niedziela, 24 sierpnia 2025

"Ukraina nie prosi, Ukraina proponuje." - powiedział Zełeński. Czyżby?

 

"Ukraina nie prosi, Ukraina proponuje." - powiedział Zełeński. 
To fakt, Ukraina nie prosi, Ukraina żąda i straszy, i wcale nie proponuje, ale coraz bardziej rozkazuje państwom sojuszniczym. 
A co będzie jak już Ukraina przejmie władzę nad całą Europą, jak już ją całkowicie wydoi militarnie i osłabi gospodarczo i ekonomicznie?
Czy jest ktoś, kto o tym pomyślał?  
No bo, Ukraina chwali się przecież, że ma najsilniejszą i największą armię, której Europa nie ma, zapominając kto tę ukraińską armię utrzymuje i wyposaża w potrzebny jej sprzęt. 
Poza tym, dziwna jest ta wojna na Ukrainie, no bo okupanta nie widać, za to kawiarnie i parki pełne ludzi, a ulice pełne najnowocześniejszych samochodów i ludzi w różnym wieku spacerujących po trotuarach. No i otwarcie, bez większych obaw, beztrosko i radośnie, Ukraina świętuje swoją niepodległość (?). 
To bardzo ciekawe, ponieważ jeszcze nigdy nie widziałam kraju, który będąc w wojnie tak by żył, jakby tej wojny nie było. Ludzie ładnie ubrani, zadowoleni, robiący sobie zdjęcia i wpatrujący się beztrosko w swoje smartfony (?). 
Co innego Gaza. Tam wojnę i widać, i czuć, i nie ma tam miejsca na świętowanie czegokolwiek, a co dopiero mówić o świętowaniu niepodległości. Tam nie ma ulic pełnych aut, nie ma kawiarni i parków pełnych radosnych ani nawet smutnych ludzi, tam widoczny jest głód i okupant, ruiny i zgliszcza. Tam jest wojna okupanta z całkowicie bezbronnymi, opuszczonymi przez cały świat cywilami, ze starcami, kobietami i z dziećmi. 
Zaprawdę, dziwny jest ten świat polityki i bardzo wybiórczy jeżeli chodzi o prawa człowieka, o wartość ludzkiego życia. Życie jednych ludzi - Ukraińców jest bezcenne, trzeba je ratować nawet kosztem ograbienia ze wszystkiego europejskich podatników, a życie drugich ludzi - Palestyńczyków jest już całkowicie obojętne dla tych politycznych krzykaczy o prawach człowieka (sic!). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz