czwartek, 27 lutego 2020

On mnie taką właśnie kocha


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! 

Ponieważ Bóg Ojciec jest niezmienny, dlatego kocha mnie niezmiennie tak samo. Gdy to zrozumiałam, zaczęłam kochać siebie taką jaką jestem, ponieważ On mnie taką właśnie kocha i na wszystkich w moim otoczeniu, bez względu na to kim i jakimi są, również na siebie, zaczęłam patrzeć Jego-Boga Ojca oczami. Od tego czasu dostrzegam zarówno w sobie jak i w ludziach to, co jest ukryte pod różnego rodzaju naszym "krzykiem" i zaczęłam kochać nawet moich prześladowców.

Ludzie są piękni ponieważ Bóg Ojciec stworzył nas na obraz Swój. Patrząc na ludzi widzę Boga Ojca i dlatego niemożliwym jest abym ich przestała kochać. Bóg Ojciec, Którego objawił nam Jezus Chrystus w Sobie, jest moją największą miłością. Gdy piętnuję, to nie ludzi, ale to zło, którego świadomie, bądź nie, każdy z nas się dopuszcza. 

Narzędzie do zniewalania


Demokracja to religia Lucyfera = Szatana, jego narzędzie do zniewalania ludzkości propagowaniem fałszywej wolności i równości. Nie jest w stanie dać ludzkości niczego poza totalnym zamieszaniem.

środa, 26 lutego 2020

Depopulacja


To jest tylko i wyłącznie nienawiść Szatana, przeciwnika Boga, do ludzi, która rodzi takie chore idee, jak depopulacja. Armia jego niewolników, szataniści pracują nad tym aby te szatańskie idee realizować, a pomocna im w tym jest ich religia demo(no)kracja, siejąca nic innego jak tylko zamieszanie i w rezultacie śmierć. Bóg Ojciec natomiast jest Bogiem porządku i życia, i proszę mi wierzyć, stworzył świat tak, że wystarczy tego świata dla wszystkich.

Wszystkie znaki na ziemi i na niebie

Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują na to, że to Szatan = Lucyfer kieruje tym światem i nadal, tak jak kiedyś w Raju, tak i dzisiaj oszukuje i zwodzi ludzi. W Biblii jest on nazwany bogiem tego świata, a więc bogiem tego systemu rzeczy w jakim żyjemy, cyt. z 2 Listu do Koryntian 4,3-4; Biblia Tysiąclecia: "A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga."
Kolejny cytat, tym razem z Ew. wg. Św. Jana 14,30, Biblia Tysiąclecia: "Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie.
I jeszcze jeden cytat z Listu do Efezjan 2,1-2, Biblia tysiąclecia: "I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów, w których żyliście niegdyś według doczesnego sposobu tego świata, według sposobu Władcy mocarstwa powietrza, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu.".

Zarzucając Bogu, mówiąc współczesnym językiem, korupcję: "Ludzie służą Ci, bo im błogosławisz, a więc nie za darmo i nie z miłości do Ciebie, tylko za coś." – stał się Lucyfer przeciwnikiem Boga, Szatanem i otrzymał od niego czas na udowodnienie prawdziwości swoich zarzutów.

Bóg Ojciec jest przecież sprawiedliwy i nikogo do niczego nie przymusza. Pamiętacie, uczynił nas całkowicie wolnymi istotami - ludźmi. Chcesz Bogu służyć, to rób to z własnej i nie przymuszonej woli, bo tylko wtedy twoja wiara ma dla Niego i dla ciebie prawdziwą wartość.

Od tamtego momentu Szatan zwodzi i wykorzystuje ludzi do swojego celu, którym jest pragnienie zajęcia miejsca Boga. Tylko, że w tym wypadku: "Umarł król, niech żyje król", nigdy nie zaistnieje ponieważ nikt, kto walczy z Bogiem, nie może z Nim wygrać. Bóg jest Alfą i Omegą, nie ma początku, ani końca, zawsze Był, Jest i Będzie i dzięki Niemu wszystko zaistniało i będzie istnieć, bo On zawsze kierował się i nadal się kieruje niesamolubną miłością i sprawiedliwością, których to w Jego przeciwniku-Szatanie i w jego-Szatana naśladowcach nigdy nie było, nie ma i nie będzie.

Bóg Ojciec wie od samego początku, że Lucyfer = Szatan nie jest w stanie Go pokonać i mógł go od razu zgładzić podobnie jak i niewiernych Mu-Bogu Ojcu pierwszych ludzi, ale skoro Lucyfer = Szatan zarzucił Bogu Ojcu kłamstwo i korupcję, to jako Sprawiedliwy i kryształowo czysty w swoich zamierzeniach Wszechwładca Wszechświata nie mający powodu do obaw, ani tym bardziej do wstydu, dał On czas Szatanowi na udowodnienie, że jego zarzut w stosunku do Niego-Boga Ojca jest prawdziwy. I co? I wielkie nic.

Mimo iż Szatan uwija się jak w ukropie by odciągnąć wszystkich od wielbienia Prawdziwego Boga, nie jest on w stanie dopiąć swego, ponieważ zawsze byli, są i będą ludzie kochający Boga Ojca objawionego nam w Jezusie Chrystusie, kochający Go ponad i pomimo wszystko, nie oczekując od Niego niczego w zamian. Są oni jak żarzące się ognie na jego-Szatana głowie, są dowodem jego kłamstwa.

Dopiero teraz zaczynam rozumieć tak naprawdę moją własną religię – chrześcijaństwo, religię miłości, z którą przyszedł do nas i której nas uczył Jezus Chrystus i słowa: "Kto miłości w sobie nie ma, jest nikim, bo Bóg jest Miłością." i Księgę Objawienia zapowiadającą koniec cierpliwości Boga i koniec samowoli Szatana zwodzącego całą zamieszkałą ziemię. W tym miejscu muszę podziękować wszystkim prześmiewcom Boga Prawdziwego za przymuszenie mnie do czytania Biblii i do tych rozważań. :D

Bogu Ojcu niech będą dzięki za tych, którzy mnie prześladują.

Co to jest grzech pierworodny?

To nic innego jak oddalenie się od Boga Ojca, skutkiem czego jest dziedziczony brak świadomości jedności z Bogiem. Brak tej świadomości rodzi pochodne tego grzechu, takie jak np.: nierząd, kłamstwo, zabójstwo, kradzież, zazdrość, bałwochwalstwo itp.

wtorek, 25 lutego 2020

Nie bycie nijakim

Kto chce podobać się Bogu Ojcu, nie może się podobać wszystkim. Podobanie się wszystkim znaczy bycie nijakim, a nie uczniem Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela.

piątek, 21 lutego 2020

Nie wyobrażam sobie życia bez Niego

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! 
Karmię się słowem Bożym, mogę śmiało powiedzieć, że nieustannie, nawet gdy się budzę w nocy, to okazuje się, że jestem w trakcie rozmowy z Bogiem Ojcem. Dopasowuję moje życie do słowa Bożego, a nie odwrotnie. Jest to możliwe, ponieważ każdą wolną chwilę spędzam ze słowem Bożym, albo je czytam, albo go słucham, albo rozważam nad nim, zagłębiam się w nie gdy jadę rowerem do pracy, gdy idę na spacer, w trakcie sprzątania, gotowania, czy innych zajęć domowych.
Nic mi tak nie smakuje, jak właśnie duchowa strawa przy stole obficie zastawionym słowem Boga przez Boga. 
Nie wyobrażam sobie życia bez Niego. On jest nie tylko moim Ojcem, ale i najlepszym Przyjacielem, powiernikiem, Który nigdy mnie źle nie zrozumie, nie zdradzi i tak, jak ja niczego od Niego nie chcę, oprócz tego aby po prostu Był w moim życiu, tak i On chce ode mnie tego samego. No, więc jesteśmy dla siebie nawzajem. Piękna to przyjaźń, taka bezinteresowna, prawdziwa.
Rozmawiam z Nim przy tym stole duchowym o wszystkim, tak jak dziecko, zadaję Mu masę pytań, na które wymagam odpowiedzi. Czasami to nawet pokłócę się z Bogiem o jakąś tam bzdurę dla Niego, a ważną rzecz dla mnie, albo powiem Mu nawet: Boże Ojcze, tak się nie robi. I zauważyłam, że Bóg Ojciec bardzo to lubi, ponieważ zna motywy mojego serca i wcale nie gniewa się na mnie za moją dziecięcą zuchwałość i dociekanie, wprost przeciwnie.
Piszę, że rozmawiam z Bogiem o wszystkim, a to znaczy, że tak jak On mnie słucha, tak i ja słucham tego, co Bóg ma mi do powiedzenia.
Czasami mnie za coś pochwali, ale częściej karci w miłości i z miłością. Tak ja to rozumiem, ponieważ po wstrząsie wywołanym karceniem ogarnia mnie nie bunt, ale pokora. Olśniewa mnie zrozumienie i niesamowita wdzięczność do Boga Ojca, za to, że tak bardzo mnie kocha, że ma dla mnie cierpliwość. Przyznaję Mu, jak zwykle rację, przepraszam Go i na nowo czymś tam zawracam Mu głowę, no bo życie, to przecież studnia bez dna, tyle niesie ze sobą nieodgadnionego.
A jak studnia, to wybieram tą z wodą życia, wybieram Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela mojego, Jego nauki, przestrogi i napomnienia. Przyjmuję Jego miłość i każde słowo, którym mnie On karci, bądź błogosławi, bo chociaż szczeniakiem jestem, to jednak raduję się za każdym razem, gdy Go spotykam i mogę zajadać się do woli okruchami spadającymi z Jego stołu, ku Jego (wiem o tym) nie skrywanej moim widokiem radości.

