A od kiedy lewacy są patriotami?
Jak do tej pory, to zawsze tępili patriotyzm, nazywając ten nazizmem, czy innym jakimś tam z kosmosu wziętym faszyzmem. Być patriotą i mówić o patriotyzmie to dla lewaków było jak bycie nienawistnikiem siejącym mowę nienawiści, cokolwiek to dla nich znaczy. I nagle masz!
Lewacy odwołują się do patriotyzmu.
Coś takiego?
Naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że nagle patriotyzm nie jest dla lewaków obciachem, obrzydliwością, nieprawością, a okazuje się być wartością i cnotą z wyższej półki, bo co?
Bo chodzi o patriotyzm w stosunku do Ukrainy i UE, a nie o Polski patriotyzm?
Jak was słucham wy sprzedawczyki, to naprawdę już nie wiem, mam się śmiać czy płakać, czy zwyczajnie splunąć na tę waszą hipokryzję?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz