Dla Żydów, moim zdaniem, każdy człowiek, który nie jest Żydem jest antysemitą i to bez względu na to czy jest ich rzeczywistym wrogiem czy przyjacielem. A już na pewno jest "antysemitą" wtedy, gdy odważy się Żydów słusznie skrytykować lub upomnieć za sianie kłamstw na temat Polaków, np. o ojcu Kolbe, że był on antysemitą (?). Jest to podłe ze strony Żydów, ponieważ nazywają oni tak człowieka, który pomógł prawie dwóm tysiącom Żydów w czasie II wojny światowej uniknąć zagłady jakiej Niemcy Zydów poddawali w tamtym czasie.
Drodzy Żydzi, ten antysemityzm jest tylko w waszych biednych głowach. Stworzyliście to pomówienie tylko po to aby ukryć waszą nienawiść do każdego kto Żydem nie jest, aby ukryć tę waszą podłość, ten wasz rasizm, który wykrzykujecie za każdym razem, gdy kogoś oskarżacie o antysemityzm - cokolwiek to znaczy.
Jak tą waszą nienawiść do gojów nazwiecie?
Anty co?
A może wasza nienawiść do gojów jest jak najbardziej ok, waszym zdaniem?
Moim zdaniem, NIE JEST!
Naprawdę nie jesteście pępkami świata i świat nie kręci się jedynie wokół was. Każdy naród ma dosyć swoich własnych tragedii, swoich własnych kłopotów aby zajmować się jeszcze waszymi strachami, przywidzeniami i kompleksami wiecznej ofiary. Mam wrażenie, że wy po prostu nie potraficie żyć i działać bez obecności w waszym życiu "wroga", nie ważne czy rzeczywistego czy też wyimaginowanego. "Wróg" musi być i BASTA!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz