piątek, 28 sierpnia 2020

Siła ma na imię Pokora


Mężczyzna sam siebie dyskryminuje, skraca swoje życie gdy zapomina o swoim powołaniu, gdy niedocenia swojego męskiego ja i zamienia je na coś sprzecznego z jego naturą, albo gdy wpada w drugą skrajność i przecenia swoje siły, i zamiast pokorą kieruje się w życiu pychą: sam potrafię, nie płaczę, nie proszę o pomoc, jestem twardziel, itd. Tym czasem realia życiowe największych twardzieli łamią jak źdźbła trawy.
Przywilejem kobiet, natomiast, jest ich wszechstronność w działaniu, samodzielność tonowana niesamolubną miłością do rodziny, a więc siła, jaką stanowi pokora - stawianie Boga i potrzeb swoich bliskich na pierwszym miejscu, przed samą sobą.
Tak, kobiety są siłaczkami w swojej słabości. Jest to cecha, która potęguje kobiet przetrwanie i wydłuża ich życie. Brak pokory spala kobiety równie szybko i bezwzględnie jak mężczyzn. W tym wszystkim nie chodzi więc o dyskryminację, ale o całkowicie wolny wybór każdego, czy to kobiety, czy mężczyzny, wybór tego kim tak naprawdę chce być, potem każdy z osobna ponosi konsekwencje swojego wyboru.

Tylko razem

Samo porównywanie mężczyzn i kobiet ze sobą jest głupotą. Przedstawiciele obu płci są obdarowani inteligencją, każda w swoim zakresie, w swojej wyjątkowości, tak że mężczyzna w zakresie kobiety jest głupszy od niej, a kobieta w zakresie mężczyzny jest głupsza od niego. Sensem ich istnienia jest wzajemne uzupełnianie się, a więc tworzenie całości. Tylko razem, współdziałając ze sobą, mogą oni zdobywać świat i czynić go sobie poddanym zgodnie z wolą Boga Wszechmogącego.

Dusza moja płacze z tego powodu do dzisiaj.

Ja też widziałam to co widział Jan Paweł II i dusza moja płacze z tego powodu do dzisiaj. A wszystko widziałam z góry, gdyż Anioł unosił mnie nad Ziemią.
Widziałam śmierć i zniszczenie szalejące po całej zamieszkałej Ziemi. Ludzie próbowali się ratować na wszystkie możliwe sposoby. Jedni próbowali schować się pod ziemią, ale ziemia wypluwała ich bezlitośnie, inni prosili kamienne głazy, aby te przykryły ich sobą, ale one stały niewzruszone.
Z nikąd nie było dla ginących ludzi ratunku. Ani woda, ani góry, ani lasy nie mogły stać się schronieniem dla nich przed gniewem Bożym.
Ja mogłam jedynie na to patrzeć z łaski Boga Ojca, mogłam widzieć zagładę prześmiewców, Jego morderców, którzy z szyderstwem wyrzucali Boga ze swoich serc i mówili: "Boga nie ma".
I tak jak oni nie mieli kiedyś litości ani szacunku dla Boga Ojca Świętego Imienia, objawionego ludzkości przez Jezusa Chrystusa, tak i On nie miał już dla nich litości. Otrzymali więc zapłatę jakiej chcieli, do jakiej dążyli, mianowicie śmierć.
Bóg Ojciec Jest Życiem, Jest też Sprawiedliwością i do niczego nikogo nie przymusza. Dostali więc to, czego tak bardzo pragnęli oddalając się od Niego, od Źródła Życia, Którym Jest Bóg Wszechmogący.

wtorek, 25 sierpnia 2020

To nie wirus zabija, ale brak wiary

Nie zasłaniajcie swoich twarzy przed obliczem Boga Ojca, aby i On nie odwrócił swojego oblicza od was, w godzinie sądu. Ufajcie Bogu bardziej niż ludziom. Czymże jest wirus przed Bogiem Wszechmogącym? Niczym! A zatem, to nie wirus was zabije, ale brak wiary!

Nie w swoje ręce!

Mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez PCh24TV - Polonia Christiana, zatytułowanym: "„Oni” nie są Kościołem!", do którego obejrzenia bardzo zachęcam.

Pięknie powiedziana prawda. Jedynie na ostatnie zdanie mówcy zwrócił Bóg Ojciec moją krytyczną uwagę i podpowiada mi abym wniosła małą w nim poprawkę, chodzi o wypowiedź: "... że musimy wziąć sprawy w swoje ręce.".
Broń nas Panie Jezu przed taką pychą! Nie w swoje ręce, ponieważ sami nic tu nie możemy. To co jest konieczne abyśmy zrobili, to jest całkowite zawierzenie naszych działań mądrości i mocy Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego i pozwolili prowadzić się Jego Duchowi Świętemu, Który działa w nas.
On te kręte ścieżki, na których znaleźliśmy się dzisiaj, wyrówna i wzmocni nas w naszej wierze w Jego obietnicę, że Zły nie przemoże Kościoła założonego przez Jezusa Chrystusa, którym to Kościołem jesteśmy my, Jego wierni naśladowcy. Z Nim możemy wszystko i zawsze jesteśmy zwycięzcami, bez Niego nasze działania skazane są na porażkę!

Po co i komu potrzebny jest taki świat?

Ja mam wrażenie, że zarówno piekło, czyściec, jak i niebo znajdują się na Ziemi tu i teraz, obok siebie. 

Obraz niszczonego porządku Bożego, to codzienne zabijanie Boga przez ludzi, wymazywanie go z ich pamięci, odłączanie się od Niego na własne życzenie, aby folgować swojemu ego, ta wszechobecna już dzisiaj Sodoma i Gomora, niszczenie rodziny, dobrych obyczajów, demoralizowanie dzieci, głód w krajach trzeciego świata, okrutne wojny tu i tam, handel żywym towarem, to wszystko sprawia mi tak wielki ból, tak wielkie cierpienie, że nazywam ten stan piekłem. Patrząc na to wszystko wydaje mnie się, że jestem w piekle, cierpię, bo nic nie mogę z tym zrobić, nie mogę tego odwrócić, ani nijak temu zapobiec.

Wyzysk człowieka przez człowieka, mam tu na myśli nieuczciwych polityków i pracodawców, którzy okradają swoich poddanych nie tylko z pieniędzy, ale i z sił, i z czasu nakładając na nich tak wiele obowiązków, że ci już nie mają siły po wypełnieniu tych obowiązków na życie. Nie mają już czasu dla rodziny, ani dla Boga i pomimo to ledwo wiążą koniec z końcem. Czują więc ciągły niedostatek i niedosyt wszystkiego. Taki stan rzeczy jest dla mnie czyśćcem tych wszystkich uciemiężonych biedaków, ponieważ ich udręka jest tak ogromna, że rodzi w nich jedynie smutek, a nawet rozpacz, ponieważ żyjąc właściwie są martwi, mając rodziny są samotni, kochając Boga, nie mogą w swoim życiu dostrzec Jego miłości, za którą tęsknią nieustannie. Widząc to, mam wrażenie, że ocieram się o czyściec, ponieważ udręka tych ludzi, również i mnie przyprawia o bardzo głęboki smutek.

Nieliczni żyją na naszej planecie, tak jakby żyli w niebie, pełnią życia. Beztrosko, ponieważ mają niewolników, którzy troszczą się o wszystko za nich i dla nich. Należą do nich ci wszyscy, którzy nauczyli się być pasożytami. A takiego nieba, które pozbawia ludzi zarówno człowieczeństwa, jak i nieobecności Boga Ojca w nim, ja z kolei nie chcę.

Obserwując życie na Ziemi i żyjąc na niej, mam odczucie, że nie nalężę do tego świata, że nic mnie z nim nie łączy. Zadaję więc sobie pytanie: Co ja tu robię? Po co tu jestem? Po co i komu potrzebny jest taki świat?

Modlę się więc nieustannie, tak jak nauczał nas modlić się Pan Jezus, Bóg Wcielony. Upraszam się o przyjście Królestwa Boga Ojca, o to aby zapanowało ono tu na Ziemi, tak jak panuje w Niebie, aby i tu na Ziemi działa się Boga Ojca wola, Tak jak dzieje się w Niebie. Aby Ziemia została oczyszczona przez Niego z wszelkiego zła, a Jego Imię, aby zostało uświęcone i stało się naszym schronieniem po wsze czasy.

sobota, 22 sierpnia 2020

Spełnione marzenie

Jako nastolatka marzyłam o Biblii, o tym by móc ją mieć i czytać. Niestety nie była ona dla mnie dostępna. Miałam jedynie Katechizm, ale sercem czułam, że to nie jet to samo. Tęskniłam do tej tajemniczej Księgi, tęskniłam do prawdy o Bogu, Którego wtedy znałam bardzo powierzchownie. Musiałam wyjechać aż za granicę kraju, już jako dorosła osoba, żeby wejść w posiadanie wymarzonej Księgi.
Pamiętam moment, gdy dotknęłam Biblii pierwszy raz, drżałam wtedy jak osika z przejęcia i zanim ją otworzyłam wpierw obejmowałam ją dłońmi z namaszczeniem i z niedowierzaniem, że za chwilę, gdy ją otworzę spotkam się z samym Bogiem. Serce biło mi tak mocno, że aż sama je słyszałam.
Każdą wolną chwilę spędzałam na czytaniu Biblii, tak byłam jej głodna. Teraz mam kilka jej egzemplarzy w różnych językach i różnych wydawnictw. Jedne się już rozpadają pod wpływem częstego sięgania po nie, inne są pełne podkreśleń i notatek na marginesach, a jeszcze inne stoją na półce nieruszone. Czekają na to aby stać się prezentem dla pragnących wody życia, której studnią jest Pismo Święte.
Jeden egzemplarz mam zawsze obok mnie, przy komputerze, gdy słucham kazań różnych księży i braci. Sprawdzam czy to co mówią jest zgodne ze Słowem Bożym, taki nawyk. Jeden egzemplarz zawsze zabieram ze sobą gdy wybieram się w podróż.
Zanim otworzę Biblię z myślą o czytaniu jakiegoś wybranego fragmentu proszę Boga Ojca o to by pobłogosławił mi zrozumieniem tego, co będę czytać, to taki drugi nawyk.
Otwierając tę niezwykłą Ksiegę mam wrażenie, że zasiadam wtedy do stołu duchowego, suto zastawionego duchową strawą, duchowym świętym chlebem prosto z piekarni Boga Wszechmogącego, że tak powiem.
Nic nie wydaje mnie się być bardziej ciekawe, od rozmyślania nad Słowem Bożym zapisanym w Piśmie Świętym.
Bogu niech będą dzięki za ten drogowskaz jaki nam podarował w swojej dobroci i miłości, abyśmy nie musieli błądzić szukając Go!

piątek, 21 sierpnia 2020

Kłamstwo wpajane ludzkości od wieków aż po dzisiejszy dzień

Przestańcie nazywać Jezusa Chrystusa Żydem! To jest kłamstwo wpajane ludzkości przez jej największego wroga, przez przeciwnika Boga Ojca, przez Lucyfera i jego zastępy, te widzialne i niewidzialne.
Jezus Jest Bogiem, a Bóg nie ma narodowości. Jezusa Królestwo nie jest stąd, o czym Jezus sam świadczył. Jezus narodził się w rodzinie mieszanej pod wzgledem narodowościowym, co wyraźnie jest pokazane w Jego rodowodzie. Stało się tak, aby nikt nie przypisywał Mu czyjejkolwiek narodowości, ponieważ Bóg Ojciec nie ma wzgledu na narody, ludy, języki czy pokolenia, ale każdy, kto w Niego wierzy i wypełnia Jego wolę jest Mu bliski.
Samo to świadczy o tym, że Bóg Ojciec nie jest w potrzebie wybierania i posiadania jakiegokolwiek narodu na własność. Każdy kto twierdzi inaczej jest kłamcą, bądź jest zwiedziony przez ojca kłamstwa, przez Diabła, jak nazywał Jezus tego, za którym podążali Żydzi.
Jezus narodził się zatem pośród Żydów dlatego, ponieważ tylko Żydzi twierdzili w ówczesnym świecie, że znali Boga Prawdziwego, podczas gdy tak naprawdę byli daleko od Niego, dalej niż sami poganie i wypełniali wolę nie Boga Ojca, ale tego, który pod Boga Ojca się podszywał, a więc Lucyfera.
Wypełniali wolę tego upadłego Anioła, odwiecznego zabójcy i kłamcy, który uczynił sobie z Żydów swój naród wybrany aby przez nich móc bezcześcić Boga Ojca Święte Imię, czyniąc wiele zła na Boga Ojca konto, mówiąc współczesnym językiem, a tym samym odciągać od Niego narody.
Lucyfer kupił sobie Żydów za glejt bezkarności wypływający z faktu, że niby byli oni i są nadal Boga Ojca "narodem wybranym", czym straszyli oni i szantażowali wszystkich swoich pogańskich sąsiadów.
Tym kłamstwem zniewalali również przez całe wieki wszystkie inne narody, czyniąc je sobie poddanymi i w ten sposób, przez to swoje oszustwo odciągali je od poznania i wielbienia Boga Prawdziwego.
Narodziny Jezusa, Boga Wcielonego pośród właśnie Żydów były konieczne, aby przede wszystkim temu zwiedzionemu narodowi objawić prawdę o Bogu Ojcu i dać im szansę nawrócenia się. Żydzi bardziej byli w potrzebie zbawienia, aniżeli poganie, ponieważ to Żydzi grzeszyli twierdzeniem, że nie tylko znają Boga Ojca, ale i są Jego "narodem wybranym", czym zadawali kłam Bogu Ojcu, a tym samym swoimi uczynkami sprawiali, że narody nie miały pragnienia poznawania Jedynego Prawdziwego Boga, odbierając Go jako okrutnego, niestałego i stronniczego.
I o to tymczasowemu władcy tego świata, przeciwnikowi Boga Ojca chodzi: "Cały świat leży w mocy Złego" - jest napisane, ale jest też napisane, cytuję z Ew. wg. Św. Jana 16,33: "To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat. ".

Zło to zło. Nie ma mniejszego zła

To prawda, która dotyczy każdego z nas. Pokaż mi człowieka, oprócz Pana Jezusa, który nigdy nie dopuścił się zła. No właśnie! Nie ma takiego, zostaw więc sąd Bogu.
Do KK wkradli się złodzieje dusz w przebraniu księży, aby zniszczyć ten Kościół od środka, aby jeżeli stanie się to dla nich możliwe zniszczyć wiarę nawet tych wybranych. 
Jest to działanie Szatana, w którego istnienie Ty pewnie nie wierzysz, ale on jest i dzięki temu, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie, może on z nimi robić co chce, wmawiać im co chce, udawać kogo chce, nawet Anioła Światłości, a wszystko po to, żeby posiąść ich dusze i zatracić je.

KK zawsze był dżazgą w Szatana oku, dlatego od zawsze, atakuje on jego struktury i wiernych.
To jest jego walka z Bogiem.

środa, 19 sierpnia 2020

Cierpienia sprowadzamy na siebie sami


Bóg Ojciec stworzył ludzi wolnymi i dlatego nie ingeruje w ich życie. Cierpienia sprowadzamy na siebie sami, głównie przez odwrócenie się od Boga, przez ignorowanie Jego rad i wskazówek. To nie Bóg Ojciec sprawdza nas, ale my wystawiamy Jego cierpliwość na próbę.

wtorek, 18 sierpnia 2020

Tylko po co?


Przede wszystkim w Bibli jest mowa o Bogu Ojcu i o bożku tego świata, czyli o Lucyferze, który podstępnie podał się za Boga Ojca i aby to uwiarygodnić wybrał sobie naród po przez który działa.

