czyli moje myśli zebrane i moje małe filozofowanie
poniedziałek, 30 września 2024
Po owocach ich poznacie
Motywacją mojej wiary zawsze był, jest i będzie Jezus Chrystus. I najwyższy już czas przestać nazywać Papieżem, antypapieża, którym jest Bergoglio. Owoce jego działalności aż nadto świadczą o nim, o tym kim on jest naprawdę.
WIEDZA-I-ROZUM Nie wiem kim są Sedwakantyści, ale Biblia doskonale przedstawia jak wyglądał i czym był zajęty kościól Jezusa. Pomijając inne kwestie, to podstawą działalności Jezusa i jego uczniów było głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym. Jak na razie żaden Sedwakantysta nie zapukał do moich drzwi, a żyjemy w czasie końca.
Jeżeli ktoś nie potrafi zrozumiec że tylko reforma w kościele katolickim pomoże zainteresować młode pokolenie do kontynuowania wiary katolickiej to kościoły będą puste świat i jego postrzeganie nie stoi w miejscu a dogmaty musza być zweryfikowane!!
ZenonGórecki-t9e Kościół Katolicki jest jedyną instytucją, która przeżyła Imperium Rzymskie, a religia katolicka, jako jedyna zachowuje swoje morale, którego nie zmieniła chociaż świat naciska, dlatego, ponieważ Kościół Katolicki wie, że nie ma mandatu, by zmienić to, co Bóg sam ustanowił. Mnie osobiście śmieszy, gdy słyszę o konieczności zmodernizowania religii, dopasowania jej do czasów współczesnych, ponieważ wiem, że prawdziwa religia pochodząca od Boga nie potrzebuje zmian, jest religią doskonałą właśnie dlatego, że nie jest wymysłem ludzkim. Każda ludzka ingerencja w nieomylność Boga poprzez między innymi chęć wprowadzania zmian w to co On raz ustanowił czy zakładanie nowych wyznań/odłamów religijnych jest dla mnie dowodem na to, że pomysłodawcy takowych nie są wyznawcami religii Prawdziwego i Jedynego Boga, ale swoich własnych, wymyślonych przez siebie ideologii i sekt, które mogą modelować i dopasowywać jak chcą do swoich potrzeb, co też zresztą i robią zwodząc przy tym ludzi, bądź też, jeżeli chodzi o Kościół Katolicki są fałszywymi wyznawcami działającymi z premedytacją na jego szkodę. Pomimo różnych niedociągnięć Kościoła Katolickiego, moim zdaniem, był i jest on jedynym Kościołem Bożym na świecie. Właśnie dlatego, że Kościół Katolicki jest Kościołem Bożym atakowany jest on ze wszystkich stron, również od środka, że wspomnę w tym miejscu pseudo księży bez powołania – wilków w owczych skórach szkalujących swoją niemoralnością religię katolicką walcząc w ten sposób z samym Bogiem. Jednak nikt kto z Bogiem walczy, nie może z Nim wygrać. On jest alfą i omegą, początkiem i końcem. Bez Niego nic by nie zaistniało i nie mogłoby istnieć. Każdy więc wróg Boga i wiary w Niego jest wrogiem samego siebie, działa tylko na własną szkodę. Bóg, podobnie jak i Jego Kościół i tak przetrwa. Dzisiaj ludzie odwracają się od prawdziwej wiary, bo wydaje im się, że tak jest łatwiej żyć, bo blask fałszywego światła oślepił ich, a fałszywa wolność zwiodła. Wybrali Sodomę i Gomorę w jej miejsce i dlatego ich koniec podobny będzie do końca Sodomy i Gomory. Każdy więc kto tępi chrześcijaństwo, jak złośliwy rak zwalcza samego siebie i tylko sobie samemu szkodzi, niszcząc bowiem środowisko, w którym zaistniał siebie zabija. Już od samego startu jest na pozycji przegranej. Bóg zawsze był, jest i będzie! Kim jesteś człowieku by się mu przeciwstawiać?
Ja uważam, że religia chrześcijańska, ściślej katolicka jest doskonała, bo Doskonałym jest Ten, Który ją stworzył. Bóg się nigdy nie myli, a wszystko co zapowiedział spełniło się, spełnia i stanie się spełnione, bo Jego słowo raz wypowiedziane nigdy nie traci swojej mocy. On jest opoką niewzruszoną. Morale raz przez Niego ustalone nigdy i przez nikogo nie może zostać zmienione, w co wierzę, ponieważ jest doskonałe i sprawa jest raz na zawsze zamknięta i nikt na świecie, ani w Kościele nie ma mocy tego zmienić. Nawet gdyby społeczeństwo, politycy i media chciały inaczej i gdyby nawet wszyscy zainteresowani dopięli swego, gdyby nawet wszyscy Papieże byli gejami, to morale Boga pozostanie niewzruszone. Wspomnę w tym miejscu chociażby żądanie prawa zawierania małżeństwa przez homoseksualistów, których, nota bene, Bóg obiecuje wyrwać z korzeniami z Ziemi, taką są dla Niego obrzydliwością. Oni o tym wiedzą i dlatego, myślę, nie sięgają do oficjalnej nauki Kościoła, ale do innych liberalnych źródeł, opierających się na ludzkiej filozofii i etyce, którymi zastąpili moralność Bożą, ponieważ Jego moralność jako niezmienna wartość stała im na przeszkodzie ku wszelkim wyuzdaniom i patologiom społecznym nazywanym dzisiaj wolnością (?). W tym momencie zatrzymajmy się również na chwilę przy zakazie aborcji, którego zniesienia domaga się część społeczeństwa, czy przy rozwodach, które stały się dzisiaj „złotym” środkiem na rozwiązywanie najbłahszych nawet problemów w małżeństwie, a których Bóg nienawidzi – owocach liberalizmu obyczajowego i zastanówmy się przez chwilę czy to rzeczywiście jest właściwa droga i dokąd tak naprawdę ona ludzkość prowadzi?
