piątek, 13 września 2024

Dwa słońca

 

To się wydarzy 17.09. tego roku 2024, w rocznicę napaści Sowietu na Polskę, która miała miejsce 17.09.1939 roku, pół miesiąca po rozpoczęciu II wojny światowej przez Niemcy. To dlatego Niemcy zamykają wszystkie swoje granice lądowe z Polską od szesnastego września 2024 roku.
Co się wydarzy?
Zapowiedź z mojego snu, który śniłam z 15/16 sierpnia tego roku: 
"Prośby ani modlitwy już nie pomogą. Jutro to się zdarzy." 
"Będzie gorąco, bardzo gorąco, na niebie pojawią się jakby dwa słońca.". 
Zapowiedź jutra zrozumiałam jako "już w krótkim czasie", dwa słońca na niebie, zrozumiałam jako zapowiedź wybuchu brudnego artefaktu, gdzieś na starym kontynencie.
17.09.2024 roku. Data ta brzmi w mojej głowie jak bicie dzwonu złowieszczo ogłaszającego nadciągające zło. Biada! Biada! Biada!

1 komentarz:

  1. A jednak Bóg Ojciec w Trójcy Świętej Jedyny wysłuchuje próśb tych, którzy Mu ufają bez końca i odpowiada na nie zmiłowaniem. Działa zawsze kierując się łaską, miłosierdziem i miłością do swojego stworzenia, które woła do Niego nie tylko w swojej sprawie. Działa tak, jak tylko Bóg potrafi działać.
    Chwała niech Mu będzie za to!
    Tak było i tym razem, ponieważ powstrzymał zagładę człowieka dopuszczając mniejsze zło - powódź, która pojawiła się na kilka dni przed mającym nastąpić "Biada!".
    Straty powodziowe, te materialne, są do odzyskania z czasem, nie rozpaczajmy zatem. Dużo większy mielibyśmy problem, gdyby zamiast wody pojawiły się dwa słońca. Dziękujmy więc Bogu za to, że nie dopuścił na nas mającego nastąpić "Biada", że po raz kolejny odsunął od nas swój słuszny gniew.
    Módlmy się więc dalej i prośmy Boga w Trójcy Świętej Jedynego o Jego obecność w naszym życiu. Oby był z nami zawsze i wszędzie, w każdym momencie, w każdej sekundzie naszego istnienia. Módlmy się za siebie i za tych wszystkich, którym się wydaje, że Bóg jest im niepotrzebny, aby przejrzeli na oczy i zrozumieli odwieczna prawdę, zawartą w kilku słowach starego przysłowia, cytuję z pamięci:
    "Bez Boga ani do proga!"

    OdpowiedzUsuń