czwartek, 31 grudnia 2020

Przekonanie

 

Człowiek nie jest zwierzęciem.

Ważne dwie rzeczy

 

Niczego nikomu nie obiecuj i nie przepraszaj za to, że żyjesz.

Pamiętaj

 

Nigdy nie porównuj się z nikim.

Zasada

 

Przyjmij zasadę, że niczego nie musisz.

niedziela, 20 grudnia 2020

Czym jest grzech pierworodny?

 

W Bibli jest mowa nie o dziedziczonej karze, ale o dziedzicznym przekleństwie - za chwilę to wyjaśnię. Jest w niej natomiast wyraźnie napisane, że każdy sam poniesie odpowiedzialność za swoje grzechy. 
Jezus nie umarł za nasze grzechy, ale za GRZECH. Dlaczego za grzech, a nie za grzechy? Ponieważ jest jeden grzech, który wszyscy mamy, każdy kto się urodził. Jest on naszą wspólną skazą. Dlatego już nawet niemowlę skazane jest na śmierć, chociaż żadnego jeszcze grzechu nie popełniło. Jaki to grzech? Jest to grzech pierworodny. Skąd się wziął? 
Aby to wyjaśnić wróćmy na chwilę do naszych pra rodziców, kiedy to żyli sobie szczęśliwie w Raju, do momentu, gdy to szczęście im się znudziło i zapragnęli czegoś więcej, co wydało im się ukrywanym przed nimi przez Boga dobrem. Teraz proszę uważać, to bardzo ważne! Adam, doskonały człowiek, jako głowa mających się z niego narodzić przyszłych pokoleń, kształcony przez Boga Ojca w prawdzie (czyt. w poznawaniu), mógł na nie ściągnąć albo przekleństwo, albo błogosławieństwo. Miał więc WYBÓR i wybrał źle! 
Ewa była zwiedziona, natomiast Adam dokonał świadomego wyboru. Skazał tym samym wszystkich swoich potomnych na niedoskonałość - skutek jego złego wyboru, skazał ich na cierpienie, mękę i śmierć. Tak więc, mimo iż ci jeszcze nie zrodzeni nie popełnili żadnego przewinienia, z chwilą przyjścia na świat już są skazani na śmierć i umierają, ponieważ grzech ten, GRZECH PIERWORODNY odziedziczyli po swoim pra ojcu. I żeby było łatwiej to pojąć wyjaśniam - w taki sam sposób jak dziedziczy się geny. 
Reasumując powiem tak: Konsekwencja złego wyboru Adama jest taka, że każdy człowiek rodzi się jako przeklęty z potrzebą zbawienia. Pomógł nam to zrozumieć św. Jan, który wykazał Jezusa, Boga Wcielonego jako Baranka Bożego, Który znosi GRZECH świata, grzech pierworodny i na powrót wydobywa każdego kto tego chce z ciemności do Światła, czyli ze śmierci do Życia, z kłamstwa do Prawdy, ponieważ Światłem, Życiem i Prawdą Jest Bóg Ojciec Wszechmogący, Źródło istnienia wszystkiego. 
Na tym właśnie polega zbawienie ludzkości przez Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, Który ofiarował Siebie aby wykupić nas z czeluści grzechu pierworodnego, z przekleństwa sprowadzonego na nas przez Adama, naszego pra ojca i przywrócić (nie wszytkim, ale tylko tym, którzy tego chcą) nam możliwość życia wiecznego, doskonałego. Przywrócić nam to, co od samego początku stwarzania było zamiarem Boga Wszechmogącego, mianowicie, doskonałość i wieczne życie w Nim i z Nim. 

Bóg Ojciec Jest Miłością Niesamolubną, dlatego właśnie stworzył, to wszystko co stworzył tak doskonałym, ponieważ stwarzał to dla ludzi, dla swoich dzieci. Przekazał nam również to czym Sam Jest, doskonałość i nieśmiertelność, błogosławieństwo, które każdy z nas może przyjąć albo odrzucić, podobnie jak to uczynił Adam w Raju. Przymusu nie ma, ponieważ Bóg Ojciec stworzył nas całkowicie wolnymi istotami, które dzięki poznawaniu Prawdy, czyli Boga Ojca, same zechcą Go wybrać i pokochać, tak jak On kocha nas - niesamolubną, a więc doskonałą miłością. 

Co znaczy to, że przywrócenie życia wiecznego nie dotyczy wszystkich, tak jak to się niektórym wydaje, ale tylko tych, którzy tego chcą? To znaczy, że każdy człowiek dokonuje własnego, niczym nie przymuszonego wyboru, podobnie jak Adam kiedyś w Raju. Każdy z nas ma predyspozycje do kształcenia się w poznawaniu Prawdy, czyli Boga Wszechmogącego, naszego Stworzyciela, a zatem Ojca. Każdy z nas może wybrać pomiędzy przekleństwem a błogosławieństwem i w związku z tym jakiego wyboru dokona poniesie tego wyboru konsekwencje. 

Jezus Chrystus, Bóg Wcielony swoją ofiarą otworzył nam drogę powrotną do Źródła Życia, Którym Jest Bóg Ojciec, jednak nikogo nie zmusza On do pójścia tą drogą. Wybór należy do każdego człowieka z osobna, ponieważ chociaż utraciliśmy, dzięki Adamowi błogosławieństwo, czyli doskonałość i przez to żyjemy w przekleństwie, czyli w niedoskonałości, to nie utraciliśmy wolnej woli, czyli wolności darowanej nam przez naszego Stwórcę. 

Dekalog też nas tej wolności nie ogranicza, wbrew temu, co niektórzy twierdzą, ponieważ Dekalog nie jest nakazem, czy zakazem, ale jest obietnicą Boga Ojca: "Poznasz prawdę, a prawda cię wyzwoli". Jest to obietnica, że poznając Prawdę, czyli Boga Wszechmogącego, wyzwolimy siebie dzięki temu poznaniu z chęci popełniania tego, co nas niszczy, co zamyka nam drogę powrotną do doskonałości. Sami, z nieprzymuszonej woli będziemy chcieć dążyć do świętości i nie będziemy chcieli mieć innych Bogów przed Bogiem Ojcem. Sami będziemy chcieli kochać naszych bliźnich, nie będziemy chcieli robić sobie i im krzywdy, nie będziemy chcieli zabijać, kraść, kłamać, czy cudzołożyć. Nie będziemy chcieli grzeszyć i to będzie nasz wolny wybór pokierowany nie strachem, ale miłością do Boga Ojca i do człowieka, którego On stworzył na obraz Swój. 
W tej właśnie Niesamolubnej Miłości, którą Bóg Ojciec Jest, Którą objawił nam Jezus Chrystus w Sobie zawarte jest wszystko! I prawo, i prorocy, miłość i życie, prawda i świętość, jasność i mądrość, wszystko to co potrzebne jest nam do spełnienia i szczęścia, do odkrycia, że jako dzieci Boże dziedziczymy Wszechświat we współ z Jezusem Chrystusem i na zawsze.

środa, 16 grudnia 2020

Upadek NWO jest nieunikniony!

 

Ten nowy porzadek świata, chociaż już jest budowany, chociaż rozpoczyna swoje panowanie zaczynając od ucisku, który to ucisk już odczuwamy, a na krótko stanie się on naszą prawdziwie wielką udręką, to jednak nagle i niespodziewanie dla jego budowniczych, zawali się cała ta ich budowla. 
Bóg Ojciec obiecał nam przez Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, Pana i Zbawiciela naszego, cytuję z Ew. wg. Św. Mateusza 24, 21-22: "Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. ". 
To jest obietnica Boga Ojca, a On nigdy nie kłamie, nigdy! Co zapowiedział, to się i stanie. 
Nie bójmy się więc, ale podnieśmy głowy wysoko do góry i oddajmy chwałę Bogu Ojcu, Bogu Synowi i Duchowi Świętemu, w Trójcy Świetej Jedynemu Bogu Prawdziwemu, bo nadchodzi nasze wyzwolenie! Amen!

wtorek, 15 grudnia 2020

Judasz sam wydał wyrok na siebie

 

Judasz, po zdradzeniu Jezusa, zmienił zdanie, czym pokazał, że żałuje, ale nie zaufał Bogu, poszedł i powiesił się, zamiast prosić Boga o wybaczenie. Sam wydał na siebie wyrok, przez co pokazał swoją pychę. 
W modlitwie Pańskiej: "Ojcze nasz", prosimy Boga: "I wybacz nam nasze winy, tak jak i my wybaczamy naszym winowajcom.". Jeżeli zgrzeszymy, to stajemy się również winowajcami samych siebie, a zatem skoro sami sobie nie wybaczymy naszych grzechów, to i Pan Bóg nam nie wybaczy, ponieważ On zawsze szanuje naszą wolną wolę i niczego na nas nie wymusza.

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Dyskryminacja, ale kogo?

 

Powiem krótko: Jestem kobietą, na co wskazuje moje imię i nazwisko, i uważam, że w czasach nam współczesnych dyskryminowani są mężczyźni, a nie kobiety i to głównie mężczyźni biali. I ta moja wypowiedź nie ma nic wspólnego z rasizmem, gdyby ktoś chciał się tego przyczepić.

sobota, 12 grudnia 2020

Wirus zabójca

 

Wszystko co Bóg Ojciec stworzył nazwał On bardzo dobrym i takie wszystko było do czasu skażenia tego przez zbuntowanego Anioła, przez Lucyfera. 
W jaki sposób do tego doszło, że ten doskonały Anioł stał się nagle złym Aniołem? 
Wyjaśnię Ci to na przykładzie wirusa: Nie jest już dzisiaj tajemnicą, że wirusy mutują się i to zawsze na coraz bardziej zjadliwe i złośliwe, aż w końcu doprowadza je to do samozagłady. 
Takim wirusem, zabójcą i samobójcą, można powiedzieć, jest Lucyfer, który zmutował siebie z Anioła Światłości na Anioła Ciemności. Zabił w sobie Miłość, czyli Boga Ojca, Który jest Miłością, przez co odłączył się od Źródła Życia i jest jak wirus, pasożytuje na innych organizmach aby niszcząc je móc samemu trwać. W dalszej swojej mutacji stał się buntownikiem i w rezultacie demonem. Po czym, swoim demonizmem zaraził stworzenia duchowe w Niebie, Aniołów, które jak on stały się wirusami, demonami. Wynikła z tego tytułu kwestia sporna, mianowicie: "Świat bez Boga będzie lepszy". Powstał bunt zarażonych wirusem (czyt. ideami Lucyfera), który zakończył się wojną. Wirusy tę wojnę przegrały i Niebo zostało z nich oczyszczone. Zaatakowały więc ludzi na Ziemi, będącej wtedy Rajem, zaczęły w nich mutować, czyli zarażać ludzi ideami Lucyfera. Ponieważ ludzie nie skorzystali z antydotum na wirusy, którym to antydotum było pielęgnowanie w sobie Miłości, czyli Boga obecności w nich, stali się oni upadłymi ludźmi, podobnie jak Lucyfer odłączyli się od Źródła Życia, Którym Bóg Ojciec Jest. 
No i stąd wzięło się całe zło na Ziemi. Ono nie pochodzi od Boga Ojca, ale jest skutkiem złego wyboru. Ludzie i nie tylko ludzie, ale wszystko co żyje na Ziemi, która przestała być Rajem, zaczęli się starzeć, chorować i umierać. Raj przemienił się za sprawą Lucyfera (bo to on namówił ludzi do buntu przeciwko Bogu Ojcu) i jego demonów w to coś, co znamy dzisiaj, w piekło dla jednych, w czyściec dla innych, a dla niektórych w atrapę nieba. 
I tak będzie aż do końca czasu wyznaczonego przez Boga Ojca buntownikom, którym czas ten został dany aby mogli, zgodnie ze swoją wolą udowodnić całemu Wszechświatu, że mogą żyć lepiej w odłączeniu od Boga, od Miłości i Źródła Życia, Którym Bóg Ojciec Jest. 
Tak, Bóg Ojciec od samego początku wiedział czym to się skończy dla buntowników, ale tego nie wiedzieli oni, dlatego Bóg nie mógł postąpić inaczej jak tylko tak, aby pozwolić im samym zrozumieć to, czego nie chcieli przyjąć do wiedzy od Niego. 
Ile to razy tłumaczenia naszych rodziców i ich proźby są dla nas jak groch rzucany o ścianę? Wtedy, gdy widzą oni nasz upór, pozwalają nam doświadczyć na własnej skórze tego dobrego, czego naszym zdaniem, nam zabraniają, abyśmy przez własne doświadczenia poznali, że nie mieliśmy racji trwając przy swoim uporze. I chociaż wiedzą, że będziemy z tego powodu cierpieć, a oni będą cierpieć patrząc na nas, robią to, bo nie dajemy im innego wyjścia, bo nie chcą odbierać nam naszej wolności, bo nas kochają i pragną dla nas jedynie dobra.

piątek, 11 grudnia 2020

"Bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na Ziemi.".

 

W zdaniu tym zawarta jest wyraźna prośba do Boga Ojca o to, aby Jego wola działa się na ziemi, tak samo jak dzieje się w niebie. Jaka wola Boga Ojca stała się i dzieje się w niebie? Bóg oczyścił niebo ze zła, które w nim rozsiewał Lucyfer i nie ma już nikogo w niebie, kto by dniem i nocą zwodził i oskarżał braci swoich przed Bogiem. 
Właśnie o to mamy prosić Boga Ojca, o oczyszczenie ziemi ze zła i Złego, aby już nikt nie rozsiewał na ziemi zła i nie zwodził ludzi kłamstwami o Bogu Ojcu i o nich samych. O to właśnie mamy upraszać Boga Ojca. 
Dopiero wtedy, gdy ziemia zostanie oczyszczona ze zła, uwolniona spod wpływu Lucyfera, gdy Lucyfer zostanie spętany i uwięziony, a na sam koniec wrzucony do Jeziora Ognia, dopiero wtedy zapanuje na niej Królestwo Boże, o które uczył nas modlić się Jezus Chrystus Bóg Wcielony w modlitwie "Ojcze nasz". Dopiero wtedy będzie na ziemi, tak jak jest w niebie.

"Chleba naszego powszedniego, daj nam dzisiaj."

 

Chlebem jest Eucharystia, ale też i Święte Słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym, którym mamy się żywić każdego dnia. Słowa te odnoszą się również do naszej strawy codziennej.

Zmiana słów modlitwy Pańskiej nie jest wolą Boga Ojca

 

Dopust Boży nie ma nic wspólnego z winą Boga za to co nas spotyka, ale jest wyrazem Jego miłości i troski. Gdy dopuszcza On aby spotkało nas coś złego, to jedynie dlatego abyśmy się opamiętali, abyśmy coś pojęli, zrozumieli, bądź się czegoś nauczyli. 
To jest tak samo jak z ojcem ziemskim, który cierpliwie tłumaczy dziecku, na przykład: "Nie dotykaj pieca, bo jest gorący. Jeżeli się go dotkniesz to się sparzysz.". 
Gdy dziecko nie chce słuchać ojca, to on w końcu pozwala mu dotknąć tego gorącego pieca i ponieść konsekwencje swojego nieposłuszeństwa. Kieruje się przy tym i miłością, i troską, co dziecko szybko zrozumie i zapamięta tę naukę na całe życie. 
Gdy będziemy prosić Boga Ojca o to aby nie dopuszczał On abyśmy ulegli pokusie, to istnieje obawa, że niczego się w życiu nie nauczymy, a szatan będzie usatysfakcjonowany, ponieważ wyjdzie wtedy na to, że jego zarzut korupcji wobec Boga Ojca, że ludzie nie za darmo Mu służą (Księga Hioba), okaże się być prawdziwym. O to właśnie przeciwnikowi Boga Ojca chodzi. To będzie również równoznaczne z zrzeczeniem się przez nas wolnej woli, jaką Bóg Ojciec nas obdarzył, a tam gdzie nie ma wolnej woli, nie ma też i winy, ani odpowiedzialności za własne czyny. Hulaj duszo, piekła nie ma! 
Dlatego uważam i jestem tego pewna, że pod natchnieniem Ducha Świętego, że zmiana słów modlitwy Pańskiej nie jest wolą Boga Ojca, Który stworzył nas całkowicie wolnymi istotami i nigdy nas nie ubezwłasnowalniał. 
Bóg Ojciec jest Niezmienny w swoich postanowieniach ponieważ nigdy się nie myli, zatem i modlitwa Pańska w wersji jakiej nauczał jej nas Jezus Chrystus też nie zawiera w sobie błędu. Amen!

środa, 9 grudnia 2020

I tyle w temacie!

 

Jakim imbecylem trzeba być, żeby nie rozumieć, że to co robicie drodzy Żydzi, że to wasze wymuszanie nakazów i zakazów na narodach przyniesie jedynie przeciwny skutek do oczekiwanego przez was. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, nikt wam jeszcze tego nie powiedział? Chcesz szacunku, okazuj go innym, ponieważ zbierać możesz jedynie to co siejesz. Jeżeli siejecie nienawiść, to nie możecie oczekiwać, a tym bardziej żądać miłości w zamian. I tyle w temacie antysemityzmu!

wtorek, 8 grudnia 2020

Podpięta pod "prawicowo-kościelną dzicz", cokolwiek to znaczy?

Jak zostałam podpięta pod "prawicowo-kościelną dzicz" przez nijakiego axiom1, ponieważ po obejrzeniu filmiku zapodanego przez Pana Grzegorza Brauna, zatytułowanego: "Zamach stanu? Szef Sztabu Generalnego figuruje, ale nie kieruje", odpowiedziałam na jego: "Z Panem Bogiem!", takim samym pozdrowieniem:

Z Panem Bogiem Panie Grzegorzu! 

Wyjątkowo załączam komentarz axiom1 w moim poście, ponieważ jest zbyt długi i nie zmieści się w całości w rubryce komentarze, a ważne jest dla mnie aby na ten jego bełkot skierowany, jak zrozumiałam, do mnie odpowiedzieć. Cytuję cały jego komentarz:

"Nasila sie nagonka na upiory. Prawicowo-koscielna dzicz wsciekle atakuje tzw lewakow, komuchow, socjalistow,… Nie wymienajac nazwisk wsciekla orgia nienawisci jest wylewana na 95% polakow. Bo,.. lewacy, komuchy, socjalisci to polacy ktorzy smia brac pensje za swa prace, korzystaja z prawa do urlopu, 8 godzinnego dnia pracy, z prawa do chorobowego i swiadczen socjalnych na ktore placa skladki. Po wyludzeniu wladzy w 89 tzw “solidarnosc: reprezentujaca ludzi pracy (to byl zwiazek zawodwy) przyczynila sie do rozmontowania praw obywatelskich i pracowniczych dla benefitu obcych korporacji. Tzn dla wyzysku polakow przez obce korporacje. Polacy zostali przeksztalceni do roli parobkow dla panow z tzw zachodu. Zarabiaja 27% sredniej w Uni, polowe oddaja w postaci roznego rodzaju podatkow. 85% zyje w biedzie, 15% w skrajnej biedzie,.. Kraj zostal wywlaszczony, zadluzony i zniewolony.
Nie, to nie wystarcza,.. Prawicowo-koscielna dzicz ma jeszcze wieksze ambicje. Chca rozmontowac pozostalosci zdobyczy cywilizaji ktore jeszcze istnieja. Nie majac absolutnie pojecia o elementach konkurencyjnosci na wolnym rynku, prawicowo-koscielna dzicz koncentruje sie tylko na kosztach pracy, by je obnizac eliminujac zdobycze cywilizacji, dla optymizacji wyzysku polakow przez obcych wlascicieli polskiej gospodarki. Ci ktorzy sie przeciwstawiaja tej orgi podlosci to lewacy, komuchy, socjalisci,… i pomyje sie na nich wylewa. Jednoczesnie prawicowo-koscielna dzicz nie ma wogole pojecia jak zwiekszyc zarobki polakow, jal zlikwiowac deficyty budzetu. Ani jednej propozycji. Zadna partia nie ma pojecia jak to zrobic. Ani polscy “ekonomisci”… To wiecej niz tragedia. Prawicowo-koscielna dzicz nie ma pojecia jak tworzyc pozytywna wartosc ekonomicza. Ich czolowy “ekonomista” natomiast napisal prace doktorska pod tytulem “Optymizacja dlugu publicznego” co znaczy jak zoptymizowac wyzysk dzieci i pokolen jeszcze nie urodzonych. Bo to na dzieci i pokolenia jeszcze nie urodzene spadnie obowiazek placenia za dzisiejsze i ostanie 31 lat lajdactwo wladzy. Ironia jest ze najwiekszym obciazeniem dla panstwa jest wlasnie kk przed ktorym prawicowa dzicz kleczy. Kk kosztuje polski budzet bezposrednio 12-20 mld zl co roku. To pieniadze wyludzone na tysiacach fikcyjnych posadkach w systemie edukacji, sluzbach mundurowych i po przez dotacje. Nie rozliczaja sie z podatkow,.. skutki ich tumanienia w systemie edukacji kosztuje Polske 1/3 PKB. Celem jest ksztaltowanie polakow pod wymogi pasozytnictwa kk. Tumanienie przez kk pozbawia polakow zdolnosci tworczych. Dzis wlasnie na zdolnosciach tworczych buduje sie dobrobyt. Np miernikiem zdolnosci tworczych jest ilosc rejerstrowanych patentow na milion mieszkancow. Rok 2015. Polacy zarejerstrwali 2.35 patentow na million mieszkancow, Niemcy 250, Szwajcaria 325, Izrael 395, Kore Pld 400, USA 435, Japonia 500. Podobnie jest co roku. Wlasnie to jest glowna przyczyna biedy w Polsce. Prawicowo-koscielna dzicz tego nie rozumie,.. w zamian atakuja koszty pracy aby biede polakow jeszcze zwiekszyc. Kazda zlotowka oddana dla kk na tzw tace to 8-10 zl wycofane z polskiego PKB. Kleczac przed pasozytem wszcheczasow, prawicowo-koscielna dzicz spac nie moze bo jakis tam Kowalski otrzymuje pomoc socjalna po wypadku i jest to wynikiem ubezpieczenia na ktore placil skladki gdy byl sprawny. Prawicowo-koscielna dzicz spac nie moze ze dzis emeryt dostaje emeryture na ktora placil skladki gdy pracowal. Chcieli by to rozmonotwac skazac 8.3 miliona emerytow na smierc glodowa, Prawicowo-koscielna dzicz nie jest w stanie rozpoznac ze glownym celem pomocy socjalnej jest pomoc w trudnych chwilach i doprowadzenie osobnika do co najmniej samowystaczalnosci. A ile osob dostaje pomoc socjalna ? 3-5% W normalnych czasach. Teraz z powodu koronki na pewno wicej. Prowicowo-koscielna dzicz nie jest w stanie rozponac ze to rezim produkuje biede i ludzi potrzebujacych pomocy. A glowna przyczna tegoz jest brak wymogu kwalifikacji na stanowiskach publicznych. Nic by sie ne zmienililo gdyby prawicowo-koscielna dzicz w jakis sposob zdobyla wladze. W ich szeregach olbrzymia wiekszosc nawet kioskiem Ruchu nie kierowala. . Te ataki sa szczgolne perfidne w kontekscie realiow ktore mamy. Od 2008, 1% najbogatszych co najmniej podwoilo swoje majatki. 99% pozostalych dalej pograzylo sie w biedzie. (oxfam). To nie jest rezultatem ze ten 1% to zdolni, pracowici a pozostale 99% to leniwe tumany,… Tak to opisuje prawicowo-koscielna dzicz. To lgarstwo. Prawicowo-koscielna dzicz nagania i ostrzega przed socjalizmem, rozdawnictwem,…. Tak inzynieria socjalistyczna jest za to odpowiedzialna,.beneficjentami jest wlasnie ten 1% To dzieki systemowi rozdawnictwa i organizacji ekonomi krajow pod wymogi tego 1% ten 1% sie bogaci (wirtualnie) a pozostali biednieja. To nie jest przypadek,.. Tylko w tym roku czolowi dwaj bogacze swiata wzbogacili sie o 70 i 116 billionow (amerykanskich, miliardow polskich) dolarow. Zapracowali na to ? Nie,.. rzady stworzyly warunki i systemy napedzania kapitalu na gieldy gdzie ciagle nowe naplywajace pieniedze powoduja inflacje akcji i juz tam zainwestowani staja sie beneficjentami dodatkowego wirtualnego bogactwa. Co to rzeczywiscie znaczy,.. rzad przyzwala na okradanie swych wszystkich obywateli po przez przyzwolnie na bezproduktywne inwestowanie kapitalu w celu powodowania inflacji na rynkach finansowych aby ten 1% sie bogacil. Prawicowo-koscielna dzicz tego nie rozumie. Nie posiadaja zdolnosci obserwacyjnych i analitycznych. Tego wlasnie pozbawila ich religia. Czyj kapital wplywa na gieldy,… Nie, to nie jest kapital indywidualnych ludzi ktorzy zagrywaja na gieldach. Tacy odpowiedzialni sa tylko za 2-3% tranzakcji na gieldach. Za reszte tranzakcji odpowiedzialne sa instytucje ktore zagrywaja kapitalem swych klientow czyli wszystkich obywateli. Kapital wypracowany przez wszystkich akumuluje sie wlasnie w instytucjach. Zarzady tych instytucji motywowane pazernoscia zagrywaja kapitalem swych klientow czyli wszystkich ludzi dla wlasnego dobra inwestujac duza czesc tegoz kapitalu bezproduktywnie dla kraju. To sa realia,.. jak to moze byc tolerowane ??? Ale tak jest. To system grabiezy wszechczasow, a tu prawicowo-koscielna dzicz szczuje na “socjalizm” (ten w rozumieniu ze ktos tam gdzies tam dostaje zasilek socjalny zeby przezyc) …szczuja na upiory, lewakow, komuchow,.. Chcieliby by zeby polak bal sie poprosic o zaplate za swoja prace aby obcy wlasciciele polskiej gospodarki lepiej zarobili. To musi byc i jest celm tego szczucia. Napedzanie kapitalu na runki finansowe stalo sie mozliwe po deregulacji sektora finansow 25 lat temu. Plus, tzw globalizacja, czyli nabijanie kasy akcjonariuszom miedzynarodowych korporacji kosztem krajow i ludzi. Czym jest tzzw globalizacja ? to optymizacja globalnego zlodziejstwa. Zlodziejska inzynieria. Kilka krajow na tym zyskuje (Chiny) olbrzymia wiekszosc treci. Ile to kosztuje ? najlepiej to widac na przykadzie USA. W tym roku, USA notuja rekordowy deficit budzetu $4.3 trilliony (amerykanski trillion, polski billion), I rekordowy deficit handlu $820 billionow (amerykanski billion, polski miliard) To spadnie na wszystkich ludzi szczgolnie na dzieci i pokolenia jeszcze nie urodzone. I w tym samym roku,.. dwoch czolowych bogaczy wzbogaca sie jeden o $70 billionow, drugi o 116 billionow. (amerykanski billion) Index gileldy wzrasta do rekordowego poziomu. Tak dziala polityaka rzadu, socjalistyczna inzynieria, kraj jest okradany, kazdy obywatel jest okradany,.. kilkuset bogaczy sie bogaci. Straty kraju kilka tysiecy razy przwyzszaja zyski bogaczy. Podobnie jest w innych krajach i w Polsce. I w obliczu takich realiow prowicowo-koscielna dzicz nagania na upiory, tzw lewakow, socjalistow, komunistow,.. I spac ne moze ze jakis tam Kowalski dostaje pomoc socjalna z funduszu na ktory placil skladki. Kto to wogole jest tzw prawicowcy ??? to totalne bezmozgowia,.. szczuja z zacietrzewieniem w celu rozmontowania elementarnych struktur kraju i zdobyczy cywilizacji. Taki kraj nie jest nikomu potrzebny nawet im samym i nie ma szansy istniec. Taki kraj moze byc tylko rozkradziony i rozebrany,…oddany w lapy anarchi totalnej. Ewentualnie rozebrany i zniknie. Prowicowo-koscielna dzicz do tego dazy.




poniedziałek, 7 grudnia 2020

Za przykładem Jezusa Chrystusa mojego jedynego Pana

 

Cały ten nierząd w naszym nieszczęśliwym kraju to NWO niewolnicy. Udało im się wmówić polskiemu narodowi, że nie jest on panem własnej woli, a jedynie niewolnikiem panów świata. Kim są panowie świata? To są niewolnicy złego. A niewolnikom złego, ja mówię za przykładem Jezusa Chrystusa, mojego jedynego Pana: 
Cisza! Zamknijcie swoje mordy! Do nogi psy! To ja jestem z woli Boga, Panią własnej woli, wy jesteście jedynie psami, których miejsce jest pod moimi nogami! To ja jestem Panią psa, a nie odwrotnie! Do nogi psy!

piątek, 4 grudnia 2020

Naga prawda

 

Niezmiennie jeden człowiek rządzi drugim na jego zgubę. I to jest chyba wszystko, cały rozwój na jaki człowieka stać. Zmienia się tylko odzienie, pod którym pozostaje naga prawda.

Kto będzie dierżył bat zniewolenia?

 

Ten bat nadal będzie dzierżył w swoich zbrodniczych łapach Lucyfer aż do czasu mu wyznaczonego i będzie urządzał ludzkości piekło na Ziemi. Potem nadejdzie koniec jego i jego zwolenników. I tego jestem zupełnie pewna, ponieważ nikt kto z Bogiem Ojcem walczy nie może z Nim wygrać. Lucyfer jest już przegranym, ale jego poplecznicy, których sobie kupuje za mamonę i władzę nie wiedzą o tym dlatego jak ślepcy podążają za nim prosto na zatracenie.

Nietrafiony pomysł

 

Ktoś, kto wpada na pomysł ubezwłasnowolniania ludzi, dla swoich podłych, skorumpowanych korzyści, nie zasługuje na miano szanowanego człowieka. To samo dotyczy rządu.

Nieprawda

 

Nieprawda, że Jezus nikogo tu na tej ziemi nie osądził. Osądził przecież uczonych w piśmie i Faryzeuszy. Nazwał ich plemieniem żmijowym, powiedział im, że są dziećmi diabła, zabójcy i kłamcy.

Wcale nie nowe odkrycie

 

Nie ma ani cudownych ani doskonałych ludzi.

lewacy

 

Lewacy zawsze działają z ukrycia i podstępnie.

Pytanie warte postawienia

 

Jak działają ludzie nie trzeba pytać, ale jak działają wrogowie ludzkości, to jest pytanie warte postawienia i odpowiedzi.

Prawdziwa miłość bliźniego

 

Trzeba mówić prosto i bez ogródek. To jest prawdziwa miłość bliźniego, która ma moc go zmienić, bądź wzmocnić. Jezus Chrystus kocha ludzi, dlatego nigdy nie bawił się w poprawność polityczną.

Moim zdaniem

 

Ten wirus to była (jest) próba broni biologicznej, takie jest moje zdanie.

poniedziałek, 30 listopada 2020

"Dbajmy o siebie i o innych" (?)

 

Co to za hasło panie ministrze? Przecież wszyscy widzą jak dbacie o siebie, a jak dbacie o innych. Pandemi nie leczy się restrykcjami - nikt panu tego jeszcze nie uświadomił, to robię to ja. 
Szczep się waść sam, może dzięki temu wiecznie żyć będziesz, a od tych, którzy nie chcą być szczepionymi wara! 
Skutki uboczne tej szczepionki są nie tylko możliwe, one są pewne. Gdyby było inaczej, to rząd nie zabezpieczałby się tchórzliwie ustawą uniemożliwiającą poszkodowanym obwinienia kogokolwiek za dokonanie na nich gwałtu przymusu do czegoś na co oni nie wyrazili zgody, a przez co utracili zdrowie, a nawet może utracą życie, tak jak miało to miejsce w zachodnich krajach, które masowo szczepiły swoje społeczeństwa na świńską grypę. 

Największą pandemią w Polsce, są durne restrykcje narzucane narodowi. Te restrykcje są bardziej zabójcze niż cowidowa grypa, a pacjent w izolatorium będzie miał gwarancję, że już z niego nie wyjdzie żywy. 
Przecież to jest jasne jak słońce, że zarówno panu, jak i tym draniom od wszelkiego przymusu chodzi jedynie o kasę. A żeby kasa była, to trzeba mieć jak najwięcej pozytywnie zdjagnozowanych koronkowców oszukańczymi testami.

Pomagaj przeżyć małym

 

Omijaj obce galerie handlowe! Daj zarabiać małym krajowym handlowcom.


czwartek, 26 listopada 2020

środa, 25 listopada 2020

Tragiczna wyliczanka

 

Ciekawe co dobrego widzisz w czasach nam współczesnych, w tych postępujących zmianach "postępowych"? 
Może, Twoim zdaniem, demoralizowanie całego społeczeństwa jest czymś dobrym, seksualizowanie naszych dzieci już od najmłodszych lat? Może totalna kontrola jest lepsza od sporadycznej cenzury w minionyźmie, za co był on tak bardzo krytykowany, a może ten demokratyczny totalitaryzm, w którym obecnie żyjemy, zamordyzm, narzucana nam poprawność polityczna w miejsce wolności słowa? Może podoba Ci się zwalczanie samodzielnego myślenia? A może domowy areszt, narzucanie nam sposobu życia sprzecznego z prawami człowieka? Może podoba Ci się bycie niewolnikiem Banku? Może to, że ślimak stał się rybą, a zwierzęta mają większe prawa od człowieka? 
No bo mnie całkowicie nie podoba się ta ubezwłasnowolniona wolność, jaką współczesnemu człowiekowi się serwuje! 
Dzisiejszy dyktatorski rząd wie lepiej co jest dla nas dobre, wie lepiej czego człowiek potrzebuje do szczęścia, a co mu szkodzi. Tradycyjna rodzina jest be! Pseudo rodzina jest cacy! To marzenie LGBT, które trzeba narzucić całemu społeczeństwu! UPS! 
LGBT przecież niczego nikomu nie narzuca (?)! To ci niereformowalni katolicy nie chcą rozumieć, że dla własnego dobra powinni zaprosić zboczenie do własnych domów. Dzieci nie będą im się wtedy rodzić i nie będą mieli dzięki temu kłopotów z ich wychowywaniem, po prostu szczyt marzeń w tym dzisiejszym "postepowym" świecie! 
No a jak już jakieś dziecko się zdarzy, to LGBTusie są chętne do pomocy w wychowaniu dzieciaka w duchu postępowego gender! A jakże inaczej? 
To ci dopiero będzie wspaniały świat, świat bez cierpień i bez wad! Taka cudna, wymarzona, niesentymentalna, nieromantyczna rzeczywistość cywilizacji śmierci. Ale to tak nawiasem,wracam do kontynuowania mojej tragicznej wyliczanki: 
Spacery są be! Przyjaźnie, obcowanie z drugim człowiekiem to zagrożenie pierwszego stopnia! Kosciół, wiara, to w ogóle śmiercionośna zaraza jest! Bycie kreatywnym jest zabronione, bo konkuruje z tak zwanym wolnym rynkiem, który jest wolny jedynie dla koncernów. 
No proszę, odpowiedz, co Tobie się tak bardzo podoba w tych dzisiejszych "postępowych" zmianach zastępujących nasz sentymentalny, zromantyzowany tradycjonalizm?

wtorek, 24 listopada 2020

Nie ma tego złego ...

 

Dzisiaj Bóg pozwala szatanowi działać po przez wywołanie pandemi, którą gnębi on ludzi, zapominając, że nie ma tego złego, czego Bóg Ojciec nie może obrócić w dobro. Tak może się zdażyć z covid 19.  Wbrew zamierzeniom szatana i jego sługusów, pandemia ta może wywołać odwrotny skutek do zaplanowanego przez nich. Może wielu ludzi obudzić z egocentryzmu i z egoizmu, np. matki z własnej woli samotnie wychowujące dzieci, bo mąż im, a ojciec dziecku jest "niepotrzebny", ich zdaniem, albo samolubnych mężczyzn, którzy do tej pory nie brali odpowiedzialności za życie swoje i kobiet, które wykorzystywali dla zaspokojenia jedynie własnych żądzy, a gdy ich beztroska zakończyła się poczęciem nowego życia, mówili do kobiety: Abortuj! 
Ta pandemia, za dopustem Boga, dla wielu nagle z czegoś złego może obrócić się w coś bardzo dobrego, ponieważ ludzie zrozumieją, że w życiu nie chodzi o to, aby zaspokajać jedynie własne potrzeby i dogadzać tylko własnemu ego. Zrozumieją, że lepiej jest iść przez życie we dwoje niż samemu, bo gdy jeden upada, to drugi go podtrzyma i podnosi. Docenią wartość rodziny.
Po tym pandemicznym doświadczeniu może wielu wróci do Boga i odda Mu chwałę po przez docenienie Jego porządku i zamierzenia co do roli dla jakiej zostali przez Niego stworzeni. 

poniedziałek, 23 listopada 2020

Ty, który Boga prześladujesz, martw się o siebie

 

Są tacy pośród księży, którzy życie swoje oddawali za swoich bliźnich, za wiernych Chrystusowi i Jego Kościołowi, więc nie sprowadzaj wszystkich do jednego wora. 
Jeżeli Twój rozum mówi Ci inaczej, niż głosi wiara chrześcijan, to dlaczego tak bardzo Ci zależy na odbieraniu chrześcijanom ich wiary? 
Nie chcesz, żeby mówili Tobie co powinieneś robić aby być zbawionym, to dlaczego wtykasz im niemalże na siłę swoje przekonania? Chcesz żyć w przekleństwie, bo taka jest Twoja wola, to sobie żyj i nie wtrącaj się do tych, którzy wybierają życie w błogosławieństwie. 
Kościołem jesteśmy my wierni i jesteśmy sobie potrzebni nawzajem, tak jak dziecku potrzebni są rodzice jego. Bez rodziców, dziecko nie przeżyje, tak jak i Kościół Chrystusowy nie przeżyje bez Jezusa Chrystusa karmiącego ten w czasie dogodnym i niedogodnym Swoim Ciałem i Słowem Bożym. 
Nie, wcale 3/4 świata nie musi iść na zatracenie, wystarczy, że dokonają właściwego wyboru. A żeby mogli tego wyboru dokonać muszą być ci, którzy głosić im będą Jezusa Chrystusa, właśnie dlatego Kościół jest potrzebny, właśnie dlatego Jezus Kościół ten powołał do życia. 
I nie martw się o tych, co urodzili się w innej wierze, gdyż do nich sam Bóg przemówi, gdy zajdzie taka potrzeba, tak jak Jezus przemówił do Szawła innowiercy, zapalczywego wroga Jezusa i chrześcijan, i uczynił z niego Apostoła Pawła oddanego Jezusowi Jego ucznia. Martw się raczej o siebie, bo wcale nie musisz iść na zatracenie skoro tak dużo już wiesz o chrześcijaństwie. 
Wybór należy do Ciebie, ponieważ Bóg, Którego Ty prześladujesz stworzył Cię całkowicie wolnym człowiekiem, dał Tobie wolną wolę, wolny wybór i nie ingeruje weń. Co wybierzesz, tego konsekwencje poniesiesz bez żadnej w tym Boga Ojca winy.

Mamy taką moc

 

Ciągle czegoś nierozumiecie! Kościołem jesteśmy my, wierni, żywe cegiełki, żywego Kościoła, Boga Żywego. 
Ci pasterze, te przebrane wilki w owczych skórach mają za zadanie rozproszyć ten Kościół, abyśmy już w żaden sposób nie mogli się bronić. Oni mają za zadanie dzielić nas, aby nami mógł rządzić ten, któremu oni służą, Lucyfer. Dlatego my, jako Kościół nie możemy im na to pozwolić. 
Im więcej nam zabraniają naszych spotkań w świątyniach ludzką ręką zbudowanych po to abyśmy mieli się gdzie spotykać i jednoczyć w Jezusie Chrystusie, tym bardziej powinniśmy się w nich schodzić na spotkanie z Bogiem Wszechmogącym aby Go sławić, wielbić i oddawać Mu chwałę. 
Gdy to przestanie być możliwe, to trzeba będzie nam zejść pod ziemię, jak to miało miejsce w przypadku pierwszych chrześcijan. 
Bóg większy jest od zdrady pasterzy najemników! Mamy słuchać tego czego nas nauczają wg. Ewangeli, Słowa Bożego, ale nie mamy postępować wg. ich uczynków. 
Mamy taką moc, aby się przeciwstawić złemu, mamy taką moc. Ta moc to jedność, dlatego właśnie ci co walczą z Bogiem próbują tą jedność zniszczyć.

Nie bójcie się ich

 

Bolszewia walczy nie z nami, ale z Bogiem, dlatego już na starcie jest na pozycji przegranej, chociażby jej się wydawało, że tak nie jest, że już zwyciężyła chrześcijan. Jest obietnica Boga, że jeżeli ktokolwiek jego wiernych się dotknie, to tak jakby źrenicy Jego oka się dotnął, tak Go to zaboli. Nie musimy się więc bać, ani bolszewi, ani innych takich, co to uważają, że są pępkami świata, ba! Co to uważają samych siebie za bogów, bądź boga zbiorowego, cokolwiek to znaczy, nie musimy się ich bać, gdy Bóg Wszechmogący Jest z nami. Szczęść nam Boże, nasz Zbawicielu! Amen!

Nieskończoność

 

Tak, w życiu chodzi o życie, ponieważ Życiem Jest Bóg, nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus. 
Ci co zabić chcą życie, walczą z Bogiem, dlatego nie wygrają tej walki. Cywilizacja śmierci samą siebie już skazała na śmierć. Życie trwało, trwa i trwać będzie od nieskończoności do nieskończoności! Amen!

To nie jest bajka

 

Żyjemy w czasie Wielkiego Ucisku, o którym jest mowa w Bibli. Takiego ucisku nigdy przedtem nie było i nigdy potem nie będzie. Zbliżamy się do rozstrzygnięcia kwesti spornej wynikłej z kłamstwa Lucyfera, kłamstwa zarzuconego Bogu Wszechmogącemu, Stworzycielowi wszystkiego co istnieje, że jokoby świat, zarówno ten niewidzialny jak i ten widzialny, służy Bogu Ojcu jedynie dlatego, że On tym światom błogosławi. Wystarczy aby Bóg Ojciec błogosławieństwo swoje wstrzymał, twierdzi Lucyfer przeciwnik Boga Wszechmogącego, a nie będzie nikogo, kto by Mu służył, kto byłby Mu wierny. 
Tym kłamstwem, ten upadły anioł zarzucił więc Bogu Odwiecznemu, Który Jest źródłem wszystkiego, przede wszystkim życia, miłości i wolności, zarzucił Bogu nic innego jak korupcję, mówiąc współczesnym językiem. 
Bóg Ojciec nie musi udowadniać, że Lucyfer kłamie, nie musi nikomu nic udowadniać, ale jako Sprawiedliwy władca Wszechświata, którego jest Stworzycielem, Bóg Wszechmogący dał temu zbuntowanemu aniołowi czas do udowodnienia swoich racji całemu stworzeniu. 
Świat niewidzialny już sobie z tym buntownikiem poradził, wygrywając z nim wojnę jaką wywołał on w świecie niewidzialnym, którą to wojnę przegrał i został wraz z innymi buntownikami wyrzucony z Nieba. Od tamtej pory buszuje na Ziemi, zwodząc jej mieszkańców i starając się wszystkimi możliwymi sposobami przekonać ludzi, że Bóg Wszechmogący jest im niepotrzebny, że wręcz nie istnieje, bo gdyby istniał i naprawdę był Wszechmogący, to nie dopuszczałby tyle zła na Ziemi, to nie byłoby na niej tyle cierpienia i niesprawiedliwości. 
Lucyfer, zabójca i kłamca ma już ostatnie pięć minut do udowodnienie całemu Wszechświatu, że życie bez Boga Ojca jest możliwe i będzie lepsze pod jego Lucyfera panowaniem. Zwija się i skręca w swojej bezsilności aby udowodnić to, czego nie może udowodnić, dlatego sieje tak wiele zła na Ziemi, której jest chwilowym zarządcą, dlatego zwodzi wszystkimi możliwymi sposobami kogo tylko się da, jednych cierpieniem, innych nadmiarem szczęścia, aby jak najwięcej dusz pociągnąć za sobą na wieczne zatracenie. 
On już teraz wie to, co Bóg Wszechmogący wiedział od samego początku, mianowicie to, że zawsze byli, są i będą zarówno ludzie jak i aniołowie, którzy, jak Hiob będą służyć Bogu bez względu na wszystko, bez spodziewania się czy oczekiwania jakiejkolwiek nagrody, po prostu tylko dlatego, że Boga kochają. Jest to świetnie opisane w biblijnej Księdze Hioba [Joba]. 
Gdy Hiob po stracie swoich dzieci i całego majątku, siedział na gnojowisku, bo na domiar złego, został obsypany przez szatana złośliwym trądem, podeszła do niego jego żona z propozycją iście szatańską, cytuję z Ks. Hioba 2,9: 
"Rzekła mu żona: «Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!»", na to Hiob jej odpowiedział, cytuję: 
"«Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?» W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami." (Ks. Hioba 2,10) 
Lucyfer poniósł porażkę wtedy, poniesie ją i teraz, ponieważ zawsze byli, są i będą ludzie na Ziemi, którzy jak aniołowie niegdyś w Niebie, bez względu na wszystko co ich spotka, dochowają wierności Bogu Wszechmogącemu, tak jak i Hiob, i Jezus Chrystus, Człowiek i zarazem Bóg Wcielony jej dochowali. Zawsze stać będą po stronie Odwiecznego, Sprawiedliwego, Jedynego Prawdziwego Boga Wszechmogącego Stwórcy wszystkiego co zaistniało i jedynie dzięki Którem istnieć może. Amen.

sobota, 21 listopada 2020

Bezcenny dar

 

Ja nic nie muszę. Bóg Ojciec obdarował mnie wolnością i ten dar jest mi bardzo drogi. Nie oddam go za żadne marności tego świata. Nie ma sytuacji bez wyjścia i ja tego się trzymam.

Bezpośrednio do Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa

 

Nasze modlitwy przekroczą masę krytyczną tylko wtedy, gdy zaczniemy modlić się bezpośrednio do Boga Ojca i gdy te modlitwy kierować do Niego będziemy przez naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, Który obiecał nam, cytuję z Ew. wg. Św. Jana 14,13-14: "A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię." 
Drodzy Polacy modlimy się do wszystkich Świętych i do Maryi, a zapominamy o bezpośrednich modlitwach do Wszechmogącego, tak jak nauczał nas to robić Jezus Chrystus w modlitwie "Ojcze nasz". Zapominamy, że Jezus, Król królów jest najskuteczniejszym pośrednikiem pomiędzy nami a Bogiem Ojcem, zapominamy o Jego obietnicy, że o cokolwiek prosić będziemy Boga Ojca w Imię Jezusa, to otrzymamy. 
Odłóżmy więc na chwilę różańce, padnijmy na kolana, posypmy swoje głowy popiołem i zacznijmy z wiarą, gorąco modlić się do Boga Ojca w Imię Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, a On nam odpowie, ponieważ On zawsze dotrzymuje raz danej obietnicy. Amen. 
Ktoś mi kiedyś powiedział: "Rozmawiaj bezpośrednio z głową, a nie z ogonem, bo tylko wtedy jesteś w stanie załatwić swoje sprawy od razu i bez zwłoki.". Ta prawda towarzyszy mi od tamtej pory nieustannie, ta prawda sprawdza się na każdej ścieżce mojego życia. 
Błogosławionego dnia wszystkim życzę. Szczęść nam Boże!

piątek, 20 listopada 2020

Obietnica, nie przykazanie

 

"Nie będziesz zabijał.". Jest to bardziej obietnica Boga niż przykazanie. 
Kiedy nie będzie człowiek zabijał? Wtedy, gdy pozna Boga, gdy pozna jaką Miłością Bóg Jest. 
Bóg Trójjedyny do niczego nikogo nie zmusza i niczego nikomu nie narzuca. Stworzył nas istotami całkowicie wolnymi, z wolną wolą i dlatego zawsze i we wszystkim zostawia nam wolny wybór tego jak chcemy żyć: W błogosławieństwie, czy w przekleństwie. 
Dlatego nikt nie ma prawa ograniczać nam tego wolnego wyboru. Nikt! Jeżeli to robi, to znaczy, że bierze odpowiedzialność za nasze uczynki na siebie, ponieważ nas swoim przymusem, np. rząd, ubezwłasnowolnił. 
Tym czasem każdy z nas ma sam za siebie ponosić odpowiedzialność za swoje wybory przed ludźmi i przed Bogiem. Żaden jednak przymus nie zwalnia nas z walki o zachowanie daru wolności.

To musi się stać

 

To co dzieje się w czasach nam współczesnych to jak nic, jest polowanie na "czarownice" z chrześcijańskim rodowodem. To jest atak na chrześcijaństwo, poprzez niszczenie rodziny, poprzez demoralizowanie młodzieży i seksualizowanie naszych najmłodszych, poprzez oskarżanie jedynie duchownych o przestępstwo pedofili, a więc o grzechy nieczystości, podczas gdy zjawisko pedofili i homoseksualizm są już dzisiaj tak rozpowszechnione na świecie, jak niegdyś było w Sodomie i w Gomorze, które Bóg zniszczył z tego powodu ogniem i siarką. 
"«Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień»." - powiedział Jezus. Te słowa skierował On nie tylko do współczesnych Sobie, ale i do nas, do ludzi żyjących w XXI wieku. Wtedy nikt nie ukamieniował kobiety prowadzącej nieczysty tryb życia, ponieważ nikt z oskarżycieli nie był bez winy, a dzisiaj? Kto z tych wszystkich wściekle atakujących chrześcijaństwo jest bez winy, no kto? 
Atak na Kościół jest atakiem na chrześcijaństwo w ogóle. "«Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»." Ona wstała i poszła, i odtąd chodziła za Nim, za Jezusem, i od tej pory nie chodziła już w ciemności. Komu więcej wybaczono, ten i kocha więcej. 
To jest czas oczyszczania Kościoła Bożego, grzesznego, bo i ludzie, z których zbudowany jest ten Kościół są grzeszni. To jest czas generalnych porządków. To musi się stać i musi potrwać, jeżeli chcemy zobaczyć zadowalający efekt tego sprzątania. Nie łódźmy się jednak, że jak raz posprzątamy, to już zawsze będzie czysto, nie, nie będzie! Z czasem znowu pojawi się kurz i różnorakie plamy i sprzątanie trzeba będzie powtórzyć i tak ciągle, i od nowa, aż po sam kres istnienia Kościoła. I nie z tego powodu, że sprzątamy źle, nie, ale z tego powodu, że utrzymanie czystości wymaga nieustannej pracy i wysiłku. 
Walka z brudem podrzucanym Kościołowi przez jego wrogów i przez przeciwnika Boga, jest uciążliwa i dlatego męczy wielu, tak, że zniechęcają się oni w końcu i odchodzą w miejsca, gdzie nikt na brud nie zwraca szczególnej uwagi, nie wytyka tegoż palcami, gdzie nie trzeba się zbytnio martwić tym, że podczas sprzątania może się zdarzyć, że wyrzucone zostaną rzeczy wartościowe, uznane za niepotrzebne, bo ktoś dojrzał na nich jakąś skazę. 
Życie jest jednak pełne paradoksów i nie raz, i nie dwa pokazuje nam, że skaza podnosi wartość przedmiotu. Podobnie dzieje się z ludźmi. Nasze skazy mogą doprowadzić nie jednego z nas do świętości, podobnie jak to miało miejsce np. w przypadku Apostołów Pawła i Piotra. 
Bóg stał się człowiekiem głównie z myślą o ratowaniu tych nieświętych, świadomych swoich win, walczących z grzechem, czasami bez widocznego skutku, ale wytrwale, ciągle i od nowa podejmujących wysiłek i ciężko pracujących aby utrzymać się na drodze prowadzącej ku świętości, którą to drogę pokazał nam Jezus Chrystus w Sobie. Wyzwalał grzeszników z niewoli grzechu pokazując im w ten sposób i przekonując tych, którzy uwierzyli, że osiągnięcie świętości jest możliwe dla każdego, kto tego chce, nawet dla największych złoczyńców, pomimo iż samych siebie sponiewierali w grzechu nieczystości. Muszą jednak uznać swoje winy, przyznać się do nich, wyrazić swój żal za popełnione zło i ponieść za nie słuszną karę jako zadość uczynienie. 
Chrześcijanie nie są po to aby siebie, czy kogokolwiek potępiać, ale po to, aby kierując się miłością tak do siebie, jak i do bliźniego swego, uświęconą w miłości Boga Trójjedynego, wskazywać błądzącym drogę do Niego, którą to drogą jest nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus. I żadne moce, piekielne czy ludzkie nie są w stanie powstrzymać tej Chrystusowej światłości, z woli Boga niosącej każdego, kto światłość tę przyjmuje, ku zbawieniu.

środa, 18 listopada 2020

Chrześcijanie

 

Chrześcijanie to też są tylko niedoskonali ludzie, podobnie jak i niechrześcijanie. Różnica między nami polega na tym, że my chrześcijanie staramy się przybliżać do świętości, świętymi jednak nie jesteśmy. Nie jesteśmy też zamrożonymi głazami, ale pełnymi emocji zwyczajnymi z krwi i kości ludźmi.

wtorek, 17 listopada 2020

Cowidek Koronka skorumpowany wirus.

 

Ale banialuki opowiadają ci politykierzy wygodnie umoszczeni przy korytach. Dzięki temu, że zamkneli cmentarze nie rośnie pandemia? Nie rośnie bo jej nie ma! Dowodem na to nie są zamknięte cmentarze, ale te wszystkie demonstracje rozszalałych kobiet domagajacych się praw dla siebie w imię wolności i demokracji, ale zapominajacych o prawach nienarodzonych dzieci. Pewnie Cowidek przestraszył się tych rozjuszonych babsk i nie chcąc narażać się na atak z ich strony, w dniach protestów wściekłych macic nie zarażał, wziął sobie w tym czasie wolne. 
Podobnie było w okresie kampanii wyborczej na prezydenta. Wtedy Koronka okazał się być ugodowy i poprawny politycznie, i żeby nie przeszkadzać w wyborach przyjął łaskawie łapówkę i wyjechał sobie na wczasy żeby odpocząć po wiosennych trudach zarażania i nabrać sił przed nowym zmożonym wysiłkiem jesiennego buszowania w organizmach ludzkich. 
Co innego Święta Wielkiej Nocy, Wszystkich Świętych, czy też Bożego Narodzenia. To są Święta chrześcijańskie, a chrześcijaństwo z racji swojej niereformowalności i braku zgody na poprawność polityczną, na genderyzm, na propagowanie dewiacji seksualnych przez taki twór jak LGBT i na dodatek walczące o jakieś "chore", nie dzisiejsze mierniki wartości trzeba atakować z podwójną siłą, żeby wiedzieli chrześcijanie, kto w kraju rządzi. 
Ludzie! Nawet ślepi widzą, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

sobota, 14 listopada 2020

Jaka to wina, kochać swoją Ojczyznę?

 

Narodowcy nie są biedni, ale nie są też winni. Bo jaka to wina, kochać swoją Ojczyznę? Są natomiast kulą u nogi dla globalistów, którzy chcą świat zniewolić i całkowicie sobie podporządkować. Chcą narzucić światu swoje chore, satanistyczne idee zagłady ludzkości. Dlatego to narodowcy obrzucani są wszelkimi nieczystościami z ich strony. Oczywiście nie ich własnymi rękami. Do tego globaliści wykorzystują jako narzędzia do tak zwanej brudnej roboty tych, którym nie po drodze jest iść w patriotycznym kierunku. Jaki to kierunek? 
To kierunek zachowania własnej kultury narodowej, tradycji, wiary i wartości chrześcijańskich, dzięki którym nikt nie ma prawa ściąć ci głoby tylko za to, że słuchasz niewłaściwej muzyki, albo odebrać ci dzieci, dlatego, że nie pozwalasz ich demoralizować w wieku, zanim zaczną cokolwiek rozumieć.

wtorek, 10 listopada 2020

Naga prawda

 

Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy świat, jak pies wrócił do swoich wymiocin, a może nawet wcale od nich nigdy nie odchodził. Od zawsze się w nich tarzał. Były zmiany, których tak naprawdę nie było. Wszystko się toczy jak dawniej. Niezmiennie jeden człowiek rządzi drugim na jego zgubę. I to jest chyba wszystko, cały rozwój na jaki człowieka stać. Zmienia się tylko odzienie, pod którym pozostaje naga prawda.

Ignorancja

 

Ignorancja, to rzeczywiście jest problem istniejący, uważam, od zawsze. Są ludzie, którym się nie chce poszerzać swojej wiedzy, albo jest im tak po prostu wygodniej. Idą przez życie nie rozglądając się i nie patrząc pod nogi, nie zadając sobie „zbędnych” pytań, bo i po co? Przecież na zadane pytania trzeba będzie szukać odpowiedzi, w rezultacie wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje własne życie, a to już jest nie potrzebny wysiłek, ich zdaniem. Są przekonani, że im mniej wiedzą tym spokojniej żyć będą. Czasami myślę, że jest to jakiś patologiczny sposób samoobrony dla wielu, wykręt w razie czego od odpowiedzialności. 
Żyją dniem dzisiejszym i nie martwią się o nic, bo ich zdaniem: jakoś to będzie! Niech się inni martwią! Jak pasożyty płyną z prądem żerując na osiągnięciach innych. Chcą po prostu łatwo iść przez życie, a jak dotknie ich jakieś nieszczęście, z ich własnej winy, to robią z siebie ofiary i tłumaczą się, że nie wiedzieli, ze zaufali tym mądrzejszym, dlatego nie sprawdzali. Tłumaczą się naiwnością. Zauważ, że w przypadku takich ludzi zawsze wszystko i wszyscy są winni tylko nie oni, zawsze wiatr dmucha im w oczy, ich zdaniem. 
Czy oni się boją? Może i tak, ale jest to strach, jak mi się wydaje, jedynie przed tym że stracą swoją wygodę chociażby miała ona tylko charakter wegetacji i że zmuszeni zostaną do jakiejkolwiek walki, jakiegokolwiek wysiłku ponad to co znają, do czego się przyzwyczaili. Stają się wrogami samych siebie.

TRANSFORMACJA

 

Zaistniała na przełomie lat osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych TRANSFORMACJA w Polsce, to tylko zmiana koloru przez kameleona [komunizm], moim zdaniem, a nie rewolucja dokonująca konkretnych zmian ustrojowych o 180 stopni, niestety! To tylko przemiana, a nie zmiana, to tylko przeobrażenie tego co było w hybrydę, a nie konkretna przebudowa od podstaw. To tylko przekształcenie się, czyli zastąpienie czegoś czymś „innym” – UWAGA! – równoważnym, będącym w gruncie rzeczy tylko odpowiednikiem tego samego, chociaż w nieco innej formie. 

Jaśniej powiem tak: zmieniając sobie fryzurę i makijaż nie przestałam być mną. To nadal jestem ja! Wprawdzie zastąpiłam jedną fryzurę drugą, jeden makijaż innym, a nawet w trosce o nierozpoznanie mnie, przytyłam bądź schudłam, to jednak nadal to będę ja. Ta sama osoba! Nic się bowiem u mnie nie zmieniło oprócz mojego wyglądu. Zarówno charakter jak i światopogląd, czy przekonania pozostają nadal te same. 

TRANSFORMACJA, to jednak nie REWOLUCJA. To tylko zmiana, której tak naprawdę nie było. Witam w rzeczywistości polskiej!

Zgoda pobożnym życzeniem

 

W okolicznościach takich jak dzisiejsza rzeczywistość Polski nie możliwy wydaje mi się wspólny mianownik dla zamieszkujących ten kraj, ponieważ tak jeszcze nie daleka przeszłość nie została rozliczona. 
Rany są zbyt świeże, a pamięci nie da się tak po prostu odstawić do archiwum aż do momentu gdy historia z nią się rozliczy, udając przy tym, że nic się nie stało, ponieważ tak naprawdę żyjemy w zmumifikowanej historii. Chcę przez to powiedzieć, że paradoksalnie nic się nie zmieniło oprócz ram i siły iluzji oprawionej tym razem w podróbkę demokracji i nic się nie zmieni aż do momentu nastąpienia prawdziwego rozliczenia z przeszłością. 
Winni powinni siedzieć za kratami, a nie w parlamencie. Dopiero wtedy będzie możliwy wspólny tor dla Polaków, tak sądzę. 
Pobożnym życzeniem wielu jest ZGODA, tylko kto ma do niej pierwszy wyciągnąć rękę? Byli oprawcy przepoczwarzeni w demokratów i to nie byle jakich, bo europejskich (cokolwiek to znaczy) i to pełną gębą, czy ich byłe ofiary?

Rzeczywisty świat dzisiejszy

 

Dzisiejszy świat jest taki zawiły, taki nie poukładany, podejrzliwy i nieprzyjazny dla ludzi szczególnie młodych – myślę tu o wszechobecnej inwigilacji, o bezrobociu, o życiu na kredyt i to nie tylko ekonomiczny, o braku perspektyw, o rodzinach rozbijanych przymusem ekonomicznym, bądź czystym egoizmem – jako produktu ubocznego niewłaściwie pojętej, moim zdaniem, wolności. Wreszcie o ludzkiej walce często z wiatrakami i człowieka zagubieniu się w tym wszystkim, o beznadziei na godziwą przyszłość wielu. Jest to tym dziwniejsze im bardziej człowiek uświadamia sobie, że przecież żyje w XXI wieku, w wieku ponoć ogromnego rozwoju i to pod każdym względem (?). 

Nie ma tu co ukrywać i ulegać propagandzie dobrobytu i miłości, których tak naprawdę dla większości mieszkańców tego ziemskiego padołu nie ma mimo osiągnięciu wymarzonej demokracji, w której tylu pokładało nadzieję. A może właśnie to dzięki niej szerzy się wszelkiego rodzaju i wszędobylska już dzisiaj patologia, zeszmacenie społeczeństw /człowiek to tylko jest towar w wielu przypadkach bez większej wartości/ bądź też iluzja ich wspaniałości? 

I jak to wszystko wyprostować, jak naprawić? Jak nauczyć się żyć w tym zbiorze absurdów, w tej dzisiejszej nienormalności, która skradła niebu kolory tęczy, a człowiekowi zabrała jego spokój i rozmiękczyła grunt pod nogami do tego stopnia, że z trudem stawia po nim swoje kroki. Już nie jest on pewien co jest dobre a co złe, co jest normalne, a co tylko atrapą normalności. Wszystko się dziwnie rozłazi i zaciera. Nic już nie jest wyraźne i jasne. Noc stała się dniem, a dzień nocą, płeć pozamieniała miejsca, bądź stała się nieokreśloną. I w imię czego to wszystko? W imię iluzji wolności i zwykłego tylko posiadania bez prawa własności?

poniedziałek, 9 listopada 2020

Polska nigdy nie odzyskała niepodległości, niestety.

 

Od pierwszego rozbioru Polski, nasz kraj nigdy nie odzyskał niepodległości, niestety. Taka jest prawda. 

Marsz niepodległości nam zamykają podobnie jak zamknęli nam Kościoły podczas Świąt Wielkiej Nocy, jak zamknęli nam cmentarze podczas Święta Wszystkich Świętych. Dlaczego? Ponieważ szataniści (tak zwany naród wybrany ale nie przez Boga, Którego zabili, a przez szatana), już od dawna niszczą nasz naród i naszą wiarę. Otwórzcie wreszcie oczy drodzy rodacy!

Wiara Bogu Ojcu, czy jedynie wiara w siebie?

 

Bóg Ojciec zna swoje dzieci. Czyż nie wiecie, że wiara Bogu Ojcu nie wyklucza wiary w siebie, ale wręcz ją potęguje? 
Doskonałym przykładem tego był Jezus Chrystus. Właśnie dlatego mógł On dokonać tego, czego dokonał. Wiara Bogu Ojcu, spotęgowała wiarę Jezusa Chrystusa w to, że jako człowiek da radę wypełnić misję z jaką Bóg Ojciec wysłał Go na Ziemię mianowicie, miał Jezus złożyć ofiarę z samego siebie aby wykupić ludzkość z grzechu pierworodnego sprowadzonego na nas przez naszego pra Ojca Adama. 
I Jezus, dzięki właśnie tej wierze, wypełnił to po co przyszedł. 
W siebie samego tylko, to wierzy Lucyfer, zwodziciel, kłamca i zabójca. Właśnie o to mu chodzi, aby ludzie wierząc jedynie w samych siebie wykluczyli Boga Ojca ze swojego życia. 
Wpajanie ludziom jedynie miłości własnej, typu: "Jesteś najważniejszy! Wierz w siebie! Jesteś tego warty, warta! Tylko ty się liczysz! To ty jesteś bogiem!" - to jest ta "piękna", najsłodsza mowa boga ciemności, którą on zwodzi każdego, kto daje temu posłuch. Jest to Lucyfera lep na muchy, typu: "Po co wam Bóg Ojciec jest potrzebny, przecież jesteście jak On i wszystko jedynie od was zależy.". 
Czy nie przypomina to wam przypadkiem pewnego zdarzenia w Raju, tuż przed upatkiem naszych pra rodziców? 
Tak, tak, wtedy szatan mówił do nich to samo, aczkolwiek trochę innymi słowami, parafrazuję: "Na pewno nie umrzecie jak wykluczycie Boga Ojca ze swojego życia, ale będziecie jak On, wszystko od was będzie zależeć, bedziecie robić co tylko będziecie chcieli, będziecie bogami.". 
No i oni uwierzyli w te brednie, i dlatego mamy dzisiaj to co mamy, ból, cierpienie, choroby i śmierć, ponieważ ten kłamca i zabójca, Lucyfer nie może dać ludzkości nic innego, nic ponad to czym sam jest. 
Każdy naśladowca Jezusa Chrystusa wie, że szatan, Lucyfer tylko słodko mówi, wiele obiecuje, a nawet spełnia prośby, ale  prowadzi wszystkich, którzy dają mu posłuch jedynie prosto do czeluści piekieł. Słodycz usypia czujność, dlatego to tą właśnie metodą lubi się on posługiwać najczęściej w zwodzeniu dusz. 
Jezus Chrystus nigdy nie bawił się w poprawność polityczną, tym bardziej w pochlebstwa. Zawsze mówił jak jest i nazywał rzeczy po imieniu, nie szczędząc nikomu przykrej, a nawet bolesnej prawdy, gdy tylko zaszła taka potrzeba. 
Moja wiara nie tylko w siebie, ale przede wszystkim Bogu Ojcu jest moją ochroną, Jezus Chrystus jest drogą, po której idę, prawdą, która nigdy mnie nie zawiodła i przyszłym życiem w chwale Boga Ojca. Taką mam nadzieję, której to nadziei życzę wszystkim czytającym to co piszę. Życzę wam przebudzenia w prawdzie objawionej nam przez samego Pana Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego.

Błogosławiony na wieki, wie, że nie kłamię

 

Czy Bóg Ojciec jest zmienny? Czy jest dwóch niezmiennych Bogów? 
Bóg Ojciec w Niebiosach Jest Jedyny, Jeden i Niezmienny. On Jest Światłością, niesamolubną i bezwarunkową Miłością, On Jest Prawdą, Łaską i Życiem. 
Jezus Chrystus powiedział do uczonych w pismach i do faryzeuszy: "... Prawdziwy Jest Ten, Który mnie posłał, Którego wy nie znacie.". Co znaczy ni mniej, ni więcej, że jest też inny bóg, bóg tego systemu rzeczy, w którym przyszło nam żyć. Jest to bóg fałszywy, zwodzący ludzi od zarania ich istnienia. I ten bóg również jest niezmienny w swoim oszukiwaniu i zwodzeniu ludzkości, w swojej miłości i łasce warunkowej, na którą karze wierzącym w niego ciągle zasługiwać. I to tego boga znali faryzeusze i uczeni w pismach. To tego boga przedstawiają i narzucają światu, na tego świata zgubę. Fałszywego boga, który jest ciemnością, miłością warunkową, ojcem kłamstwa, warunkowej łaski i śmierci. I to ten bóg, bóg tego systemu rzeczy jest karykaturą Boga Ojca, pod Którego się podszywa. To jego dziełem jest wieczne potępienie, na które skazał siebie i wszystkich, którzy za nim podążają zaślepieni jego bajkami i pustymi obietnicami. 
Są dwa królestwa, Królestwo Światłości i królestwo ciemności nie mające ze sobą niczego wspólnego, bo cóż wspólnego ma światłość z ciemnością, prawda z kłamstwem, albo życie ze śmiercią? Jaka jest w nich jedność? 
Te dwa królestwa niebawem powstaną przeciwko sobie, co jest zapowiedziane i co niechybnie się stanie, bo raz wypowiedziane słowo przez Boga Ojca nie wraca do Niego bezowocne. 
I gdy pan ciemności zostanie pokonany, a zostanie, wtedy dopiero zapanuje jedność taka, jaka była na początku. 
Jest też napisane w Ew. wg Św. Mateusza 24, 35, cytuję: "Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą." Wszystko, co Bóg Ojciec chciał abyśmy wiedzieli objawił nam On w Jezusie Chrystusie i przez Jezusa Chrystusa. 
W Ew. wg. Św. Mateusza 24,4-5 jest napisane: "Na to Jezus im odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą." Tymi słowami Jezus przestrzega swoich naśladowców przed istotami duchowymi, przed demonami-upadłumi aniołami, którzy są niewidzialną dla ludzi armią Lucyfera, zwodzicielami tak jak Lucyfer sam, mogącymi przybrać postać anioła światłości, nawet postać Samego Jezusa Chrystusa i ludziom się objawić to tu, to tam, aby pociągnąć ich swoimi kłamstwami za sobą, na zatracenie jakiemu sami upadli aniołowie-demony podlegają. Walka o dusze trwa i będzie trwać aż do końca wyznaczonego Lucyferowi czasu. 
W 2 Liście do Koryntian 11,10-15 jest napisane, cytuję: "Zapewniam was przez będącą we mnie prawdę Chrystusa, że nikt nie pozbawi mnie tej podstawy do chlubienia się w granicach Achai. Dlaczego? Czy dlatego, że was nie miłuję? Bóg to wie. Co zaś czynię, będę i nadal czynił, aby nie mieli sposobności do chlubienia się ci, którzy jej [chluby] szukają; aby byli jak i my w tym, z czego się chlubią. Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków.". 
W tym samym Liście, w wersecie 31 jest napisane, cytuję: "Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ten, który jest błogosławiony na wieki, wie, że nie kłamię,".

