środa, 29 grudnia 2021

Kraj, naród, państwo

 

Gdy państwo zapomina o swojej roli wobec narodu, to jak najbardziej mamy prawo nie tylko narzekać, lecz również czynnie reagować. Nie jest bowiem tak, że raz podjętych przez rząd decyzji/wyborów nie można już zmienić, gdy się okażą być błędnymi. Prawdą jest, że będziemy mieli takie państwo jakim je sami skonstruujemy.
Państwo często jest mylone z narodem i krajem, a to przecież jest nic innego jak organizacja mająca monopol na stanowienie i wykonywanie prawa na określonym terytorium. Jest to monopol warunkowy, dany państwu przez naród na określony czas. 
Swoimi siłami, umiejętnościami i pracą inwestujemy w nasz dom, którym w omawianym przeze mnie przypadku jest Polska, dokładnie tak samo jak inwestuje się w rodzinę. Jeżeli inwestycja jest tylko interesowna, to z czasem może się okazać, że jest niewystarczalna i grozi rozbiciem, natomiast gdy inwestycja ta opiera się na przywiązaniu, miłości i odpowiedzialności, to okaże się ona być 
 sukcesem. 
Gdy państwo staje się nieczułe na potrzeby narodu, gdy lekceważy je, ignoruje jego głos, nie liczy się z nim, zamiast budować kraj i dbać o potrzeby narodu, okrada tenże, i bardziej dba o potrzeby komuny jaką stworzyło razem z sąsiadami, to jak najbardziej mamy prawo protestować przeciwko temu i chronić swoją Ojczyznę przed tego rodzaju patologią. Patologii nie pozostawia się samej sobie lecz robi się wszystko aby wyjść z niej. Gdy tego nie zrobimy jako naród, to niewątpliwie doprowadzi ona do samozniszczenia się, obróci wszystko, co wspólnie budowaliśmy przez lata, w perzynę, łącznie z wartościami i morale jakim naród hołduje. Polakiem i Polką jest się zawsze i wszędzie.
Nigdy nie byłam za wejściem Polski do UE, ponieważ od samego początku uważałam, że jest to twór mający na celu jedynie poszerzenie własnego terytorium, a w konsekwencji tego wchłonięcie przez to najsilniejsze państwo Unii, mianowicie przez Niemcy wszystkich państw członkowskich, czyli pozbawienie tychże ich podmiotowości prawnomiędzynarodowej przy jednoczesnym zachowaniu swojej. Dzisiejsza dominacja Niemiec w UE wskazuje na to, że nie myliłam się w swoich domysłach.
Historia uczy nas, że ambicją Niemiec zawsze było i jest tysiącletnie panowanie i oni z tej ambicji nigdy nie zrezygnowali. Niemcy zawsze mieli dwie twarze. 
W moim pojęciu, to czego Hitler  nie mógł osiągnąć uzbrojony po zęby, współczesna Europa sama, dobrowolnie podarowała Niemcom. Każde państwo z osobna oddało im swoją suwerenność, o zachowanie której tak bardzo walczyli z nimi w czasie II wojny światowej, którą to suwerenność okupili krwią milionów istnień ludzkich. Zadaję sobie pytanie: Po co ci wszyscy ludzie ginęli, skoro ich potomni tak łatwo oddali się pod panowanie tych, z którymi oni kiedyś walczyli?
Dla mnie 1 maja 2004 roku, dzień wejścia Polski do UE jest dniem wielkiej klęski. W tym dniu bowiem zostaliśmy sprzedani Niemcom przez dążących do globalizacji polityków. 
Istnienie Polski jako kraju niepodległego jest zatem fikcją. Na otarcie łez i by nie pozbawić narodu polskiego iluzji wolności mogliśmy zachować naszego orła w koronie i obecność na mapie lecz co do polskości i patriotyzmu to coraz intensywniej pozbawia się nas nawet iluzji możliwości ich zachowania. Każdy ich przejaw wyśmiewa się, bądź porównuje się do nacjonalizmu, jednocześnie patriotyzm niemiecki jest jak najbardziej na miejscu i bardzo cacy, podobnie jak i niemiecka konstytucja przewyższa prawo europejskie. Czy aby na pewno żyjemy w Unii, czy może jest to już czwarta rzesza? - oto jest pytanie.
Frazes, że rządzący politycy w Polsce są wyborem Polaków nie przekonuje mnie do tego "faktu" i dlatego nic dla mnie nie znaczy, podobnie jak i demokracja, która gardzi takim narzędziem jak referendum. 
Czy można coś z tym zrobić? 
Moim zdaniem można. Są błędy, które nie tylko można lecz należy naprawić dla wspólnego dobra.  
Mamy dawać Polsce wszystko! Zgoda! Polsce, jednak nie organizacji jaką jest państwo zawdzięczające swój monopol warunkowy suwerenowi. Suweren dał, to i suweren zabrać może, gdy ci, którym suweren dał mandat zaufania nie spełniają swoich powinności wobec kraju i jego suwerena. Na tym polega demokracja, że w sprawach wyższej wagi używa się takiego narzędzia jak referendum. Nie ma mowy o demokracji, gdy to narzędzie jest odrzucane.
Naród daje krajowi, kraj daje narodowi. Tylko wtedy może być zachowana równowaga, gdy dawanie jak i branie jest obopólne - my Polsce, Polska nam. Na tym to polega. W przeciwnym razie po co ludzie mieliby się zrzeszać w narody i tworzyć państwa na terytoriach nazywanych przez nich ojczyznami? 
My dajemy Ojczyźnie nasze siły, pracę, każdy wg. swoich możliwości i zdolności, ona winna dać nam schronienie i zapewnić bezpieczeństwo, stabilność, za co odpowiedzialność ponosi organizacja nazywana państwem, czyli rząd, warunkowy monopolista.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz