W 1 Liście św. Jana 4,18 czytamy, cytuję:
"W miłości nie ma lęku,
lecz doskonała miłość usuwa lęk,
ponieważ lęk kojarzy się z karą.
Ten zaś, kto się lęka,
nie wydoskonalił się w miłości*." - koniec cytatu.Dalej, w tym samym Liście 4, w wersetach od 19-21 czytamy, cytuję:
"My miłujemy [Boga],
ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.
Jeśliby ktoś mówił: <<Miłuję Boga>>, a brata swego nienawidził, jest kłamcą,
albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi,
nie może miłować Boga, którego nie widzi.
Takie zaś mamy od Niego przykazanie*,
aby ten, kto miłuje Boga,
miłował też i brata* swego." - koniec cytatu.
.......................
*"nie wydoskonalił się w miłości" - Miłość synowska i bojaźń niewolnicza wykluczają się nawzajem; bojaźń zaś synowska, która się lęka, że niedostatecznie miłuje jest też stopniem miłości.
*"przykazanie miłowania brata swego" - Miłość Boga i zachowywanie Jego przykazań są objawami miłości brata i bliźniego*swego, i odwrotnie; czynna miłość brata i bliźniego swego jest dowodem miłości do Boga.
- Kto jest naszym bratem, a kto jest naszym bliźnim?
Naszym bratem jest ten, kto, jak my, żyje w Chrystusie i dla Chrystusa, natomiast naszym bliźnim jest każdy człowiek, nawet nasz wróg. Aby móc okazywać miłość nawet naszym wrogom, trzeba wpierw zrozumieć czym jest prawdziwa miłość. Każdy chrześcijanin wie, że prawdziwą miłością jest Jezus Chrystus, który pokazał nam jak kochać prawdziwie nie tylko brata swego, lecz nawet naszych wrogów.
- Jak nam to Jezus Chrystus pokazał?
Pokazał nam to na krzyżu, kiedy to prosił Boga Ojca o wybaczenie Jego oprawcom [wrogom], ponieważ oni nie wiedzieli co czynią.
- A co z tymi, którzy z premedytacją, całkowicie świadomie wybierają zło i dopuszczają się tego zła w stosunku do nas i do innych?
Miłość bliźniego, za przykładem Jezusa Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela, nakazuje nam wybaczenie naszym krzywdzicielom, co nie znaczy, że nie wolno nam, że nie mamy szukać sprawiedliwości. Oczywiście, że i wolno nam i nawet powinniśmy szukać sprawiedliwości również w ludzkich sądach, gdy zachodzi taka potrzeba, chodzi jednak o to, abyśmy nie dokonywali samosądu i zemsty. To należy pozostawić w rękach Boga Ojca w Trójcy Świętej Jedynego Boga. Gdy tak postąpimy, okażemy miłość i do Boga, i do bliźniego swego. Wtedy sprawiedliwość Boża zajaśnieje, ponieważ winni poniosą zasłużoną karę tu i teraz, bądź podczas Bożego sądu, a skrzywdzeni nie staną się niewolnikami nienawiści i zemsty, nie upodobnią się do swoich krzywdzicieli, przez co przezwyciężą zło i samych siebie nie zgubią. A w przyszłości dostąpią życia wiecznego, zgodnie z obietnicą Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego, który swoim zmartwychwstaniem udowodnił, że życie wieczne nie jest tylko mrzonką i, że dostępuje się go jedynie po przez miłość, jakiej On jest przykładem i którą On sam jest.
- Co zatem znaczy okazywanie miłości naszym wrogom?
Okazywanie miłości naszym wrogom nie oznacza podążania za nimi w ich podłościach i upodleniach, nie oznacza zgadzania się z nimi i tolerowania zła, którego oni się dopuszczają; miłowanie wroga znaczy, odważne pokazywanie mu Bożej prawdy całą swoją postawą, a nie relatywizowanie jej ze złem; miłowanie wroga znaczy: Zło, dobrem zwyciężać, w nadziei, a więc z wiarą, że takie postępowanie miłującego bliźniego swego, postępowanie w mocy Bożej (ponieważ bez niej miłość wroga jest czymś dla człowieka, jak działanie wbrew swojej naturze, a więc jest czymś niewykonalnym, nieosiągalnym, czymś niesamowicie trudnym), rozbudzi sumienia wrogów, obudzi ich i zmusi do zastanowienia się nad sobą i nad tym co robią, jak żyją, i być może pomoże im wyjść z ciemności i znaleźć drogę do światła, do Boga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz