środa, 18 września 2024

Z życia wzięte

 

Rodzina jest na zawsze, moim zdaniem i w niczym mi nie przeszkadza. Co daję rodzinie, to od niej otrzymuję. Daję zaufanie, otrzymuję zaufanie, ofiaruję rodzinie siebie, otrzymuję ofiarę rodziny dla mnie. Gdy członkowie mojej rodziny chcą pobyć sami ze sobą, daję im taką możliwość, z której sama również korzystam. Chcę być kochana i przytulana, to sama wpierw kocham i przytulam. Wymagając, wymagam również od siebie. Chcę być rozumiana przez nich, to sama wpierw staram się ich rozumieć. Chcę ich wdzięczności za to co dla nich robię, wpierw pokazuję im wdzięczność za to, co oni dla mnie robią. Po prostu sieję w rodzinie to, co chcę zbierać i dlatego nie muszę od mojej rodziny uciekać. 
Starzenie się w niczym mi nie przeszkadza, wprost przeciwnie, jak byłam sobą, tak jestem sobą, chociaż trochę inaczej, zgodnie z wiekiem. Lubię widzieć zmiany wiekowe w moim wyglądzie, gdy patrzę na siebie w lustrze, ba, Bogu dziękuję, za Jego pomysł na mnie. Często uśmiecham się do swojego odbicia w lustrze, a nawet powiem sobie samej komplement. A dlaczego by nie, skoro jestem Bożym cudem, zresztą, jak każdy z nas? 
To samo dotyczy członków mojej rodziny, którymi mnie Bóg pobłogosławił, których z kolei ja błogosławię, bądź to dobrym słowem, bądź życzliwą uwagą. Uczę ich tym sposobem, że rodzina jest święta, że jest największym skarbem człowieka, danym mu przez Boga, i że o rodzinę, jej potrzeby, trzeba dbać tak samo jak o siebie samego, jak o swoje własne potrzeby, a więc kochając rodzinę, nie przestań kochać siebie. 
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu." - jest napisane, a zatem dając bierz, aby czynić szczęśliwymi tych co dają tobie, aby puchar każdego z nas był zawsze pełny i gotowy do dzielenia się jego zawartością z drugimi. Z pustego przecież i Salomon nie naleje. 
I tym sposobem wszyscy otrzymują dokładnie to, co chcą otrzymać i nikt dla nikogo nie jest ciężarem, nikt do nikogo nie ma pretensji. Dajemy, bierzemy, dziękujemy i przepraszamy, gdy zajdzie taka potrzeba, i to jest cała tajemnica szczęśliwej rodziny, moim zdaniem.

5 komentarzy:

  1. Anonimowy20/9/24 23:05

    ewalisowska

    Moim też Karolino.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22/9/24 23:25

    janinanowak

    Trochę dlugie ale przeczytałam.To jest racja.Zgadzam się że wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy27/9/24 09:15

    wwo

    Święte słowa

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy6/10/24 16:44


    EdmundStyle

    Chyba nie zrozumiałaś historie która została przedstawiona skoro masz inne zdanie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EdmundStyle Tak? To czego nie zrozumiałam, Twoim zdaniem?

      Usuń