Moją uwagę zwróciło to, że często zwolennicy tych aktów „wolności”, czy też zmiany dogmatów, nigdy nie opierają swoich tez na nauce Kościoła, ale zawsze opierają się na bezwartościowych, moim zdaniem, wypowiedziach „znawców” tematu głoszących swoje widzi mi się i dopasowujących je do potrzeb współczesnego, zdemoralizowanego świata pod hasłem „demokracji” bez względu na cenę jaką przychodzi płacić zainfekowanym nią społeczeństwom, np. rozbite rodziny, osierocone, zagubione i pozbawione miłości rodzicielskiej dzieci, mimo iż mają rodziców, coraz bardziej starzejąca się Europa. Przyjrzałam się też temu, co się dzieje poza naszym kontynentem, na świecie, który demokracją miał być „zbawiony” – uwolniony od tyranii i zła, od wojen i głodu. Tym czasem tego tylko jest coraz więcej i to właśnie dzięki „demokracji” zastępującej moralność Boga normami społecznymi, etycznymi i niosącej ze sobą jedynie same zaprzeczenia i bałagan we wszystkich dziedzinach życia, jednym słowem chaos, którego już bez totalnej inwigilacji człowiek nie może ogarnąć, a przecież . . .
Bóg jest Bogiem porządku, a zatem kto stoi za tym całym globalnym już dzisiaj bałaganem, w którym coraz trudniej jest się współczesnemu człowiekowi odnaleźć i poruszać?
OdpowiedzUsuńuzytkownikinternetu
w tym momencie zgodnie z nauczaniem kościoła wykluczyłaś z niego członków.
WIEDZA-I-ROZUM
UsuńNie, gdyż tylko sedewakantyści są chrześcijanami i jako jedyni tworzą Kościół Chrystusa!
henrykkacprzak
OdpowiedzUsuń WIEDZA-I-ROZUM Nie wiem kim są Sedwakantyści, ale Biblia doskonale przedstawia jak wyglądał i czym był zajęty kościól Jezusa.
Pomijając inne kwestie, to podstawą działalności Jezusa i jego uczniów było głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym.
Jak na razie żaden Sedwakantysta nie zapukał do moich drzwi, a żyjemy w czasie końca.
OdpowiedzUsuńZenonGórecki
Jeżeli ktoś nie potrafi zrozumiec że tylko reforma w kościele katolickim pomoże zainteresować młode pokolenie do kontynuowania wiary katolickiej to kościoły będą puste świat i jego postrzeganie nie stoi w miejscu a dogmaty musza być zweryfikowane!!
ZenonGórecki-t9e Kościół Katolicki jest jedyną instytucją, która przeżyła Imperium Rzymskie, a religia katolicka, jako jedyna zachowuje swoje morale, którego nie zmieniła chociaż świat naciska, dlatego, ponieważ Kościół Katolicki wie, że nie ma mandatu, by zmienić to, co Bóg sam ustanowił.
UsuńMnie osobiście śmieszy, gdy słyszę o konieczności zmodernizowania religii, dopasowania jej do czasów współczesnych, ponieważ wiem, że prawdziwa religia pochodząca od Boga nie potrzebuje zmian, jest religią doskonałą właśnie dlatego, że nie jest wymysłem ludzkim. Każda ludzka ingerencja w nieomylność Boga poprzez między innymi chęć wprowadzania zmian w to co On raz ustanowił czy zakładanie nowych wyznań/odłamów religijnych jest dla mnie dowodem na to, że pomysłodawcy takowych nie są wyznawcami religii Prawdziwego i Jedynego Boga, ale swoich własnych, wymyślonych przez siebie ideologii i sekt, które mogą modelować i dopasowywać jak chcą do swoich potrzeb, co też zresztą i robią zwodząc przy tym ludzi, bądź też, jeżeli chodzi o Kościół Katolicki są fałszywymi wyznawcami działającymi z premedytacją na jego szkodę.
Pomimo różnych niedociągnięć Kościoła Katolickiego, moim zdaniem, był i jest on jedynym Kościołem Bożym na świecie.
Właśnie dlatego, że Kościół Katolicki jest Kościołem Bożym atakowany jest on ze wszystkich stron, również od środka, że wspomnę w tym miejscu pseudo księży bez powołania – wilków w owczych skórach szkalujących swoją niemoralnością religię katolicką walcząc w ten sposób z samym Bogiem.
Jednak nikt kto z Bogiem walczy, nie może z Nim wygrać. On jest alfą i omegą, początkiem i końcem. Bez Niego nic by nie zaistniało i nie mogłoby istnieć. Każdy więc wróg Boga i wiary w Niego jest wrogiem samego siebie, działa tylko na własną szkodę. Bóg, podobnie jak i Jego Kościół i tak przetrwa.
Dzisiaj ludzie odwracają się od prawdziwej wiary, bo wydaje im się, że tak jest łatwiej żyć, bo blask fałszywego światła oślepił ich, a fałszywa wolność zwiodła. Wybrali Sodomę i Gomorę w jej miejsce i dlatego ich koniec podobny będzie do końca Sodomy i Gomory. Każdy więc kto tępi chrześcijaństwo, jak złośliwy rak zwalcza samego siebie i tylko sobie samemu szkodzi, niszcząc bowiem środowisko, w którym zaistniał siebie zabija. Już od samego startu jest na pozycji przegranej. Bóg zawsze był, jest i będzie! Kim jesteś człowieku by się mu przeciwstawiać?
c.d.n.
c.d. mojego komentarza:
UsuńJa uważam, że religia chrześcijańska, ściślej katolicka jest doskonała, bo Doskonałym jest Ten, Który ją stworzył.
Bóg się nigdy nie myli, a wszystko co zapowiedział spełniło się, spełnia i stanie się spełnione, bo Jego słowo raz wypowiedziane nigdy nie traci swojej mocy. On jest opoką niewzruszoną. Morale raz przez Niego ustalone nigdy i przez nikogo nie może zostać zmienione, w co wierzę, ponieważ jest doskonałe i sprawa jest raz na zawsze zamknięta i nikt na świecie, ani w Kościele nie ma mocy tego zmienić.
Nawet gdyby społeczeństwo, politycy i media chciały inaczej i gdyby nawet wszyscy zainteresowani dopięli swego, gdyby nawet wszyscy Papieże byli gejami, to morale Boga pozostanie niewzruszone.
Wspomnę w tym miejscu chociażby żądanie prawa zawierania małżeństwa przez homoseksualistów, których, nota bene, Bóg obiecuje wyrwać z korzeniami z Ziemi, taką są dla Niego obrzydliwością. Oni o tym wiedzą i dlatego, myślę, nie sięgają do oficjalnej nauki Kościoła, ale do innych liberalnych źródeł, opierających się na ludzkiej filozofii i etyce, którymi zastąpili moralność Bożą, ponieważ Jego moralność jako niezmienna wartość stała im na przeszkodzie ku wszelkim wyuzdaniom i patologiom społecznym nazywanym dzisiaj wolnością (?).
W tym momencie zatrzymajmy się również na chwilę przy zakazie aborcji, którego zniesienia domaga się część społeczeństwa, czy przy rozwodach, które stały się dzisiaj „złotym” środkiem na rozwiązywanie najbłahszych nawet problemów w małżeństwie, a których Bóg nienawidzi – owocach liberalizmu obyczajowego i zastanówmy się przez chwilę czy to rzeczywiście jest właściwa droga i dokąd tak naprawdę ona ludzkość prowadzi?
Moją uwagę zwróciło to, że często zwolennicy tych aktów „wolności”, czy też zmiany dogmatów, nigdy nie opierają swoich tez na nauce Kościoła, ale zawsze opierają się na bezwartościowych, moim zdaniem, wypowiedziach „znawców” tematu głoszących swoje widzi mi się i dopasowujących je do potrzeb współczesnego, zdemoralizowanego świata pod hasłem „demokracji” bez względu na cenę jaką przychodzi płacić zainfekowanym nią społeczeństwom, np. rozbite rodziny, osierocone, zagubione i pozbawione miłości rodzicielskiej dzieci, mimo iż mają rodziców, coraz bardziej starzejąca się Europa.
Przyjrzałam się też temu, co się dzieje poza naszym kontynentem, na świecie, który demokracją miał być „zbawiony” – uwolniony od tyranii i zła, od wojen i głodu. Tym czasem tego tylko jest coraz więcej i to właśnie dzięki „demokracji” zastępującej moralność Boga normami społecznymi, etycznymi i niosącej ze sobą jedynie same zaprzeczenia i bałagan we wszystkich dziedzinach życia, jednym słowem chaos, którego już bez totalnej inwigilacji człowiek nie może ogarnąć, a przecież . . .
Bóg jest Bogiem porządku, a zatem kto stoi za tym całym globalnym już dzisiaj bałaganem, w którym coraz trudniej jest się współczesnemu człowiekowi odnaleźć i poruszać?