Dzisiaj w parlamencie znowu zignorowano demokrację w „demokratyczny” sposób - tu i tu. Podobnie jak w przypadku podnoszenia wieku emerytalnego, tak i w przypadku obniżenia wieku szkolnego całkowicie zignorowano prawo wyborców do referendum, którego domagało się, wtedy 2,5 miliona, dzisiaj 1milion obywateli. Czy to aby na pewno jest demokracja? Moim zdaniem - nie!
Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy świat, jak pies wrócił do swoich wymiocin, a może nawet wcale od nich nigdy nie odchodził. Od zawsze się w nich tarzał. Były zmiany, których tak naprawdę nie było. Wszystko się toczy jak dawniej. Niezmiennie jeden człowiek rządzi drugim na jego zgubę. I to jest chyba wszystko, cały rozwój na jaki człowieka stać. Zmienia się tylko odzienie, pod którym pozostaje naga prawda.
Wszystko wskazuje na to, że dzisiejszy świat, jak pies wrócił do swoich wymiocin, a może nawet wcale od nich nigdy nie odchodził. Od zawsze się w nich tarzał. Były zmiany, których tak naprawdę nie było. Wszystko się toczy jak dawniej. Niezmiennie jeden człowiek rządzi drugim na jego zgubę. I to jest chyba wszystko, cały rozwój na jaki człowieka stać. Zmienia się tylko odzienie, pod którym pozostaje naga prawda.
Gdyby sie tak zastanowic, to wiele jest w tym racji.
OdpowiedzUsuńM
Właśnie! Tylko co z tego? Samo gdybanie i zastanawianie się w niczym tu nie pomoże, jak sądzę, tu trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i zrozumieć wreszcie, że dla człowieka najważniejszym powinien być drugi człowiek, dla rządu pomyślność własnego narodu, współgranie z nim dla dobra kraju.
UsuńW rzadzie siedza ludzi jak kazdy obywatel. Roznice jest w tym ze ten dostal do wladzy dlatego ma plecy i jest wygadany. Obicuje wiele a potem patrze jak ma splenic swoje wymaganie prywtne i wymaganie tym co podlega.
OdpowiedzUsuńZgadza się! W rządach siedzą zwyczajni ludzie, którzy dostali od wyborców mandat zaufania na podstawie tego, co obiecywali w wyborach. Przynajmniej tak powinno być w krajach demokratycznych. Skoro dostali mandat zaufania, to dlaczego się ich potem czepiamy? Można zadać sobie takie pytanie. No właśnie, dlaczego?
UsuńNajczęściej jest to wynikiem tego, że nasi szczęśliwi wybrani, jak piszesz, po dostaniu się do władzy zapominają o swoich obietnicach i zamiast interesem Narodu, kierują się prywatą, trwoniąc w ten sposób zaufanie „wyborców”. Dlaczego w cudzysłowie? Ponieważ tak się jakoś dziwnie składa, że dzisiejsi rządzący są wybierani w rzeczywistości przez mniejszość i to jej interesy oni reprezentują.
Nie musiałoby tak być, gdyby każdy zdawał sobie sprawę z tego jak jest to ważne, aby jednak iść do urn wyborczych. Gdy mający prawo wyboru tego nie robią, to też dokonują wyboru, niestety - mimo woli dają swój głos późniejszym swoim oprawcom, bo jak inaczej nazwać rząd, który nagminnie ignoruje wolę swojego Narodu i zamiast demokratycznego dialogu z nim – referendum – stosuje monolog, czyli narzuca Narodowi swoją jedynie słuszną wolę? Wraca więc jak pies do swoich wymiocin, wraca do dyktatu, który ponoć obaliliśmy (?). I to jest ta naga prawda, która po każdym przewrocie prędzej czy później jak zmora z zaświatów znowu wyłazi by nas dusić i wszystko zaczyna się od nowa, niestety.
Pozdrawiam
Karolina