piątek, 6 listopada 2020

Świadomość nieświętości doprowadzi nas do świętości

 

Jedynie Bóg Ojciec wie, kogo z chrześcijan mianem świętego namaścić. My, zwykli chrześcijanie, aby w pychę nie urosnąć, mamy jedynie świadomość, że chociaż grzeszni jesteśmy, mamy zmierzać ku świętości po przez naśladowanie naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, co też i każdy z nas czyni, wierzę, w miarę swoich możliwości z piętnem niedoskonałego na sobie. 
Taką świadomość, świadomość niedoskonałości mieli Apostołowie Jezusa Chrystusa, co pomimo popełnianym przez nich grzechom pozwoliło im wytrwać przy Jezusie i dochować mu wierności aż do śmierci. To świadomość tego nie dopuszczała ich do wpadnięcia w zgubną pychę, bądź odwrotnie, w przekonanie, że są nic niewarci z powodu swoich ciągle popełnianych grzechów. 
Jezus ich nie potępiał za tę świadomość, ale przeciwnie, błogosławił im. Cytuję Pana Jezusa, Który w Ogrójcu skierował te oto słowa do swoich uczniów, którzy mieli z Nim czuwać, a zasnęli: "Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe»." (Ew.wg. Św. Mat. 26,41). 
Tą prawdę, że duch wprawdzie jest ochoczy, ale ciało słabe, w sposób bolesny, jednak potrzebny i uzdrawiający, pozwolił Jezus zrozumieć np. św. Piotrowi, gdy ten się Go, Jezusa trzy razy zaparł w chwili grozy, czym uratował Piotra przed zatraceniem duszy. 
Dlatego też przypominam, o naszej niedoskonałości, abyśmy nie poszli za przykładem niechrześcijan i nie urośli w pychę, że cokolwiek sobie samym zawdzięczamy, abyśmy nie okrzyknęli czasem siebie samych bogami. 
Wielu chrześcijan tego nie rozumie i to powoduje, że jesteśmy odczytywani przez świat jako hipokryci, którzy nie żyją według nauki, którą głoszą. 
To, że jesteśmy z krwi i kości tylko ludźmi, że ulegamy emocjom, też nie powinno być dla nas powodem do wstydu, a raczej do życia w prawdzie, że tylko ludźmi jesteśmy. Jezus Chrystus nie potępiał emocji, nie krył ich w sobie, wprost przeciwnie wyrażał je i to czasami bardzo dobitnie, np. wypędzając batem handlarzy ze Świątyni Ojca i wywracając stoły, przy których handlarze dokonywali swoich tranzakcji. Gdy przyszedł do Betanii aby wskrzesić Łazarza z martwych, głęboko się wzruszył i zasmócił, cytuję z Ew. wg. Św. Jana 11, 33... 35: "Jezus zobaczył, jak Maria płacze, a wraz z nią ci, którzy za nią przyszli. Wtedy głęboko się wzruszył i zasmucił. ... Wtedy Jezus zapłakał.". 
Jak więc widzisz, emocje też są darem Boga dla człowieka, aby ten mógł dać im upust wyrażając je w słusznym dla każdej z nich czasie i stosownie do sytuacji w jakiej zaistnieją. 
Co do prawa, to powiem tak: Kto ma je wypisane palcem Bożym na tablicy swojego serca, nie podlega już prawu, ponieważ prowadzony jest przez Samego Boga, z Jego łaski, właśnie ku świętości.

Nie zabijajmy Aniołów

Kobiety stawiające siebie po stronie cywilizacji śmierci, mają w sobie największą pogardę dla siebie samych, dla kobiet. 

Żadna kobieta nie zbuduje szczęścia na nieszczęściu swojego zabortowanego dziecka. Prawda jest taka, że zabijając w swoim łonie dziecko, kobieta zabija samą siebie. Nigdy już nie będzie sobą, ponieważ nigdy już nie będzie w stanie uwolnić się od myśli, że jest morderczynią, dzieciobójczynią. 

Wielu kobietom wydaje się, że zabijając w jakiś sposób upośledzone dziecko w sobie, oczywiście na niepewne słowo lekarza, dokonują jakiegoś dobra dla siebie i dla tego dziecka. Ale tak nie jest. Każde życie jest błogosławieństwem i jest po coś. Przychodzi do nas z jakąś określoną misją do spełnienia. Takie życie upośledzonego, ułomnego w jakimś stopniu dziecka również. Takie dzieci są rodzącymi się Aniołami w naszych rodzinach i społeczeństwach, mającymi na celu uczyć nas cierpliwości, ofiarności, miłosierdzia, wytrwałości i przede wszystkim miłości. Bez tych cudownych istot zapomnielibyśmy całkowicie o tym, co znaczy być człowiekiem. Bycie matką zdrowych, czy chorych dzieci nie jest żadnym heroizmem, to jest przywilej. 

Zatem aborcja jest zbrodnią. Zabijając w swoim łonie dziecko, kobieta staje się morderczynią nie tylko tego dziecka, ale i przyszłych, mających się narodzić z niego pokoleń. 


czwartek, 5 listopada 2020

Po prostu żyjmy!

 

Niech ci wszyscy pseudo uczeni pukną się w te swoje durne łby i przestaną z tymi idiotyzmami. Wirusy zawsze były, są i będą, to nie znaczy, że mamy żyć, a raczej wegetować w wiecznej panice, bo te polityczne łamagi tak chcą. 
A i my, społeczeństwo, zacznijmy wreszcie myśleć i powiedzmy NIE do tej narzucanej nam wegetacji. Pan Bóg tak skonstruował nasze ciała, nasze układy odpornościowe, że prędzej czy później poradzą sobie one z każdym wirusem. Nikt nie przeskoczy Pana Boga i Jego wspaniałego dzieła stworzenia, jakim jesteśmy. 
Strach zniewala, przestańcie się bać. Kiedyś i tak trzeba umrzeć, bo kto się urodził, ten i umrze, czego się tak boicie? 
Poddanie się takiemu zamordyzmowi, jaki nam się dzisiaj narzuca na całym świecie z powodu jakiegoś wirusa, to już jest śmierć! I o to tym globalistycznym draniom chodzi, abyśmy byli martwi za życia. 
Nie wiem jak wy, ale ja chcę umrzeć jako wolny człowiek! Co za różnica, zabije mnie wirus, czy ci polityczni ludobójcy wyręczą go w tym! Będę żyć do końca tak jak żyłam do tej pory, jako wolny człowiek i nikt mi niczego nie będzie narzucał wbrew mojej woli. Basta!

wtorek, 3 listopada 2020

Koronawirus boi się tej zarazy

 

Na lewicowych strajkach wirus Covid19 nie zaraża dlatego, że LEWICA JEST TAK WIELKĄ ZARAZĄ, że nawet Cowid19 nie chce mieć z nią nic wspólnego i unika jej by się nią nie zarazić. 

Lewica jest większym nośnikiem śmierci niż wszystkie wirusy świata razem wzięte.

poniedziałek, 2 listopada 2020

Nie mam złudzeń

 

To, co się dzisiaj dzieje na świecie, to jest zapowiadany przez Boga początek wielkiego ucisku, takiego jakiego nigdy przed tem nie było, ani potem nie będzie. Jest to czas, w którym wszystko zostanie odkryte, ochyda spustoszenia dusz stanie się widoczna dla wszystkich. Jest to czas przesiewania, odłączania plew od dobrego ziarna. I to wszystko musi się stać, ponieważ wielka jest nieprawość obecnego świata. 
Każdy jednak, kto zapisany jest w księdze życia ocaleje, jest to obietnica Boga Ojca, a On nigdy nie kłamie. Ze wzgledu na nich, na tych, którzy mają ocaleć Bóg Ojciec skróci ten czas, skróci czas swojego wielkiego gniewu i dopustu zła. Gdyby tego nie uczynił, nikt by nie ocalał, nikt!

sobota, 31 października 2020

Zacznijcie wreszcie myśleć!

 

Te testy, niby na Covid 19, były i są jedynie po to aby zbierać DNA każdego z nas. Globaliści uważają, że jest nas za dużo na tym ziemskim padole i dlatego muszą nas zredukować do jedynie 500 milionów. Jednak chcą z pośród nas zachować tylko te najsilniejsze, najzdrowsze osobniki, właśnie dlatego wymyślili sobie zbieranie naszego DNA. 
Wcześniej próbowali namawiać ludzi na dobrowolne wysyłanie im swojego DNA, ale ta akcja przeprowadzana przez reklamy w Internecie nie zdała egzaminu, to wymyślili wpierw pandemię, a w krótkim czasie potem nie istniejące testy wykrywające wirusa powodującego tak zwaną pandemię Covid 19. Obecność wirusa można wykryć przez badanie krwi, a nie przez wymaz z nosa. 
Zacznijcie wreszcie myśleć! 
Nie siedźcie jak barany w domu i nie czekajcie aż po was przyjdą i przymuszą do czegoś czego nie chcecie. Jak tym tak zwanym kobietom wolno masowo wychodzić na ulice w okresie tak zwanej pandemi, to i nam wolno! 
To dzisiejsze uliczne mięso armatnie jest dowodem na to, że żadnej pandemi nie ma, że jest ona jedynie wymysłem globalistów aby zniewalać narody. 
Idźcie jutro na cmentarze, idźcie do kościołów na msze. Wolno tym zbuntowanym, bezrozumnym babskom ignorować zaostrzenia rządowe spowodowane tak zwaną pandemią, to wolno i każdemu innemu obywatelowi je ignorować. W końcu mamy demokrację, a ta jest dla i obowiązuje wszystkich obywateli krajów demokratycznych. Skoro pandemia nie jest groźna dla feministek i innych zboczeńców spod kolorowej flagi, to nie jest ona też groźna dla pozostałych obywateli. Nie pozwalajcie siebie zniewalać.

piątek, 30 października 2020

Wyrok

Cmentarze zamknięte, a zadymy w Warszawie otwarte! Panowie politycy, o co wam tak naprawdę chodzi? 

"Lecz Pan Zastępów dał się słyszeć uszom moim: «Na pewno ta nieprawość nie będzie wam odpuszczona, dopóki nie pomrzecie»." Ks.Izajasza 20,14

"Co ci jest, proszę, że całe wylegasz na taraso dachów, o pełne zgiełku, miasto wrzaskliwe, stolico rozbawiona? Twoi zabici nie legli od miecza ani nie zginęli na wojnie." Ks. Izajasza 20,1-2



środa, 28 października 2020

Manipulacja

 

"Brońmy patriotyzmu" - powiedział w swoim ostatnim oświadczeniu do narodu Pan J.Kaczyński. (?)

To dlaczego policja atakowała gazem i przeszkadzała w pokojowym zgromadzeniu patriotów polskich w Warszawie w minioną sobotę i doprowadziła do rozproszenia zgromadzenia, a czarnego marszu, agresywnego i wrogo nastawionego do myślących inaczej Polaków nawet chroni? 

Mnie się wydaje, że Pan J.Kaczyński i jego zwolennicy szukają pretekstu do zaatakaowania polskiego narodu. Przecież nie na próżno rząd PiS-u sprowadził na nasze ziemie wojsko amerykańskie. Właśnie dlatego rządzacy wywołali to aborcyjne zamieszanie jakie ma miejsce obecnie w Polsce. Manipulują narodem polskim w sobie znanym celu.
Naszą Polaków sprawą jest teraz przechytrzyć Pana Prezesa i niedopuścić do tego, aby jego podstęp się udał. Zastawia na nas sidła, niech sam w nie wpada! 
Polacy nie pozwólmy się dzielić, raczej łączmy się! Nie dajmy się prowokować ani rządzącym, ani nikomu innemu w kraju, czy spoza jego granic!

niedziela, 25 października 2020

Prawda wyzwala

 

Medytacje dalekowschodnie to nie tylko medytacje, ale jest to otwarcie się na demony, ponieważ te medytacje pozbawiają człowieka jego świadomości tak, że medytujący nawet nie wie co się z nim i w nim dzieje podczas transu, w którym się znajduje medytując. 
Pokaż mi inną religię poza chrześcijaństwem, w której człowiek zachowuje swoją wartość dziecka Bożego i całkowitą wolność w podejmowaniu świadomych decyzji. Pokaż mi inną religię, która do niczego nie przymusza, a jedynie zaleca, wybór pozostawiając wiernym, pokaż mi inną religię, która nie odbiera człowiekowi jego godności. 
Dekalog też nie jest przymusem, ale obietnicą, że gdy człowiek pozna Boga Ojca, to sam, z nieprzymuszonej woli nie będzie chciał więcej kłamać, kraść, oszukiwać czy cudzołożyć, nie będzie zabijał. Pozna Prawdę, którą Jest Bóg Ojciec, pozna Miłość, którą Jest Bóg Ojciec, pozna Mądrość, którą Jest Bóg Ojciec, pozna Dobro i Sprawiedliwość, którymi Jest Bóg Ojciec i wreszcie odkryje prawdę o samym sobie, że jest ukochanym dzieckiem Boga Wszechmogącego, w Trójcy Świętej Jedynego Prawdziwego Boga, a nie niewolnikiem, jakim chcą go widzieć Lucyfer i jego sługusy. 
Taka prawda wyzwala człowieka. 
Uwalnia go ze strachu, z niepewności, z zazdrości, z braku wiary w swoje własne możliwości, pozwala mu rozwijać skrzydła i żyć pełnią życia, cieszyć się nim, dzielić się nim i doceniać je, ponieważ odkrywa, że Życiem i Tym, Który daje życie Jest Bóg Ojciec, a On zawsze chce jedynie wszystkiego najlepszego dla swoich dzieci. 
Zatem, aby poznać Boga Ojca i prawdę o Nim, o nas samych, o kosmosie i o Wszechświecie, aby doświadczać istnienia nie potrzebne są człowiekowi żadne medytacje dalekowschodnie pozbawiające go świadomości, wystarczy świadome rozglądanie się wokół siebie, wpatrywanie się w cud stworzenia, we własne, jakże złożone Ja, zadawanie sobie pytań, rozważanie nad nimi, szukanie i odkrywanie odpowiedzi na nie. I to wszystko daje mi moja wiara, moja religia.

piątek, 23 października 2020

Pochodzenie moje

 

Jeśli ktoś mnie pyta o pochodzenie, mówię, że jestem Dzieckiem Bożym, albo że jestem Polką z czego jestem bardzo dumna.

Upadek

 

Coś takiego jak ideologia gender istnieje i to jest niezaprzeczalny fakt. Cały Zachód upada dzisiaj z powodu dopuszczenia tej ideologii do zaistnienia w swoich strukturach.

To mi się bardzo niepodoba

 

To są takie czasy, że Polska i Polacy stają się ofiarą pomówień ze strony tych, za których w czasie II WŚ Polacy oddawali swoje życie, ze strony Żydów właśnie. I to mi się bardzo niepodoba, i dlatego piętnuję tych oszczerców, i nazwanie mnie antysemitką nie jest w stanie tego zmienić, ani tym bardziej żadna poprawność polityczna, którą oskarżam za ten dzisiejszy światowy upadek nie tylko kulturalny, ale i moralny, i polityczny, i wiary.

środa, 21 października 2020

Cała Polska w czerwonej strefie?

 

Zamkną szkoły? Świetnie! Będzie okazja prostować wiedzę swoich dzieci, uczyć je prawdy o tym jak się rzeczy mają i wyplewić z ich głów wszystkie fałszywe nauki wpajane im w szkołach przez poprawnie politycznych nauczycieli. 
Zamkną Kościoły? Niech zamykają! Nareszcie katolicy będą mieli czas na dokładne zapoznanie się z Pismem Świętym i umocnić swoją wiarę wiedzą z pierwszej ręki, bo prosto od Boga Wszechmogącego. Wszystkim nam wyjdzie to na dobre! A telewizornie powyłanczajmy i w ten sposób bojkotujmy ten rządowy ściek śmieci. Niech te gadające głowy gadają w próżnię! Przyda nam się taka mała detoksykacja mózgów. 
Co z Marszem Niepodległości? Też do załatwienia! Żaden problem! Polacy, moi kochani, wywieszajmy w tym dniu Białoczerwoną nie tylko na balkonach, ale we wszystkich oknach! Ustrójmy ulice i domy tak, że ten nie polski nierząd szlak trafi na miejscu na ten wspaniały widok! Powychodźmy na balkony, wystawiajmy głowy z okien, pozdrawiajmy siebie nawzajem i odśpiewajmy: "Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!", na cały głos! 
Niech niesie się nasz bunt z ulicy na ulicę, z miasta do miasta, z wsi do wsi, z osady do osady, aż po same krańce Polski wzdłuż i wszerz! 
Przestańmy się wreszcie mazać i biadolić! Weźmy się w garść i ruszajmy do boju! Walczyć z rządową zarazą można na różne sposoby! Tylko, proszę, nie pozwalajmy się dłużej teroryzować tym wrogom narodu polskiego nazywajacym siebie naszym rządem! Podnieśmy głowy do góry, wysoko, jak przystało na prawdziwych Polaków! Pokażmy, że nie tak łatwo jest nas zgnębić, podeptać i zwalczyć! Jesteśmy w końcu Polakami! Rycerskim narodem, a nie jakąś ubezwłasnowolnioną masą bezmózgowców! 
Nie będziemy mogli manifestować naszej niepodległości na ulicach, to zamanifestujmy ją bezpośrednio z naszych domostw stojących przy tych ulicach! Łączmy się, bo w jedności jest nasza siła!

niedziela, 18 października 2020

Nikt inny!

 

Chrystus jest żywą świątynią Ojca i to sam Chrystus buduje swój "duchowy dom". Jezus Chrystus jest jedyną prawdą i drogą do DOMU OJCA. Jezus Chrystus i nikt inny!

Co może Bogu Ojcu dać człowiek?

 

Bóg Ojciec nieczego od nas nie chce! Co może Bogu Ojcu dać człowiek, skoro wszystko czym jesteśmy, co mamy od zawsze jest Jego? Bóg Ojciec daje nam wszystkiego czego potrzebujemy w nadmiarze, niczego w zamian nie chcąc od nas. Jego dawanie jest niczym nie zasłużoną przez nas łaską.

Lina życia

 

Gdy Jezus Chrystus jest liną życia, wtedy nie ma powodów do obaw. Nawet przy silnych, niesprzyjających wiatrach lina utrzyma tańczącego na niej.

sobota, 17 października 2020

Ulga przez ból

 

Prawda boli sekund kilka, jedynie w momencie uderzenia nią kłamstwa.

Zależność

 

Nie żyjemy jedynie dla siebie samych ale nasze życie ma wpływ na wiele innych i odwrotnie.

Obłuda

 

Ludzie często domagają się prawdy, ale gdy ją usłyszą, żyć wg niej nie chcą.

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl

 

Każda rewolucja, ta zmiany myślenia także, nie byłaby możliwa do przeprowadzenia bez gigantycznej manipulacji i gigantycznego kłamstwa.

Wybaczaj, ale nie toleruj

 

Kochasz ludzi, swojego bliźniego, to zawracaj go z błędnej drogi nawet gdyby miało Cię to kosztować śmieszność i odrzucenie. Wybaczaj sobie i innym, ale nie toleruj zła ani u siebie, ani u innych. Reaguj, gdy je dostrzeżesz, pokonuj je miłością, czyli nazywaniem rzeczy po imieniu.

Dzień sądu

"Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, prorokuj i mów: Tak mówi Pan Bóg: Biadajcie nad tym dniem! Blisko jest bowiem dzień, bliski jest dzień Pański. Dniem chmur będzie czas [kary] narodów pogańskich." (Źródło: Księga Ezechiela 30,1-3)

"Dlatego tak mówi Pan, Bóg Zastępów, Panujący:
Na wszystkich placach będzie lament,
na wszystkich ulicach krzyczeć będą: «Biada, biada!» ... Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem. ... Przecież dzień Pański jest ciemnością, a nie światłem, mrokiem, a nie ma w nim jasności?" (Źródło: Księga Amosa 5,16; 18; 20)

Będzie to dzień sądu dla grzeszników, nie zaś nagrody: radości.

wtorek, 13 października 2020

Papież mówi ... ty kieruj się rozwagą ... Jezus nie bawił się w poprawność polityczną.

Katolicy zawsze dbali o przyrodę, szanowali kobiety i dbali o własność publiczną. 

Prawo własności jest absolutne i nienaruszalne o czym jest mowa w Biblii, np w Ew. wg. Św. Mateusza 20,13-15, cytuję: "Nie krzywdzę cię. Czyż nie na denara zgodziłeś się ze mną? Zabierz swoje i odejdź. Chcę temu ostatniemu dać jak i tobie. Czyż nie wolno mi zrobić, co chcę, z tym, co jest moje?". 
W zacytowanym przeze mnie wersecie występuje aprobata własności jako prawa do swobodnego dysponowania nią. Mało tego, w tym wersecie jest też mowa o obowiązku respektowania umów. 

No właśnie, Papież w swojej Encyklice mówi o każdym odmawianiu prawa innym do istnienia, funkcjonowania wg. własnej woli i przekonań, jak i do wyrażania swoich opinii, np. ja jako hetero mam prawo nazywać homo zboczeńcami, ponieważ taka właśnie jest moja opinia o nich, tak jak i oni mają prawo nazywać mnie z tego powodu homofobem, co dla mnie wcale nie jest czymś obraźliwym. Wprost przeciwnie, taka właśnie jest prawda zarówno o nich, jak i o mnie. Czy można zatem prześladować kogoś za wyrażanie tej prawdy, zabierać mu prawo do życia wg. wartości, w których został wychowany i które uważa za dobre i właściwe zarówno dla siebie jak i dla swoich potomnych, za których jest odpowiedzialny dopóki nie osiagną oni wieku dojrzałego? Czy można komuś zabierać prawo do decydowania o tym, jak i na jakich ludzi chce wychować swoje dzieci? Wg. Papieża Franciszka, nie! Dlaczego więc odmawia się tego heteroseksualnej większości? Dlaczego chce się narzucać im akceptację demoralizowania ich dzieci przez ideologię LGBT i gender wbrew ich woli i wbrew ich prawu do nie wyrażenia zgody na to aby ich dzieci były zmuszane do brania udziału w chorym projekcie seksualizowania małoletnich przez zboczeńców? 

Co do migrantów, to najlepiej by było gdyby nikt nie był zmuszony do emigracji ze swojego kraju z jakiegokolwiek powodu. Jeżeli jednak ktoś decyduje się na to, powiedzmy z chęci poprawienia swojej sytuacji ekonomicznej, to musi zgodzić się z tym, że nikt go w obcym kraju na tron nie będzie sadzał, tak jak i on obcych nie sadzał na tronie w swoim kraju. To jest zupełnie naturalne, że taki właśnie ma się stosunek do obcych, którzy na dodatek wcale nie chcą się integrować w kraju do którego przybyli. Jeżeli ktoś emigruje ze swojego kraju z powodu bezpieczeństwa, to powinien w kraju, do którego przybył, zadowolić się ofiarowanym mu dachem nad głową i okazywaną mu pomocą jakby skromna ona nie była, ponieważ wszelkie roszczenia tak w jednym, jak i w drugim przypadku są conajmniej nie na miejscu. Poza tym, to twórcze otwieranie się człowieka i narodu na migrantów, o którym mówi Papież Franciszek, nic nie pomoże, gdy migranci nie chcą się twórczo otwierać na naród, do którego przybyli aby pośród niego zamieszkać, gdy zamiast tego chcą narzucać temu narodowi swoje tradycje i swoją religię, gdy domagają się swoich praw zapominając jednocześnie o obowiązkach wobec swojej nowej ojczyzny. 

Dobry i gościnny nie znaczy głupi, czy naiwny. Każdy naród/rodzina ma obowiązek wpierw zadbać o swoich. W przypadku chrześcijan jest to bardzo ważne, ponieważ w przeciwnym razie stali by się oni gorsi od niewierzących. 
Rozsądek nie jest belką w oku, jest mądrością, a brak poprawności politycznej nie jest mową nienawiści, ale wyrażaniem swoich myśli i opinii, do czego, jak słusznie zauważył Papież Franciszek, każdy człowiek ma prawo i bez czego nie może być nawet mowy o jakimkolwiek twórczym otwieraniu się kogokolwiek i na kogokolwiek. 
Jezus Chrystus, Bóg Wcielony nie bawił się w poprawność polityczną. Zakłamanie nie jest działką Boga, kieruj się więc rozwagą we wszystkim. Dociekaj nie siedem, a siedmdziesiąt siedem razy, czyli w nieskończoność. Sprawdzaj czy rzeczy tak się mają, jak są ci przedstawiane. 

poniedziałek, 12 października 2020

Wolność bez granic

Wolność nie okrojona granicami i pozbawiona hamulców to nie jest wolność, to jest tylko utopia, a więc coś co nie istnieje. 

Człowiek zmierzając do tego czegoś nieistniejącego całkowicie siebie zatraci. Przestając rozumieć co jest dla niego naprawdę dobre, a co złe powoli ale skutecznie będzie unicestwiał samego siebie. 

Do tej pory strażnikiem granic nie do przekroczenia dla człowieka była wiara w Boga, chcę przez to powiedzieć, że dzięki niej człowiek potrafił sam siebie kontrolować/pilnować, trzymać w ryzach, a więc był naprawdę wolnym człowiekiem – tak sądzę. Kierując się Dekalogiem/Prawem Bożym i otrzymaną od Boga Ojca wolną wolą w rzeczywistości sam o sobie decydował. 

Obecnie wyśmiewana i negowana wiara w Boga jest zastępowana świeckością „jedynej i nieomylnej” władzy ludzkiej opartej na nauce podważającej istnienie Stwórcy Wszechświata i Jego mierniki moralności, władzy, która samą siebie usadawia na świeczniku świata, chcąc w ten sposób zająć miejsce Boga. 

Przerwany został łańcuch tworzący jedyną, logiczną całość, doskonałość w swojej formie – koło zamknięte, w którym ludzkość, mimo wszystko, mogła się, wsparta inteligencją Bożą, rozwijać i pod Jego niewidzialnym kierownictwem czuć się w miarę bezpieczna i wolna w podejmowaniu swoich decyzji. 

Dzisiaj dominuje hasło „Hulaj duszo, piekła nie ma!” – czy aby na pewno go nie ma? 

Wolność nie okrojona granicami nie istnieje, tak jak nie istniał by nasz świat bez szczelnej powłoki ozonowej. 

Niszcząc więc wiarę człowieka w Boga i zabierając mu w ten sposób jego wolność, trzeba czymś wypełnić to nagle opustoszałe miejsce. Najlepiej zrobić to przy pomocy iluzji wolności. Dlaczego iluzji? Ponieważ dzisiejsza, pozbawiona moralności Bożej wolność to tylko fatamorgana - złudzenie, którego ludzkość stała się więźniem. 

Człowiek już sam nie wybiera i nie decyduje o tym, co jest dla niego dobre, a co złe, to mu się narzuca takim między innymi narzędziem jak tolerancja. Co to jest tolerancja? To jest nic innego, jak zezwolenie na i akceptowanie wyzysku człowieka przez człowieka na wszystkie możliwe sposoby we współczesnym „wolnym” świecie. 

To właśnie dlatego potrzebna jest w dobie obecnej tak bardzo rozbudowana inwigilacja/ kontrola dosłownie wszystkich i wszystkiego, bo wraz z zanikającą wiarą w Boga zanika wiara jednego człowieka w uczciwość drugiego człowieka. Świat bez wiary w Boga staje się więc jakąś mroczną czeluścią, w której wszystkich stać na wszystko, bo jedyny prawdziwy hamulec przed zezwierzęceniem się człowieka – wiara w Boga – został podważony. 

Tak jak życie na planecie Ziemi jest możliwe jedynie dzięki obiegowi zamkniętemu, tak człowieka istnienie, uważam, jest możliwe jedynie dzięki nie przerwanej więzi z doskonałością - Bogiem Wszechmogącym. Gdy ta więź zostaje przerwana, człowiek zostaje odcięty od źródła prawdziwego życia i karmiony różnymi science fiction ideami miota się między różnymi skrajnościami, jak zwierzyna w potrzasku, by w rezultacie zakończyć swój ziemski bieg ginąc w nicości, w próżni jaką sam sobie stworzył swoją butą i zarozumiałością.

Zgubne drogi

Współczesna nam rzeczywistość stoi pod znakiem, z jednej strony okupacji ekonomicznej, z drugiej zaś utopijnej wolności prowadzącej człowieka donikąd. Czyżby kolejna cywilizacja chyliła się ku upadkowi? 

Ekonomiczna okupacja, moim zdaniem, prędzej czy później doprowadzi do całkowitej dewastacji środowiska naturalnego i do ogólnoświatowego krachu, utopijna wolność, natomiast, zniszczy wszystkie wartości jakimi kieruje się człowiek i w rezultacie zgubi go.

niedziela, 11 października 2020

Szukaj, a znajdziesz

Ten kto szuka Boga, znajdzie Go, bo On pozwoli szukającemu na to. Kto odnajdzie Boga posiądzie Jego mądrość. Kto posiądzie mądrość Bożą, dla tego wszystko staje się odkryte i zrozumiałe.

On Jest

Boga Ojca sprawiedliwość, miłość i miłosierdzie są nieskończenie doskonałe, podobnie jak Jego chroniące mnie przed upadkiem morale. Gdy On Jest przy mnie, nigdy nie czuję się i nie jestem sama, nawet nie wiem co to jest samotność.

Miłość prawdziwa

Bóg bardzo nas kocha, skoro ciągle zostawia nam otwartą furtkę do siebie i nie zamyka się przed nami, że ciągle, cierpliwie daje nam szansę zrozumienia i powrotu, i wybacza nam naszą butę gdy okazując skruchę chcemy wrócić do Niego.

Inny wymiar

 

Boga Ojca osąd nas ma zupełnie inny wymiar aniżeli nasz osąd drugiego człowieka czy siebie samych. Bóg zanim nas osądzi patrzy w nas, w nasze wnętrze, zagląda do naszej świadomości, ocenia pobudki serca.

Kameleony

 

Dzisiejsi politycy są jak kameleony – zmieniają nie tylko barwę i to natychmiast kiedy tylko nadarza się okazja na osobisty sukces, lecz również wypierają się wyższych wartości. 
Właśnie to sprawia, że nie mają oni żadnych skrupułów w niszczeniu narodu, na którego czele zostali przez ten naród postawieni w celu służenia mu, a nie panowania nad nim. Jednak kraj i naród znaczą dla tych "elit" z wystającą słomą z butów, tyle, co nic! Kraj to ich poligon bezprawia, a naród to zwyczajny motłoch, na którym kameleony się tuczą.

Niezbity dowód

Od początku istnienia człowieka na ziemi istniały jedynie związki heteroseksualne. Tylko takie związki mogły wydać potomstwo wg zamierzenia Boga i zaludnić ziemię. 

Jest to niezbity dowód na to, że homoseksualizm nie pochodzi od Boga, a więc jest niczym innym jak tylko zboczeniem, zwyrodnieniem, lub też wynalazkiem Szatana do zwodzenia ludzi, by w ten sposób uczynić z nich przeciwników Boga, Jego wyśmiewców i odciągać ich od wiary w Niego.

sobota, 10 października 2020

Nieśmiertelność

 

Prawdziwe trwa, pokonuje wszystkie próby, wszystkie przeciwności, jest niezniszczalne i niezmienne!

Półprodukt

Teoria to tylko wiedza bez pokrycia, półprodukt, który bez doświadczenia nie ma większego dla człowieka znaczenia, ani tym bardziej smaku życia.

Grzesznicy

 

Księża to też są tylko ludzie, niedoskonali ludzie, którzy są pełni grzechu, podobnie jak i my, jednak są oni też i naszymi pasterzami, który to fakt nie zwalnia nas z odpowiedzialności za siebie samych!

Pułapka

 

Ślepa wiara jest niebezpieczna, ponieważ człowiek wtedy nie wie, kto go tak naprawdę prowadzi i gdzie!

Wiara

 

Wiara jest bogactwem, którego, jeżeli się nie chroni, możemy być łatwo pozbawieni!

środa, 30 września 2020

Myśl to rodzicielka

Nie ulega wątpliwości, że myślami kształtujemy naszą rzeczywistość. Wszystko co tworzymy, kim chcemy być rodzi się wpierw w naszych myślach, którym podczas ich realizacji nadajemy kształt, a więc materializujemy je, bądź uduchowiamy.

 

wtorek, 29 września 2020

Dziedzictwo przeklęte

Bóg Ojciec Jest Doskonały, to my utraciliśmy naszą doskonałość za sprawą naszych pra rodziców, którzy stając się niedoskonałymi na swoje własne życzenie nie mogli już nam przekazać niczego innego jak tylko niedoskonałość. To dlatego od urodzenia musimy się mierzyć z niedoskonałością, zwalczać ją w sobie, co oczywiście nie jest łatwe, tym bardziej, że każdy zmierzający do doskonałości staje się celem ataków zazdrośników wszelkiej maści, a czasami nawet własnej pychy.

 

Tolerancja czyni ludzi ślepymi na zło

Ja jedynie napominam, od potępienia czy udzielenia łaski jest Bóg Sam. 

Wojny biorą się z tolerancji zła, niestety, ponieważ tolerancja jest bronią przeciwnika Boga Ojca, czyni ludzi ślepymi na zło, dzięki czemu może się ono swobodnie rozrastać, a gdy osiąga duże rozmiary rodzi wiele nieszczęścia i wojny.

Alfa i Omega

Deszcz spada zarówno na sprawiedliwych jak i na niesprawiedliwych i to jednocześnie. 

Napominanie nie jest osądem, a jedynie napomnieniem. Nie gniewaj się, ale mnie osobiście śmieszy, gdy słyszę o konieczności zmodernizowania jakiejś religii, dopasowania jej do czasów współczesnych, ponieważ wiem, że prawdziwa religia pochodząca od Boga nie potrzebuje zmian, jest religią doskonałą właśnie dlatego, że nie jest wymysłem ludzkim. 

Kościół Katolicki wie, że nie ma mandatu, by zmienić to, co Bóg sam ustanowił, a Eucharystię ustanowił Jezus Chrystus podczas ostatniej wieczerzy, cyt.: "A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów." (Źródło: Biblia Tysiąclecia, Nowy testament, Ew. wg. Św. Mateusza 26,26--28)  

Bóg Ojciec jest alfą i omegą, początkiem i końcem. Bez Niego nic by nie zaistniało i nie mogłoby istnieć. Każdy więc wróg Boga i wiary w Niego jest wrogiem samego siebie, działa tylko na własną szkodę. Bóg, podobnie jak i Jego Kościół i tak przetrwa. Każdy więc kto tępi chrześcijaństwo, jak złośliwy rak zwalcza samego siebie i tylko sobie samemu szkodzi, niszcząc bowiem środowisko, w którym zaistniał siebie zabija. Już od samego startu jest na pozycji przegranej. Bóg zawsze był, jest i będzie! Kim jesteś człowieku by się mu przeciwstawiać?

sobota, 26 września 2020

Bo i po co?

Nie! Nie każdy chciałby zarabiać więcej, bo i po co?

Wolność kosztuje

Wolność kosztuje. Zapłatą za nią są ponoszone konsekwencje naszych wyborów. Jak wysokie będą te ponoszone przez nas koszty zależy od tego, na ile jesteśmy chętni czerpać naukę z przeżywanych przez nas i przez naszych bliźnich doświadczeń-chwilek. 

Błędy przez nas popełniane zawsze sprawiają ból, mniejszy, wiekszy, ale sprawiają i są nieuniknione dopóty, dopóki nie odzyskamy naszej doskonałości utraconej przez naszych pra rodziców. Jako wolne istoty mieli oni wybór pomiędzy błogosławieństwem a przekleństwem i wybrali źle. Skutki tego ich złego wyboru były dla nich bardzo bolesne, a przez nich i my odczuwamy je dotkliwie na zasadzie dziedzictwa, dokładnie takiej samej jak dziedziczenie genów. 

Tymi skutkami są choroby, starzenie się i smierć, są nimi też samotność w tłumie, nieustanna tęsknota za utraconym Rajem, szczęściem, pogoń za odzyskaniem więzi z naszym Stwórcą, co odzwierciedla się w potrzebie wyznawania przez ludzi jakiejś wiary, w coś lub w kogoś, np. w Twoim przypadku może to być wiara w to, że: Wszyscy składamy się na Boga, a jest to zbiorowa świadomość / jaźń / nadświadomość / wyższe ja / inteligencja emocjonalna. W moim przypadku, natomiast, jest to wiara w Boga Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi, całego Wszechświata i wszystkiego co istnieje, w Boga Ojca, Który Jest Osobą. 

Są to nasze wolne, niczym nie przymuszone wybory, do których, jako wolni ludzie mamy pełne prawo, których koszty ponosimy sami, które są inwestycją naszego życia. Dobrze się więc zastanów nad tym w co inwestujesz? Usiądź i oblicz koszty, abyś nie poniósł straty nie do odzyskania.

Chociaż śmiertelni, to jednak nieśmiertelni

Nasze życie składa się z chwilek, które to życie wypełniają swoją różnoraką treścią, a nie jedynie radością i szczęściem czy ich brakiem, tworząc łańcuch doświadczeń potrzebnych nam do zrozumienia sensu życia. 

O to przecież nam chodzi, o zrozumienie sensu naszego istnienia tu i teraz. Gdyby życie nie składało się z różnych przeżyć-chwilek, człowiek niczym by się nie różnił od warzywka, moim zdaniem, wegetowałby jedynie, a nie żył pełnią daru jakim jest życie. O to, w końcu, chodzi abyśmy jako pojedynczy ludzie tworzyli ciągłość ludzkości wzbogacając ją wspólną wymianą naszych indywidualnych doświadczeń, aby na ich podstawie zdobywać wiedzę i mądrość, dzięki którym jesteśmy w stanie coraz bardziej rozwijać się i to wszechstronnie jako jednostki i jako społeczności. 

To wszystko jest jak łańcuch, łączące się ze sobą ogniwa, tworzące obieg zamknięty. Niczego w tym obiegu zamkniętym nie można pominąć, gdyż wszystko jest w nim ważne, zarówno te fizyczne, jak i duchowe, czy emocjonalne doświadczenia, ponieważ to one razem tworzą inteligentną osobę, człowieka zdolnego do rejestrowania swoich przeżywanych chwilek, zapamiętywania, odróżniania jednych od drugich, opisywania ich i dzielenia się nimi. 

Przeżywane doświadczenia uzdolniają potem każdego z nas do podejmowania decyzji mających na uwadze nie tylko nasze własne, ale i innych dobro. Uzdolniają nas też do mężnego przyjmowania własnego cierpienia, które ze względu na naszą niedoskonałość jest nieuniknione, jak i do okazywania empatii innym cierpiącym. To sprawia, że ludzie są wyjątkowymi stworzeniami, to myślące, kochające istoty. 

Jesteśmy w całym Wszechświecie naprawdę wyjątkowi. Chociaż doświadczamy indywidualnie, to jednak potrafimy z tych doświadczeń złożyć całość i nazwać ją. Chociaż jesteśmy śmiertelni, to jednak nieśmiertelni, ponieważ jak otrzymaliśmy życie, tak dzielimy się życiem. Ono trwa bez względu na wszystko i albo ubogaca ludzkość mądrością czerpaną z nabywanej przez pokolenia wiedzy i nauki, albo pozbawia ją zdolności korzystania z niej na ludzkości zgubę - mam tu na myśli wymarłe cywilizacje. 

Samobójstwo jednej cywilizacji jednak, zawsze staje się zalążkiem powstania innej i cały proces zaczyna się od nowa. Życie trwa w swojej powtarzającej się formie, chociaż w ciągle to innych ramach i chociaż wydaje się nam, że czynimy je coraz lepszym po przez coraz to nowsze rodzące się w nas idee, to jednak ze względu na naszą niedoskonałość w końcu popełniamy te same błędy, mianowicie zapominamy o ważności każdego ogniwa w naszym łańcuchu i przerywamy go, i w ten sposób doprowadzamy do kolejnego samobójstwa kolejnej cywilizacji. 

Jesteśmy cząsteczkami tego naszego świata, czy tego chcemy, czy też nie i możemy go sobie podporządkować, zgodnie z wolą Boga, albo ten świat podporządkuje nas sobie. 

Od tego, co wybierzemy będzie zależeć to, czy będziemy szczęśliwi czy nie, a nie od Boga, Który stworzył nas istotami całkowicie wolnymi i nie miesza się do naszych wyborów. Jak pisałam wyżej Bóg wyposażył nas we wszystkie potrzebne nam narzędzia abyśmy mogli robić dobry użytek z naszej wolności. Nie zamierza też On wiecznie godzić się z oskarżaniem Go przez nas za nieszczęścia, które sami na siebie sprowadzamy.