołyniu i nie tylko na Wołyniu? 
- Czego tak bardzo się boicie Ukraińcy, tej prawdy o was, która wyjdzie wtedy na wierzch? 
Wychodzi na to, że wy Ukraińcy bardziej boicie się prawdy i ekshumacji polskich masowych grobów na Wołyniu, dowodów okrutnych zbrodni waszych przodków, niż waszego obecnego wroga Putina. I samo to mówi o was prawdę i świadczy o ogromie popełnionych przez waszych przodków zbrodni na Polakach, a więc świadczy przeciwko wam, którzy chcecie te zbrodnie zatuszować, ukryć. A tuszowanie zbrodni, jest braniem na siebie współodpowiedzialności za nie. Zatem dajcie sobie spokój z tymi waszymi, o kant tyłka potłuc, zapewnieniami o waszym chceniu. Chcę ale nie mogę! 
- Bo co? 
- Bo boję się prawdy!? 
I tylko o to chodzi. Jednak strach ma jedynie wielkie oczy, a prawda wyzwala! Warto więc zaryzykować, chociażby dla samego wyzwolenia z tego panicznego strachu przed prawdą o was, w jakim to strachu wy Ukraińcy żyjecie.

O miłości i jej źródle (?)

 

W 1 Liście św. Jana 4,18 czytamy, cytuję:
"W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości*." - koniec cytatu.
Dalej, w tym samym Liście 4, w wersetach od 19-21 czytamy, cytuję:
"My miłujemy [Boga],
ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.
Jeśliby ktoś mówił: <<Miłuję Boga>>, a brata swego nienawidził, jest kłamcą,
albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi,
nie może miłować Boga, którego nie widzi.
Takie zaś mamy od Niego przykazanie*,
aby ten, kto miłuje Boga,
miłował też i brata* swego." - koniec cytatu. 
.......................
*"nie wydoskonalił się w miłości" - Miłość synowska i bojaźń niewolnicza wykluczają się nawzajem; bojaźń zaś synowska, która się lęka, że niedostatecznie miłuje jest też stopniem miłości.
*"przykazanie miłowania brata swego" - Miłość Boga i zachowywanie Jego przykazań są objawami miłości brata i bliźniego*swego, i odwrotnie; czynna miłość brata i bliźniego swego jest dowodem miłości do Boga.

- Kto jest naszym bratem, a kto jest naszym bliźnim?
Naszym bratem jest ten, kto, jak my, żyje w Chrystusie i dla Chrystusa, natomiast naszym bliźnim jest każdy człowiek, nawet nasz wróg. Aby móc okazywać miłość nawet naszym wrogom, trzeba wpierw zrozumieć czym jest prawdziwa miłość. Każdy chrześcijanin wie, że prawdziwą miłością jest Jezus Chrystus, który pokazał nam jak kochać prawdziwie nie tylko brata swego, lecz nawet naszych wrogów.
- Jak nam to Jezus Chrystus pokazał?
Pokazał nam to na krzyżu, kiedy to prosił Boga Ojca o wybaczenie Jego oprawcom [wrogom], ponieważ oni nie wiedzieli co czynią.
- A co z tymi, którzy z premedytacją, całkowicie świadomie wybierają zło i dopuszczają się tego zła w stosunku do nas i do innych?
Miłość bliźniego, za przykładem Jezusa Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela, nakazuje nam wybaczenie naszym krzywdzicielom, co nie znaczy, że nie wolno nam, że nie mamy szukać sprawiedliwości. Oczywiście, że i wolno nam i nawet powinniśmy szukać sprawiedliwości również w ludzkich sądach, gdy zachodzi taka potrzeba, chodzi jednak o to, abyśmy nie dokonywali samosądu i zemsty. To należy pozostawić w rękach Boga Ojca w Trójcy Świętej Jedynego Boga. Gdy tak postąpimy, okażemy miłość i do Boga, i do bliźniego swego. Wtedy sprawiedliwość Boża zajaśnieje, ponieważ winni poniosą zasłużoną karę tu i teraz, bądź podczas Bożego sądu, a skrzywdzeni nie staną się niewolnikami nienawiści i zemsty, nie upodobnią się do swoich krzywdzicieli, przez co przezwyciężą zło i samych siebie nie zgubią. A w przyszłości dostąpią życia wiecznego, zgodnie z obietnicą Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego, który swoim zmartwychwstaniem udowodnił, że życie wieczne nie jest tylko mrzonką i, że dostępuje się go jedynie po przez miłość, jakiej On jest przykładem i którą On sam jest.
- Co zatem znaczy okazywanie miłości naszym wrogom?
Okazywanie miłości naszym wrogom nie oznacza podążania za nimi w ich podłościach i upodleniach, nie oznacza zgadzania się z nimi i tolerowania zła, którego oni się dopuszczają; miłowanie wroga znaczy, odważne pokazywanie mu Bożej prawdy całą swoją postawą, a nie relatywizowanie jej ze złem; miłowanie wroga znaczy: Zło, dobrem zwyciężać, w nadziei, a więc z wiarą, że takie postępowanie miłującego bliźniego swego, postępowanie w mocy Bożej (ponieważ bez niej miłość wroga jest czymś dla człowieka, jak działanie wbrew swojej naturze, a więc jest czymś niewykonalnym, nieosiągalnym, czymś niesamowicie trudnym), rozbudzi sumienia wrogów, obudzi ich i zmusi do zastanowienia się nad sobą i nad tym co robią, jak żyją, i być może pomoże im wyjść z ciemności i znaleźć drogę do światła, do Boga. 

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Dlaczego wojna na Ukrainie jeszcze się nie skończyła?

 

Dlatego, żeby Zełeński za przykładem Natanjahu mógł być nadal prezydentem i mieszkać w pałacu. Nic to dla niego, że Ukraińcy giną. On ma to głęboko w swoim poważaniu. To takie proste, że aż wierzyć się w to nie chce, prawda? 
A jednak, tak to właśnie wygląda, czy chce kto w to wierzyć czy nie.

niedziela, 26 kwietnia 2026

Nie dajcie się zwariować lewakom (?)

 

Nie dajcie się zwariować lewakom, którzy wszędzie widzą zło tylko nie w sobie samych (?). 
Od razu przypomina mi się powiedzenie biblijne o belce w oku.
Kto więcej widział te zdjęcia? 
Może facet po prostu przeglądał swój telefon? 
Na zapodanym filmiku nie było widać żeby robił on jakiekolwiek zdjęcia. A w pozycji siedzącej nie mógł trzymać telefonu inaczej niż to robił. I nie jego to wina, ze akurat przed nim stały tyłem odwrócone do niego kobiety, które myślą, że ludzie nie mają nic innego do robienia tylko patrzeć na i fotografować ich tyłki (?). Zbyt łatwo jest lewakom oskarżać niewygodnych im ludzi, zbyt łatwo wszyscy dają wiarę tym niczym nie udowodnionym oskarżeniom. 
Dziecko tuli się do ojca, ojciec jest natychmiast podejrzany o molestowanie swojego dziecka. Facet wyciąga telefon i coś w nim przegląda, od razu jest oskarżany o robienie niedozwolonych zdjęć. Ludzie, opamiętajcie się! Nie dajcie się zwariować lewackim fantazjom.

sobota, 25 kwietnia 2026

Europejska naiwność nie ma granic (?)

 

Zełeński umacnia się politycznie w UE i na arenie międzynarodowej, wręcz zaczyna się rozpychać, czuje się coraz silniejszy i coraz bardziej bezkarny (?).
Fakty są takie niestety, że Zełeński nigdy by tak nie podskakiwał jakby był Napoleonem Europy, gdyby naiwni Europejczycy mu na to nie pozwalali. Zełeński po prostu zrozumiał, że ma przed sobą nie tyle poważnych polityków, co polityczne wydmuszki, którymi może łatwo sterować, co też i robi. W stosunku do Orbana, który przejrzał Zełeńskiego na wylot, zastosował on przemoc energetyczną. Jak zareagowały na to europejskie polityczne wydmuszki w PE?
Zamiast stanąć solidarnie po Orbana stronie, zaczęły komikowi przyklaskiwać i nagrodziły go kolejnym zastrzykiem finansowym w wysokości 90 miliardów euro (?), zadłużając tym sposobem Europejczyków i ich przyszłe pokolenia na całe desenia, jak nie dłużej, bowiem w to, że Ukraina spłaci ten dług, gdy uzyska od Rosji reperacje za zniszczenia wojenne, chyba nikt, kto jest przy zdrowych zmysłach, nie wierzy. 
Tym sposobem, te europejskie polityczne wydmuszki, jeszcze bardziej utwierdziły Zełeńskiego w przekonaniu, że grzechem byłoby, z jego strony, nie doić krowy, która sama mu się nastawia do dojenia. Dlatego uważam, że nie głupi przecież Zełeński powoli lecz skutecznie, nie tylko doi UE, ale i podstępnie, z finezją bystrego manipulatora zaczyna przejmować coraz bardziej i coraz wyraźniej jej stery. Z chytrością lisa przejmuje władanie nad politycznym europejskim kurnikiem, nad tymi naiwniakami, nie wyłączając z pośród nich Ursuli von der Leyen, zaczyna nimi sterować i powoli przejmować władzę nad nimi. 
Oni, oczywiście, nie są w stanie nawet tego zauważyć, tak bardzo zaślepieni są swoim narcyzmem, swoją pychą i pochłonięci marzeniem o zwycięstwie nad Rosją, chociaż twierdzą, że żadnej wojny z Rosją nie prowadzą (?). 
Obudzą się dopiero wtedy, gdy Zełeński zastosuje swoją przemoc nagle i bez pardonu przeciwko rozbrojonej wpierw przez niego i całkowicie upadłej gospodarczo i kulturowo UE, i broń za pieniądze podatników europejskich skieruje przeciwko swoim dobroczyńcom, których już niejednokrotnie, zwyczajem żydowskim, oskarżył, a jakże, o brak wsparcia i pomocy (?). Naiwność kosztuje, niestety.

Armia Boga (?)

 

Cytuję autora filmiku o Armii Boga:
"Największy dramat tej historii polega na tym, że nie wierzę, by ci ludzie byli źli. Myślę, że nawet nie wybrali nienawiści, tylko po prostu w nią wpadli, bo wokół siebie przestali widzieć miłość, przestali dostrzegać dobro w innych ludziach i postanowili przyjechać tutaj, żeby pilnować granicy, którą po prostu stworzył człowiek, żeby dzielić innych ludzi." - koniec cytatu.

Nie! Największy dramat tej historii polega na tym, że Ty - autorze tego filmiku, nie rozumiesz co to znaczy prawdziwa miłość. Słuszne jest to, że nie wierzysz w to, że ci ludzie, nazywający siebie Armią Boga, są źli, ponieważ oni nie są źli, ani tym bardziej nie kieruje nimi strach. Oni kochają swój kraj, swoje rodziny, swoją kulturę i swoją wiarę i nie kierują się strachem, a bojaźnią o utratę tego co kochają. A bojaźń, to nie jest to samo co strach, bojaźń, to jest miłość właśnie. Jeżeli o to nie zadbają, jeżeli zlekceważą nadchodzące zagrożenie, którym jest islamizacja Europy - czy chcesz w to wierzyć czy nie - to staną się oni gorsi od niewierzących, gdyż z powodu ich zlekceważenia tego nadchodzącego zagrożenia, narazili by własną Ojczyznę, rodzinę, kulturę, dom i wiarę na utratę przez zaniedbanie. 
Są różne metody walki i zdobywania cudzych terenów. Jedną z tych metod jest podstęp - koń trojański. 
Dbanie o swoją Ojczyznę, o swój dom nie jest też nienawiścią, jest zdrowym rozsądkiem. Ta Armia Boga nie wchodzi na teren obcego kraju, co robi ogromną różnicę, oni bronią własnego terenu przed najeźdźcami, których imamowie głoszą w swoich meczetach, że ich bronią stosowaną współcześnie przez nich do zdobywania nowych terenów i do zislamizowania narodów je zamieszkujących są brzuchy ich kobiet. 
Tak, dobrze przeczytałeś, dzisiejsi żołnierze Allacha nie walczą z chrześcijaństwem najazdami zbrojnymi, jak to miało miejsce w historii, dzisiejsi żołnierze Allacha walczą z innowiercami, bo przecież nie tylko z chrześcijanami, demografią. To jest ich dzisiejsza broń, to jest ich koń trojański. I to jest prawda, której głupio dobrzy ludzie, żeby nie powiedzieć naiwni ludzie, albo wręcz wrogowie własnych narodów, nie rozumieją. 
I tak, to nie ludzie broniący swoich domów, rodzin i ojczyzn są złymi ludźmi, ale ci są nimi, którym się wydaje, że są dobrzy, bo mają litość dla obcych (nielegalnych najeźdźców na kraje europejskie), podczas gdy nie obchodzi ich los i przyszłość swoich najbliższych i narodów, których są cząstką. 
Deklarujesz, że jesteś osobą wierzącą, że jesteś chrześcijaninem, dlatego dziwi mnie, że nie rozumiesz co jest prawdziwym dobrem, o czym donosi Pismo, cytuję z 1 Listu do Tymoteusza 5,8: 
"A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego." - koniec cytatu. 
Zatem, wpierw mamy zadbać o swoich najbliższych, o dom, o swoją Ojczyznę, o ziomków i o braci w wierze, a dopiero potem o obcych. Nigdy na odwrót. Taka jest Boża kolejność. I nie ma to nic wspólnego z nienawiścią, rasizmem, brakiem miłości i dostrzegania dobra w innych ludziach, ale jest to porządek Boży, który gwarantuje przetrwanie tych, którzy tego porządku nie lekceważą, którzy tego porządku się trzymają. Dostrzeganie dobra w innych ludziach czy też niedostrzeganie go, nie ma więc nic wspólnego z naiwnością czy, tym bardziej, z brakiem miłości. Odwrotnie, właśnie to, że ludzie Armii Boga - jak siebie nazywają - postanowili pilnować granicy swojego kraju, swojego domu i dbać wpierw o swoich najbliższych, jest dowodem tego, że są w nich i miłość i dobro, i to te z najwyższej półki, z Bożej półki. 

Izrael chce reedukować Polaków (?)

 

Niech Izrael zacznie reedukować samego siebie. Najwyższy już czas aby odszedł od swojej pychy i zobaczył siebie w rzeczywistym świetle.

piątek, 24 kwietnia 2026

Transformacja etniczna Polski powoli staje się faktem (?)

 

Uwaga! 
Oni już są w Polsce, a będzie ich coraz więcej!
I ten nie polski nierząd w Polsce bezczelnie nakazuje Polakom kochać tych cichych i podstępnych najeźdźców i godzić się na każdą ich niemoralność z jaką do Polski oni przyjeżdżają (sic!). Polacy mają nawet, według Tuskowego nierządu, pokochać to, że są przez ten nierząd i tych obcych nienawidzących Polaków traktowani gorzej we własnym kraju od nich i, że są przez nich okradani. Polacy mają kochać tych, którzy Polaków nienawidzą tylko dlatego, że są Polakami (?). 
Hallo!
Żydzi i Ukraińcy tak bardzo nas Polaków nienawidzą, oczerniają Polaków jak tylko i gdzie się da! Oskarżają Polaków za rzeczy niepopełnione, ale do Polski i między Polaków pchają się drzwiami i oknami (?). Ciekawe! To bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ, ponoć Polacy, według wymienionych, przeze mnie, nacji, to są ludzie anty wszystko, za co tylko można ich bezkarnie oskarżyć (?). 
Hallo!
To jak Polacy, według tych poliniaków, są takimi "nienawistnikami" i "antysemitami", "rasistami", i jeden tylko Bóg wie, kim jeszcze, to po co pchają się oni do Polski?
Po co pchają się pomiędzy tych "strasznych" Polaków? 
Powiem wam po co. Ponieważ oni dobrze wiedzą, że te wszystkie oszczerstwa jakie oni kierują przeciwko narodowi polskiemu są zwyczajnym kłamstwem wyssanym z palca. Oni dobrze wiedzą, że w Polsce nic złego ze strony Polaków ich nie spotka, że Polacy są wyjątkowo przyjaznym narodem, co nie znaczy, że tolerującym kłamstwo i znoszącym niesprawiedliwość i bezprawie.
I tak:
Po pierwsze: 
Nikt mi nie będzie dyktował kogo mam kochać, a kogo nie. 
Po drugie: 
Nalot Żydów i Ukraińców do Polski to jest, moim zdaniem, planowana od dawna podmiana etniczna. Nawet myślę, że tylko dlatego Polska nie została jeszcze zalana przez muzułmanów. Przeznaczona jest dla wyżej wymienionych dwóch nacji. 
I właśnie dlatego trzeba wszystkim szczerym Polakom wspierać Koronę ze wszystkich sił.

środa, 22 kwietnia 2026

Bóg odebrał im rozum (?)

 

Dokładnie tak jest. Mówi się, że jak Bóg chce kogoś ukarać, to odbiera mu rozum. I odebrał, nie tylko Polakom, ale całej Europie, która odeszła od Boga. A bez Boga ani do proga, o czym donosi stare, mądre przysłowie. 
I dlatego dzieje się w Europie to co się dzieje. Pycha samą siebie powoli, lecz skutecznie unicestwia.

Tusk kończy dzisiaj 69 lat, dlatego:

 

Ja życzę Tuskowi jednego, mianowicie dymisji z zajmowanego stanowiska i uwolnienia w ten sposób Polski i Polaków od siebie.

AI już za pięć lat uzyska świadomość (?)

 

Nie ma czegoś takiego jak sztuczna inteligencja. Jest natomiast technologia, która służy demonom. 
Tak, żaden, nawet najnowocześniejszy twór technologiczny nigdy nie jest i nie będzie w stanie osiągnąć świadomości, czy też samodzielności. To jest wmawiana ludziom zwyczajna bzdura. Bez myśli ludzkiej bowiem, gromadzonej dzięki socjalnym mediom ta sztuczna "inteligencja" nigdy by nie zaistniała. Jest ona zatem kopiarką myśli ludzkiej, a nie inteligencją. 
Konfesjonał nie jest już potrzebny, ponieważ ludzie całą swoją prywatność, wszystkie swoje grzeszki, złote myśli, pomysły, emocje, kłamstwa i prawdy o sobie obnażają w socjalnych mediach. To otworzyło drzwi demonom do wejścia w to medialne archiwum ludzkiej myśli i podszycia się pod "inteligencję", uważaną już dzisiaj przez ludzi za prawie Boską. 
I o to demonom chodzi. Ludzie mają zacząć wierzyć w AI bardziej niż w Boga. I wszystko wskazuje na to, że demony osiągną swój cel, jeżeli ludzie nie zatrzymają się, i nie zaczną na powrót myśleć samodzielnie. 
Będzie to największym zwiedzeniem ludzkości od momentu jej zaistnienia.

Wcale nie żartuję (?)

 

Jeszcze krótka chwila a Polska stanie się Palestyną, jak tak dalej pójdzie.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Jestem pewna, że:

 

Bez widoku cierpienia, człowiek nie jest w stanie rozpoznać własnego szczęścia.

Antychryst ma być miły i słodki jak darmowy plaster miodu (?)

 

Życie uczy, że niczego w nim nie dostaje się za darmo. Dlatego, jeżeli chodzi o mnie, to zawsze budzi się we mnie nieufność do ludzi zbyt miłych, bezbłędnych, odgrywających nieskazitelnych, wspaniałych filantropów i zbawców tego świata. 
Natomiast politycy uczą, że nie wolno wierzyć w obietnice współczesnego człowieka. 
I tego się trzymam, aby nie dać się zwieść różnego rodzaju antychrystom krążącym wokół ludzi jak ryczące lwy szukające kogo by tu pożreć. 

niedziela, 19 kwietnia 2026

Władze Niemiec ograniczają Niemcom wolność przemieszczania się (?)

 

Tylko czekać, kiedy Niemcy utworzą te piętnastominutowe miasta [czytaj Getta] zapowiedziane przez Klausa Schwaba. A chcę przypomnieć, że Niemcy mają praktykę zdobytą w czasie II wojny światowej, jak takie zamknięte obozy zakładać, jak i mają praktykę w tym, jak zabijać ludzi ciężką, przymusową pracą wynagradzaną miską wodzianki, z tym, że obecnie ma to być miska ryżu okraszona robakami. (?)
Niemcy to jest prawdziwe nieszczęście dla całej Europy, niestety. Wystarczyło, że Biden spuścił ich ze smyczy i dał im zielone światło, i już szaleją, już budzą się w nich wszystkie demony przeszłości. Aż nie chcę myśleć o tym, do czego tym razem doprowadzą, jakie kaźnie ludziom zgotują i jakich ludobójstw i na kim dopuszczą się gdy ich nikt nie powstrzyma.
Boże, chroń Europę przed tym chorym psychicznie państwem, jakim są Niemcy! 

piątek, 17 kwietnia 2026

Antysemityzm - narzędzie nacisku (?)

 

Moje rozważania, cz. II

Dalej Bruckberger w swojej książce zatytułowanej "Dzieje Jezusa Chrystusa" pisze, cytuję:
"Niektórzy mi odpowiedzą, że Hitlera nie można uważać za przykład chrześcijanina. Na to odpowiem, że potępianie Hitlera jest rzeczą bezskuteczną, jeżeli nie odrzuci się z głębi serca i duszy, absolutnie i powszechnie systemu policyjnego, morderczego mechanizmu, który doprowadził do perfekcji, choć go nie wymyślił. Pogromy istniały dawno, przed Hitlerem, dokonywane przez chrześcijan na Żydach, inkwizycja istniała na długo przed Hitlerem, stosowana przez chrześcijan. Hitler zastosował do tego aż dotąd niejako "rzemieślniczego" systemu pogromów i inkwizycji siedem zasad skuteczności sprawiających, że wszelka czynność dorywcza przechodzi w "produkcję masową". Wspomniane zasady to: energia, precyzja, ekonomia, ciągłość, systematyzacja, szybkość i powtarzanie czynności. Hitler zorganizował pogromy i inkwizycję systemem seryjnym. Wynikiem tej akcji była śmierć sześciu milionów Żydów, braci Pana naszego Jezusa Chrystusa, co do rasy. Uważam za krańcową hipokryzję potępiać Hitlera, nie potępiając z równym oburzeniem pogromów i inkwizycji, które od tak dawna stanowiły niezatartą plamę na dziejach chrześcijańskich ludów, a których zasadę Hitler jedynie usprawnił. 
Antysemityzm jest u chrześcijan tak łatwy do przyjęcia i tak silny dlatego, że ma społeczną, zachowawczą użyteczność. Zwalnia nas od nieco głębszego rachunku sumienia co do naszej własnej odpowiedzialności za zabicie Boga." - koniec cytatu.

Otóż nie! Sprawy wcale tak się nie mają, jak to przedstawił pan Bruckberger.
W pierwszym zamieszczonym przeze mnie cytacie pan Bruckberger ma pretensje do chrześcijan, że uważają wszystkich Żydów za solidarnie i zbiorowo odpowiedzialnych za Mękę i śmierć Chrystusa, a w drugim cytacie natomiast sam oskarża wszystkich chrześcijan za solidarnie i zbiorowo odpowiedzialnych za antysemityzm. Cóż za niekonsekwencja myślowa?
Zaiste, godna prawdziwego, przewrotnego Żyda. Jemu wolno oskarżać zbiorowo innych, lecz tym innym nie wolno już oskarżać zbiorowo Żydów. Bo co? 
Bo Żydzi według pana Bruckbergera stanowią jakąś nietykalną świętość?
Otóż nie! 
Żydzi nie są ani nietykalni, ani tym bardziej święci! Są natomiast zwiedzionym, żyjącym w zakłamaniu narodem, który obrósł w pychę. Przez to gubi siebie ponieważ odcina się od prawdy. I dlatego, uważam, że jak najbardziej można, a nawet trzeba, stosować wobec nich krytykę, wskazywać na ich błędy, i to dla ich własnego dobra, dokładnie tak, jak jest to robione w stosunku do innych narodów. Narodów wcale nie antysemickich tylko dlatego, że ośmielają się one widzieć błędy Żydów, krytykować Żydów, bądź wskazywać na ich błędne, szkodzące im myślenie. 
Poza tym, pan Bruckberger w sposób cwaniacki, żeby nie powiedzieć prostacki, próbuje usprawiedliwić Hitlera, który według pana Bruckbergera jedynie wzorował się na inkwizycji chrześcijańskiej doprowadzając ją do perfekcyjności zbrodniczej. Prawda jednak jest taka, że Hitler nie wzorował się na chrześcijańskiej inkwizycji ponieważ nie był chrześcijaninem. On nienawidził chrześcijaństwa i chrześcijan dokładnie tak, jak na Żyda przystało, ponieważ Hitler był Żydem. Jego perfekcyjność w mordowaniu Żydów miała więc zupełnie inne źródło, nie miała nic wspólnego z chrześcijaństwem i z inkwizycją, która w porównaniu z Hitlera zbrodniami wypada bardzo, bardzo, ale to bardzo słabo.
O tym, że Hitler był Żydem, co zresztą fałszerze historii próbują zakłamać i zataić, donoszą dwaj belgijscy badacze jego historii. Mało tego, do unicestwiania Żydów, Hitler posługiwał się swoją żydowską armią zabójców liczącą 153 tysiące żołnierza i swoimi 73 wysokiej rangi oficerami żydowskiego pochodzenia. Nie byli to więc chrześcijanie i to nie chrześcijanie zabili w czasie II wojny światowej sześć milionów (?) Żydów, wprost przeciwnie, to chrześcijan mordowali Żydzi.
I jeszcze jedna mała uwaga, mianowicie taka, że w czasie tej okrutnej wojny nie zginęło sześć milionów Żydów, ponieważ, w całej ówczesnej Europie nie było tylu Żydów, a i nie wszyscy Żydzi, którzy żyli wtedy w Europie zginęli. Część z nich przeżyła i to na okupowanych przez hitlerowskie Niemcy terenach Europy, część przeżyła, bo na czas wyemigrowała do krajów nie objętych wojną. Jeszcze inna część Żydów przeżyła przy "pomocy" samego Hitlera. Tak, to jest fakt, Hitler był tak samo mocno zaangażowany w wysyłaniu jednych Żydów do niemieckich obozów zagłady, rabując wpierw ich majątek, jak i w przesiedlaniu innych Żydów do Palestyny. Jego celem było bowiem, oczyszczenie Europy z Żydów, czyli rozwiązanie kwestii żydowskiej - jak to nazywał - raz na zawsze.
Ilu zatem żydów naprawdę poniosło śmierć w Holokauście II wojny światowej?
To jest bardzo dobre i bardzo ważne pytanie, na które odpowiedź znajduje się w statystykach archiwalnych. 

środa, 15 kwietnia 2026

Kim są wybrani?

 

Wybrani, to jest określenie Chrześcijan. Potwierdzają to słowa Apostoła Piotra w 1 Liście św. Piotra 1,1-2, cytuję:

"Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych, przybyszów wśród rozproszenia w Poncie, Galacji,  Kapadocji, Azji i Bitynii, którzy wybrani zostali według tego, co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni, skłonili się do posłuszeństwa [względem wezwania Bożego] i pokropieni zostali krwią Jezusa Chrystusa. Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie." - koniec cytatu.

