środa, 7 sierpnia 2013

Pięć minut na oddech

To nazbyt hojnie! Pięć minut przerwy, taki luksus, co mam z nim zrobić? :)

Jak to właściwie jest, że czasami pięć minut, to zbyt mało czasu, a czasami pięć minut to cała wieczność?

Do ciebie staruszku czasie kieruję to pytanie, ale ty sam nie znasz na nie odpowiedzi. Ty tylko tikasz sobie od nieskończoności i będziesz tak tikał do nieskończoności, stary, a jednak zawsze młody i na dodatek nigdzie i nigdy się nie spieszysz, nie zadajesz pytań i nie dajesz odpowiedzi na nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz