Chociaż już dawno wyrosłam z kokardek we włosach, to jednak taki mały bachorek :) siedzi gdzieś tam w środku mnie i nie pozwala mi zapominać, że życie postrzegane oczami dzieci jest o wiele bardziej fascynujące i cudowne w swojej prostocie, naiwności i dociekliwości.
Tak sobie myślę, że dorosłość nie musi być smętna, zapracowana, nudna i ślepa na otaczający ją świat, nie musi być taka bardzo poważna. Poza tym z dzieciorka naturą życie jest o wiele przyjemniejsze, bardziej kolorowe i odkrywcze. :)
Lubię się uśmiechać do wszystkich, czasami tupnąć nóżką i robiąc wielkie oczy zachwycać się rzeczami małymi, na które dorośli zwykli nie zwracać uwagi i nie ukrywam tego. Świat ciągle jest dla mnie piękny, zachwycający i pełen nie odkrytych jeszcze tajemnic. To temat rzeka. To ogromny „plac zabaw” nieustannie kształcący wrażliwość, pogłębiający poznanie, rozwijający osobowość i przysparzający wiedzy. To źródło, z którego czerpię ciągle i od nowa przede wszystkim naukę i mądrość zdając sobie sprawę z tego, że i tak umierając będę niedoukiem. :)
Tak sobie myślę, że dorosłość nie musi być smętna, zapracowana, nudna i ślepa na otaczający ją świat, nie musi być taka bardzo poważna. Poza tym z dzieciorka naturą życie jest o wiele przyjemniejsze, bardziej kolorowe i odkrywcze. :)
Lubię się uśmiechać do wszystkich, czasami tupnąć nóżką i robiąc wielkie oczy zachwycać się rzeczami małymi, na które dorośli zwykli nie zwracać uwagi i nie ukrywam tego. Świat ciągle jest dla mnie piękny, zachwycający i pełen nie odkrytych jeszcze tajemnic. To temat rzeka. To ogromny „plac zabaw” nieustannie kształcący wrażliwość, pogłębiający poznanie, rozwijający osobowość i przysparzający wiedzy. To źródło, z którego czerpię ciągle i od nowa przede wszystkim naukę i mądrość zdając sobie sprawę z tego, że i tak umierając będę niedoukiem. :)
prawda! zgadzam sie. Badzmy dziecmi w skorze doroslych!
OdpowiedzUsuńMiło mi, że jest jeszcze ktoś kto tak myśli jak ja.
Usuń:)