Świat dzisiaj oszalał. Nie! Wcale nie przesadzam z tym stwierdzeniem. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i każdy może dojść do takiego wniosku, każdy może zobaczyć upadającą moralność, zmierzającego na samo dno człowieka. A może tak było zawsze? Może!? Nie będę zaprzeczać, ale nie będę też ślepo wierzyć w przekazywane nam informacje.
Ponoć dzisiaj niewolnictwa już nie ma, zostało ono zniesione przynajmniej w cywilizacji zachodniej, jak donoszą „obrońcy” praw człowieka . Zaczęto je znosić w latach dwudziestych dziewiętnastego wieku. Począwszy od Chile, poprzez Imperium Brytyjskie, Francję, Stany Zjednoczone, a skończywszy znowu na Ameryce Łacińskiej, czyli na Brazylii, ostatnim zwolennikiem niewolnictwa. Tym czasem, moim zdaniem, niewolnictwo nigdy nie zostało zniesione, zmieniło tylko charakter i nazwę. Jeden człowiek zawsze panował nad drugim i tak już chyba będzie zawsze.
Ile gatunków kwiatów jest na ziemi, tyle jest na niej różnego rodzaju zniewolenia. I to, do którego z nich wpadniesz jest tylko i wyłącznie twoim szczęściem człowieku. Nieustanna walka o wolność, której tak naprawdę nigdy nie było, nie ma i nigdy nie będzie, to mrzonka. Człowiek żyje złudzeniami od zawsze i ten wysoko, i ten najniżej postawiony w hierarchii homo sapiens. Pustynia wokół niego rozległa, a on myśli, że znalazł oazę.
Niestety! To nie oaza, to tylko fatamorgana. Łudzić się, to rzecz ludzka, podobnie jak wierzyć, różnica między tymi dwoma polega na tym, że wiara skrzydeł dodaje, złudzenie je podcina, gdy odsłoniętym zostaje.
Człowiek zawsze był i będzie tylko towarem, chociaż każdy wie, że jest to bardzo niemoralne. Jak dalece może ludzkość się upodlić? Czy aż tak jak Sodoma i Gomora, że tylko ogień i siarka może ją oczyścić?
Nie zgadzam się!
Człowiek nie może być i nie jest towarem!
Ponoć dzisiaj niewolnictwa już nie ma, zostało ono zniesione przynajmniej w cywilizacji zachodniej, jak donoszą „obrońcy” praw człowieka . Zaczęto je znosić w latach dwudziestych dziewiętnastego wieku. Począwszy od Chile, poprzez Imperium Brytyjskie, Francję, Stany Zjednoczone, a skończywszy znowu na Ameryce Łacińskiej, czyli na Brazylii, ostatnim zwolennikiem niewolnictwa. Tym czasem, moim zdaniem, niewolnictwo nigdy nie zostało zniesione, zmieniło tylko charakter i nazwę. Jeden człowiek zawsze panował nad drugim i tak już chyba będzie zawsze.
Ile gatunków kwiatów jest na ziemi, tyle jest na niej różnego rodzaju zniewolenia. I to, do którego z nich wpadniesz jest tylko i wyłącznie twoim szczęściem człowieku. Nieustanna walka o wolność, której tak naprawdę nigdy nie było, nie ma i nigdy nie będzie, to mrzonka. Człowiek żyje złudzeniami od zawsze i ten wysoko, i ten najniżej postawiony w hierarchii homo sapiens. Pustynia wokół niego rozległa, a on myśli, że znalazł oazę.
Niestety! To nie oaza, to tylko fatamorgana. Łudzić się, to rzecz ludzka, podobnie jak wierzyć, różnica między tymi dwoma polega na tym, że wiara skrzydeł dodaje, złudzenie je podcina, gdy odsłoniętym zostaje.
Człowiek zawsze był i będzie tylko towarem, chociaż każdy wie, że jest to bardzo niemoralne. Jak dalece może ludzkość się upodlić? Czy aż tak jak Sodoma i Gomora, że tylko ogień i siarka może ją oczyścić?
Nie zgadzam się!
Człowiek nie może być i nie jest towarem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz