niedziela, 9 marca 2025

Po co oni to robią?

 

Tak, hmm? Aktualnie, moim zdaniem, Moskwa zagraża w jednym z kluczowych projektów Niemiec jakim jest nie UE, a budowa IV rzeszy pod przykrywką unijnego związku. 
Twór unijny Europy, wpierw jako EWG, a potem przeistoczony w UE, to jest tylko niemiecki wybieg mający zwabić do tego niemieckiego projektu wszystkie suwerenne kraje narodowe Europy. Plan długoterminowy Niemiec, który bazował i nadal bazuje na chętnym, bez przymusowym przystępowaniu narodowych, suwerennych państw do tego projektu Niemiec. 
Niemcy odkąd powstały, pracują nad całkowitym zawładnięciem kontynentem europejskim. Próbowały ten cel osiągnąć dwiema wojnami światowymi, które wywołały, ale im się to nie udało. Dlatego teraz pod pretekstem wolno rynkowej współpracy państw europejskich, współpracy bez granic, chcą doprowadzić swoje marzenie do postawionego sobie celu. I ma im w tym pomóc pomysł federalizacji Europy. Obrali strategię pokojową, gdyż strategia wojenna nie zdała egzaminu. Gdyby bowiem Niemcy otwarcie ogłosiły tworzenie IV rzeszy, wtedy żadne z dzisiejszych państw członkowskich UE nie oddałoby dobrowolnie swojej suwerenności pod buty Niemiec. To zatem, czego pan z wąsikiem, słynny akwarelista nie osiągnął uzbrojony po zęby, teraz Niemcy zdobywają w sposób podstępny i wyrafinowany, ponieważ wyciągnęły prawidłowe wnioski ze swojej niechlubnej historii, mianowicie:
Nic na siłę, gdyż użycie siły budzi silny sprzeciw. 
Te ich marzenia o byciu imperium i o tysiącletnim panowaniu nad światem nigdy nie zmalały na sile. Właśnie teraz, podczas dzisiejszych turbulencji geopolitycznych, Niemcy zauważyły, że ich marzenia o wielkim niemieckim imperium mogą stać się rzeczywistością. Robią więc wszystko co konieczne w tym kierunku, tak naprawdę nie licząc się już z opinią i wolą państw członkowskich UE. A jakie to niemieckie panowanie będzie, pokazała nam II wojna światowa. 
Co to znaczy dla europejskich państw narodowych? 
To znaczy ni mniej, ni więcej, jak pozbawienie ich przez Niemcy suwerenności, samo decydowania o sobie, co jest już bardzo wyraźnie widoczne. Nie mogę uwierzyć w to, że Europejczycy pomagają Niemcom w osiągnięciu ich egoistycznego celu na własną europejskich narodów zgubę. 
Natura narodów się nie zmienia! Będę to powtarzać jak mantrę aż do znudzenia! Zatem nie łudźcie się, że drapieżna i zaborcza natura niemieckiego narodu się zmieniła. Nie zmieniła się, nadal jest perfidna, bezwzględna i zaborcza. 
Już Niemcy zalewają państwa narodowe migrantami, których wpierw same do Europy zaprosiły. Już narzucają tych przybyszy państwom członkowskim UE, wymuszając szantażem na tych państwach zgodę na relokację: 
"Albo przyjmujecie migrantów, albo płacicie karę za każdego nie przyjętego z nich?". (sic!) 
I tak, jak w momencie zapraszania migrantów do Europy, Niemcy miały w głębokim swoim poważaniu solidarność z państwami członkowskimi UE, tak i teraz mają w czterech swoich literach solidarność z tymi państwami. Nie przeszkadza to jednak Niemcom domagać się solidarności tych państw z Niemcami w sprawie relokacji teraz, gdy ich zaproszeni migranci okazali się być problemem a nie ubogaceniem Niemiec. 
Jak myślicie, po co Niemcy to robią? 
Chyba tylko naiwni myślą, że Niemcy robią to, że narzucają relokację migrantów dla dobra nie swojego, ale dla dobra Europy. (sic!) 
Ten manewr z relokacją migrantów służy temu samozwańczemu hegemonowi Europy do wymiany etnicznej, do zabicia w Europejczykach ich kultury, tradycji, wiary chrześcijańskiej, do wyrwania ich z korzeniami z ich ojczyzn, do zamiany Europy w wymarzoną niemiecką IV rzeszę. 
Kto zatem ufa Niemcom, ten jest wrogiem samego siebie, nawet nie domyślając się tego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz