poniedziałek, 2 listopada 2020

Nie mam złudzeń

 

To, co się dzisiaj dzieje na świecie, to jest zapowiadany przez Boga początek wielkiego ucisku, takiego jakiego nigdy przed tem nie było, ani potem nie będzie. Jest to czas, w którym wszystko zostanie odkryte, ochyda spustoszenia dusz stanie się widoczna dla wszystkich. Jest to czas przesiewania, odłączania plew od dobrego ziarna. I to wszystko musi się stać, ponieważ wielka jest nieprawość obecnego świata. 
Każdy jednak, kto zapisany jest w księdze życia ocaleje, jest to obietnica Boga Ojca, a On nigdy nie kłamie. Ze wzgledu na nich, na tych, którzy mają ocaleć Bóg Ojciec skróci ten czas, skróci czas swojego wielkiego gniewu i dopustu zła. Gdyby tego nie uczynił, nikt by nie ocalał, nikt!

2 komentarze:

  1. Przeniesiona odpowiedź Dr Krystian na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez PRZEZ MARYJĘ DO JEZUSA BO KTÓŻ JAK BÓG, zatytułowanym: "Dokonuje się ta polaryzacja, to oczyszczenie, ta próba w tej chwili..." - ks. Piotr Glas

    A może wielki ucisk duchowy się skończył i prawda o ludziach jest ujawniana? Prawda nas wyzwoli, bo tak to nas tlamsi się w kłamstwie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dr Krystian
      Nie, nie skończył się. To jest dopiero początek wielkiego ucisku. W Ew. Św. Mateusza 24,6-8 jest napisane, cytuję: "Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści."
      Natomiast prawda o ludziach, o ich przewodnikach, pasterzach, masz rację, jest już ujawniana. Ostatnie wydarzenia, chociażby w naszym kraju wyraźnie to pokazują. To co się dzieje podczas strajku kobiet w Polsce, palenie Kościołów we Francji, wtargnięcia do nich i zabijanie w nich księży i wiernych, ta ogólnoświatowa, niczym nie uzasadniona nienawiść do chrześcijan, to wszystko jest zapowiedziane, również w Ew. Św. Mateusza 24, w wersetach 9-10, cytuję: "Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego [Jezusa] imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić."
      Tak, prawda nas wyzwoli z wszelkiego kłamstwa, z tego, w którym sami tkwimy również, a właściwie to przede wszystkim z tego naszego zakłamania, w którym i z którym jest nam tak wygodnie żyć dlatego nic nie robimy z tym, aby nas kłamstwo nie tłamsiło.
      Taka jest właśnie prawda, że widzimy innych winy, swoich nie dostrzegając, a właściwie, to nie chcąc ich dostrzegać dla świętego spokoju chociażby.
      Wiemy, że wybory, których dokonujemy są złe, a jednak dokonujemy ich i mam tu na myśli chociażby i np. wybór tych, którzy nami i Polską rządzą. Tłumaczymy się przy tym wyborem mniejszego zła. Tym czasem nie ma mniejszego zła. Zło to jest zło! Dlatego za to co nas spotyka z powodu dokonania złego wyboru poniekąd sami ponosimy winę prywatnie, czy społecznie, ponieważ nic nie robimy w kirunku, aby mieć możliwość dobrego wyboru, wyboru dobra, a więc tego co w naszym przypadku jest polskie i polskością, co ma swoje korzenie w naszej katolickiej, chrześcijańskiej kulturze.
      Idziemy na łatwiznę, a potem narzekamy, że jesteśmy okłamywani, okradani, zniewalani.
      Gdy naród zrozumie swój błąd, gdy dostrzeże swoje zakłamanie, dopiero wtedy się wyzwoli, nie inaczej, dopiero wtedy Bóg będzie takiemu narodowi błogosławił tak, że ten będzie w stanie powiedzieć NIE do mniejszego zła i zacznie wybierać to co jest dobre i właściwe dla niego i jego Ojczyzny, wpierw stwarzając taką możliwość, która będzie tym dobrem narodowym, wyższym i ważniejszym od każdego własnego ego, od każdej jedynie własnej korzyści często opartej na korupcji, jakakolwiek by ona nie była, np. 500+, czy Sorosowe srebrniki.
      Prawda wyzwala tych, którzy chcą się wyzwolić z kłamstwa, a nie tych, którzy chcą w nim tkwić, bo tak jest lżej i wygodniej żyć.

      Usuń