czwartek, 20 lutego 2020

środa, 19 lutego 2020

Prawo do samoobrony

Przestańmy się bać posądzeń o coś, co tak naprawdę nie istnieje, ponieważ antysemityzm, czy antymuzułmanizm, są jedynie kagańcem nakładanym ludziom przez poprawność polityczną wymyśloną przez przeciwników chrześcijaństwa, aby atakowani chrześcijanie nie mogli bronić swoich wartości. Przestańmy się wreszcie bać nazywać rzeczy po imieniu. Mamy do tego pełne prawo. Mamy prawo do samoobrony!

wtorek, 18 lutego 2020

Jak ratować swoje dzieci?

Wszyscy rodzice powinni się zjednoczyć i przestać wysyłać swoje dzieci do szkół państwowych. Powinni otwierać prywatne szkoły, niezależne od dotacji państwowych jeżeli chcą ratować swoje dzieci.

Wolny człowiek

Wszystkie serwowane nam dzisiaj idiotyzmy przez chciwców tego świata, JUŻ od dawna nie robią na mnie żadnego wrażenia i nie tylko na mnie, bo coraz więcej ludzi się budzi. Wyłączyłam na dobre TV lata temu, włączyłam samodzielne myślenie. Przesiewam przez sito obserwowanej rzeczywistości to wszystko, co serwowane jest nam również w Internecie i wyrabiam sobie swoje własne zdanie po przez autopsję. Nie ważne jest dla mnie czy jest ono trendy czy też nie, jest moje i to jest najważniejsze dla mnie, a gdy zauważam, że się mylę w ocenie, natychmiast naprawiam błąd.

Wolny człowiek nawet w kajdanach i z kratami w oknach i tak zachowa swoją wolność i znajdzie sposób na żeglowanie po tym oceanie dzisiejszych absurdów tak, aby nie utonąć w nim.

Człowiek to taka wspaniała istota, że w każdym obozie znajdzie sposób na przeżycie, na przetrwanie bez poniesienia uszczerbku na wartościach i zasadach, które wyznaje, dzięki temu ludzkość ciągle jeszcze istnieje.

niedziela, 16 lutego 2020

Przyjaźń narodów

Jak dotąd żadne koleżeństwo, czy przyjaźń na dobre Polakom nie wyszły.

Przerosła ich

Walcząc z Kościołem Katolickim, wspomagacie Żydów w zwalczaniu was samych.

W Biblii jest wyraźnie napisane, że Bóg będzie sobie wybierał swój Naród spośród wszystkich narodów, języków, ludów i pokoleń, również spośród Żydów.

Czy, gdyby Żydzi byli pomysłodawcami religii chrześcijańskiej, zamieściliby wtedy takie zdanie w Biblii? Przecież oni wciąż wierzą, że tym jedynym narodem wybranym przez Boga są oni sami i dlatego źle rozumiejąc taki przywilej, dopuszczają się różnych okropności w stosunku do siebie samych, jak i do innych narodów – gojów, czyli ich zdaniem, żyjących dla nich niewolników (?), obciążając tym konto Boga, bo przez takie ich działanie ludzie odwracają się od Niego.

To też jest dowodem na to, że ich-Żydów „Bogiem” jest zupełnie ktoś inny, a nie Bóg objawiony ludzkości przez Jezusa Chrystusa i że nie mogą być oni pomysłodawcami religii chrześcijańskiej, która PRZEROSŁA ICH, co doprowadza ich do wściekłości, dlatego nie cofają się przed niczym i robią wszystko aby ludzie uwierzyli w ich kłamstwa o chrześcijaństwie i jak widać po zamęcie jaki wprowadzają wśród chrześcijan, świetnie im się to zwodzenie nas Polaków udaje.

Bez przymusu

Czy chce kto w to wierzyć czy nie, to nie Żydzi wymyślili wiarę chrześcijańską, co niektórzy przeciwnicy Kościoła Katolickiego chcieliby wmówić Chrześcijanom aby osłabić ich wiarę, bądź ich od niej całkowicie odciągnąć, ale Żydom zależy na tym by świat w tą bajkę wierzył. Dlaczego? Ponieważ nie stając po stronie Boga, stali się natychmiast zwolennikami Szatana, który jest przeciwnikiem Boga. Szatan dosłownie znaczy przeciwnik. Tym samym przyjęli na siebie jego znamię i są jego sługami. Wypełniają jego wolę w zamian za marność jaką jest mamona i „władza”, za krótkotrwałą doczesność i pławienie się w przepychu elit - równie krótkotrwałe. Umierając nic bowiem ze sobą nie zabierzemy oprócz własnych uczynków do rozliczenia na sądzie ostatecznym.
 Biblia mówi, że Szatan jest Bogiem tego systemu rzeczy, tylko tego (Drugi List do Koryntian 4:4; Ewangelia Jana 14:30 i List do Efezjan 2:2). Chociaż trudno jest Żydom w to uwierzyć, to jednak ich koniec jest bliski i to bez naszego udziału, podobnie jak bożka tego systemu rzeczy Szatana któremu służą. Ponieważ Kościół Katolicki zajął ich miejsce przed Bogiem jako Naród Wybrany, robią wszystko by Kościół ten oczerniać i zwalczać. Motyw ich działania jest aż nazbyt jasny.

Tak jak do wszystkich narodów i rządów świata wkradają się z religią Szatana – „demokracją”, siejącą pustkę moralną wśród narodów, zamieszanie i chaos, by je później przejąć, tak wkradli się również do Kościoła Katolickiego w tym samym celu, by go zaatakować od środka, przejąć i podporządkować woli swojego bożka podobnie jak to zrobili np. z Kościołem Protestanckim, który stał się wszystkim, tylko nie Świątynią Boga Prawdziwego, niestety.
Protestantyzm, szczególnie na Zachodzie, przyjmując nazwę Kościoła Państwowego tym samym wyraźnie zaznaczył komu służy – państwu, a nie Bogu, jest więc kościołem demokratycznym a nie chrześcijańskim, a więc wypełnia mierniki społeczne, państwowe a nie wolę Bożą. Mierniki społeczne opierają się wprawdzie na miernikach chrześcijańskich, jednak to nie to samo, to jedynie nieudolna podróbka, falsyfikat arcydzieła Bożego, Jego doskonałego, ponadczasowego morale, które każdego trzymającego się go człowieka chroni przed wszelkimi boleściami.

Prawdziwy Kościół Chrześcijański nie może wchodzić w mezalians z państwem ponieważ śluby swojej wierności złożył on Bogu i tylko Jemu powinien służyć, tylko Jego wolę wypełniać bez względu na wszystko i na naciski z zewnątrz.

Prawdziwy Kościół Boży nie potrzebuje zmian i nie może ulegać modom nowoczesności, ponieważ Kościół ten, jak i religia prawdziwa, którą on wyznaje raz na zawsze zostały uformowane i zmodernizowane przez samego Boga w momencie ustanowienia przez Niego Nowego Przymierza zawartego ze swoimi wyznawcami, przypieczętowanego śmiercią Jezusa Chrystusa. Nikt i nic nie może już tego zmienić. Może w to wierzyć, bądź nie, ale nie może tego zmienić.

Bóg się nigdy nie myli, a wszystko co zapowiedział spełniło się, spełnia i stanie się spełnione, bo Jego słowo raz wypowiedziane nigdy nie traci swojej mocy. On jest opoką niewzruszoną. Morale raz przez Niego ustalone nigdy i przez nikogo nie może zostać zmienione, w co wierzę, ponieważ jest doskonałe i sprawa jest raz na zawsze zamknięta i nikt na świecie, ani w Kościele nie ma mocy tego zmienić. Nawet gdyby społeczeństwo, politycy i media chciały inaczej - że wspomnę w tym miejscu chociażby żądanie prawa zawierania małżeństwa przez homoseksualistów, których nota bene Bóg obiecuje wyrwać z korzeniami z Ziemi, taką są dla Niego obrzydliwością. Oni o tym wiedzą i dlatego, myślę, nie sięgają do oficjalnej nauki Kościoła, ale do innych liberalnych źródeł, opierających się na ludzkiej filozofii i etyce, którymi zastąpili moralność Bożą, ponieważ Jego moralność, jako niezmienna wartość, stała im na przeszkodzie ku wszelkim wyuzdaniom i patologiom społecznym nazywanym dzisiaj wolnością (?). - i gdyby nawet wszyscy zainteresowani dopięli swego, gdyby nawet wszyscy Papieże byli gejami, agentami złego-antychrystami, to morale Boga pozostanie niewzruszone.

Moją uwagę zwróciło to, że często zwolennicy tych aktów „wolności” nigdy nie opierają swoich tez na nauce Kościoła, ale zawsze opierają się na bezwartościowych, moim zdaniem, wypowiedziach „znawców” tematu głoszących swoje widzi mi się i dopasowujących je do potrzeb „demokracji” bez względu na cenę jaką przychodzi płacić zainfekowanym nią społeczeństwom, np. rozbite rodziny, osierocone, zagubione i pozbawione miłości rodzicielskiej dzieci, mimo iż mają rodziców, coraz bardziej starzejąca się Europa.

Przyjrzałam się też temu, co się dzieje poza naszym kontynentem, na świecie, który demokracją miał być „zbawiony” – uwolniony od tyranii i zła, od wojen i głodu. Tym czasem tego tylko jest coraz więcej i to właśnie dzięki „demokracji” zastępującej moralność Boga normami społecznymi, etycznymi i niosącej ze sobą jedynie same zaprzeczenia i bałagan we wszystkich dziedzinach życia, jednym słowem chaos, którego już bez totalnej inwigilacji człowiek nie może ogarnąć, a przecież ...!?
Bóg jest Bogiem porządku, a zatem kto stoi za tym całym globalnym już dzisiaj bałaganem, w którym coraz trudniej jest się współczesnemu człowiekowi odnaleźć i poruszać?

Bóg zawsze był, jest i będzie!

Katolicyzm, jest tą samą wiarą od 2000 lat i nie ma żadnego innego kościoła poza Kościołem Katolickim, który mógłby udowodnić, że jego nauka zawsze była i który może genealogicznie pokazać swoich kapłanów. Wszystkie dokumenty, a jest ich ponad 300000 i wszystkie stojące jeszcze świątynie świadczą o tym.
Kościół Katolicki jest jedyną instytucją, która przeżyła Imperium Rzymskie, a religia katolicka, jako jedyna zachowuje swoje morale, którego nie zmieniła chociaż świat naciska, dlatego, ponieważ Kościół Katolicki wie, że nie ma mandatu, by zmienić to, co Bóg sam ustanowił.

Mnie osobiście śmieszy, gdy słyszę o konieczności zmodernizowania jakiejś religii, dopasowania jej do czasów współczesnych, ponieważ wiem, że prawdziwa religia pochodząca od Boga nie potrzebuje zmian, jest religią doskonałą właśnie dlatego, że nie jest wymysłem ludzkim.

Każda ludzka ingerencja w nieomylność Boga poprzez między innymi chęć wprowadzania zmian w to co On raz ustanowił czy zakładanie nowych wyznań/odłamów religijnych jest dla mnie dowodem na to, że pomysłodawcy takowych nie są wyznawcami religii Prawdziwego i Jedynego Boga, ale swoich własnych, wymyślonych przez siebie ideologii i sekt, które mogą modelować i dopasowywać jak chcą do swoich potrzeb, co też zresztą i robią zwodząc przy tym ludzi, bądź też, jeżeli chodzi o Kościół Katolicki są fałszywymi jego wyznawcami działającymi z premedytacją na jego szkodę.

Pomimo różnych niedociągnięć Kościoła Katolickiego, moim zdaniem, był i jest on jedynym Kościołem Bożym na świecie. Gdyby było inaczej, gdyby religia chrześcijańska, czyli katolicka była wymysłem ludzi, tak jak twierdzą co niektórzy, to już dawno by się ludziom podporządkowała razem ze swoim Kościołem, podobnie jak uczynił to Protestantyzm i nie oczekiwałaby aż tyle od swoich wiernych.

Właśnie dlatego, że Kościół Katolicki jest Kościołem Bożym atakowany jest on ze wszystkich stron, również od środka, że wspomnę w tym miejscu pseudo księży bez powołania – wilków w owczych skórach, którzy wkradli się do Kościoła w jednym tylko celu, mianowicie, aby szkalować go swoją niemoralnością, aby szkalować religię katolicką walcząc w ten sposób z samym Bogiem.

Jednak nikt kto z Bogiem walczy, nie może z Nim wygrać. On jest alfą i omegą, początkiem i końcem. Bez Niego nic by nie zaistniało i nie mogłoby istnieć.

Każdy więc wróg Boga i wiary w Niego jest wrogiem samego siebie, działa tylko na własną szkodę. Bóg, podobnie jak i Jego Kościół i tak przetrwa.

 Dzisiaj ludzie odwracają się od prawdziwej wiary, bo wydaje im się, że tak jest łatwiej żyć, bo blask fałszywego światła oślepił ich, a fałszywa wolność zwiodła. Wybrali Sodomę i Gomorę w jej miejsce i dlatego ich koniec podobny będzie do końca Sodomy i Gomory. Każdy więc kto tępi chrześcijaństwo, jak złośliwy rak zwalcza samego siebie i tylko sobie samemu szkodzi, niszcząc bowiem środowisko, w którym zaistniał siebie zabija. Już od samego startu jest na pozycji przegranej. Bóg zawsze był, jest i będzie! 

sobota, 15 lutego 2020

Do czego zmierza współczesny człowiek?

Tak jak życie na planecie Ziemi jest możliwe jedynie dzięki obiegowi zamkniętemu, tak człowieka istnienie, uważam, jest możliwe jedynie dzięki nie przerwanej więzi z doskonałością - Bogiem Wszechmogącym. Gdy ta więź zostaje przerwana, człowiek zostaje odcięty od źródła prawdziwego życia i karmiony różnymi science fiction ideami miota się między różnymi skrajnościami, jak zwierzyna w potrzasku, by w rezultacie zakończyć swój ziemski bieg ginąc w nicości, w próżni jaką sam sobie stworzył swoją butą i zarozumiałością. Całość moich rozważań na ten temat tu 


piątek, 14 lutego 2020

Nic nie jest zbędne

Słowo Boga Ojca jest chlebem życia dla mnie, chlebem powszednim natomiast, o który proszę Go nieustannie, jest chleb wiary w to, że Bóg Ojciec nigdy się nie myli.
Czy Jego chleb ma smak goryczy, czy słodyczy jest równie dobry, równie wartościowy i odżywia mnie, chociaż różni się smakiem. Wszystko po to, aby niczego mi nie zabrakło zarówno dla zdrowia fizycznego, psychicznego, jak i duchowego.
Nic, co spotyka mnie w moim życiu nie jest zbędne, ale wszystko ma swój niepowtarzalny sens i znaczenie. Czy jest to coś dobrego, czy złego, radość, czy cierpienie, wszystko jest dla mojego dobra, podyktowane Boga Ojca miłością i troską o mnie.
Słowo Boga zawsze staje się ciałem, czyli faktem, zaistniałym w moim życiu specjalnie dla mnie, mądrością, drogowskazem na drodze, którą idę, dzięki czemu, nawet gdy zbłądzę, to nie załamuję się, wręcz odwrotnie, doświadczenie to czyni mnie znowu o jeden promil silniejszą i mądrzejszą. 
W cierpieniu staję się cierpliwa, nie rozżalam się nad sobą i nikomu nie złorzeczę, rozumiem, że ono też jest czymś dobrym, że uczy mnie czegoś.
Boga karcenie przyjmuję z radością, chociaż przez smutek, ponieważ wtedy wiem, że On mnie naprawdę bardzo kocha, że nie jestem Mu obojętna. Karci mnie, bo Mu zależy na mnie, bo chce mnie czegoś nauczyć, coś mi uświadomić, pomóc coś zrozumieć, docenić. Z kolei Jego błogosławieństwo jest kropelką miodu na moje serce, która to kropelka czyni w nim cuda.

środa, 12 lutego 2020

Wyjdźcie z niego

Jezus przyszedł na świat nie tylko aby wykupić ludzi z mocy złego, nie tylko aby nas zbawić, ale przede wszystkim aby objawić nam Boga Ojca, Jedynego Prawdziwego Boga, którego ludzkość nie znała. Nawet Izrael, któryt twierdził, że to robi, nie znał Boga Ojca, Którego dopiero Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, objawił im i nam w Sobie.
Narodził się pośród Izraela nie dlatego, że Izrael był Jego narodem wybranym, ale dlatego, że Izrael był najbardziej zwiedzionym, przez Lucyfera przeciwnika Boga Ojca, narodem w ówczesnym świecie. Jako jedyny wtedy naród, Izrael twierdził, że zna Jedynego Prawdziwego Boga i że wypełnia Jego wolę, że jest Boga narodem wybranym, co nie było zgodne z prawdą, ponieważ Bóg nie ma względu na osoby i narody, ale każdy, kto wierzy w Niego i szuka Go, jest mu bliski bez względu na to z jakiego narodu, ludu, czy języka pochodzi.
Wcielenie się więc Boga było konieczne głównie i przede wszystkim po to aby to kłamstwo Izraela obnażyć i to była Jego, Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego najważniejsza misja tu na ziwemi, objawienie wpierw Izraelowi, a potem nam Boga Ojca, Jedynego Prawdziwego Boga i nawrócenie ku Niemu Izraela.
Inne narody nie podlegały nawróceniu, a jedynie woli poznania, ponieważ nie twierdziły, że znają Jedynego Prawdziwego Boga, nie mogły więc plamić Jego Imienia. Wierzyły w to, w co wierzyły, w różnych bożków natworzonych przez siebie i dlatego wszystko czego dopuszczały się te pogańskie narody nie było łączone z Bogiem Żywym, Jedynym Prawdziwym, z Bogiem Ojcem, objawionym ludzkości dopiero w Jezusie Chrystusie. Z tego powodu poganie nie popełniali grzechu przeciwko Bogu, przeciwko Jego pierwszemu przykazaniu, ponieważ żyli w nieświadomości Jego Istnienia.
Izrael natomiast jako naród twierdził, że Boga zna, chociaż nie był bliżej Niego niż inne, pogańskie narody. Mało tego, obwołał siebie narodem wybranym przez Boga i dlatego wszystko czego się Izrael dopuszczał bezpośrednio plamiło i stawiało Boga Ojca w fałszywym świetle, głównie jako Boga okrutnego, humorastego, zmiennego, tak naprawdę nie wiedzącego czego chce. Najpierw np. daje przykazanie: "Nie zabijaj", a potem każe zabijać, uczy: "Nie kradnij", potem nakazuje okraść Egipcjan i tak można mnożyć przykłady oczerniające Boga Ojca, Który jest całkowitą odwrotnością głoszonego przez Izrael bożka.
Jeżeli dopiero Jezus Chrystus objawił ludzkości Boga Ojca, to z kim rozmawiał i kogo widział Mojżesz na górze Synaj? Przecież Boga Ojca nikt nigdy nie widział, aż do przyjścia Jezusa Chrystusa, w Którym Bóg Ojciec objawił ludzkości Siebie, cyt. z pamięci: "Ja i Ojciec, Jedno Jesteśmy - mówił Jezus - kto mnie widział, widział też i Ojca, Który mnie posłał.".
Kto przedstawił się Mojżeszowi jako Bóg Jahwe i potem wybrał sobie naród Mojżesza jako swój, skoro Jezus Chrystus rzucił w twarz uczonym w piśmie i faryzeuszom, że nie znają Boga, że ich ojcem, któremu służą jest Diabeł? Skoro Diabeł był ojcem uczonych w piśmie i faryzeuszy, to był on również ojcem całego Izraela.
Jahwe nie jest Bogiem Ojcem, Bogiem objawionym ludzkości dopiero w Jezusie Chrystusie. Jahwe, to nikt inny jak Lucyfer, upadły Anioł, przeciwnik Boga Ojca. Izrael zatem jest narodem wybranym, ale przez Lucyfera i to jemu służył i służy. Jaki bożek, takie i jego dzieci.
To dlatego zabili Jezusa Chrystusa, znieść Go nie mogli. To dlatego od początku prześladowali uczniów Jezusa i walczą z nami aż do dzisiaj na różne możliwe sposoby. Chrześcijanie są dla nich wyrzutem sumienia, który to wyrzut oni muszą zagłuszyć.
"Wyjdźcie z niego, mój ludu, z Babilonu Wielkiego" - znowu cytuję z pamięci - czyli, wyjdźcie z religii Szatana=Lucyfera, którą jest stworzona przez niego "demokracja", jego "doskonałe" narzędzie, w które wielu wierzy bezgraniccznie, narzędzie do zwodzenia ludzkości mrzonkami o "wolności, pokoju, równości i tolerancji", jego narzędzie do budowy nowego porządku świata, systemu majacego na celu, gdy już zaistnieje, całkowite zniewalenie ludzkości, głównie zlikwidowanie cywilizacji chrześcijańskiej. Aktywnie pomaga mu w tym zamierzeniu jego naród wybrany. Judaizm nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. 