Jak już pisałam wcześniej, Bóg Ojciec nie musi siebie uwiarygadniać, nie musi nikogo przekonywać do siebie, nie musi niczego, nikomu udowadniać. Nie jest też w potrzebie posiadania jakiegoś narodu na własność, ponieważ Bóg Ojciec nie ma wzgledu na osoby, narody, ludy, języki czy pokolenia. Każdy, kto zadaje sobie trud poznania Go, kto szuka Go jest mu miły, bez względu na pochodzenie.

Bóg Ojciec Jest Prawdą, a prawdy nikt nie jest w stanie przykryć. Nie potrafi tego zrobić i Lucyfer, zabójca i kłamca, ojciec uczonych w piśmie i faryzeuszy, plemienia żmijowego, o czym świadczył sam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony i to wielokrotnie.
Bóg Ojciec nie jest kłamcą, słowo, które raz wyjdzie z Jego ust, nie wróci do Niego, zanim się nie wypełni. Co zapowie, to się stanie!
Dzieci Boże mają w swoich sercach wypisane Jego prawo, natomiast dzieci diabła, plemię żmijowe musiały je otrzymać na kamiennych tablicach. Prawo wypisane w sercu jest żywe, jest sumieniem każdego człowieka, natomiast prawo spisane na kamiennych tablicach było martwe, jak sam kamień, na którym zostało ono spisane. W tym samym dniu, gdy Mojżesz zszedł z góry Synaj z tablicami, na których między innymi piąte przykazanie mówiło: "Nie zabijaj!", kazał on zabić trzy tysiące ludzi. Już nie ważne z jakiego powodu, ważne jest, że przez to, Mojżesz pokazał autora przykazań jako kłamcę, jako kogoś, kto sam nie wie czego chce, czyli to nie z Bogiem Ojcem rozmawiał on na górze Synaj, nie Jego przykazania spisał.
Bóg Ojciec niczego ludziom nie nakazuje, ponieważ od poczatku obdarzył nas On całkowitą wolnością. Jego przykazania nie są przykazaniami, ale obietnicami, które wypisał On w naszych sercach, np. "Nie będziesz zabijał", "Nie będziesz cudzołożył", "Nie będziesz kradł". Jest to obietnica, nie nakaz, nie zakaz. Jest to obietnica tego, że gdy poznamy Boga Ojca, to sami nie będziemy chcieli nikogo krzywdzić, ponieważ zrozumiemy, że Bóg Ojciec Jest Miłością, to sami nie będziemy chcieli kłamać, ponieważ zrozumiemy, że Bóg Ojciec Jest Prawdą, to sami nie będziemy chcieli cudzołożyć, bo zrozumiemy, ze Bóg Ojciec Jest Wiernością, itd.
Przykro mi, ale jesteś całkowicie zindoktrynowany przez bożka tego świata. Zadajesz wiele pytań, na które wcale nie chcesz otrzymać odpowiedzi, ponieważ Ty i tak już wiesz najlepiej, jesteś zaślepiony złością i nienawiścią zarówno do Boga Ojca, jak i do Jego chwalców, do chrześcijan. I wiesz co? Ja myślę, że Tobie wcale nie chodzi o poznanie prawdy, Tobie chodzi jedynie o udowodnienie swojej nieprawdy, tylko po co?

W nieskończoność


W Bibli nie ma mowy o bezkrytycznej wierze, wprost przeciwnie, jest w niej napisane abyśmy wszystko sprawdzali nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy, czyli w nieskończoność.
Ślepa wiara jest wiarą bezwartościową, wiara oparta na zdobywanej wiedzy natomiast, rodzi bojaźń Bożą, czyli mądrość i tylko taka wiara podoba się Bogu, tylko taka wiara jest prawdą, drogą i zbawieniem. Jest prawdziwą wolnością, spokojem ducha, odpocznieniem, ponieważ tak wierzący człowiek pewnie i godnie stąpa po ziemi, nawet podczas największych na niej zawieruch, czy to pogodowych, politycznych, czy historycznych. Wie, że nigdy nie jest sam, że z nim jest Jezus, aż po koniec jego dni.
Wiara zbudowana na poznaniu Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, i prawdy o Nim staje się siłą nie do pokonania, nawet śmierć nie ma nad nią mocy. Wiara oparta na poznaniu nie jest naiwnością, wprost przeciwnie, jest madrością, niesamowitym darem odkrywającym przed wierzącym to, co przed Tobą jest zakryte, ponieważ, nie gniewaj się, ale jesteś ślepy.
Czytasz i nie rozumiesz tego co czytasz, chociaż Tobie się wydaje zgoła co innego. Czy nie wiesz, że będąc ślepym nie możliwym jest abyś szedł we właściwym kierunku bez widzącego przewodnika? Nie każdy kto mówi Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Bożego - nauczał Jezus.

Dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy?


I tu się z Tobą zgodzę. Ten świat jest niesprawiedliwy. Dzieje się tak, ponieważ chwilowym władcą tego świata jest Lucyfer, zabójca i kłamca, zwodziciel całej zamieszkałej ziemi, dlatego właśnie jest on sprawcą wszystkich nieszczęść i ludzi i zwierząt.
On kocha ofiary całopalne, dlatego wywołuje wojny, on karmi się nieszczęściem i cierpieniem, dlatego męczy i ludzi, i zwierzęta na różne sposoby.
Do dzisiaj wmawia on ludzkości, że bez Boga Ojca ten świat będzie lepszy i do dzisiaj większość ludzi nadal mu wierzy i idzie za jego podszeptami, czego Ty sam  jesteś dowodem.
Prawda jednak jest taka, że bez Boga ani do proga - jak mówi stare, mądre przysłowie. Bojaźń Boża jest mądrością z najwyższej półki.
Dobra nowina jest taka, że czas obecny jest ostatnimi pięcioma minutami panoszenia się Lucyfera, jego zwodzenia ludzi na manowce. Nie będą to łatwe pięć minut ani dla Lucyfera, ani dla wiernych Boga Ojca. Lucyfer wie, że jego koniec jest bliski, dlatego będzie szalał i wyrządzał tyle zła na ziemi, ile to tylko bedzie dla niego możliwe. Posługuje się przy tym swoimi niewolnikami, czyli ludźmi, których przekonał, że Boga nie ma. Wszyscy oni skończą w jeziorze ognia, to będzie dla nich śmierć druga, ostateczna.
Dobra nowina jest taka, że Bóg Ojciec skróci ten czas wielkiej ludzkiej udręki.

Zwiastun dnia Pańskiego


Te opisane zjawiska w zacytowanych przez Ciebie wersetach były znakiem dnia Pańskiego, o którym jest również mowa w Izajasza 2,10-12, cytuję:
"Wejdź między skały, ukryj się w prochu ze strachu przed Bogiem Ojcem, przed blaskiem Jego majestatu, kiedy powstanie, by przerazić ziemię. Wyniosłe oczy człowieka się ukorzą i duma ludzka będzie poniżona. Sam tylko Bóg Ojciec się wywyższy dnia owego. Albowiem dzień Boga Zastępów nadejdzie przeciw wszystkim pysznym i nadętym i przeciw wszystkim hardym, by się ukorzyli, ...".

I jeszcze jeden cytat z Amosa 5,18:
"Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem."

Tak, dzień Pański będzie dniem sądu dla grzeszników, będzie to dla nich bardzo straszny i mroczny dzień. Jego zwiastunem, mówiąc współczesnym językiem, były właśnie zjawiska mające miejsce po śmierci Jezusa, opisane przez Apostoła Mateusza w 27 rozdziale Ewangeli wg Św. Mateusza.

Czy wg. Bibli ziemia jest płaska?


Ówczesne królestwa świata dla ówczesnych ludzi okrojone były granicami Bliskiego Wschodu, ponieważ to właśnie ten obszar dla większości żyjących wtedy ludzi był całym światem. Gdzie i w czym zatem widzisz nieścisłości, że z taką pełną pogardy ignorancją twierdzisz, że jakoby wg Bibli ziemia jest płaska? Wychodzi na to, że to Ty chcesz naciągać jak gumę wszystko co zapisane jest w Bibli byle tylko pokazać, że masz rację, chociaż jej nie masz.

Człowiek jest wolny w swoich wyborach


Bóg Ojciec nie jest bezsilny wobec czegokolwiek czy kogokolwiek, nie jest też próżny aby ciągle epatować swoją mocą. Próżność jest domeną tego, któremu Ty służysz. Zauważ, że Juda nie jest Bogiem Ojcem, jest człowiekiem. Nie usunął z posiadłości mieszkańców doliny ponieważ, zwyczajnie, albo zabrakło mu odwagi, przestraszył się żelaznych rydwanów, które były w ich posiadaniu, albo po prostu zabrakło mu wiary.
Tak czy siak, Juda działał na własną rekę, dlaczego więc podstępnie mieszasz w to jego działanie Boga?

Bóg Ojciec nie jest Tobą, ani mną


Choroby i śmierć człowiek zawdzięcza temu, którego i Ty słuchasz, za którym i Ty podążasz.

Bóg Ojciec stworzył człowieka na swoje podobieństwo, a więc doskonałym na ciele i na umyśle. Człowiek wzgardził tym, odwrócił się do Boga plecami, wypowiedział Mu swoje posłuszeństwo, zrzekł się Jego Ojcostwa, podobnie jak i Ty to zrobiłeś. Ludzie nie żyją wg przykazań Boga, ale chętnie chcą Go wystawiać na próbę, tylko, że Bóg Ojciec nie jest Tobą, ani mną, nie musi nikomu niczego udowadniać. Nie musi udowadniać, że nie jest wielbłądem.
Już nadchodzi czas, w którym wszyscy ujrzą chwałę Boga Ojca, Jego moc, a wtedy i taki ktoś jak Ty odda należną Mu chwałę!

Bóg Ojciec większy jest od naszych grzechów

Ostatnie dni Judasza wyglądały dokładnie tak, jak on sam chciał żeby wyglądały. Judasz był złodziejem i kłamcą (podkradał pieniądze ze wspólnej skarbony Apostołów), mógł się zmienić obcując z Jezusem i wybrać zbawienie, wybrać życie. Jednak on nie chciał się zmieniać, trwał w swojej pysze, w swoim egoizmie, kłamstwie i chciwości aż do samego końca. Wybrał śmierć.

A przecież wystarczyłoby, gdyby przyznał się przed Jezusem do tego, że Go zdradził i wyraził skruchę. Bóg Ojciec większy jest od naszych grzechów i chętnie nam je wybacza, gdy poprosimy Go o to! To nie On skazuje nas na wieczne cierpienie, ale my sami dokonujemy takiego wyboru. Judasz, zamiast okazać skruchę, wolał pójść i powiesić się, taki był pyszny i zarozumiały. Inaczej było ze złoczyńcą na krzyżu, który uwierzył, że Jezus Jest Bogiem i skruszony uznał swoje winy, za co został w jednej chwili usprawiedliwiony przed Bogiem, oczyszczony i umarł z obietnicą, że będzie z Jezusem w Raju.

Osobisty wybór

Jeżeli ktoś cierpi niewyobrażalne męki w piekle, to był to jego osobisty wybór. Może zań obwiniać jedynie siebie samego. Gdy Twoja matka mówiła Ci: "Nie dotykaj pieca, bo się sparzysz!" - a Ty oczywiście nie posłuchałeś jej i dotknąłeś przysłowiowego pieca, czego konsekwencje natychmiast odczułeś. Czyja jest to zatem wina, że z tego powodu cierpiałeś, Twojej matki, czy Twoja?

Od Boga Ojca otrzymałeś wszystko aby być na tyle mądrym i silnym, żeby dokonywać właściwych, wolnych od przymusu wyborów. Wybierasz łatwiznę tu i teraz i trwasz przy niej bez wybiegania w przyszłość i bez zastanawiania się nad konsekwencjami takiego życia, a potem chcesz oskarżyć Boga za swoje przegrane życie wieczne. Potem krzyczysz: "Za co to!".
Powiem Ci za co! Za zdradę samego siebie, za to, że na własne życzenie odcinasz się od źródła życia i szczęścia, od Boga Ojca, bo wydaje Ci się, że tak łatwiej jest żyć, bo wydaje Ci się, że sam jesteś bogiem samego siebie.
Jeszcze jedno! Gdy Twój ojciec, Twoja matka zabraniają Ci czegoś, to robią to dlatego, że pragną Twojej zguby, czy raczej dlatego, że zależy im na tym abyś nie doznał trwałej szkody, która zaważyłaby negatywnie na całym Twoim życiu? No właśnie!

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Prawdziwa miłość - znak rozpoznawczy

Bóg Ojciec nie musi się tłumaczyć, nie musi się usprawiedliwiać, przekonywać i nie musi niczego udowadniać. Nie musi nikogo prosić o miłowanie Go. Nie potrzebuje też naszych przysług, bo cóż możemy Mu dać?
Wszystko co jest w nas dobre, wszystko co posiadamy, wszystko dobre czym jesteśmy, co potrafimy pochodzi od Boga Ojca, jest skutkiem Jego miłości i łaski.
Kim jest Bóg Ojciec, objawił nam w Sobie Jezus Chrystus Bóg Wcielony, a obiecany i zesłany nam przez Niego Duch Święty potwierdza to napełniając nas Sobą, swoją niesamolubną miłością, która zrodzić może jedynie taką samą miłość w nas. Bóg Ojciec Jest Niesamolubną Miłością dlatego i Jego dzieci można rozpoznać dzięki takiej właśnie miłości w nich.
Bóg Ojciec nie jest skorumpowany i dlatego nie musi niczego obiecywać ludziom, aby w zamian otrzymać ich miłość. Jego dzieci rozpoznają Go w jego dziele stworzenia, w sobie samych, w Jego obecności w ich życiu i kochają Go dlatego, że On po prostu w ich życiu Jest, a nie jedynie z powodu, że czegokolwiek spodziewają się od Niego w zamian.
Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o Bogu Ojcu przekazał nam już Jezus Chrystus 2000 lat temu. Nie potrzebujemy żadnych więcej objawień w dodatku pochodzących nie od Boga Ojca, co łatwo można rozpoznać po tym, że są one jedynie powielanym biblijnym przekazem ubranym w niegodziwość podszywającego się upadłego Anioła Lucyfera pod Boga Ojca.
W przeciwieństwie do Lucyfera, Bóg Ojciec nigdy nie był Narcyzem i nie wypominał ludzkości jakim to On jest dla niej dobroczyńcą. Przeciwnie, zawsze nas nauczał, że jeżeli już dajemy komuś jakiś dar, albo czynimy komuś coś dobrego, to niech nasza lewa ręka nie wie co prawa czyni. Przechwalanie się nie jest cechą charakteru Boga Ojca, ale jest to cecha charakteru upadłego Anioła, Lucyfera.
Zawsze będą ludzie, kochający Boga Ojca, tak jak dzieci kochają swojego ziemskiego ojca, nie stawiając sobie pytania: Za co go kochają? Po prostu to robią ponieważ z niego są zrodzone, ponieważ odkąd pamietają ich ojciec jest z nimi i troszczy się o nich nawet wtedy, gdy one o nic go nie proszą. Nawet wtedy, gdy są daleko od niego czują się bezpieczne, bo wiedzą, że w każdej chwili mogą liczyć na jego bezinteresowną i bezwarunkową, chociaż niedoskonałą ludzką miłość. Wiedzą, że ich ludzki ojciec zrobi wszystko dla nich, niczego w zamian nie oczekując i nie żądając. Zatem, jeżeli ludzki ojciec potrafi tak bardzo kochać i troszczyć się o swoje dzieci, to o ile bardziej Ojciec Niebieski to robi. Jeżeli ludzki ojciec jest kochany dlatego, że po prostu jest w naszym życiu i dla nas, to o ile bardziej kochany jest przez dzieci swoje Ten Ojciec, Który Jest w niebiosach, Który w przeciwieństwie do ludzkiego ojca kocha nas miłością doskonałą i dlatego nigdy nie zawodzi.

Dzieci Boga Ojca

Ten świat jest w mocy Złego do czasu mu wyznaczonego, dlatego każda próba dogadywania się z tym światem jest odstępstwem.
Dzieci Boga Ojca nie mają się dogadywać z tym światem, ale mają być światłem na tym świecie, mają iść pod prąd ubrani w słowo i wartości Boga Ojca, Którego objawił nam Jezus Chrystus w Sobie.
Dzieci Boga Ojca nie należą do tego świata, natomiast są dla niego mieczem nadziei, dzielącym ale i wyzwalajacym ku prawdzie, są wartością przetrwania, największym owocem Ducha Świętego, miłością Boga Ojca, podarowanym światu darem, na którym w wyznaczonym czasie Bóg Ojciec wzniesie i umocni Swoje Boże Królestwo, o którego przyjście i panowanie tu na ziemi uczył nas się modlić Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel.

Pamiętajcie!

Bóg Ojciec nigdy nie był, nie jest i nie będzie przegranym, ponieważ z Bogiem Ojcem nikt nie może wygrać!
To szatan chce, aby ludzie uwierzyli w przegraną Boga Ojca, tak jak chciał aby ludzie uwierzyli w przegraną Jeusa Chrystusa, Boga Wcielonego, Którego śmierć na krzyżu miała niby o Jezusa przegranej świadczyć. Tym czasem ta właśnie męczeńska śmierć Jezusa Chrystusa, stała się świadectwem ogromnej porażki, ogromnej przegranej Lucyfera, zabójcy, kłamcy i zwodziciela całej zamieszkałej ziemi, której jest on chwilowym władcą, ale tylko chwilowym. Jego czas władania nad ziemią zbliża się już ku końcowi i dlatego tak bardzo szaleje i rozsiewa swoje kłamstwa o niby przegranej Boga Ojca i wszystkich, którzy w Niego wierzą.
Pamiętajcie, że my, podobnie jak Jezus mamy moc wygrać tę walkę z Lucyferem, ze Złym, ponieważ jesteśmy dziećmi Boga Ojca, a jak dziećmi to i dziedzicami Jego, tak jak i nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus nim Jest. Pamiętajcie, że dopóki walczymy ze złem, dopóty nie jesteśmy przegranymi! Każdy, kto twierdzi inaczej jest kłamcą, a wiec i zabójcą, i zwodzicielem, synem Złego!
Nie zniechęcajcie się, ponieważ zniechęcenie to brak ufności do Boga Ojca do Jezusa Chrystusa i do Ducha Świętego. I o to Lucyferowi, ojcu kłamstwa chodzi aby nas zniechęcić, abyśmy uwierzyli, że zło zwycięża, ponieważ już dzisiaj wchłania w siebie, a raczej przykrywa sobą dobro. To co jest złem, nazywane jest dobrem, ale nim nie jest! To co jest zniewoleniem, nazywane jest dzisiaj wolnością, ale nią nie jest! To co jest ogromną przegraną Złego, nazywane jest dzisiaj jego zwycięstwem, ale nim nie jest! Pozory mylą!
Bójcie się Boga Ojca, bo to jest MĄDROŚĆ!
Karmcie się Boga Ojca prawem, słowem, a znajdziecie nasycenie!
Napełniajcie swoje serca i umysły mądrością, czyli bojaźnią Boga Ojca, napełniajcie swoje dusze pokorą i wpadajcie raczej w ręce Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, aniżeli w ręce ludzi i Złego.
Jaka jest bowiem Boga Ojca wielkość, takie jest też i Jego miłosierdzie! BEZGRANICZNE! - jednak jedynie dla wszystkich tych, którzy boją się Boga Ojca i szukają Jego mądrości, a zatem szukają nie swojej, a Jego chwały!
Pamiętajcie, że są też synowie zatracenia! Nie podążajcie za nimi tam, gdzie oni idą.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jaka była na początku, teraz i zawsze i na wieki, wieków, amen!

sobota, 15 sierpnia 2020

Boga Ojca fenomen

Bóg Ojciec zawsze wie najlepiej co każdemu z nas potrzeba i dlatego daje nam to czego potrzebujemy nawet wtedy, gdy prosimy Go o zupełnie coś innego.
Z czasem przychodzi do nas zrozumienie tego Boskiego fenomenu, tak dzieje się w moim przypadku. W tym moim zrozumieniu objawia się dla mnie chwała Boga, która przyspawuje mnie mocniej i mocniej do Trójcy Świętej, do Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Bez Boga życie jest puste i nic nie warte, jest jarzmem nie do zniesienia, z Bogiem nawet jarzmo staje się lekkie, a życie piękne.

piątek, 14 sierpnia 2020

Wybór: albo, albo i nic poza tym

Nie zasłaniam twarzy. Nawracajcie się i wy, stańcie twarzą do Pana Boga naszego, jak przystało na wiernych Jego, oddajcie Mu pokłon pełen ufności. Stańcie twarzą do Boga Ojca, Którego objawił ludzkości w Sobie Jezus Chrystus - Bóg Wcielony, raz na zawsze zrywając zasłonę, która dzieliła nas od Niego.

Maseczki nikogo nie chronią przed zachorowaniem, a wprost przeciwnie, powodują, że masowo będziecie umierać z powodu niedotlenienia mózgu, serca i wszystkich innych organów, ponieważ wasze własne spaliny was zabijać będą.
To nie korona wirus jest waszym wrogiem, ale brak wiary, że Bóg Ojciec jest ponad wszystko i ponad wszystkimi. Jeżeli natomiast ufacie Bogu, dlaczego boicie się o swoje życie? Dlaczego nie powierzycie siebie Jemu, nie odsłonicie waszych twarzy na pohybel szatanowi i jego sługusom?
Jest napisane, cytuję z pamięci: "Ten, kto boi się o swoje życie, straci je, kto straci swoje życie z Mojego powodu, zyska je.".

To co się dzisiaj dzieje z powodu planpandemi - Covid 19 i z powodu przymuszania ludzi do akceptacji Sodomy i Gomory - LGBT i gender, to jest atakiem Lucyfera na Boga Ojca, to jest wojna o dusze, to jest zapowiedziany w pismach wielki ucisk. Albo bedą one posłuszne ludziom, za którymi stoi Lucyfer i w ten sposób, dusze zniewolone strachem o swoje życie pójdą za Lucyferem i zatracą siebie, albo bardziej słuchać bedą Boga i wtedy włos z głowy im nie spadnie i nawet gdy ciała ich umrą, one żyć będą.

wtorek, 11 sierpnia 2020

I tyle w temacie


To nie jest polska mentalność. To nie Polacy chcą "naprawiać" innych, ale inni ciągle chcą "naprawiać" Polaków, niestety. To Polacy są ciągle krytykowani i oceniani przez tak zwany świat zachodni, zgniły i upadający świat, ślepy na rzeczywistość jaką sobie zgotował.
I ten ślepy, zachodni świat chce pouczać i prowadzić tych, którzy jeszcze ciągle widzą, coraz bardziej przez mgłę, ale jednak widzą.
Kto pozwala ślepemu prowadzić siebie, ten razem ze ślepcem wpadnie w dół, do którego ślepiec niechybnie zmierza. I tyle w temacie.

Wprost przeciwnie

Zwracanie uwagi komuś na coś niestosownego, czego się ten ktoś dopuszcza, najczęściej nie jest krytyką czy czepianiem się go bez powodu, wprost przeciwnie, jest podpowiedzią, wyrażeniem troski o kogoś.
Czy np. rodzice zwracający uwagę swoim dzieciom robią to, bo swojej belki w oku nie widzą, czy raczej w celu dobrego wychowania swoich dzieci? Czy przyjaciel nie zwracający mi uwagi na błąd jaki popełniam i z obawy przed byciem oskarżonym przeze mnie o to, że sięga po drzazgę w moim oku, nie widząc belki w swoim własnym, naprawdę jest moim przyjacielem? Czy naprawdę dobrze mi życzy?

Jakież było miłe zaskoczenie i zdziwienie jednej osoby, gdy podziękowałam jej za zwrócenie mi przez nią uwagi na błąd, który popełniałam, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że to jest błąd. Gdyby nie jej troska, nie jej życzliwość, to z pewnością, nadal tkwiła bym w tym błędzie. Spytała mnie wtedy:
- "Nie gniewasz się na mnie za to, że dałam ci tę krytykę?"
Odpowiedziałam jej:
- Nie rozumiem dlaczego miałabym to robić, przecież widzę, że życzysz mi dobrze. Masz odwagę pokazać mi mój błąd podczas gdy inni utrzymują mnie w przekonaniu, że postępuję dobrze, wiedząc, że tak nie jest. Jeszcze raz Ci dziękuję!

Bogu Ojcu dziękuję za to, że ciągle jeszcze są ludzie na tym ziemskim padole, którym zależy na swoim bliźnim, którzy się martwią o bliźniego swego i mają odwagę zwrócić mu uwagę, czy dać krytykę, gdy zachodzi taka konieczność.
Relatywizacja nigdy nie była, nie jest i nie będzie dobrym i właściwym rozwiązaniem zaistniałych problemów wynikających z konfrontacji dobra ze złem, a tolerancja nigdy nie była i nie jest właściwym narzędziem do pozbywania się tych zaistniałych problemów.

niedziela, 2 sierpnia 2020

Równouprawnienie (?)


Tak, tak! Równość i braterstwo i takie tam inne komunistyczne bzdety! Człowieku, a jak Ty chcesz zrównać kobietę z mężczyzną? Czy w ogóle jest to możliwe, gdy każde z nich stworzone jest do innych rzeczy? Kobieta i mężczyzna stanowią jedno ciało (ale tylko w małżeństwie) ale są dwoma różnymi organami tego ciała, każde z nich przeznaczone jest do czegoś innego.
Serce nie zastąpi wątroby, a nerki nigdy nie będą płucami, natomiast świetnie uzupełniają siebie na wzajem, organizm, którego są częściami.
Co do gender, to mylisz się i to bardzo. Gender nie tylko zrywa z tradycyjnym pojmowaniem płci, ale wręcz zabrania nazywania dziewczynki dziewczynką, a chłopca chłopcem. Każe ich nazywać w rodzaju nijakim.
No właśnie, dlaczego LGBT nie chce dać spokoju heteroseksualnej większości społeczeństwa i narzuca jej swoje mniejszościowe dewiacje? Niech sobie w swoich domach i w swoich łóżkach robią co chcą i śpią z kim chcą, ale po co epatują tymi swoimi zboczeniami na ulicach, po co pchają się z nimi do szkół i przedszkoli? W jakim celu chcą deprawować i demoralizować dzieci już od najmłodszych lat?
Tak! Dajcie spokój i zajmijcie się swoimi sprawami tak jak to robiliście zanim globaliści i inne podobne sorosy zaczęli was wykorzystywać do własnych celów przeciwko ludzkości i w rezultacie przeciwko wam samym.