Nie wszyscy, nie wszyscy chcą iść na Putina. Ci krzykacze też tego nie chcą. Oni tylko Putinem straszą, aby dostać od Europejczyków zgodę i pozwolenie na np. zbudowanie armii europejskiej (czyt. niemieckiej).
Po co im ta armia?
Na pewno nie po to żeby iść na Putina.
Jest im ona potrzebna po to, aby w razie zamieszek podczas pacyfikacji każdego narodu europejskiego, który nie wyrazi zgody na całkowite oddanie swojej suwerenności UE (czyt. Niemcom), który nie poprze powstania federacji europejskiej (czyt. IV rzeszy, czyli niemieckiego imperium) w miejsce unii.
Armia jest Niemcom potrzebna po to, aby wprowadzić zamordyzm w tych krajach Europy, w których narody nie wyrażą zgody na pozbawienie ich prawa do posiadania prywatnej własności i na miskę ryżu w zamian, obiecaną przez Klausa Schwaba, czyli będą próbować się buntować.
Wojna na Ukrainie daje Niemcom niepowtarzalną okazję do zbudowania i posiadania armii, której od zakończenia II wojny światowej nie wolno im było posiadać, i do tej pory ten zakaz ich obowiązuje. Niemcy próbują tę okazję wykorzystać jak najlepiej.
Pod przykrywką budowy armii europejskiej, mogą wreszcie urzeczywistnić swoje marzenie o posiadaniu tego zakazanego dla nich "owocu". A z czasem, gdy będą już w posiadaniu armii, nic nie stanie im na przeszkodzie aby urzeczywistnić odwieczne ich marzenia o rozszerzeniu swojego terytorium i przejęciu hegemonii nad całym europejskim kontynentem. To czego Hitler nie zdobył uzbrojony po zęby, Niemcy chcą zdobyć teraz podstępem, jakim jest jednoczenie państw europejskich, za ich dobrowolną (czytaj. wymuszoną inaczej) zgodą, w jedno "wspólne" imperium europejskie (czytaj niemieckie) i jakim jest budowanie armii niby europejskiej.
ptysio
OdpowiedzUsuńMasz racje
OdpowiedzUsuńalicjaszachewicz
Oczywiście 😊
ZbigniewDonat
OdpowiedzUsuńNo i przeciez trzeba ziemie utracone dolaczyc .