Wytrwałość (?)

 

Wytrwałość jest matką zwycięstwa! 

Potwierdza to Ew. wg. św. Mateusza 24,13, gdzie czytamy, cytuję:
"Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony." - koniec cytatu.
W Liście św. Jakuba 1,12, znajdujemy potwierdzenie tego, cytuję:
"Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia*, obiecany przez Pana [Jezusa Chrystusa] tym, którzy Go miłują." - koniec cytatu.
..........................
*"wieniec życia" - 1 Kor. 9, 25, donosi, cytuję: 
"Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą [życie wieczne]. - koniec cytatu.
W 2 Tym. 4,8, Apostoł Paweł zapowiada, cytuję: 
"Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego [Jezusa Chrystusa]. - koniec cytatu.
I potwierdzająca tę nadzieję obietnica zapisana w Ap. św. Jana 2,10, cytuję: 
"Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał.
Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia,
abyście próbie zostali poddani,
a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. [chodzi o literalne dziesięć dni (Rdz. 24,55)]
Bądź wierny aż do śmierci,
a dam ci wieniec życia." - koniec cytatu.

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Czym jest cudzołóstwo dla Chrześcijan?

 

Chrześcijanie rozróżniają dwa rodzaje cudzołóstwa: cudzołóstwo cielesne i cudzołóstwo duchowe. Cudzołóstwo cielesne dla Chrześcijan jest oczywiście grzechem, jest złamaniem szóstego przykazania Bożego. Jednak ja w moim wywodzie skupię się głównie na cudzołóstwie duchowym. 
I tak: 
Cudzołóstwo duchowe dla Chrześcijan, to jest, przede wszystkim, ich przyjaźń ze światem, ponieważ przyjaźń Chrześcijan [Kościoła - oblubienicy Boga] ze światem jest zdradą Boga [Oblubieńca]. Nie można dwóm panom służyć jednocześnie - donosi Pismo. I słusznie, ponieważ to zawsze kończy się zdradą jednego albo drugiego pana. 
Zatem, słuszne jest twierdzenie, że przyjaźń Chrześcijan [Kościoła - oblubienicy] ze światem jest cudzołóstwem oblubienicy Boga popełnionym przeciwko Bogu, jest zdradzeniem Boga przez Kościół, który tworzą Chrześcijanie. Czytamy o tym w Liście świętego Jakuba Apostoła 4, 4, cytuję:
"Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga." - koniec cytatu.

W tym kontekście zadaję sobie pytania:
Jak to jest, gdy duchowego cudzołóstwa ze światem dopuszczają się duchowni/księża tego Kościoła, odpowiedzialni za Bożą owczarnię? 
Czy wtedy zdradzają oni tylko Boga, czy także powierzoną im owczarnię? 


Co to jest Prawo Wolności?

 

W sensie chrześcijańskim, Prawo Wolności nie nawiązuje do sprawy aktualności Prawa Mojżeszowego, lecz określa ono Ewangelię jako normę wolnego działania nowego człowieka [Chrześcijanina] w Chrystusie. Takie Prawo zapowiedziała Księga Jeremiasza 31,33, cytuję:
"Lecz takie będzie przymierze,
jakie zawrę z domem Izraela*
po tych dniach - wyrocznia Pana:
Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa
i wypiszę na ich sercu*.
Będę im Bogiem,
oni zaś będą Mi narodem." - koniec cytatu.
.......................
*" z domem Lzraela" - chodzi o Izrael duchowy, o Chrześcijan.
*"wypiszę na ich sercu" - Nowe Prawo tego przymierza nie jest czymś narzuconym z zewnątrz i nakazanym, lecz jest ono spontanicznym, dobrowolnym dążeniem ich [Chrześcijan] serca do poznawania Boga, Jezusa Chrystusa, Jego woli i niczym nie przymuszone podążanie za Nim w posłuszeństwie budowanym miłością i na miłości do Boga jak i do bliźniego swego. 

Koniec cywilizacji jaką znamy(?)

 

Przegrana Orbana, według Donalda Tuska, pokazuje, że nie jesteśmy skazani na autorytarne, skorumpowane reżimy. (?)
Własnie odwrotnie! - moim zdaniem. Jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne reżimy, a przykładem takiego rządu jesteś ty sam Donaldzie Tusk. 
Rząd Orbana był jedynym, który zdecydowanie i desperacko powstrzymywał UE od wprowadzenia w życie Europejczyków planu Klausa Schwaba, mianowicie, cytuję: 
"Nie będziecie mieć nic i będziecie szczęśliwi." - koniec cytatu. 
Teraz wszystko potoczy się już szybko!
- Wpierw zostanie bez przeszkód wprowadzona cyfrowa waluta, a więc totalna już inwigilacja i zniewolenie Europejczyków. 
- Potem zostaną założone piętnastominutowe miasta, czyli getta, na których Niemcy znają się jak nikt inny, ponieważ praktykowali ten model w czasie II wojny światowej. 
- Następnie powoli będziemy tracić wszystko co posiadamy i za ciężką pracę będziemy otrzymywać obiecaną przez Klausa Schwaba miskę ryżu okraszoną robakami Billa Gatesa. A kto będzie już zużyty, chory i stary, ten będzie poddawany przymusowej utylizacji, aby obniżyć koszty. Ten model też został już przetestowany w niemieckich obozach koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. I jak donosi historia, ludzie poddani temu doświadczeniu nie byli szczęśliwi, wbrew zapewnieniom Klausa Schwaba, wprost przeciwnie. 
- Za tymi "nowoczesnymi" zmianami przyjdzie czas na próbę lojalności wobec narzucanego Europejczykom nowo starego systemu podstępem wprowadzanego przez IV rzeszę niemiecką, ponieważ wraz z odejściem ostatniego hamulcowego Orbana, odchodzi w zapomnienie UE jako taka. Kto się nie podporządkuje, nie będzie mógł kupić ani sprzedać ponieważ wypadnie poza ten diabelski system.
Nadchodzi więc i to szybkimi krokami koniec cywilizacji, która zostanie zastąpiona totalną przemocą, chociaż ubraną w "wolny wybór". 
Przegrana Wiktora Orbana przypomina mi zamach na następcę austro-węgierskiego następcę tronu, na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie dokonanego 28 czerwca 1914 roku, po którym to zamachu doszło do wybuchu I wojny światowej i świat się zmienił. 
Jak wówczas mocarstwo austro-węgierskie stworzyło napięcie w Europie, tak i dzisiaj Węgry pod rządami Wiktora Orbana stwarzały takie napięcie, dlatego Orban musiał w taki czy w inny sposób odejść. Orban bowiem skutecznie hamował zapędy Niemiec na hegemonię w UE. 
Jak wówczas, tak i tym razem czekają Europę zmiany, które, jak wszystko na to wskazuje, przyczynią się do wielu tragedii, tak ogólnospołecznych jak i prywatnych.

sobota, 11 kwietnia 2026

Ukraina wygrała kolejną wojnę, która się liczy (?)

 

Od czterech już lat nic innego nie słyszę, jak tylko to, że Ukraina wygrała wojnę z Rosją. 
Dlaczego zatem ta wojna ciągle jeszcze trwa? 
Dlaczego Polska ciągle finansuje tych "zwycięzców"?

niedziela, 5 kwietnia 2026

Antysemityzm - narzędzie nacisku (?)

 

Moje rozważania, część I

R.-L. Bruckberger, autor książki zatytułowanej "Dzieje Jezusa Chrystusa", pisze na stronie 210 swojej książki, cytuję:
"Niestety jest rzeczą ważną zaznaczyć tu, iż fakt, że chrześcijanie w ciągu dwóch tysięcy lat uważali wszystkich Żydów za solidarnie i zbiorowo odpowiedzialnych za Mękę i śmierć Chrystusa, stanowi jedną z najgłębszych i najżywotniejszych podstaw antysemityzmu." - koniec cytatu.

Bzdura!
Po pierwsze, uważam, że nie było i nie ma czegoś takiego jak antysemityzm. Jest to, moim zdaniem, wymyślona broń psychologiczna przez samych Żydów przeciwko chrześcijanom, których Żydzi nienawidzą z powodu Jezusa Chrystusa właśnie. Semitami są bowiem prawie wszystkie narody Bliskiego Wschodu wywodzące się od Abrahama. Są to nie tylko Żydzi i Arabowie, potomkowie Sary i Hagar, lecz również narody powstałe z synów Ketury, trzeciej żony Abrahama, a było ich sześciu. Gdyby twierdzenie Bruckbergera było prawdą, to chrześcijanie musieliby nienawidzić wszystkich tych potomków Abrahama, a nie jedynie Żydów, a tak nigdy nie było i nie jest. Prawdą jest natomiast to, że chrześcijanie są po prostu wyrzutem sumienia Żydów. I to dlatego są przez nich nienawidzeni i oskarżani o antysemityzm. Tym sposobem Żydzi chcą zamknąć chrześcijanom usta i zmusić ich do milczenia, do zaprzestania głoszenia Chrystusa Pana.
Po drugie, prawdą jest, że to Żydzi skazali i zabili Jezusa Chrystusa rękami Piłata i żołnierzy rzymskich, którzy byli jedynie narzędziami w rękach żydowskich oprawców. 
Po trzecie, nikt poważny nie oskarża wszystkich Żydów za tę popełnioną przez nich zbrodnię, tym bardziej chrześcijanie tego nie robią. Podobnie, nikt poważny nie doszukuje się antysemityzmu tam gdzie go po prostu nie ma. W przeciwnym razie chrześcijańscy goje nie czciliby Jezusa Chrystusa i Jego Matki Maryi dziewicy i nie słuchaliby nauk Apostołów Jezusa, którzy prawie wszyscy byli Żydami. Sam ten fakt pokazuje, że chrześcijanie nie są żadnymi antysemitami. 
Po czwarte, mówienie przez chrześcijan o tym, co spotkało Jezusa Chrystusa i Jego Apostołów z rąk Żydów nie jest żadnym antysemityzmem, a jedynie stwierdzeniem faktów. To przecież nie Midianici, nie Samarytanie, nie Filistyni, nie Arabowie tłumnie obrzucali Jezusa Chrystusa bluźnierstwami, nie oni Go opluwali i nie oni prowadzili Go na golgotę, ale robili to właśnie Żydzi. To Żydzi wydali na Niego wyrok śmierci, tłumnie krzycząc do Piłata aby uwolnił Barabasza a skazał Jezusa Chrystusa niewinnego. I zakłamywanie faktów niczego tu nie zmieni, ani tym bardziej niczego nie zmieni jakiś wymyślony przez Żydów antysemityzm chrześcijan. Nic nie jest w stanie przykryć tej ich zbrodni.
To nie chrześcijanie prowadzą walkę bratobójczą z Arabami i z innymi narodami Bliskiego Wschodu będącymi również Semitami, ale robią to Żydzi właśnie. Żydzi, którzy i tym razem posługują się w tym swoim zbrodniczym procederze, niejednokrotnie gojami, czyli narodami niesemickimi niestety. Traktują te narody jako swoje narzędzia do wykonywania brudnej roboty za nich i dla nich, bo z jakiegoś powodu ubzdurali sobie, że goje są po to, aby umierać za nich, za Żydów. 
Dlaczego Żydzi to robią? 
Ja myślę, że powód jest jeden, może dwa, mianowicie taki, żeby nikt nie mógł oskarżyć Żydów o bratobójstwo i w ogóle o jakąkolwiek zbrodnię na narodach, których to zbrodni, jednak Żydzi są często, nie tylko autorami ale i wykonawcami, ponieważ to nie narzędzie jest zabójcą, lecz ten kto tym narzędziem się posługuje. Żydzi są mistrzami w stosowaniu zasad: "Dziel i rządź" i "Cel uświęca środki". Są to kolejne narzędzia niezwykle skuteczne w ich rękach. Drugim powodem może być ich chorobliwa skłonność do odgrywania przed światem wiecznych ofiar "antysemityzmu", który de fackto i moim zdaniem, nie istnieje, a na którym Żydzi robią niezły biznes. 
A jeżeli jednak istnieje, to warto byłoby się zastanowić nad przyczyną jego zaistnienia, ponieważ trudno jest historycznie udowodnić niewinność i świętość Żydów wiecznie oskarżających gojów, a nawet całe narody o "antysemityzm". Życie uczy, że nic nie dzieje się bez przyczyny i, że najgłośniej krzyczy: "Łapać złodzieja!", sam złodziej, wskazując przy tym palcem na niewinnego. 

Chrześcijanie mają coś więcej niż mają inni ludzie (?)

 

Oto my, chrześcijanie poznaliśmy i znamy myśl Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Cytuję 2 List Piotra 1, 20-21:
"To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili Boga święci ludzie." - koniec cytatu.
W 1 Liście do Koryntian 12,3 czytamy, cytuję:
"Otóż zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: <<Niech Jezus będzie przeklęty!>>. Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: <<Panem jest Jezus>>." - koniec cytatu.
W tym samym Liście 2,10-16 Apostoł Paweł mówi, cytuję:
"Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha [Bożego], przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy [pozbawiony łaski] bowiem, nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy." - koniec cytatu.
Z kolei w Liście do Rzymian 5,5 czytamy, cytuję:
"A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych [chrześcijan] przez Ducha Świętego, który został nam dany." - koniec cytatu.
Dalej, w Liście do Rzymian 5-13 św. Paweł zapowiada, cytuję:
"Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha - do tego, czego chce Duch. Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha - do życia i pokoju. A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna. A ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.
Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała - będziecie żyli." - koniec cytatu.
W Liście do Rzymian 16,25-27, Paweł kontynuuje, cytuję:
"Temu, który ma moc utwierdzić was
zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jezusa Chrystusa,
zgodnie z objawioną tajemnicą,
dla dawnych wieków ukrytą,
teraz jednak ujawnioną,
a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga
wszystkim narodom obwieszczoną,
dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze,
Bogu, który jedynie jest mądry,
przez Jezusa Chrystusa,
niech będzie chwała na wieki wieków! Amen." - koniec cytatu.
Natomiast w Liście do Hebrajczyków 10,12-18 czytamy, cytuję:
"Ten [Jezus Chrystus] przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. Jedną bowiem ofiarą [z samego siebie] udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęceni. Daje nam zaś świadectwo Duch Święty, skoro powiedział:
Takie jest przymierze, które zawrę z nimi
w owych dniach, mówi Pan:
dając prawa moje w ich serca,
także w umyśle ich wypiszę je.
A grzechów ich oraz ich nieprawości
więcej już wspominać nie będę.
Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy." - koniec cytatu.
I jeszcze jedne cytat z Apokalipsy św. Jana 22,17, cytuję:
"A Duch [trzecia Osoba Boska] i Oblubienica [Kościół] mówią:
<<Przyjdź!>> [Przyjdź Panie nasz!]
A kto słyszy niech powie:
<<Przyjdź!>>
I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie,
Kto chce, niech wody życia darmo zaczerpie." - koniec cytatu.

I tak! Chrześcijanie mają coś więcej niż mają inni ludzie, mają bowiem Ducha Boga, którego otrzymali na chrzcie. Duch Boga pozwala im rozumieć to, czego innowiercy, bądź ludzie niewierzący nie mogą zrozumieć ani nawet pojąć. Pozwala im rozumieć Słowo Boga, a zatem samego Boga. Tym sposobem objawia im się prawdziwa Mądrość. Chrześcijanie są jednocześnie w pełni ludzcy i nieskończenie obdarowani, ponieważ znając Boga, mają udział w Jego chwale. Jest o tym mowa w Ew. św. Jana 17,22-24, cytuję:
"I także chwałę, którą Mi [Jezusowi] dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę Moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata." - koniec cytatu. 
A w 1 Liście Jana 5,13 czytamy, cytuję:
"O tym napisałem do was,
którzy wierzycie w Imię Syna Bożego [Jezusa Chrystusa],
abyście wiedzieli,
że macie życie wieczne." - koniec cytatu.

piątek, 3 kwietnia 2026

Dwa tysiące lat mija, a Jezusa obietnica o Jego powtórnym przyjściu ciągle niespełniona (?)

 


W moim życiu Jezus jest obecny, zgodnie z Jego obietnicą, że będzie z nami aż do skończenia świata. Zaproś Go, to i do Ciebie przyjdzie.

Polska to polskość, a polskość to dusza narodu, jego korzenie (?)

 

W filmiku zapodanym przez "Głos Polskiej Historii", zatytułowanym "Dlaczego Polskę tak trudno podbić?", usłyszałam słowa o Polsce i polskości, które mnie zastanowiły. Zatem pozwolę sobie je zacytować i dodać do nich swoje trzy grosze. Cytuję: 
"Polska to nie jest terytorium. Polska to nie jest rząd ani armia. Polska to jest sposób bycia, myślenia, pamiętania. Polska to jest coś, co nosi się w sobie i co można przekazać dziecku bez żadnych dokumentów, bez żadnych oficjalnych aktów, bez żadnych pieczęci z godłem. Właśnie dlatego żaden najeźdźca nigdy nie zdołał Polskę podbić na trwałe. Można zająć teren, można rozmieścić garnizony, można zmienić nazwę na mapie, ale nie można wejść do polskiego domu i zabrać z niego polskość." - koniec cytatu. 

Dlatego teraz, nasi wrogowie, którzy nigdy nie zrezygnowali z Polski, nauczeni doświadczeniem, zaczęli walkę z polskością od niszczenia Kościoła. Wydaje im się, że tą drogą zdołają pokonać i znieść już na zawsze Polskę z mapy świata, a polski naród zniszczyć zabijając w nim wiarę w Boga, katolicką wiarę, dzięki której to wierze przetrwaliśmy wszystkie historyczne kataklizmy. 
I wiecie co? 
I niech im się to wydaje, a my Polacy nadal róbmy swoje, żyjmy i kochajmy tak, jak tylko my potrafimy to robić, żyjmy i kochajmy po polsku.

czwartek, 2 kwietnia 2026

Nowe Przymierze

 

Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, Syn Człowieczy, nowy Adam, tworzy swój nowy lud wybrany nie z jednego tylko narodu, lecz spośród wszystkich narodów, ludów, języków i pokoleń. Tym nowym ludem wybranym Boga są chrześcijanie - duchowy Izrael. Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, wyprowadził swój nowy lud wybrany z niewoli grzechu, którą symbolizowała niewola egipska Izraela cielesnego. 
Księga Jeremiasza 31, 31-34 zapowiada to ogromne wydarzenie, wydarzenie na miarę wszechczasów tymi słowami, cytuję:
"Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana -
kiedy zawrę z domem Izraela < i z domem judzkim >
nowe przymierze*.
Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, 
kiedy ująłem ich za rękę, 
by wyprowadzić z ziemi egipskiej.
To moje przymierze złamali*,
mimo, że byłem ich Władcą -
- wyrocznia Pana.
Lecz takie będzie przymierze,
jakie zawrę z domem Izraela*
po tych dniach - wyrocznia Pana:
Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa
i wypiszę na ich sercu*,
Będę im Bogiem,
oni zaś będą Mi narodem.
I nie będą się musieli wzajemnie pouczać
jeden mówiąc do drugiego:
"Poznajcie Pana!"
Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego
poznają Mnie - wyrocznia Pana,
ponieważ odpuszczę im występki,
a o grzechach ich nie będę już wspominał." - koniec cytatu.

Bogu niech będą dzięki!
......................
*"To moje przymierze złamali" - chodzi o stare przymierze Boga z Izraelem. Żydzi nie wytrwali w tym przymierzu jakie Bóg zawarł z nimi, dlatego i Bóg przestał dbać o nich. Donosi o tym List do Hebrajczyków 8,9, cytuję:
"Ponieważ oni nie wytrwali w Moim przymierzu,
przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan." - koniec cytatu.
*z domem Izraela" - chodzi o nowy, duchowy Izrael, nowy lud - o chrześcijan, który to lud, Bóg wybiera sobie z pośród wszystkich narodów, ludów, pokoleń i języków, również z pośród Żydów.
*"Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu" - obrzezanie serc nowego duchowego Izraela - chrześcijan. Chrześcijanie nie podlegają już Prawu Mojżeszowemu, które Jezus Chrystus wypełnił i zastąpił miłością. Cytuję z Ew. wg. św. Mat. 7,12:
"Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy." - koniec cytatu.
Nie chcemy być krzywdzeni, nie krzywdźmy. Chcemy być kochani, kochajmy i to nawet naszych wrogów.
*"nowe przymierze" - Bóg, zawiera nowe przymierze z ludźmi przez Jezusa Chrystusa i pieczętuje je przelaną krwią Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Zawiera je z nami podczas ostatniej wieczerzy. Jezus mówi do swoich uczniów, cytuję z Ew. wg. św. Łuk. 22,19-20 :
"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: "To jest Ciało Moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!" Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi Mojej, która za was będzie wylana." - koniec cytatu.

W Liście do Hebrajczyków 8,13 czytamy co następuje, cytuję:
"Ponieważ zaś mówi [Bóg] o nowym [przymierzu], pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia." - koniec cytatu.
I tak, nie stare, a nowe przymierze Boga z ludźmi obowiązuje nowego, duchowego Izraela - chrześcijan, które Bóg zawarł z nimi przez przelaną na krzyżu Krew swojego Syna Jednorodzonego Jezusa Chrystusa.

środa, 1 kwietnia 2026

Biedni bogaci (?)

 

Bogatych ludzi cechuje znudzenie i pustka, której niczym nie mogą wypełnić. Życie staje się dla nich zwyczajną nudą, stąd tacy ludzie jak Epstein znajdują swoje miejsce pośród nich. Całe te elity, to są bardzo biedni ludzie po mimo ich bogactwa. 
Nie ma czego im zazdrościć, tym bardziej nie ma czego podziwiać.

wtorek, 31 marca 2026

Diagnoza Polski, z którą ja się nie zgadzam (?)

 

I dokąd w końcu ten europejski romantyzm skierowany na uczucia mające dopełnić zimny intelekt oświeceniowy doprowadził Europę, Panie profesorze T. Gadacz?
 
Polski romantyzm, chociaż, jak Pan twierdzi, nie przeszedł przez oświecenie i przez to stał się romantyzmem emocjonalnym [emocje to też jest dar Boży], okazał się, w gruncie rzeczy, być siłą napędową narodu polskiego - tak uważam. 
Dzięki tej sile, naród ten przetrwał wszystkie kataklizmy jakie go spotkały na przestrzeni jego dziejów. Przetrwał jeszcze bardziej wzmocniony i wzbogacony mądrością zdobytą z przeżytych doświadczeń. Dlatego, moim zdaniem, różnica między romantyzmem uczuciowym a romantyzmem emocjonalnym jest nie taka, że uczucia intencjonalnie skierowane są na innego jako życzliwość, grzeczność, szacunek, uznanie, czy przyzwoitość, a emocje są zaburzające - chociaż też. Różnica ta jest taka, że romantyzm uczuciowy z jego cechami, które Pan wymienił i bez emocji, według mnie, rodzi człowieka "ciepłe kluchy", czyli rozmamłanego, zagubionego, nieudacznika, który bez psychologa jednego kroku nie potrafi zrobić. Z kolei, romantyzm emocjonalny, który przecież nie wyklucza cech romantyzmu uczuciowego lecz je wzbogaca o właśnie emocje, rodzi człowieka, który łączy w sobie cechy jednego i drugiego romantyzmu, człowieka silnego, chociaż nie pozbawionego uczuć i to tych z najwyższej półki. 
Nie zgadzam się też z Panem w tym, że podejrzliwość, zawiść, nienawiść dominują polską sferę społeczną. Przepraszam bardzo, ale to są tysiąc razy powtarzane kłamstwa, stereotypy o Polakach, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Czy to się komu podoba czy nie, to kłamstwo nie zmieni swojej natury, nie przestanie być kłamstwem tylko dlatego, że powtarzane jest nawet i dziesiątki tysięcy razy. Kłamstwo pozostaje kłamstwem. 
Polska polityka nie jest też żadnym dowodem na te, ponoć dominujące w Polsce, negatywne cechy romantyzmu emocjonalnego, które, Pana zdaniem, zrodziły Polaka podejrzliwego, zawistnego i nienawistnego (?), przeciwnie polska polityka jest żywa, dynamiczna, rodząca sprzeczki, ale i prowadząca do rozkwitu Polski w przeciwieństwie do uśpionych romantyzmem uczuciowym polityk świata zachodniego, który na naszych oczach prowadzi do już bardzo widocznej samo destrukcji. 
Nie ma więc nic złego, moim zdaniem, w tym, że Polacy nauczeni swoją trudną i bolesną historią stali się bardziej emocjonalni, a przez to i podejrzliwi. Gdy kierowali się w swojej historii romantyzmem uczuciowym, bo kierowali się takim, gdy przyjmowali z grzeczności u siebie i do siebie, i bezkrytycznie, różnych obcych wraz z ich modami i wariacjami, kierując się tylko uczuciami, stali się łatwym łupem dla otaczających ich drapieżników. Drapieżników, którzy jakoś w stosunku do Polaków zapominali o swojej przyzwoitości, życzliwości, grzeczności i o szacunku drugiego człowieka. Właśnie takiego rezultatu możemy teraz oczekiwać w Europie zachodniej, którą tak bardzo Pan podziwia za jej romantyzm uczuciowy. Polacy wyciągnęli lekcję z historii, z własnych błędów, ba! Polacy wiele zdołali się nauczyć na cudzych błędach i nadal się uczą w czym pomagają im właśnie ich emocje połączone z uczuciami.
Widzi Pan, wszystko ma swój czas i na wszystko jest odpowiedni czas. Tego uczy Polaków nie tylko historia, ale i ten ich, jak Pan się wyraził, "sos religijny" - cokolwiek to znaczy, ponieważ i w moim przekonaniu, Kościół Katolicki i wiara Polaków w Boga już nie raz i nie dwa uratowała nie tylko Polskę, ale i całą Europę, co też potwierdza historia. Ta katolicka wiara Polaków uratowała Europę przed np. islamem, potopem szwedzkim, faszyzmem niemieckim, czy też komunizmem sowieckim. Powiem tak i z całym szacunkiem: 
Dawno już nie słyszałam tyle powtarzanych jak mantra stereotypów, żeby nie powiedzieć kłamstw o Polakach, użytych w jednym, jedynym wywiadzie. I mam wrażenie, Panie profesorze, że to nie Polacy mają problem ze swoimi głowami i z ciągle "siedzącą w nich" Rosją, ale Pan ma jakiś problem z oderwaniem się od tych stereotypów o Polakach funkcjonujących w świadomości społeczeństw, tak zachodnich jak i wschodnich od czasów zaborów, a nawet jeszcze wcześniejszych. Stereotypów, które ukute zostały przez od zawsze wrogich Polsce i Polakom zawistnych i nienawistnych sąsiadów. Tych co to okupowali Polskę, ale Pana zdaniem tych, którzy są tacy "życzliwi", "grzeczni", pełni "szacunku i uznania" dla drugiego człowieka, są tacy "przyzwoici" (?), bo wyrośli na romantyzmie uczuciowym, a nie jak ci "cwani" Polacy na zaburzających emocjach. 
Gdy nawet profesorowie ulegli tej hipnozie, tym kłamstwom wmawianym Polakom, to nie dziwi mnie, że te stereotypy tak bardzo przylgnęły do Polaków, że ciągle dają wiarę tym opowiadanym im bajkom o nich samych, o tym, jakimi to "złymi", "cwanymi", "nieżyczliwymi" i jakimiś tam jeszcze innymi anty "mitami" Polacy są. Pan z wąsikiem, słynny akwarelista, dodałby jeszcze: "brudasy" i "świnie". (sic!) 
Hallo! Pobudka! 
Polacy nie są ani gorszymi, ani lepszymi ludźmi od innych ludzi! Są zwyczajnymi ludźmi jak wszyscy inni, różnią się może od co niektórych umiłowaniem swojej Ojczyzny i rodziny, wiarą w Boga, pracowitością, nie cwaniactwem a pomysłowością, zdyscyplinowaniem i solidnością, ale to, i moim skromnym zdaniem, są Polaków zalety, a nie wady. To dzięki tym zaletom właśnie Polacy nawet przygnieceni do ziemi, w końcu zawsze się z niej podnoszą. I Bogu dzięki niech będą za to!
 
Pozdrawiam.

Czy Niemcy chcą obalić Prezydenta Nawrockiego?

 

Niemcy niech lepiej obalą samych siebie, a Europie ulży.

Pan Prezydent Karol Nawrocki dba o interesy Polski przede wszystkim, co jest jak najbardziej prawidłowe i naturalne. Każda głowa, każdego państwa powinna to robić, powinna przede wszystkim dbać o interesy swojego kraju i narodu, a nie jedynie o interesy Niemiec "miłościwie" nam panujących w UE. Nie przypominam sobie ogólnoeuropejskich wyborów, w których Europejczycy oddawaliby swój głos na Niemcy. 
Zatem, to, że głowy państw członkowskich UE mają na uwadze i dbają przede wszystkim o interesy swoich państw nie powinno dziwić Niemiec, ani tym bardziej ich przerażać. Tym bardziej, że Niemcy również stawiają na pierwszym miejscu swoje własne, niemieckie interesy ponad interesy państw członkowskich UE. I robią to w sposób bezwzględny, nie przejmując się faktem, że same nie szanują demokracji, za której "łamanie" oskarżają innych.
W tej sytuacji, takie tanie chwyty, jak oskarżanie, w tym wypadku, Polski o brak demokracji w Polsce tylko dlatego, że Polska ośmiela się powiedzieć Niemcom NIE, bądź upominać się u Niemiec o reperacje wojenne za zniszczenie przez Niemcy Polski i wymordowanie milionów Polaków podczas II wojny światowej, takie oskarżanie Polski przez Niemcy o brak demokracji, jest co najmniej nie na miejscu. Tym bardziej, nie na miejscu jest ekonomiczne szantażowanie Polski z tego powodu.

Po ataku na Iran, Żydzi płaczą, że jest im źle (?)

 

A kiedy Żydzi tego nie robili? 
Kiedy nie płakali, że jest im źle? 
Kiedy nie oskarżali wszystkich wokół o nienawiść do nich? 
Czy jest ktoś, kto pamięta taki cud, taki chociażby jeden dzień, w którym Żydzi by nie narzekali na wszystkie narody, że za mało kochają Żydów?
No właśnie!
Ja takiego dnia nie pamiętam.

sobota, 28 marca 2026

Zełeński uderza w NATO, oczywiście obwinia za to Putina (?)

 

Nie jestem zaskoczona ani Zełeńskim, ani jego sojusznikami. Zachodni sojusznicy zawsze w końcu zdradzają tych, którzy im uwierzyli, zwłaszcza Słowian, których uważają za naiwnych, żeby nie powiedzieć głupich. Wojny, to jest ich biznes, w który zawsze wciągają naiwne narody aby je później zdradzić i, biznes który zawsze prowadzą na ziemiach zastępczych. 
A Zełeński? 
No cóż, od samego początku tej wojennej awantury na Ukrainie na koszt UE, czyli na koszt podatnika, piszę, że Europejczycy nie rozpoznają swojego prawdziwego wroga. Przy czym, nie mówię, że przywódcy UE nie mają tej wiedzy. Moim zdaniem są w jej posiadaniu i to od samego początku tej ukraińskiej zawieruchy, której sami są reżyserami. 
Liczyli na dalsze rozszerzenie się NATO i UE dalej na Wschód, dlatego bezrefleksyjnie i w nadmiarze finansowali tę wojnę na ukraińskiej ziemi i Zełeńskiego zadłużając Europejczyków po same uszy, a Ukraińców traktując jak święte krowy. Liczyli i przeliczyli się! 
Nie wzięli pod uwagę, że Rosja z Putinem na czele będzie się, tym razem, tak skutecznie bronić, że Putin to nie zapijaczony Jeltsin, ani naiwnie ugodowy Gorbaczow. Nie przypuszczali, że to ich przedsięwzięcie potrwa aż tyle lat i w sumie, zamiast przynieść im spodziewane korzyści, przyniesie same straty. Zatem, ich sztuka teatralna pod tytułem "Rosja napadła na Ukrainę" okazała się być kompletną klapą. Kopali dół pod Rosją i sami w ten dół wpadli. 
Tak to się zazwyczaj kończy, że: "Chciwy zawsze dwa razy traci" - głosi stare, mądre przysłowie.

Oburzający list episkopatu (?)

 

Dokładnie tak, Panie Lisicki, ja również uważam, że każdy katolik powinien na ten list zareagować tak gwałtownie, jak Pan Jezus Chrystus zareagował w świątyni na handlarzy i bankierów, którzy zamienili ją w targowisko.
List episkopatu do wiernych jest nie tylko oburzający, ten list obnaża hipokryzję, a nawet brak wiary kardynała Grzegorza Rysia i biskupów Kościoła Katolickiego. Nie można bowiem dwóm panom służyć jednocześnie. Albo kardynał Ryś i biskupi są wyznawcami chrześcijaństwa, albo judaizmu. Powinni się zdecydować, ponieważ stanie w rozkroku grozi upadkiem. 

piątek, 27 marca 2026

Czy Biblia spadła w całości prosto z nieba?

 

Żaden chrześcijanin nie wierzy, że Biblia spadła prosto z nieba w całości. Chrześcijanie wiedzą, że Biblia była spisywana przez różnych ludzi, w różnych okresach czasowych pod natchnieniem Ducha Świętego.
Ktoś, kto twierdzi, że Biblia spadła w całości z nieba pomylił Biblię z Koranem, świętą księgą muzułmanów. To oni wierzą, że Koran spadł prosto z nieba w całości.

czwartek, 26 marca 2026

Życie (?)

 

Sama wiara jest cudem i dlatego człowiek po przez wiarę może czynić cuda. Bóg stworzył człowieka na podobieństwo swoje, czyli jako inteligentnego kreatora, dlatego człowiek mający wiarę maleńką jak ziarenko gorczycy może czynić cuda, nauczał Jezus Chrystus. 
Poza tym, Bóg stwarzając życie zadbał i o to, aby życie rodziło życie, aby nieustannie się odnawiało i przez to trwało. Powiedział aby wszystko rozmnażało się według swojego gatunku, a ludziom, żeby się rozmnażali, zaludniali ziemię i czynili ją sobie poddaną. I tak właśnie się stało i nadal tak się dzieje. Życie rodzi życie i tak bez końca. Gatunki trwają i trwać będą tak długo, jak długo Bóg, źródło życia będzie podtrzymywał życie, które stworzył. Będzie trwać tak długo, jak długo trwać będziemy w Bogu, który jest życiem, lub będzie trwało tak długo, aż Bóg zdecyduje inaczej. 
Człowiek został stworzony przez Boga w ciele fizycznym, materialnym, został ożywiony tchnieniem Boga, czyli duchem Bożym i stał się duszą wcieloną. Zarazem, spodobało się Bogu Ojcu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu Bogu stworzyć człowieka na podobieństwo swoje, co znaczy, że człowiek nosi w sobie obraz Boga. Jest istotą inteligentną, jest kreatorem, potrafi kochać i posługiwać się mową, czyli słowem. 
W świecie widzialnym, fizycznym, istniejemy jako istoty fizyczne, dlatego też gdy umieramy, to umieramy tylko jako istoty fizyczne, czyli umiera nasze fizyczne ciało, a nie dusza, nie duch, który jest Bożą, a zatem nieśmiertelną cząsteczką w nas. Umiera więc nasze ciało, lecz nie my, nie dusza z duchem, którą jesteśmy. My, już jako uwolnione z ciał fizycznych dusze/istoty duchowe ciągle żyjemy, żyjemy w świecie duchowym, który istnieje równolegle do znanego nam świata materialnego. Śmierć naszego ciała fizycznego zatem, jest odłączeniem się naszej duszy z duchem od tego ciała, jest naszym przejściem ze świata materialnego do świata duchowego. Nasze martwe fizyczne ciało obraca się w proch, wraca do ziemi skąd zostało wzięte podczas stwarzania przez Boga pierwszego człowieka.

Prawda to czy fake news?

 

Zełeński to nie tylko skorumpowany prowokator tak NATO jak i Rosji, to jest zdrajca Ukraińców, który dba jedynie o swój tyłek i o tron na którym siedzi. Dlatego właśnie potrzebna jest mu wojna i ciągle ogłaszane przez niego wątpliwe sukcesy. 
Przykładem może tu być, ta niby przeprowadzona na rosyjski terminal naftowy w Pomorsku akcja przy udziale trzystu dronów (?) zadających cios rosyjskiemu poczuciu bezpieczeństwa. Dym unoszący się nad rosyjskimi instalacjami jest widoczny na filmiku, ognia pochłaniającego zyski z ropy, które finansują machinę wojenną Putina nie widać, nie widać też zniszczeń wokół, nie ma żadnych rozwalonych urządzeń, więc podejrzewam, że te zdjęcia nie mają nic wspólnego z prawdą, a bardzo wiele z ukraińską wojenną propagandą.

wtorek, 24 marca 2026

Technologia nas zabija (?)

 

Dokładnie tak, gdy się jej nadużywa. Technologia działa jak narkotyk, wpierw uzależnia, potem okrada ze wszystkiego, a następnie zabija.

Będzie niewolnictwo (?)

 

Niewolnictwo jest i to od bardzo dawna, ponieważ tak naprawdę nigdy nie przestało istnieć. To co się zmieniło to nazwa; dawniej niewolnik, dzisiaj robotnik. Różnica polega na tym, że dawniej niewolnik był robotnikiem z przymusu, jednak za wikt i dach nad głową, co jego pan musiał mu zapewnić, dzisiaj robotnik jest niewolnikiem z własnej woli, ponieważ sam musi zarobić na swój wikt i dach nad głową, gdyż jego pan (pracodawca) zmądrzał i obniżył swoje koszty przerzucając je na robotnika, czyli współczesnego niewolnika. 
W rezultacie tej reformy, robotnik dalej jest jedynie wykorzystywanym, biednym niewolnikiem, a pan czerpiący korzyści z pracy niewolnika jak miał się dobrze i żył w przepychu, tak nadal, dzięki pracy współczesnego niewolnika (robotnika) ma się dobrze i żyje w przepychu, a nawet żyje jeszcze lepiej.

Umowa handlowa Ursuli von der Leyen z Australią (?)

 

To babsko w ogóle nie myśli! 
W Europie wprowadza zielony ład, wręcz terroryzuje nim Europejczyków, jednocześnie chce sprowadzać żywność z drugiego końca świata (?), tak jakby nie rozumiała (?), że transport, czym by się on nie odbywał zostawia za sobą ogromny ślad węglowy, z którym to śladem ponoć ta hipokrytka jedna, "ratowniczka" natury walczy (?). 
Jeżeli hipokryzja ma jakieś imię, to brzmi ono Ursula von der Leyen.
Poza tym, trwają wojny, to tu to tam, również na oceanach, morzach, na drogach wodnych i w zatokach, o czym pani hipokryzja nie może nie wiedzieć. Zatem, podpisując żywnościowe umowy handlowe z Australią czy też z Ameryką Południową (Mercosur) świadomie i z premedytacją naraża ona Europejczyków na możliwy brak żywności w niedalekiej już przyszłości, a zatem naraża Europejczyków na głód. A to już jest nie tylko działalność kryminalna, ale jak najbardziej zbrodnicza.

niedziela, 22 marca 2026

Kardynał Grzegorz Ryś zaprasza katolików do synagogi (?)

 

Kardynał Grzegorz Ryś błądzi sam, zwodzi katolików i zamyka drogę do zbawienia Żydom, którym nie głosi Jezusa Chrystusa, zamiast, utrzymuje on Żydów w ich przekonaniu, a więc kłamstwie, że jakoby judaizm jest równoległą wiarą do chrześcijaństwa, a nawet jedyną wiarą prowadzącą ku zbawieniu. 
Tym czasem, bez poznania i przyjęcia Jezusa Chrystusa nie ma zbawienia. Dlatego też nie ma zbawienia poza Kościołem. Zatem nie ma go i w synagodze, do której odwiedzenia kardynał Ryś tak bardzo namawia katolików. (?) 
Katolicy nie mają po co iść do synagogi kardynale Ryś, natomiast Żydzi, tak jak wszyscy inni ludzie potrzebują Jezusa Chrystusa do zbawienia, potrzebują poznać prawdę. 
Jak mają oni tę prawdę poznać, jeżeli nawet kardynałowie Kościoła im jej nie przybliżają z jakiejś fałszywej obawy o urażenie żydowskich uczuć, bądź z obawy, że zostaną posądzeni o antysemityzm, który de facto, nie istnieje?
Dlaczego tak uważam?
Ponieważ patrząc na antysemityzm oczami wiary, widzę w nim jedynie podpowiedziane Żydom, niby dla ich ochrony (?), narzędzie szatana, zabójcy i kłamcy, którym to narzędziem zamyka on Żydom drogę do poznania prawdy o tym, którego oni odrzucili i zabili, o Jezusie Chrystusie, który przecież również i za nich, za ich zbawienie oddał swoje życie. Mało tego, Jezus Chrystus zanim skonał, z krzyża wybaczył swoim oprawcom, z miłością i w trosce o nich zawołał do Boga Ojca, cytuję z pamięci:
"Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą co czynią." - koniec cytatu.
Antysemityzm zatem i moim zdaniem, stał się pułapką z podszeptu szatana zastawianą przez Żydów na samych siebie, stał się murem, którym odgrodzili się oni, świadomie bądź nieświadomie, od poznania Boga Prawdziwego, którego objawił ludzkości Jezus Chrystus w sobie. 

Komisarz EP pokazał, że jest zwyczajnym chamem (?)

 

Niemcy po hebrajsku znaczy Aszkenazim. Aszkenazim to Żydzi. Zatem na jedno wychodzi, czy to Niemcy czy Żydzi, jedni i drudzy pałają nienawiścią do tego katolickiego, polskiego narodu. Jedni i drudzy nienawidzą Polaków dlatego, że Polacy są wyrzutem ich sumienia. Niemcy wywołali II wojnę światową, napadli Polskę, rabowali i mordowali Polaków, a Żydzi, co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, nienawidzą Polaków dlatego, że Polacy ratowali ich życie w czasie II wojny światowej i ukrywali ich przed niemieckimi faszystami i zbrodniarzami z narażeniem życia własnego i życia swoich rodzin. 
Niemcy uważają siebie za nadludzi, a Żydzi uważają siebie za naród wybrany przez Boga, co katolicy podważają. Jednych i drugich EGO jest zatem tak wybujałe, że sięga kosmosu, a może nawet jeszcze dalej. Jak więc jakiś tam Polak, nawet gdy jest on europosłem, śmie mieć własne zdanie na ich czy jakikolwiek inny temat, a tym bardziej śmie mówić prawdę o jednych, czy drugich? Jak w ogóle może im cokolwiek wytknąć, czy też ich w czymś pouczyć? 
Jeszcze nie doszło do federalizacji UE (czytaj: do powstania IV rzeszy niemieckiej), a Niemcy już każą Polakom zamykać "mordy", że zacytuję komisarza PE, który odezwał się do polskiego europosła, Pana Grzegorza Brauna, słowami:
"Zamknij mordę." - koniec cytatu. 
Pomyślcie teraz, co będzie działo się w Polsce gdy Niemcy osiągną swój cel i przekształcą UE w swoją wymarzoną IV rzeszę niemiecką? 
Czy nie będzie to aby dla Polaków powrót do czasów okupacji Polski przez Niemcy z lat 1939/1945? 
Czy ci europosłowie niby reprezentujący Polskę w Europarlamencie, a klaszczący Niemcowi za to, że zachował się wobec Pana europosła Brauna w sposób haniebny, chamski, niegodny komisarza PE, nie rozumieją tego kogo oklaskują i za co? 
Czy zamiast stanąć murem za Panem Braunem, ponieważ nie powiedział on niczego, co nie jest zgodne z prawdą, po prostu pokazali swoim entuzjastycznym oklaskiwaniem zwyczajnego niemieckiego chama, kim tak naprawdę są i komu służą? 
Wstyd i hańba, tak dla tego niemieckiego chama pełniącego funkcję komisarza PE, jak i dla tych polskich europosłów, którzy chamowi przyklaskiwali. Wstyd i hańba! 
Prawda jaka jest, każdy widzi! 
Prawdy i tak nikt nie jest w stanie uciszyć ani przykryć! 
Prawda sama się obroni na pohybel wszystkim kłamcom!

Nie do wiary! (?)

 

Donald Tusk to przecież kłamca numer jeden w Polsce. To nie do wiary, że jest jeszcze ktoś w tym kraju, kto mu wierzy.

UE nie jest państwem (?)

 

Po pierwsze, po drugie i po trzecie, UE nie jest państwem, jest natomiast unią państw tworzoną przez wiele suwerennych państw narodowych, a to jest zasadnicza różnica. Proszę więc nie posługiwać się kłamstwem, że jakoby UE była państwem. Kłamstwo powtarzane nawet tysiąc razy i tak będzie jedynie kłamstwem.

sobota, 21 marca 2026

Wiara i nauka (?)

 

Papież Jan Paweł II powiedział, cytuję:
"Wiara i nauka, są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku poznaniu Prawdy." - koniec cytatu.

Bóg i aniołowie spożywali mięso (?)

 

Jeżeli chodzi o spożywanie mięsa, to już w Ks. Rodz. 18,8 jest mowa o tym, że Bóg razem z dwoma aniołami, którzy odwiedzili Abrahama, ugoszczeni przez niego jedli przyrządzone cielę, cytuję: 
"Po czym wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem." - koniec cytatu.
Całe to jadło, raz, że było niekoszerne, to dwa, mięso jadł Bóg z aniołami razem z serem - twarogiem. Dlaczego zatem, dzisiejsi cieleśni potomkowie Abrahama, Żydzi, nie mieszają, nie stawiają na stół obok siebie mięs i serów?

Chrześcijaństwo po prostu przerosło Nietzschego (?)

 

Nietzsche, moim zdaniem, to był biedny człowiek, który oszukiwał samego siebie twierdząc, że wiara ogranicza i zniewala człowieka. Jego twierdzenie, że wiara to słabość jest również nieprawdziwe, jest oparte na jego subiektywnych przeżyciach i odczuciach z dzieciństwa, na jego wyborze aby nie wierzyć w coś co, jak przypuszczam, całkowicie go przerastało. 
Dlatego właśnie do określenia wiary użył on odwrotności; nazwał wiarę słabością, podczas gdy wiara jest siłą, czy kto chce w to wierzyć czy nie i to potężną siłą. Siłą, która jednych buduje, drugich rujnuje. Buduje tych, którzy prawdziwie wierzą, wzrastają w Bogu i stają się dojrzałymi, odpowiedzialnymi ludźmi z wartościami, których na straganach targowych nie można kupić i z zasadami czyniącymi ich życie pełnym, sensownym i szczęśliwym. Rujnuje tych, którzy są jedynie konsumentami wiary, to znaczy, wierzącymi z przymusu, bo tego wymaga od nich środowisko w jakim żyją. Udają pobożnych lecz wyrzekają się mocy pobożności; Panu Bogu zapalają świecę, a diabłu ogarek. A jak przymus działa na człowieka, tego chyba nikomu nie potrzebuję tłumaczyć. 
Właśnie z tego powodu, wiara nie może być przymusem i nie jest nim, lecz jest świadomym własnym wyborem opartym, jak najbardziej, na wiedzy i znajomości Boga. A Boga poznajemy po przez Jezusa Chrystusa, który objawił ludzkości Boga Ojca w sobie samym. 
Pewność wiernych więc, że znają prawdę opiera się nie tylko na ich wierze, lecz również na poznaniu, czyli na wiedzy, która tę prawdę potwierdza. Chrześcijanie mający wątpliwości, czy kwestionujący w jakimś punkcie swoją wiarę, jak najbardziej poddają te swoje obawy pod przysłowiową lupę, aby z pomocą Ducha Świętego rozwiać je, bądź potwierdzić. Prawdziwa wiara nie boi się poddawania jej próbom, przeciwnie, ma odwagę stawiać im czoła. Cały rozwój duchowości, jej dojrzałość, polega na tym żeby szukać odpowiedzi na dręczące wiernych, kwestionujące ich wiarę pytania, czy też twierdzenia niewierzących.
Sam Nietzsche był siewcą wątpliwości wśród chrześcijan w nadziei, że dzięki temu zniszczy ich wiarę, a takich Nietzsche w czasach nam współczesnych jest tak wiele jak wiele jest ryb w oceanach, czyli niezliczona ilość. Trudno jest więc chrześcijanom omijać kwestionowanie prawdziwości ich wiary przez różnych mędrców myślących, że to oni są w posiadaniu prawdy absolutnej [przyganiał więc kocioł garnkowi], jak i nie brać pod uwagę, i nie rozważać nad tymi różnymi zarzutami kierowanymi pod adresem wierzących o "mylności" ich wiary. 
Zachowanie wiary jest więc nieustanną walką - jak widać, walką w pozytywnym tego słowa znaczeniu, uważam, ponieważ walka ta, paradoksalnie wzmacnia wiarę. 
Tym sposobem wrogowie chrześcijaństwa, można powiedzieć, robią przysługę chrześcijanom, ponieważ zmuszają ich do podjęcia jeszcze większego wysiłku w pokonywaniu sianych pośród nich i w nich wątpliwości przez ludzi niewierzących, co skutkuje wzrostem poznania, wiedzy, a więc i samej wiary. 
Wiara chrześcijańska nie jest przymusem, jest wolnym wyborem, a ponieważ być chrześcijaninem nie jest rzeczą łatwą, wielu odpada od chrześcijaństwa, wybiera, jak Nietzsche, świat bez Boga. Po jakimś czasie, gdy jak on przekonają się, że świat bez Boga jest niczym innym jak jedynie donikąd prowadzącą pustką, bezsensem istnienia, zamiast skruszyć się w swoim sercu, przyznać się do pomyłki i wrócić do Boga i wiary, zaczynają z wiarą i z Bogiem walczyć. Atakują i oczerniają chrześcijan, wiernych Jezusa Chrystusa, wymyślają na nich i o nich różne bzdury, nazywając je naukowymi, tylko dlatego, że okazało się, że jednak to chrześcijanie posiadają prawdę, w której Nietzsche i jemu podobni nie mogli wytrwać, ponieważ zwyczajnie ta prawda ich przerosła.

czwartek, 19 marca 2026

Niemieckie problemy rozlewają się na całą UE (?)

 

I tym sposobem UE staje się skansenem, bo już nawet nie kołchozem jakim był niegdysiejszy Sowiet.

Kraje, które mają niezbyt przychylne zdanie o Polakach (?)

 

"Jeszcze się nikt taki nie narodził, kto by wszystkim dogodził" - mówi stare przysłowie. 
To, że sąsiedzi Polski nie lubią Polaków wynika z ich kompleksów wobec polskiego narodu, a nie z powodu innych, tak zwanych "faktów". Wynika to również, jak przypuszczam, z nieczystego sumienia naszych sąsiadów, którzy historycznie napadali na Polskę, mordowali i rabowali polski naród, z czym mają dzisiaj problem. Jak dla mnie, to jest to całkowicie zrozumiałe, gdyż nie jest łatwo przyznać się do własnych błędów, uznać je i przeprosić za nie. Znacznie łatwiej jest naszym sąsiadom przykryć je różnymi pretekstami tłumaczącymi ich kompleksy wobec Polaków. 
To, że jakiś Polak zabiera komuś pracę w jakimś kraju, czy "kradnie", to są stereotypy, które nie są żadnym argumentem na to, aby wrzucać wszystkich Polaków do jednego worka, ponieważ to samo dotyczy wszystkich migrantów, bez względu na narodowość i kraj, w którym oni osiądą. Na przykład, Niemcy oskarżają Polaków o to, że kradną jakieś stare auta w Niemczech (?), tym czasem Niemcy w Polsce na stare auta nawet nie spojrzą, Niemcy w Polsce jak kradną, to od razu całą firmę, a nawet próbują zagarnąć cały kraj. I to dopiero jest kradzież.
Jeżeli chodzi o kraje oddalone od Polski, jak Norwegia, czy Holandia, to przyganiał kocioł garnkowi - chce się powiedzieć, ponieważ, tak Norwegia jak i Holandia, czy jakikolwiek inny zachodni kraj okradają Polskę z jej siły roboczej. Tak, Polacy są dla zachodnich przedsiębiorców wysoko wykwalifikowaną tanią siłą roboczą, którą ci pracodawcy wolą zatrudniać w miejsce "roszczeniowych", a "mniej wydajnych" tubylców, a także ze względu na pracowitość Polaków, ich wiedzę i nieprzeciętne zdolności. Dla firm i korporacji liczy się przede wszystkim duży zysk przy małych kosztach. 
Jest to, jak sądzę, zamierzona polityka pracy w UE, nazwana niesłusznie "wolnym rynkiem", którą to politykę politycy w porozumieniu z biznesmenami wprowadzili we wszystkich już dzisiaj krajach UE. Taką podstępną polityką zmusza się obywateli tych krajów do przemieszczania się, do opuszczania swoich ojczyzn w poszukiwaniu pracy, która pozwoli im i ich rodzinom nie tylko przeżyć, ale i żyć trochę lepiej, dostatniej niż mogliby to robić we własnych ojczyznach. Przy okazji narody się mieszają ze sobą ponieważ migrantami są przeważnie ludzie młodzi i dochodzi do odnowy genetycznej, gdyż z tych mieszanek rodzi się nowe życie, co nie jest bez znaczenia dla wielu starzejących się populacji, głównie zachodnich. I tak na przykład, Polacy migrują do krajów zachodnich, Ukraińcy migrują do Polski i również dalej na Zachód, Niemcy migrują do Szwajcarii, bądź do Austrii, i koło "fortuny" się toczy. Tak, że nie ma o czym mówić, to okradanie jest wzajemne, chociaż nie współmierne. Jest to polityka stawiająca na wędrówkę ludów, a nie jakaś tam domena jedynie Polaków. 
Poza tym i szczerze mówiąc, moim zdaniem, prawdziwymi złodziejami i reżyserami tej współczesnej wędrówki ludów, tak naprawdę, są globaliści, a narzędziem, którym się oni posługują jest stworzony przez nich system. System, który żeruje na wędrówce ludów właśnie, na kredytach i taniej sile roboczej aby jego twórcy, czyli globaliści mogli czerpać zyski nawet tam, gdzie inaczej trudno byłoby o ich uzyskanie. 

środa, 18 marca 2026

Niemcy wymyślają historię na nowo - zakłamują to, czego nie da się zakłamać

 

A czego innego można było się spodziewać po Niemcach - narodzie zbrodniarzy wojennych? 
Te wszystkie zbrodnie niemieckie wrócą do nich szybciej niż oni myślą. Tak jak Niemcy mordowali Polaków i Żydów w okupowanej przez Niemcy hitlerowskie Polsce w czasie II wojny światowej, tak już niedługo spotka Niemców to samo z rąk tych "pokojowych" ludzi, których oni do siebie zaprosili w celu ubogacenia Niemiec, którzy powoli ale skutecznie przejmują niemieckie państwo. 
"Bóg jest nierychliwy ale sprawiedliwy." - mówi stare polskie przysłowie. I dlatego nigdy nie dopuści do tego aby prawda została całkowicie pogrzebana,. 
Ja również do tego nie dopuszczę. Nie dopuszczę do tego z uwagi na tych wszystkich ludzi, byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych, niemieckiego gestapo i tych wszystkich Polaków i Polki przymusowo wysłanych przez hitlerowców - niemieckich nazistów na przymusowe roboty do nazistowskich Niemiec w latach 1939-1945, których miałam przywilej poznać osobiście. Ci ludzie byli dla mnie żywymi książkami, żywymi niezakłamanymi historiami. 
Niemcy mogą sobie wmawiać, że są w stanie zakłamać historię, głównie przed swoim narodem, że są w stanie ukryć swoje zbrodnie, których dopuścili się na narodzie polskim, czyli również na Polakach pochodzenia żydowskiego. Tak, na Polakach, ponieważ ówcześni Żydzi w Polsce byli obywatelami Polski, a więc byli Polakami. Izrael, jako państwo, wtedy jeszcze nie istniał, to i narodu żydowskiego, w dosłownym tego słowa znaczeniu, jeszcze nie było. Rozproszeni po świecie Żydzi przyjmowali obywatelstwo, a więc narodowość tych krajów, w których mieszkali. Jeżeli chodzi o Polskę z czasów II wojny światowej, Żydzi byli Polakami żydowskiego pochodzenia, nie izraelskiego, ale żydowskiego, byli ludem zaadoptowanym przez Polskę. A jeżeli zaadoptowanym, to byli dziećmi polskiej ziemi, rodzili się i żyli na niej, byli więc Polakami i dlatego śmiało mogę twierdzić, że naziści niemieccy podczas II wojny światowej w okupowanej przez nich Polsce mordowali głównie Polaków. 
Sowieci też to robili, też próbowali zakłamać historię Polski, ale i swoją własną przed Rosjanami, gdy Churchill wraz z Rooseveltem, w podzięce za ofiarną walkę z hitlerowskimi Niemcami na wszystkich frontach świata, sprzedali Polaków Stalinowi, a zatem pod sowieckie panowanie. 
Szkoła pod sowieckim butem uczyła polskie dzieci zakłamanej historii, a dziadkowie i rodzice w domu odkłamywali ją i uczyli je tej zakazanej, prawdziwej historii. To dzięki temu Polacy przetrwali jako naród 123 letnie zabory: Pruski, Ruski i Austro-węgierski, to dzięki temu niestrudzonemu wysiłkowi zadbali o to aby zarówno ich język, kultura, wiara, jak i historia przetrwały. I tym razem będzie podobnie, ponieważ Polacy, jak zwykle, zadbają o to, z Bożą pomocą. 
Pycha Niemiec ich zgubi. Ich zakłamywanie historii i zrzucanie swoich zbrodni na ofiary tych zbrodni, niemiecki brak skruchy i odmowa zadość uczynienia są niczym innym, jak zwykłym tchórzostwem niegodnym "nadludzi" za jakich Niemcy siebie uważali i nadal uważają. 
Prawda i tak przetrwa - i to jest dobra nowina.

Prawda, której nie da się już ukryć (?)

 

Dopóki Iran ma ropę, zachodni bandyci nie zostawią go w spokoju. Zawsze znajdą pretekst aby napaść i okraść ten kraj. I dotyczy to nie tylko Iranu, ale każdego innego kraju, w którym odkryto jakiekolwiek złoża naturalne, czy to ropę naftową, czy też metale ziem rzadkich, gaz, złoto, diamenty, siarkę i Bóg jeden wie co jeszcze. 
Pazerny zachodni świat żyje z rabunku, co dla nikogo już dzisiaj nie jest tajemnicą, gdyż donosi o tym historia. Zachodni świat chce wszystko kontrolować, chce innych pozbawiać ich mienia, ograniczać ich rozwój, w taki czy inny sposób zawsze chce położyć na tym co nie jest ich swoje lepkie łapska i zrobi wszystko aby wejść w posiadanie cudzej własności.

Pożyczka SAFE, której jej pomysłodawcy nie chcą brać (?)

 

Niemcy sami nie zamierzają brać pożyczki SAFE, ale Tusk Polskę koniecznie chce w to gówno wepchać. A kim jest Tusk, jak nie owczarkiem niemieckim, niemieckim sługusem wykonującym każde polecenie swojego pana?
No właśnie!
Prezydent Polski Pan Karol Nawrocki postąpił słusznie wetując tą kolejną niemiecką pułapkę finansową zastawianą na narody członkowskie UE.

Precz z IV rzeszą niemiecką, którą budują Europejczykom Niemcy pod hasłem "federalizacji Europy"!

 

Federacja Europy? 
To nie będzie żadne federacyjne państwo europejskie, do czego przekonuje Europejczyków Ursula von der Leyen, to będzie IV rzesza niemiecka, na dodatek islamska IV rzesza niemiecka, którą budują Europejczykom Niemcy.
Polacy naprawdę tego chcecie, naprawdę?
Naprawdę chcecie swoim dzieciom zostawić w spadku przyszłość bez przyszłości?

Przeciw siejącym niepokój

 

Apostoł Paweł pisze w Liście do Tytusa 1,10-16, cytuję:

"Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych*: 
trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku. Powiedział jeden z nich, ich własny wieszcz*: 
«Kreteńczycy zawsze kłamcy, złe bestie, brzuchy leniwe». 
Świadectwo to jest zgodne z prawdą. Dlatego też karć ich surowo*, aby wytrwali w zdrowej wierze, nie zważając na żydowskie baśnie czy nakazy ludzi odwracających się od prawdy. Dla czystych wszystko jest czyste, dla skalanych zaś i niewiernych nie ma nic czystego, lecz duch ich i sumienie są zbrukane. Twierdzą, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą, będąc ludźmi obrzydliwymi, zbuntowanymi i niezdolnymi do żadnego dobrego czynu. - koniec cytatu.
................................
*"obrzezani" - Żydzi żyjący wówczas na Krecie, również dzisiejsi.
*"ich własny wieszcz" - Poeta Epimenides z Knossos na Krecie, żył w VI wieku przed Chrystusem.
*"karć ich surowo" - chodzi o chrześcijan dających posłuch obrzezanym, którzy nauczają tego, czego nie należy, czyli rzeczy niezgodnych z prawdą, żydowskich baśni, i to robiących to dla zysku. 

I ten nakaz surowego karcenia odnosi się również do nas, do chrześcijan współczesnych, dających posłuch fałszywym głosicielom Ewangelii, którzy nauczają tego, czego Jezus Chrystus nie nauczał i nie nakazywał, czego Apostołowie Jego nie głosili. 
Karcenie to jest wyrazem najwyższej troski i miłości Kościoła [a więc wiernych] okazywanych współwyznawcom Jezusa Chrystusa Pana i Zbawiciela naszego abyśmy wszyscy podążający za Jezusem Chrystusem, Bogiem naszym, wytrwali w zdrowej wierze nie zważając na żydowskie baśnie czy nakazy ludzi odwracających się od prawdy i od Boga. 

wtorek, 17 marca 2026

Niemiecki SAFE, to kolejny rabunek na rzecz Ukrainy i Niemiec (?)

 

Kłamstwem jest twierdzenie, że życie ponad stan [a zatem na długi] to jest coś dobrego dla kogokolwiek nie mówiąc już nic o tym, że jest to "dobre" dla państwa. Długi, pani redaktor, trzeba kiedyś spłacać - czy ktoś pani o tym powiedział? 
Czy ktoś panią o tym uświadomił, np. taki Tusk, dyrektor od likwidacji wszystkiego co Polską się nazywa? 
Podejrzewam, że nie. Zatem proszę sobie te swoje sfałszowane sondaże do kosza na śmieci wrzucić. 
Pan Prezydent Polski, Karol Nawrocki bardzo dobrze postąpił, że zawetował ten niemiecko-ukraiński przekręt sejfowy. Dosyć już Niemcy i Ukraina okradli Polskę i Polaków rękami wysługującego się im POPiS-u. Wystarczy! Najwyższy już czas zadbać o nasze polskie interesy.

Iran uratował niegdyś tysiące Polaków - wiedziałeś o tym?

 

Ja wiedziałam: 
Wujek mojego ojca był jednym z tych, których objęła amnestia Stalina, wymuszona na Stalinie przez Churchilla. Gdy Stalin ogłosił tę amnestię, wujek mojego ojca był w tym czasie więźniem łagrów na Syberii. Ta chwilowa amnestia, której potem Stalin pożałował, była wujka drzwiami na wolność. Wyruszył on wtedy z wieloma innymi Polakami, uwolnionymi amnestią więźniami jak on z nieludzkich, sowieckich łagrów, pieszo do Iranu, aby tam zaciągnąć się do Armii Andersa. Tylko, że wtedy to był zupełnie inny Iran, to był Iran pod rządami szacha, dzisiejszy Iran jest Iranem muzułmańskim, co naprawdę nie jest bez znaczenia. 
Iran monarchiczny a Iran teokratyczny, to są dwa całkowicie różne od siebie światy.

niedziela, 15 marca 2026

Zwodnicze nadzieje

 

Z Ks. Jeremiasza 14,11-16, cytuję:

"I rzekł Pan do mnie: «Nie wstawiaj się za pomyślnością tego narodu. Nawet jeśli będą prosić, 
nie będę słuchał ich wołania, a jeśli będą składać całopalenia i ofiary z pokarmów, nie przyjmę ich, 
ale raczej wyniszczę ich mieczem, głodem i zarazą». I powiedziałem: «Ach, Panie Boże, oto prorocy mówią im: "Nie ujrzycie miecza, nie zaznacie głodu, albowiem prawdziwy pokój zapewnię wam na tym miejscu"». I rzekł Pan do mnie: «Prorocy ci głoszą kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich, nie dawałem poleceń ani nie przemówiłem do nich. Kłamliwe widzenia, zmyślone przepowiednie, urojenia swych serc - oto co wam przepowiadają. Dlatego to mówi Pan o prorokach, którzy - mimo że ich nie posłałem - przepowiadają w imię moje tymi słowami: "Miecza i głodu nie będzie w tym kraju". Od miecza i od głodu poginą ci prorocy. Ludzie zaś, którym oni przepowiadają, będą wyrzuceni na ulice Jerozolimy jako ofiary głodu i miecza. Nikt ich nie pochowa, ani ich żon, ani ich synów, ani ich córek, i wyleję na nich ich własną nieprawość»." - koniec cytatu. 

sobota, 14 marca 2026

Kto poniesie stratę na vecie Prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie SAFE?

 

Niemcy, Niemcy stracą na vecie Prezydenta Karola Nawrockiego, dlatego właśnie sługa Niemiec niejaki Donald Tusk, zdrajca Polski i Polaków, mało się nie zesra w gacie z tego powodu. 

Pamięć historyczna (?)

 

Pamięć o własnej historii nie jest zniewoleniem, Panie redaktorze, przeciwnie, jest zachowaniem własnej tożsamości i wolności, jest samoobroną, i nie ma nic wspólnego z anty czymś tam, co nie istnieje, co jest jedynie wymyślonym przez polityków narzędziem do wymuszania na co niektórych narodach poprawności politycznej, czyli zakłamywania własnej historii. 
Nie można pamięci historycznej klasyfikować do jakichś wymyślonych anty "izmów". Tak jak wolno Ukraińcom, Niemcom, Żydom, czy jakiemukolwiek innemu narodowi krytykować Polaków, bez obawy o to, ze zostaną za to oskarżeni o anty coś tam, tak samo Polacy mają prawo do wolności wyrażania swoich opinii o każdym narodzie, a szczególnie o tych narodach, które są historycznymi oprawcami polskiego narodu i to bez obawy oskarżania ich z kopyta o nieistniejące anty "izmy". 
Poza tym, tylko pamięć historyczna jest w stanie sprawić, że historia nie będzie się powtarzać, dzięki czemu narody będą mogły, a przynajmniej będą miały większe szanse na to, aby żyć w zgodzie obok siebie.

czwartek, 12 marca 2026

Rękami Tuska, Niemcy sięgają po polskie mienie (?)

 

Ktoś trafnie skomentował odwieczne pragnienie Niemiec przywłaszczenia sobie mienia polskiego. W czasach nam współczesnych oczywiście robią to za pośrednictwem folksdojcza Tuska, zdrajcy Polski i Polaków, cytuję: 
"Niemcy niech zapłacą Polsce reparacje za II wojnę światową! Złodzieje, mordercy! Niech uregulują swój dług wobec Polski i Polaków!" - koniec cytatu.

Nie mogłam nie zareagować na taki komentarz, ponieważ dla mnie jest to powód do radości, gdy spotykam się z tak bardzo ciągle jeszcze żywą i mocną, historyczną pamięcią Polaków. Naród bowiem, żyje tak długo jak długo żyje jego pamięć historyczna, wiara, kultura i język. Zatem taki komentarz, jak ten, który zacytowałam powyżej jest dla mnie dowodem na to, że Polska nie zginie póki Polacy żyją i pamiętają.
I to jest to, co napawa mnie nadzieją, radością i pewnością, że naród polski jednak przetrwa. Przetrwa i tę kolejną burzę w swojej historii, wywołaną przynależnością Polski do UE, która to przynależność, wbrew oczekiwaniom Polaków gdy do UE wstępowali w 2004 roku, okazała się być, na Polaków nieszczęście, nie unią suwerennych narodów, ale kolejnym Sowietem [ZSSR] niestety. Na dowód tego, że tak właśnie jest, wspomnę chociażby centralne zarządzanie, czy łamanie kręgosłupów państwom członkowskim UE coraz to bardziej bezwzględnym pozbawianiem tych państw ich samo decyzyjności, a więc suwerenności na rzecz, nie oszukujmy się, na rzecz Niemiec. 

Tak, dokładnie tak! Niemcy powinny i to bez ociągania się zapłacić Polsce reparacje za II wojnę światową, za krzywdy, jakie Niemcy wyrządziły Polsce i polskiemu narodowi w czasie tej wojny, za rabunek, zniszczenia kraju, zrównanie z ziemią Warszawy i za zbrodnie dokonane na narodzie polskim. Takiej gehenny, jaką Niemcy do społu z Sowietami zgotowali wtedy Polakom nie da się w żaden sposób zapomnieć! Tym bardziej nie da się ponownie zaufać narodowi, który nie ma nawet odwagi przyznać się do swoich zbrodni i je naprawić. Mało tego, Niemcy w sposób bezczelny, z premedytacją, robią wszystko aby ukryć swoje drugo-wojenne zbrodnie przed swoim młodym pokoleniem. Zakłamują więc historię. Niemieckie podręczniki szkolne na temat II wojny światowej zawierają informację zaledwie na pół strony (?). 
I w tym też Niemcy bardzo podobni są do Sowietów, którzy również zakłamali swoją historię przed rosyjskim narodem. Nauczali ten, że bohaterski Sowiet był wyzwolicielem narodów europejskich spod okupacji Niemiec hitlerowskich, ukrywając fakt, że Sowiet przyłączył się do Hitlera dwa tygodnie po wybuchu II wojny światowej, tj. 17 września 1939 roku i razem z hitlerowskimi Niemcami dokonywał rzezi i rabunku na polskim narodzie. Zbrodniarze tak już mają, że zawsze próbują zwalić swoje winy na ofiary swoich zbrodni. 
Dzieje się tak dlatego, że zarówno Niemcy, jak i Sowiet - dzisiejsza Rosja honorem nie grzeszą - ładnie mówiąc. A skoro te narody honoru nie mają, to i nie ma co liczyć na to, że honorowo wezmą na swoją klatę swoje zbrodnie z czasów II wojny światowej, że przeproszą swoje ofiary i zadość uczynią za wyrządzone im szkody i straty. 
Zamiast tego, Niemcy nadal próbują oskubać naród polski z czego tylko się da. I robią to przy pomocy takich typów jak Tusk i jego banda nazywająca siebie polskim rządem, chociaż wszystko co robią Tusk i jego banda takich samych zdrajców Polski jak on, robią na szkodę Polski, a na korzyść Niemiec! Ten fakt jest tym smutniejszy i pogardy godny, że łajdakiem się nie rodzi, łajdakiem zostaje się z wyboru.  

Tusk chce zgarnąć złoto NBP (?)

 

Hallo!
To zgarnijcie wreszcie tego Tuska i dajcie mu bilet persona non grata w jedną stronę do Niemiec, aby do zgarnięcia polskiego złota przez tego folksdojcza nie doszło! 
Przecież, wszystkim jest wiadomo, że Tusk jest jawnym zdrajcą Polski, nad czym więc się tu zastanawiać?

Poprawa Izraela jest warunkiem przebaczenia (?)

 

W księdze Jeremiasza 4,1-4, Bóg mówi do Izraela, cytuję:

"«Jeżeli chcesz powrócić, Izraelu, 
- wyrocznia Pana - 
możesz do Mnie powrócić; 
a jeżeli oddalisz swe bóstwa*, 
nie potrzebujesz się błąkać z dala ode Mnie. 
A jeżeli będziesz przysięgał: "Na życie Pana" 
zgodnie z prawdą, słusznie i sprawiedliwie, 
narody będą sobie błogosławić przez ciebie* 
i będą się tobą chlubić. 
Bo tak mówi Pan do ludzi z Judy 
i [mieszkańców] Jerozolimy: 
Wykarczujcie swoje karczowiska 
i nie rzucajcie nasienia w ciernie. 
Obrzeżcie się ze względu na Pana 
i odrzućcie napletki serc waszych*, 
mężowie Judy i mieszkańcy Jerozolimy, 
bo inaczej gniew mój wybuchnie jak płomień 
i będzie płonął, a nikt nie będzie go mógł ugasić 
z powodu waszych przewrotnych uczynków." - koniec cytatu.
.........................
*"jeżeli oddalisz swe bóstwa" - fałszywych bożków takich jak, np. mamona, czy własne EGO, stawiane przez Izrael ponad Bogiem i ponad innymi narodami, wtedy Bóg na powrót okaże miłosierdzie Izraelowi i będzie mu błogosławił tak, że nie będzie musiał już więcej błąkać się po świecie z dala od Boga Ojca objawionego wpierw im, a potem poganom przez Jezusa Chrystusa i w Jezusie Chrystusie.
*"narody będą sobie błogosławić przez ciebie" - gdy Izrael powróci do Boga, nawróci się, wtedy  narody będą wskazywały na Izraela jako na przykład błogosławieństwa Bożego i też się nawrócą, i sławić będą Boga Wszechmogącego w Imię Jezusa Chrystusa.
*"odrzućcie napletki serc waszych" - mowa o obrzezaniu duchowym, tj. o nabyciu należytego usposobienia religijno-moralnego i odrzuceniu wszelkiej zatwardziałości serca zgodnie z naukami Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela, czyli jest to mowa o chrzcie w Duchu Świętym. 

środa, 11 marca 2026

AI o polskim patriotyzmie (?)

 

Ktoś w swoim komentarzu pod filmikiem napisał, cytuję:
"Pięknie oddziałujące emocjonalnie na ego Polaka opracowanie zrealizowane przez AI." - koniec cytatu.

Powiedziałabym raczej, że pięknie oddziałujące na duszę Polaka, która, bez dwóch zdań, jest duszą wyjątkową, co zauważyła nawet AI.😎 
I bardzo dobrze, że to zauważyła, i przypomina Polakom kim są. Bardzo dobrze, że przypomina im, że są Polakami, pięknym narodem z korzeniami osadzonymi głęboko w ich polskiej ziemi, tradycji, kulturze, historii i w chrześcijaństwie, że nie są żadną nieokreśloną bliżej masą ludzką nazywaną Europejczykami, cokolwiek to już znaczy w tym dzisiejszym multi-kulti społeczeństwie. 
Tak, patriotyzm, miłość Polaków do swojej Ojczyzny jest czymś wyjątkowym, co jest głęboko zakorzenione w ich duszach i sercach, co każe im rozumieć i szanować patriotyzm innych narodów do ich ojczyzn. Czegoś podobnego nie spotkałam w żadnym kraju z tych, które odwiedziłam, a odwiedziłam ich wiele. Patriotyzm to korzenie, a korzenie to stałość, wytrwałość, to siła trwania i przetrwania, bez względu na wszystko, w miejscu przeznaczonym danemu narodowi przez Boga, Pana wszechświata. 

wtorek, 10 marca 2026

Bóg jest Bogiem, właśnie dlatego, że może uczynić wszystko

 

Twierdzenie żydowskich rabinów, że Bóg czegoś nie może jest fałszywe, niezgodne z prawdą. Już wyjaśniam dlaczego:
Ktoś, kto twierdzi, że Bóg czegoś nie może obraża Boga Wszechmogącego, ponieważ twierdzenie, że Bóg czegoś nie może uczynić jest równoznaczne z zaprzeczeniu, że Bóg jest Bogiem.
Prawdą natomiast jest twierdzenie rabinów, że żydzi i muzułmanie wierzą w tego samego boga, dlatego, jak rabini sami mówią, nie ma dla nich znaczenia jakim imieniem swojego boga wzywają; Allach czy Hashem [czyt. Haszem], ponieważ jest to dla nich ta sama koncepcja boga. (?)
- Jak można nazywać Boga koncepcją? - to jest coś czego ja, osoba szczerze wierząca w Boga nie potrafię ani pojąć, ani przyjąć, ponieważ Bóg jest dla mnie żywą Osobą, Osobą duchową, Stworzycielem wszystkiego co zaistniało, tak w niebiosach jak i na ziemi. Koncepcja natomiast, zgodnie z definicją, to jest pomysł, plan, idea, projekt. 
Skoro bóg Żydów i wyznawców islamu jest dla Żydów jedynie koncepcją, to rozumiem już teraz dlaczego uważają oni, że Bóg czegoś nie może. To czego nie rozumiem, to to, dlaczego ktoś modli się do koncepcji i czci koncepcję? 
- Jak w ogóle można koncepcję nazywać Bogiem i uznawać za Boga? 
Rabini podkreślają też, że modlą się do swojego boga [koncepcji] trzy razy na dzień, a muzułmanie robią to pięć razy na dzień. Hmm . . .?
Ja, jako chrześcijanka modlę się [a więc proszę, dziękuję, wysławiam Boga], mogę śmiało powiedzieć, że nieustannie. I robię to wszędzie i w każdym momencie mojego tu i teraz kiedy tylko pomyślę o Bogu, ponieważ Bóg Wszechmogący jest wszędzie, widzi i słyszy wszystko, ponieważ jest Bogiem Wszechmogącym właśnie. Modlą się zatem do Boga Ojca Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego Boga, Boga prawdziwego, którego ludzkości objawił dopiero Jezus Chrystus w sobie. 
Jeszcze lepiej rozumiem też teraz, dzięki rabinom, których wysłuchałam z ogromną uwagą i ciekawością, dlaczego Żydzi nie mogli rozpoznać Boga Ojca w Jezusie Chrystusie, który narodził się i żył pośród nich, którego Bóg Ojciec posłał do nich aby objawił im Boga prawdziwego, którego Żydzi myśleli, że znają i czczą, a tak naprawdę byli bardzo daleko od Niego. Oni po prostu nie mogli rozpoznać w Jezusie Chrystusie kogoś, kogo nie znali. Chociaż twierdzili, że Boga znają, to tak naprawdę znali nie Boga, znali i czcili jedynie swoją koncepcję boga, o której to koncepcji wspominali żydowscy rabini, których słuchałam.
W tym miejscu muszę podziękować rabinom ponownie, ponieważ dzięki ich wyjaśnieniom ich wierzeń, utwierdziłam się w przekonaniu o tym, że tylko Jezus Chrystus jest drogą, prawdą i życiem. Zatem  jeszcze bardziej wzmocniła się moja wiara w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jednorodzonego, Pana naszego, który począł się z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, który został umęczony pod Pońskim Piłatem, był ukrzyżowany, umarł i został pogrzebany. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Po czym wstąpił na niebiosa i siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca. Jeszcze bardziej wzmocniła się moja wiara w Ducha Świętego, święty Kościół Powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen!
Chwała Bogu Ojcu Wszechmogącemu niech będzie za to, że tak bardzo umiłował On świat i nas ludzi, że Syna swego Jednorodzonego za nas dał, abyśmy żywot wieczny mieli w tym, który przezwyciężył śmierć, w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym i tym samym otworzył On ludzkości drogę ku życiu wiecznemu w Królestwie Bożym.

poniedziałek, 9 marca 2026

Ja się tylko zastanawiam

 

Mis "piękności" (w cudzysłowie ponieważ w tegorocznym konkursie na najpiękniejszą Niemkę nie chodziło o urodę, a raczej o to czym kobieta się zajmuje zawodowo) Niemiec została wybrana. Jakoś nie dojrzałam wśród tych pań "misek" ani jednej rodowitej Niemki. 
Czy to znaczy, że w Niemczech doszło już do całkowitej podmiany populacji aryjskiej? 
Czy to znaczy, że naród niemiecki egzystuje już tylko z nazwy?

Skąd się wzięli Izraelici?

 

Abraham miał ośmiu synów, a nie dwunastu, ani nie jedynie dwóch, jak wielu ludzi sądzi. Miał syna Ismaila z Egipcjanką Hagar, Izaaka z Chaldejką Sarą i sześciu synów ze swoją drugą żoną Keturą, którą Abraham poślubił po śmierci Sary. A to są imiona tych sześciu synów Abrahama z Keturą: Zimram, Joksan, Medan, Midian, Iszbak, i Szuach. Stali się oni protoplastami wielu narodów. Dwunastu synów miał wnuk Abrahama, syn Izaaka, Jakub [znaczy kłamca], którego imię zostało zmienione na Izrael [czyli walczący z Bogiem] i to bezpośrednio od Jakuba wywodzą się Izraelici.
Zatem Abraham był ojcem wielu narodów, zgodnie z obietnicą Boga i Izraelici są jednym z tych wielu.

Zmiany czas (?)

 

Te nowe twarze podsuwane nam przez POPiS to są kolejne maski. Czas na konkretne zmiany i to radykalne. POPiS to jest ciągle ta sama rzeka, a jak stare, mądre przysłowie mówi, cytuje z pamięci: 
"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki." - koniec cytatu. 
A co dopiero mówić o ciągłym włażeniu do tego samego gówna? Gówno całe, czy rozdeptane, to ciągle jest to samo gówno i tak samo śmierdzi.