niedziela, 5 kwietnia 2026

Antysemityzm - narzędzie nacisku (?)

 

Moje rozważania, część I

R.-L. Bruckberger, autor książki zatytułowanej "Dzieje Jezusa Chrystusa", pisze na stronie 210 swojej książki, cytuję:
"Niestety jest rzeczą ważną zaznaczyć tu, iż fakt, że chrześcijanie w ciągu dwóch tysięcy lat uważali wszystkich Żydów za solidarnie i zbiorowo odpowiedzialnych za Mękę i śmierć Chrystusa, stanowi jedną z najgłębszych i najżywotniejszych podstaw antysemityzmu." - koniec cytatu.

Bzdura!
Po pierwsze, uważam, że nie było i nie ma czegoś takiego jak antysemityzm. Jest to, moim zdaniem, wymyślona broń psychologiczna przez samych Żydów przeciwko chrześcijanom, których Żydzi nienawidzą z powodu Jezusa Chrystusa właśnie. Semitami są bowiem prawie wszystkie narody Bliskiego Wschodu wywodzące się od Abrahama. Są to nie tylko Żydzi i Arabowie, potomkowie Sary i Hagar, lecz również narody powstałe z synów Ketury, trzeciej żony Abrahama, a było ich sześciu. Gdyby twierdzenie Bruckbergera było prawdą, to chrześcijanie musieliby nienawidzić wszystkich tych potomków Abrahama, a nie jedynie Żydów, a tak nigdy nie było i nie jest. Prawdą jest natomiast to, że chrześcijanie są po prostu wyrzutem sumienia Żydów. I to dlatego są przez nich nienawidzeni i oskarżani o antysemityzm. Tym sposobem Żydzi chcą zamknąć chrześcijanom usta i zmusić ich do milczenia, do zaprzestania głoszenia Chrystusa Pana.
Po drugie, prawdą jest, że to Żydzi skazali i zabili Jezusa Chrystusa rękami Piłata i żołnierzy rzymskich, którzy byli jedynie narzędziami w rękach żydowskich oprawców. 
Po trzecie, nikt poważny nie oskarża wszystkich Żydów za tę popełnioną przez nich zbrodnię, tym bardziej chrześcijanie tego nie robią. Podobnie, nikt poważny nie doszukuje się antysemityzmu tam gdzie go po prostu nie ma. W przeciwnym razie chrześcijańscy goje nie czciliby Jezusa Chrystusa i Jego Matki Maryi dziewicy i nie słuchaliby nauk Apostołów Jezusa, którzy prawie wszyscy byli Żydami. Sam ten fakt pokazuje, że chrześcijanie nie są żadnymi antysemitami. 
Po czwarte, mówienie przez chrześcijan o tym, co spotkało Jezusa Chrystusa i Jego Apostołów z rąk Żydów nie jest żadnym antysemityzmem, a jedynie stwierdzeniem faktów. To przecież nie Midianici, nie Samarytanie, nie Filistyni, nie Arabowie tłumnie obrzucali Jezusa Chrystusa bluźnierstwami, nie oni Go opluwali i nie oni prowadzili Go na golgotę, ale robili to właśnie Żydzi. To Żydzi wydali na Niego wyrok śmierci, tłumnie krzycząc do Piłata aby uwolnił Barabasza a skazał Jezusa Chrystusa niewinnego. I zakłamywanie faktów niczego tu nie zmieni, ani tym bardziej niczego nie zmieni jakiś wymyślony przez Żydów antysemityzm chrześcijan. Nic nie jest w stanie przykryć tej ich zbrodni.
To nie chrześcijanie prowadzą walkę bratobójczą z Arabami i z innymi narodami Bliskiego Wschodu będącymi również Semitami, ale robią to Żydzi właśnie. Żydzi, którzy i tym razem posługują się w tym swoim zbrodniczym procederze, niejednokrotnie gojami, czyli narodami niesemickimi niestety. Traktują te narody jako swoje narzędzia do wykonywania brudnej roboty za nich i dla nich, bo z jakiegoś powodu ubzdurali sobie, że goje są po to, aby umierać za nich, za Żydów. 
Dlaczego Żydzi to robią? 
Ja myślę, że powód jest jeden, może dwa, mianowicie taki, żeby nikt nie mógł oskarżyć Żydów o bratobójstwo i w ogóle o jakąkolwiek zbrodnię na narodach, których to zbrodni, jednak Żydzi są często, nie tylko autorami ale i wykonawcami, ponieważ to nie narzędzie jest zabójcą, lecz ten kto tym narzędziem się posługuje. Żydzi są mistrzami w stosowaniu zasad: "Dziel i rządź" i "Cel uświęca środki". Są to kolejne narzędzia niezwykle skuteczne w ich rękach. Drugim powodem może być ich chorobliwa skłonność do odgrywania przed światem wiecznych ofiar "antysemityzmu", który de fackto i moim zdaniem, nie istnieje, a na którym Żydzi robią niezły biznes. 
A jeżeli jednak istnieje, to warto byłoby się zastanowić nad przyczyną jego zaistnienia, ponieważ trudno jest historycznie udowodnić niewinność i świętość Żydów wiecznie oskarżających gojów, a nawet całe narody o "antysemityzm". Życie uczy, że nic nie dzieje się bez przyczyny i, że najgłośniej krzyczy: "Łapać złodzieja!", sam złodziej, wskazując przy tym palcem na niewinnego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz