Jeżeli KE zamraża jakiemuś krajowi członkowskiemu UE wszelką pomoc finansową, ponieważ ten kraj nie chce UE oddać swojej całkowitej suwerenności, w tym przypadku chodzi o Orbana i Węgry, to niech taki kraj odmówi UE wpłacania do jej kasy corocznych haraczy, których UE żąda od krajów członkowskich. Może UE posuwać się do szantażowania krajów członkowskich Unii, mogą i te kraje to robić. Nie dostajemy obiecanych dotacji, nie będziemy wpłacać do wspólnej kasy unijnej wymaganych składek. W końcu, gdy te kraje wchodziły do UE, to na zasadzie, że zachowają swoją suwerenność, nie na innej. Piłka jest prosta!
UE nie ma swoich pieniędzy, dysponuje jedynie tymi, które wpłyną do jej kasy jako składki krajów członkowskich. Kraje członkowskie też nie mają swoich pieniędzy, dysponują jedynie pieniędzmi podatników. I nie jest to nic, co sama wymyśliłam, to jest stwierdzenie Margaret Thatcher, bardzo mądrej brytyjskiej polityk, swego czasu nazywanej "Żelazną Damą".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz