To za czym najbardziej tęsknię, gdy wspominam mój dom rodzinny, to zapach chleba i jego smak. Są niepowtarzalne, zupełnie inne niż gdziekolwiek indziej na świecie.
Zapach chleba przypomina mi bajkę o mnie samej, a jego smak rozbudza najczulsze struny serca. Widzę biegającą i śmiejącą się dziewczynkę o blond włoskach gdzieś tam pod niebem błękitnym jak nigdzie indziej! Już jej nie ma, zniknął też ten beztroski uśmiech z jej twarzy i nie ma też tego błękitnego nieba nad nią. Być obcą, to przekleństwo chyba jakieś!?
Widziałam w Hamburgu młodych Polaków leżących na trotuarze i wpatrujących się w niebo jakby chcieli w nim dostrzec odbicie tego za czym tak bardzo tęsknili (nigdy się do tego nie przyznają), że aż tęsknota ta malowała się strachem na ich obliczach, że już nigdy nie zobaczą tego, czego tam, w górze wypatrywali.
Przeklęci bezdomni tułacze! Zostały im tylko cierpiące z miłości serca i blade, wychudzone oblicza z pustymi oczodołami, bo oczu w nich nie było chociaż były zapatrzone w próżnię obcego, nie przychylnego im nieba. Straszny to był widok i bolesny zarazem. Szukali raju, znaleźli piekło. I nawet ono przyjąć ich nie chciało.
Jestem pewna, że tęsknili za zapachem i smakiem chleba, którego na próżno szukali na obcej im ziemi.
Zapach chleba przypomina mi bajkę o mnie samej, a jego smak rozbudza najczulsze struny serca. Widzę biegającą i śmiejącą się dziewczynkę o blond włoskach gdzieś tam pod niebem błękitnym jak nigdzie indziej! Już jej nie ma, zniknął też ten beztroski uśmiech z jej twarzy i nie ma też tego błękitnego nieba nad nią. Być obcą, to przekleństwo chyba jakieś!?
Widziałam w Hamburgu młodych Polaków leżących na trotuarze i wpatrujących się w niebo jakby chcieli w nim dostrzec odbicie tego za czym tak bardzo tęsknili (nigdy się do tego nie przyznają), że aż tęsknota ta malowała się strachem na ich obliczach, że już nigdy nie zobaczą tego, czego tam, w górze wypatrywali.
Przeklęci bezdomni tułacze! Zostały im tylko cierpiące z miłości serca i blade, wychudzone oblicza z pustymi oczodołami, bo oczu w nich nie było chociaż były zapatrzone w próżnię obcego, nie przychylnego im nieba. Straszny to był widok i bolesny zarazem. Szukali raju, znaleźli piekło. I nawet ono przyjąć ich nie chciało.
Jestem pewna, że tęsknili za zapachem i smakiem chleba, którego na próżno szukali na obcej im ziemi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz