czwartek, 30 grudnia 2021

Co z tą "wolną" Polską?

 

Mam swoje zdanie i na ten temat. Zacznę od pełnych półek sklewpowych w niej, które są powiedzmy, lustrzanym odbiciem "wolności" Polski. Jak to możliwe? Ano tak!
Te pełne półki w sklepach są efektem zadłużenia, a nie wypracowania. Na dłuższą więc metę nie było i nie ma się czym cieszyć. Prędzej czy później długi trzeba będzie spłacać i co wtedy? Kolejna powtórka z historii?
Ja sądzę, że tym razem niestety nie! Tym razem to będzie koniec marzeń o wolnej Polsce i to na długie pokolenia do przodu. Życie ponad stan nigdy nie było i nie jest za darmo - szkoła moich rodziców. 
Piszę o końcu marzeń Polaków o wolności Polski ponieważ, moim zdaniem, nie jest wolnym kraj który zadłużony jest powyżej uszu, w dodatku zarządzany przez obcych. Zaraz po II wojnie światowej panoszyła się w naszym kraju przez desenia Moskwa, dzisiaj robi to Bruksela. Co za różnica? Dla mnie żadna! 
Moskwa niszczyła Polskę brutalnie na różne mniej, bądź bardziej jawne sposoby i Bruksela robi to samo. W interesie każdego naszego zaborcy było i jest zwalczanie polskości i Polaków, co też robili i robią bez większych skrupułów, chociaż każdy z nich robi to na inny sposób. Ten pierwszy zaborca nie krył się z tym specjalnie, ten drugi robi to w bardziej wyrafinowany i perfidny sposób. 
Gdzie w tym wszystkim są nasi, tak zwani, politycy?
No cóż, można powiedzieć, że to są tylko ludzie z dokładnie takimi samymi potrzebami jak przeciętny Kowalski, chociaż z tym to bym polemizowała. Dlaczegho? Ponieważ przeciętny Kowalski ma honor i dzięki temu zachowuje jakieś wartości, czego niestety nie można powiedzieć o dzisiejszych politykach. Ci zachowują się tak, jakby spadli dopiero co z księżyca, albo jakby przebudzili się z zimowego snu. Nie mają bowiem zielonego pojęcia o potrzebach narodu, na którego czele stanęli, którego mianują się być reprezentantami. Nie mają ani Boga, ani honortu. Rządzą tak, jakby Polska nie była ich Ojczyzną.  Moja św. pamięci Mamcia zwykła mówić o nich: "Polityczne prostytutki! Idą z tym, kto im więcej płaci!"
 
Gdy tak się przyglądam ich władaniu, to niestety, muszę przyznać mojej Mamci rację. Po tym mojej Mamci porównaniu, dochodzi też do mojej świadomości, że prostytutki przecież nie są paniami niczego, tym bardziej swojego życia. Dochodzi też do mnie fakt, że nie każda prostytutka jest nią z własnej, niczym nieprzymuszonej woli, że być może większość z nich jest w jakiś sposób przymuszona do trwania w tym procederze. Jednak, czy to w jakiś sposób je usprawiedliwia, skoro istnieją też takie kobiety, które raczej życie wolą stracić aniżeli babrać się w tym bagnie? No właśnie.
Rządzą nami polityczne prostytutki pracujące dla jakiegoś swojego ochraniarza, który dzięki nim czerpie zyski tam, gdzie nawet palcem nie kiwnął aby cokolwiek zbudować. Stoi jedynie w cieniu, obserwuje i kasuje, prowadzi pasożytniczy tryb życia.
Może jestem w tej ocenie zbyt radykalna, jednak skoro jacyś ludzie decydują się na to aby być politykami i reprezentantami swoich wyborców w parlamencie, to w żadnym wypadku nie mogą oni sobie później pozwolić na zdradzanie ich z kim i gdzie popadnie, wbrew złożonej suwerenowi obietnicy wierności. Nie mogą sobie też pozwolić na izolowanie się od swojego suwerena i od rzeczywistości w jakiej suweren żyje. To, za przeproszeniem, jest polityków zasranym obowiązkiem aby być na bieżąco zorientowanymi jak się sprawy mają w kraju, którym przyszło im rządzić. Na bieżąco powinni reformować, poprawiać, polepszać, rozwijać i zapobiegać, przeprowadzać konieczne referenda w sytuacjach konfliktowych, a nie zajmować się dzieleniem narodu na jego zgubę. 
Okazywanie suwerenowi zainteresowania dopiero tuż przed wyborami, powinno w bezpośredni sposób dyskryminować takich petentów i blokować im dostęp do władzy.
Kiedyś byłam zwolenniczką PiS-u, dzisiaj nie widzę w żadnej partii i pośród ich reprezentantów dojrzałych, poważnych polityków, którym naprawdę zależy na Polsce i Polakach, no może z wyjątkiem kilku, których nazwiska zachowam narazie dla siebie, aby im nie zaszkodzić. Obecnie twierdzę, że ogromna większość z nich to tylko żądni władzy karierowicze zajęci głównie sobą. 
Zaprzepaścili oni Polskę i wierzę, że historia ich z tego rozliczy, a wcześniej oszukany naród. 
Zrobili z Polski plastikowe okno wystawowe i to zadłużone powyżej uszu, w którym to oknie, jako główną i atrakcyjną ofertę towarową postawili swój naród z etykietką "Tania siła robocza tylko u nas!"
Powinni odpowiedzieć przed trybunałem za handel żywym towarem! Mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi, może nawet szybciej niż się tego spodziewam. 
Póki co, nadal marzę o wolnej Polsce dla przyszłych Polaków pokoleń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz