czwartek, 18 listopada 2021

Duchowi nędzarze

Żal mi ludzi, dla których szczytem marzeń jest mamona, liczy się tylko pełna kasa, tu i teraz. Oni są naprawdę biedni, to duchowi nędzarze, bo Bóg też jest im niepotrzebny przecież. Mamona im Go zastąpiła. 

Ich wnętrzności zamieniły się w brzęczące euro bez pokrycia, no ale przecież wg. nich jest dobrobyt. Nie ważne, że wynika on ze zniewolenia każdego narodu po kolei, ważne, że micha zawsze jest pełna u tych, którym nie chce się pracować na nią. Im wystarcza bycie "szczęśliwą" wycieraczką pod np. niemieckimi drzwiami. Jest to osiągnięcie na miarę wpisu do Księgi Guinnessa. (sic!)
Tacy ludzie mają głęboko w nosie to, co stanie się z ich potomnymi. Nie ważna jest dla nich ich przyszłość, to czy będą niewolnikami, czy ludźmi wolnymi mieszkającymi na swojej ziemi, pod swoim niebem, w swojej Ojczyźnie. Czyżby Bóg się pomylił mieszając ludziom języki podczas budowy wieży Babel?
Nie sądzę! Raczej to ludzie się mylą w swoich zamysłach zbudowania nowej wieży sięgającej nieba w celu detronizacji swojego Stwórcy. Ich zamiary są po prostu żałosne, ponieważ z góry wiadomo, że zakończą się dla nich fiaskiem. 
Biedni, puści ludzie, którym się wydaje, że wszyscy wokół nich są tak puści jak oni sami i myślą jak oni, jedynie mamoną i dniem dzisiejszym. Tak jednak nie jest. Nie wszystkich można przekupić przymusem inaczej. Nie zrobisz jak zalecamy, to: Nie pojedziesz, nie wejdziesz, nie sprzedasz, nie kupisz. 
Jakież ogromne będzie rozczarowanie budowniczych nowej wieży Babel, gdy okaże się w końcu, że są jedynie tak wielcy, jak dzwon bez "serca", i jak ten dzwon, dzwonią swoją głuchotą na próżno. Coraz mniej bowiem stają się słyszalni. 
Eurodzwon ich zawodzi, podobnie jak i dzwon nowego porządku światowego bijący pustymi obietnicami, pustych, pysznych przeciwników Boga. Obietnicami wolności, braterstwa, równości i jedności, co nigdy nie nastąpi z tej prostej przyczyny, że są to obietnice kłamców, możnych tego świata, a nie Boga. 
Gdy oni mówią: Wolność, to mają na myśli zniewolenie, gdy mówią o braterstwie, to mają na myśli dzielenie. Równość i jedność są dla nich pustosłowiem, ponieważ są one nieosiągalne ze względu na różnorodność jaka cechuje ludzi z woli Boga i to od samego początku ich zaistnienia. 

Budowniczy nowej wieży Babel wiedzą, że są na pozycji przegranej, że nigdy nie przeskoczą doskonałego porządku Bożego i zwyczajnie z premedytacją zwodzą ludzkość. 
Do nie tak dawna robili to przy pomocy demokracji, dzisiaj używają do tego ekologii, którą to ideą próbują nawet zastąpić wiarę w Boga. Mają też i trzecie narzędzie do zwodzenia ludzkości, a jest nim ich staro nowa idea komunistyczna, tym razem przybrana w kolory. Sieją zamęt, dzielą aby rządzić, aby póki co, móc żerować na ludzkości. Póki co, ponieważ oni dobrze wiedzą jaki będzie ich koniec, wiedzą, że tej walki z Bogiem nie wygrają.
Nie może być inaczej, ponieważ doskonały porządek Boży jest nie do zastąpienia, właśnie ze względu na swoją doskonałość. 

Komu potrzebny jest głuchy dzwon i po co? 
Nawet o zbliżającej się burzy nie jest w stanie ostrzec nikogo to bezwartościowe dzieło rąk duchowych nędzarzy, a co dopiero mówić o biciu tegoż wybrakowanego dzwonu aby zapowiedzieć nadciągającą grozę. Jego milczenie nie jest ostrzegawcze, ale zwodnicze. Jego cisza przed niczym nie ostrzega, wprost przeciwnie, usypia czujność aby zabić.
Cisza przed burzą jest zapowiedzią jej nadejścia, tak jak uciszana wiara w Boga jest jedynie złowrogą zapowiedzią Boskiego gniewu. 
Wyjdźcie ludzie, póki możecie jeszcze to zrobić, z tego mrocznego świata waszych dopalaczy, waszych dewiacji, w które brniecie z podszeptów szatańskich. To, że zbudować możecie coś lepszego niż to czym Bóg Wszechmogący nas obdarzył jest jedynie złudzeniem. Nie jest bowiem uczeń większy ani mądrzejszy od swojego nauczyciela, tak jak i stworzenie nie jest większe, ani mądrzejsze od swojego Stworzyciela, a niedoskonałe nie jest w stanie zastąpić doskonałego.
Duchowi nędzarze nie mają wam nic do zaoferowania poza nedzą rozciągniętą w czasie. Czuwaj!

niedziela, 14 listopada 2021

Ojczyzna jest naszym domem, naszą odpowiedzialnością.

 

Pan Jezus, jak trzeba było, przepędził z Domu Swojego Ojca tych, którzy Domu tego nie szanowali. Jeżeli ktoś chce wejść do naszego domu, którym jest nasza Ojczyzna, bez okazywania szacunku dla prawa w niej obowiązującego, nie szanuje naszego domu i wtedy mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek strzec tego domu przed intruzami. I nie będzie to wcale sprzeczne z miłością bliźniego, ponieważ Jezus nauczał, cytuję z pamięci: "Kto nie dba wpierw o swoich najbliższych, ten gorszy jest od niewierzącego.".

piątek, 12 listopada 2021

Dwa "afrodyzjaki"

 

Władza i mamona to dwa największe "afrodyzjaki" ograbiające ludzi z człowieczeństwa. Czy naprawdę te dwa "afrodyzjaki" są warte tego, aby dla nich podpisać pakt z samym diabłem?

Skromność

Skromność to niewątpliwie jest zaleta, jednak zbyt duża skromność ogranicza i pozbawia wiary w siebie, w swoje możliwości, dlatego nie przesadzajmy z nią.

środa, 10 listopada 2021

Dlaczego dzień Pański jest ciemnością, a nie światłem, mrokiem, a nie ma w nim jasności?

 

W Amosa. 5,16-20 czytamy o dniu Pańskim, cytuję: 
"Dlatego tak mówi Pan, Bóg Zastępów, Panujący: Na wszystkich placach będzie lament, na wszystkich ulicach krzyczeć będą: «Biada, biada!» Wzywać będą rolnika do żałoby, do lamentowania - umiejących jęczeć. We wszystkich winnicach będzie narzekanie, bo przejdę pośród ciebie - rzekł Pan. Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem. Jakby uciekał człowiek przed lwem, a trafił na niedźwiedzia; jakby skrył się do domu i oparł się ręką o ścianę, a ukąsił go wąż. Przecież dzień Pański jest ciemnością, a nie światłem, mrokiem, a nie ma w nim jasności?" 
W tym miejscu należy zadać sobie pytania: 
- Kto ukrywa się w Torze pod nazwaniem Pan? 
- Kogo Żydzi mają na myśli nazywając go Pan? 
Oczywiście, że JAHWE, swojego boga. W wersecie 16-tym, czytamy, cytuję: 
"Dlatego tak mówi Pan, Bóg Zastępów, Panujący: ..." 
Można zadać sobie pytania:
- Jakich, bądź czyich zastępów? 
- Jaki Bóg i nad kim panujący? 
Skoro pod nazwaniem Pan w Starym Testamencie ukrywa się bóg Izraela, narodu przez niego wybranego, to odpowiedź na te pytania może być tylko jedna, mianowicie: 
- Jest to bóg panujący nad Izraelem, swoim narodem wybranym, który to naród uznaje Jahwe za swojego jedynego boga. 
W tym miejscu chcę przypomnieć, że Bóg Prawdziwy, Najwyższy, Bóg Ojciec objawiony nam przez Jezusa Chrystusa nie ma narodu wybranego, nigdy go nie miał, ponieważ nigdy nie był w potrzebie aby go mieć. Bóg Ojciec, pamiętajmy, jest Niezmienny, jeżeli mówi, że nie ma względu na osoby, to nie ma, tym bardziej na narody, cytuję z Dz. Ap. 10,34-35: 
"Wtedy Piotr przemówił w dłuższym wywodzie: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w KAŻDYM narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.". A w Ap. Św. Jana 7,9-14 jest napisane, cytuję: 
"Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka». A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicza swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: «Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen». A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili."
- Dlaczego, zatem, dzień Pański jest ciemnością, a nie światłem, mrokiem, a nie ma w nim jasności? Ponieważ Jahwe ukrywajacy się pod nazwaniem Pan nie jest JESTEM, nie jest Bogiem Ojcem, Świętym i Prawdziwym Bogiem, nie jest Bogiem Wszechmogącym, Najwyższym i Niezmiennym. Ponieważ Jahwe jest ciemnością, a nie światłem, to i zapowiadany przez niego jego "dzień pański" będzie ciemnością. Jahwe jest tym, który podszywa się pod Boga Ojca i zwodzi całą zamieszkałą ziemię już od tysiącleci. Ponieważ Jahwe jest zabójcą i kłamcą, diabłem, o czym sam Jezus Chrystus świadczył i co wykazał Izraelowi, natomiast swoich naśladowców zapewniał, cytuję z Ew. Łuk. 21,25-28: 
"Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.". 
Bóg Ojciec Wszechmogący nie ma powodu aby ukrywać swoje Imię przed tymi, których stworzył na obraz Swój, wprost przeciwnie. Prawda nie musi się chować, ponieważ prawda jest światłem. Dlatego to, Bóg wcielił się w człowieka, aby prawda zajaśniała. Dlatego Jezus Chrystus mógł powiedzieć, cytuję z Ew. wg. Sw. Jana 17,6-12,14-17: 
"Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są TwoimiWszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś ... Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złegoOni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą."
Czy Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, musiałby objawiać prawdziwe Imię własne Boga Ojca na nowo, gdyby Izrael je znał? Oczywiście, że nie.
W Am. 5,18, czytamy, cytuję: 
"Biada tym, którzy pragną dnia Jahwe! Czymże będzie on dla was, ów dzień Jahwe? Ciemnością będzie, a nie światłością!" 
Dlaczego? 
Ponieważ Jahwe nie jest JESTEM, nie jest Ojcem Świętym, Bogiem Wszechmogącym, Którego Imię objawił ludzkości dopiero Jezus Chrystus, ponieważ Jahwe jest ciemnością, a nie światłem, jest tym, który podszywa się pod Boga Ojca i zwodzi całą zamieszkałą ziemię, ponieważ Jahwe jest zabójcą i kłamcą, diabłem, o czym sam Jezus Chrystus świadczył i co wykazał Izraelowi.
"Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym." - jest napisane w Ew. Łuk 21,36

wtorek, 9 listopada 2021

Kremacja - ofiara całopalna

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel! 

Bóg Ojciec Wszechmogący, w Trójcy Świętej Jedyny, jest Bogiem Niezmiennym. Porządek który raz ustanowił jest ponadczasowy, doskonały i dlatego nie podlega zmianom chociaż świat naciska. Kościół Katolicki wie, że nie ma mandatu, by zmienić to, co Bóg sam ustanowił. 
Bóg się nigdy nie myli, a wszystko co zapowiedział spełniło się, spełnia i stanie się spełnione, bo Jego słowo raz wypowiedziane nigdy nie traci swojej mocy. On jest opoką niewzruszoną. 
Porządek i morale raz przez Niego ustalone nigdy i przez nikogo nie może zostać zmienione, w co wierzę, ponieważ są doskonałe i sprawa jest raz na zawsze zamknięta i nikt na świecie, ani w Kościele nie ma mocy tego zmienić. 
Nawet gdyby społeczeństwo, politycy i media chciały inaczej i gdyby nawet wszyscy zainteresowani dopięli swego, gdyby nawet wszyscy Papieże byli gejami i z tego powodu dokonywali zmian w Kościele, dopasowując je do swoich potrzeb, to morale Boga pozostanie niewzruszone, podobnie jak i porządek, który On raz na zawsze ustanowił. 
Gdy słyszę o konieczności zmodernizowania jakiejś religii, dopasowania jej do czasów współczesnych to czujność stuka do moich drzwi, ponieważ wiem, że prawdziwa religia pochodząca od Boga Wszechmogącego, Który Jest Niezmienny, nie potrzebuje zmian, bo jest religią doskonałą. Jest doskonałą właśnie dlatego, że nie jest wymysłem ludzkim. 
Każda ludzka ingerencja w nieomylność Boga poprzez, między innymi, chęć wprowadzania zmian w to co On raz ustanowił, czy zakładanie nowych wyznań/odłamów religijnych, jest dla mnie dowodem na to, że pomysłodawcy takowych nie są wyznawcami wiary w Prawdziwego i Jedynego w Trójcy Świętej Boga. Są oni jedynie wyznawcami swoich własnych, wymyślonych przez siebie ideologii i sekt. 
To dlatego mogą je modelować i dopasowywać jak chcą do swoich potrzeb, co też zresztą i robią zwodząc przy tym ludzi, bądź też, jeżeli chodzi o Kościół Katolicki, są w nim fałszywymi wyznawcami działającymi z premedytacją na jego szkodę. 
Bóg Ojciec nie chce i nie potrzebuje ofiar całopalnych, nigdy też ich nie chciał i nie potrzebował, zatem takie pomysły jak kremacja, bądź też najnowszy pomysł kompostowania zwłok ludzkich są podszeptem szatańskim, bowiem to szatan = Lucyfer nie tylko chce ale i rząda od swoich wyznawców krwi i ofiar całopalnych.

niedziela, 7 listopada 2021

Osąd

 

Osąd, czyli ocena czegoś czy kogoś, nie jest potępianiem, ale jest lustrem pokazującym człowiekowi to, jakim inni go widzą, jest napominaniem, potrzebną zdrową, życiodajną krytyką, niezbedną do tego, aby człowiek nie brnął w tym co złe, lecz by mógł dokonać refleksji i zauważyć, że to czego się dopuszcza jest złe. Po co? 
Po to, aby dać mu szansę zrozumienia swojego błędu, uznania i porzucenia tegoż, aby dzięki temu mógł się on rozwijać we właściwym kierunku, nawrócić i zmierzać ku świętości. Cytuję z Hebrajczyków 3,13, Biblia Warszawska: 
"Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa 'dzisiaj', aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.". 
Napominanie, bez uprzedniego osądzenia sytuacji, byłoby niemożliwe. Osądzanie zatem to nie jest sądzenie, ale ocenianie. Nauczyciel w szkole osądzając ucznia postępy w nauce, nie sądzi go, ale ocenia stopień jego wiedzy, natomiast osądzając jego postępowanie, wychowuje ucznia po przez danie mu pochwały bądź też napomnienia. 
Nie ufam nikomu, kto tylko mi słodzi. 
Nie nazywam życzliwymi mi tych ludzi, którzy nie dostrzegają moich błędów, utwierdzają mnie w nich, bądź przymykają na nie oczy tylko dlatego aby mnie nie "urazić", nie "zranić" i w ten sposób pozwalają mi żyć i trwać w ciemności mojego ego. Natomiast, jestem wdzięczna tym, którzy kierując się prawdziwą życzliwością i miłością bliźniego, wyprowadzają mnie z błędu, w którym nieświadomie, bądź świadomie tkwię. Dzięki temu bowiem, dzięki ich napomnieniu mnie, a więc dzięki krytyce, która rodzi się w nich właśnie z osądzenia mojego postępowania, mam szansę na refleksję, na uczenie się, zrozumienie ewentualnego błędu w jakim tkwię i w rezultacie tego, mam szansę na zmianę swojego postępowania, na poprawę. 
Tak więc, każde napomnienie mnie, chociaż w pierwszej chwili i owszem sprawia mi przykrość, a nawet może zaboleć, to już w następnej staje się lekarstwem dla mnie, ponieważ uwalnia mnie z czeluści zła, bądź z obłoków ściąga mnie na ziemię, gdzie jest moje miejsce. I w ten sposób pomaga mi zachować pokorę i świadomość człowieka nie tylko rozumnego, ale przede wszystkim Bogobojnego, kochającego tak siebie, jak i swoich bliźnich, a nawet wrogów.
Brak osądu, czyli oceny, krytyki ze strony innych jest, moim zdaniem, niczym innym i wbrew pozorom, brakiem życzliwości dla drugiego człowieka. Deficyt ten powoduje, że człowiek często błądzi i schodzi na manowce. Nic w tym dziwnego dlatego, ponieważ człowieka samoocena najzwyczajniej jest zwodnicza, nie zawsze skora do obiektywnego spojrzenia na własne ego.

piątek, 5 listopada 2021

W odpowiedzi na "#DebataWEI pt. Biurokratyczne hamulce imigracji."

Wy zacznijcie raczej myśleć o sprowadzeniu do Polski repatriantów, potomków zesłańców na Syberię i daleki Wschód, prawdziwych Polaków, zamiast o sprowadzaniu coraz liczniejszych rzesz obcokrajowców, których Polska obchodzi jedynie na tyle, na ile da się ją złupić.

środa, 3 listopada 2021

Pamiętajmy o tym!

 

Dopóki jeden wierny istnieje, Kościół nie umarł, bo Kościołem jesteśmy my, jego żywe cegiełki, a nie Watykan, nie upadli kapłani. 
Dopóki walczymy ze złem, nie jesteśmy przegranymi. Pamiętajmy o tym!