Zarówno emigracja czy imigracja nie są niczym dobrym, moim zdaniem. Podróże, poznawanie świata jak najbardziej, ale nie stałe opuszczanie swojego kraju aby zamieszkać w jakimś innym. Podróże kształcą, ale emigracja czy imigracja okrada człowieka z jego tożsamości.
Nikt nie może być szczęśliwym w oderwaniu od swoich najbliższych.
Wielu marzy o tym żeby wszyscy ludzie byli braćmi, żeby nie było granic ani podziałów, tylko jedność w Miłości, czyli w Bogu Ojcu, ponieważ Bóg jest Miłością. To bardzo piękne marzenie, ale tylko marzenie, niestety, dopóki ludzie się nie nawrócą ku Bogu Wszechmogącemu, Którego Imię jest JA JESTEM.
Pomyśl o Ablu i Kainie, synach Adama i Ewy, których podzieliła zwykła zazdrość i jeden zabił drugiego. Stało się tak, ponieważ ludzie odłączyli się od Boga Ojca, który Jest Życiem i poszli za Jego przeciwnikiem, znaleźli sobie innego ojca, któremu na imię zabójca i kłamca. I tak jest do dzisiaj.
Jak więc widzisz, siłą rzeczy, jest to niemożliwe, aby wszyscy ludzie byli braćmi jednego Ojca, przynajmniej tak długo, jak długo będą się od Boga Wszechmogącego, Którego objawił nam Jezus Chrystus w Sobie, odwracać i odłączać się od Niego na własne życzenie.
Mówisz, nie ma Żyda ani Greka, w Kościele powinno się pielęgnować tę prawdę.
Zgadza się, nie ma Żyda ani Greka, natomiast są wierzący w Boga Ojca i niewierzący w Niego. Dla wierzących każdy człowiek jest bliźnim, dla niewierzących już nie. W Kościele pielęgnuje się tę prawdę, ale w świątyniach niewierzących już nie. Jako wierzący mamy kochać bliźniego swego, jak siebie samego, a wroga jeszcze bardziej, bo jeżeli kochamy tylko tych, którzy nas kochają, nic wielkiego nie czynimy.
Kochać wroga, to nie znaczy być wobec niego naiwnym, to nie znaczy dać się przez niego okradać, gwałcić, zabijać, pustoszyć nasze Świątynie i domy. Kochać wroga w końcu, to nie znaczy pozwalać mu deptać naszą wiarę.
Jezus Chrystus, będąc człowiekiem, kochał wszystkich ludzi, a jednak, gdy zaistniała taka potrzeba, piętnował ich złe uczynki nazywając je po imieniu. Nie bawił się w żadną poprawność polityczną. Wielu z tego powodu było zgorszonych i wielu nazywało Go bluźniercą, jednak Pan Jezus nie zrażał się tym, wprost przeciwnie, mówił, cytuję: "Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." (Źródło: Nowy Testament, Ew. wg. Św. Mateusza 7,21)
Czy Twoim zdaniem innowiercy nachodzący nasz chrześcijański świat, gwałcący nasze chrześcijańskie siostry, zabijający naszych pasterzy spełniają wolę Boga Ojca? A co wspólnego ma światło z ciemnością?
Chcesz być dla innowierców światłem, chcesz ich nawracać na wiarę w Prawdziwego Boga, w Boga Ojca, zostań jak Jezus Chrystus misjonarzem i na jakiś czas zostaw swoją Ojczyznę, jak On zostawił i jedź pomiędzy wroga, jak On to uczynił i głoś temu wrogowi Boga Prawdziwego, jak Jezus to robił, ale potem wróć do swojej Ojczyzny, jak On wrócił do Nieba, aby w niej nadal pełnić wolę Boga Ojca i zadbać o swoich najbliższych. Kto bowiem dba o wszystkich innych, a o najbliższych swoich zapomina, ten jest gorszy od niewierzącego. Dom takiego pustoszeje i staje się siedliskiem złego. Dobrze wiesz o tym.
We wszystkim mamy naśladować naszego Pana, Jezusa Chrystusa, a więc i w tym. On nie zapraszał wroga do nieba, ale zstąpił z Nieba do domu wroga i w jego domu czynił dobrze dla niego, aby Swoim świadectwem pozyskać go bez przymusu dla Imienia Boga Ojca, dla Chwały Jego.
Gdyby Królestwo Niebieskie miało być dla wszystkich, to Jezus Chrystus, Który nigdy nie kłamie, nie mówił by, że nie wszyscy do tego Królestwa wejdą. Gdyby wszyscy ludzie byli braćmi bez względu na wiarę jaką wyznają i pochodzenie, to Jezus nie podkreślałby znaczenia spełniania woli Jego Ojca, Który jest w Niebie, jako warunku wejścia do Jego Królestwa, nie nazywałby też nikogo wrogiem i nie ostrzegałby nas przed wilkami w owczych skórach. Tak więc, nie jesteśmy jednak synami jednego Ojca, które to kłamstwo propagują dzisiaj wrogowie Jezusa Chrystusa i Jego naśladowców, chrześcijan w celu zwiedzenia ich, w celu zabicia chrzescijaństwa również w naszym Kraju, tak jak to już zrobili w większości krajów na świecie. Imigracja innowierców ma im w tym dopomóc, dlatego jest czymś bardzo złym, również dla samych innowierców.
Nie na darmo Bóg Ojciec zburzył Wieżę Babel, pomieszał ludziom języki i rozproszył ich na cały świat aby tworzyli narody i w ten sposób wypełniali wolę Jego, zaludniając Ziemię i dbając o ten Dom (Ojczyznę), który On im dał w posiadanie. Bóg Ojciec zawsze wie co robi i nigdy się nie myli. Jest NIEZMIENNY. Amen!
Nauka o braterstwie wszystkich, o jednym narodzie i jednym globalnym kraju nie pochodzi od Boga Ojca, pochodzi od Nimroda zwiedzionego jak Ewa i Adam przez przeciwnika Boga Ojca, przez Lucyfera.