niedziela, 9 lutego 2020

Oni wcale Go nie znali i nie znają


Nie ma czegoś takiego jak judeochrześcijaństwo. Jest albo judaizm, albo chrześcijaństwo.

Wyznawcy judaizmu wierzą w Jahwę, bożka zazdrosnego i mściwego, zabójcę i kłamcę, w Diabła podszywającego się pod Boga Ojca, o czym świadczył Jezus Chrystus, natomiast chrześcijanie wierzą w Boga im objawionego w Jezusie Chrystusie, w Boga Ojca, którego wyznawcy judaizmu nie znali, o czym też świadczył sam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, Który po to narodził się jako człowiek aby to kłamstwo Jahwy obnażyć i wyzwolić Żydów spod jego panowania, Żydzi jednak nie tylko odrzucili posłanego im Mesjasza, ale i zabili go.

Dlaczego Jezus Chrystus został posłany wpierw do wyznawców judaizmu, a dopiero potem do pogan? 

Odpowiedź jest prosta: Ponieważ poganie ciągle poszukiwali Boga Prawdziwego, mogli poczekać, a wyznawcy judaizmu twierdzili, że Go znają i że wypełniają jego wolę, co było wierutnym kłamstwem. I to ich kłamstwo Jezus Chrystus im obnażył wskazując na tego, któremu tak naprawdę służyli i nadal służą.

Nikt inny

Nikt inny nie pójdzie wybraną przez Ciebie drogą, jak tylko Ty sam.

Człowieka wartość


Człowiek, jako jedyny w świecie widzialnym, jest uduchowionym stworzeniem Boga, dlatego jego wartość przewyższa wartość innego stworzenia, dlatego Bóg Wcielony, Jezus Chrystus był gotów zapłacić za wykupienie człowieka z mocy Złego najwyższą cenę, co też i uczynił.


Czy damy radę?


21 wiek, to wiek, moim zdaniem, walki z deprawacją człowieka i walki z mordowaniem wartości, które są gwarancją przetrwania ludzkości. Czy damy radę? Czy przetrwamy jako cywilizacja?

To jest nasza szansa

Ja widzę ogromną możliwość w nadchodzących wyborach prezydenckich. To jest nasza szansa aby Polak został Prezydentem Polski i Polaków, Polak i patriota i ograniczał samowolkę dzisiejszych polskojęzycznych rządzących naszym krajem łajdaków, takim chociażby przywilejem Prezydenta, jakim jest VETO.
Na początek to wystarczy, nie dopuścić do jeszcze większej grabieży tego co jest tylko i wyłącznie naszą, Polaków własnością, mianowicie do grabieży Polski.

niedziela, 2 lutego 2020