czwartek, 30 kwietnia 2026

Historii nie da się zakłamać, chociażby poskręcało tych, którzy tego pragną za wszelką cenę! (?)

 

Ukraińcy to chazarscy potomkowie, a Chazarzy to wybrańcy przecież, tyle, że nie Boga. Czego można się po nich spodziewać, jak nie zbrodni i kłamstwa? 
To podły, kłamliwy naród! Przestańcie pomagać tym zbrodniarzom, którzy za przykładem Niemców próbują obarczyć Polaków swoimi zbrodniami. Trzeba być dobrym, ale w żadnym wypadku nie trzeba być głupim. 
A ten Ukrainiec, co straszy "ukrainofobów", niejaki Mykoła Kniażycki, niech wpierw otworzy groby pomordowanych Polaków na Wołyniu, a o akcję "Wisła", niech oskarża Sowietów, a nie Polaków. Do szkoły bucu, uczyć się historii. 
Akcja "Wisła" została przeprowadzona w latach 1947–1950 przez struktury państwowe Polski Ludowej, w których zasiadali głównie Sowieci, i Żydzi. Miej wiec do nich pretensje bucu jeden, a nie do Polaków, którzy w latach 1947-1950 nie mieli nic do gadania we własnym kraju, ponieważ Churchill z Rooseveltem w Jałcie sprzedali Polskę Stalinowi. Zamknij więc tę twoją paskudną ukropską, kłamliwą gębę.

Boją się prawdy, a przecież prawda wyzwala (?)

 

Jaki kłamczuszek z tego banderowcy - ukraińskiego ambasadora w Polsce, który powiedział, cytuję: 
"Z ich [Ukraińców] strony jest otwartość żeby o wszystkich rzeczach, które były dokonane, złe i dobre po obu stronach granicy dzisiejszej [ukraińsko-polskiej], żeby pokazać społeczeństwu jak to wyglądało naprawdę, a nie tak, jak ktoś sobie napisał czy wymyślił." - koniec cytatu.
- Tak? 
- To dlaczego, wy Ukraińcy, rękami, nogami i całymi sobą wzbraniacie się przed przeprowadzeniem ekshumacji grobów, w których leżą pomordowani Polacy przez Ukraińców w latach 1943/44 na Wołyniu i nie tylko na Wołyniu? 
- Czego tak bardzo się boicie Ukraińcy, tej prawdy o was, która wyjdzie wtedy na wierzch? 
Wychodzi na to, że wy Ukraińcy bardziej boicie się prawdy i ekshumacji polskich masowych grobów na Wołyniu, dowodów okrutnych zbrodni waszych przodków, niż waszego obecnego wroga Putina. I samo to mówi o was prawdę i świadczy o ogromie popełnionych przez waszych przodków zbrodni na Polakach, a więc świadczy przeciwko wam, którzy chcecie te zbrodnie zatuszować, ukryć. A tuszowanie zbrodni, jest braniem na siebie współodpowiedzialności za nie. Zatem dajcie sobie spokój z tymi waszymi, o kant tyłka potłuc, zapewnieniami o waszym chceniu. Chcę ale nie mogę! 
- Bo co? 
- Bo boję się prawdy!? 
I tylko o to chodzi. Jednak strach ma jedynie wielkie oczy, a prawda wyzwala! Warto więc zaryzykować, chociażby dla samego wyzwolenia z tego panicznego strachu przed prawdą o was, w jakim to strachu wy Ukraińcy żyjecie.

O miłości i jej źródle (?)

 

W 1 Liście św. Jana 4,18 czytamy, cytuję:
"W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości*." - koniec cytatu.
Dalej, w tym samym Liście 4, w wersetach od 19-21 czytamy, cytuję:
"My miłujemy [Boga],
ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.
Jeśliby ktoś mówił: <<Miłuję Boga>>, a brata swego nienawidził, jest kłamcą,
albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi,
nie może miłować Boga, którego nie widzi.
Takie zaś mamy od Niego przykazanie*,
aby ten, kto miłuje Boga,
miłował też i brata* swego." - koniec cytatu. 
.......................
*"nie wydoskonalił się w miłości" - Miłość synowska i bojaźń niewolnicza wykluczają się nawzajem; bojaźń zaś synowska, która się lęka, że niedostatecznie miłuje jest też stopniem miłości.
*"przykazanie miłowania brata swego" - Miłość Boga i zachowywanie Jego przykazań są objawami miłości brata i bliźniego*swego, i odwrotnie; czynna miłość brata i bliźniego swego jest dowodem miłości do Boga.

- Kto jest naszym bratem, a kto jest naszym bliźnim?
Naszym bratem jest ten, kto, jak my, żyje w Chrystusie i dla Chrystusa, natomiast naszym bliźnim jest każdy człowiek, nawet nasz wróg. Aby móc okazywać miłość nawet naszym wrogom, trzeba wpierw zrozumieć czym jest prawdziwa miłość. Każdy chrześcijanin wie, że prawdziwą miłością jest Jezus Chrystus, który pokazał nam jak kochać prawdziwie nie tylko brata swego, lecz nawet naszych wrogów.
- Jak nam to Jezus Chrystus pokazał?
Pokazał nam to na krzyżu, kiedy to prosił Boga Ojca o wybaczenie Jego oprawcom [wrogom], ponieważ oni nie wiedzieli co czynią.
- A co z tymi, którzy z premedytacją, całkowicie świadomie wybierają zło i dopuszczają się tego zła w stosunku do nas i do innych?
Miłość bliźniego, za przykładem Jezusa Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela, nakazuje nam wybaczenie naszym krzywdzicielom, co nie znaczy, że nie wolno nam, że nie mamy szukać sprawiedliwości. Oczywiście, że i wolno nam i nawet powinniśmy szukać sprawiedliwości również w ludzkich sądach, gdy zachodzi taka potrzeba, chodzi jednak o to, abyśmy nie dokonywali samosądu i zemsty. To należy pozostawić w rękach Boga Ojca w Trójcy Świętej Jedynego Boga. Gdy tak postąpimy, okażemy miłość i do Boga, i do bliźniego swego. Wtedy sprawiedliwość Boża zajaśnieje, ponieważ winni poniosą zasłużoną karę tu i teraz, bądź podczas Bożego sądu, a skrzywdzeni nie staną się niewolnikami nienawiści i zemsty, nie upodobnią się do swoich krzywdzicieli, przez co przezwyciężą zło i samych siebie nie zgubią. A w przyszłości dostąpią życia wiecznego, zgodnie z obietnicą Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego, który swoim zmartwychwstaniem udowodnił, że życie wieczne nie jest tylko mrzonką i, że dostępuje się go jedynie po przez miłość, jakiej On jest przykładem i którą On sam jest.
- Co zatem znaczy okazywanie miłości naszym wrogom?
Okazywanie miłości naszym wrogom nie oznacza podążania za nimi w ich podłościach i upodleniach, nie oznacza zgadzania się z nimi i tolerowania zła, którego oni się dopuszczają; miłowanie wroga znaczy, odważne pokazywanie mu Bożej prawdy całą swoją postawą, a nie relatywizowanie jej ze złem; miłowanie wroga znaczy: Zło, dobrem zwyciężać, w nadziei, a więc z wiarą, że takie postępowanie miłującego bliźniego swego, postępowanie w mocy Bożej (ponieważ bez niej miłość wroga jest czymś dla człowieka, jak działanie wbrew swojej naturze, a więc jest czymś niewykonalnym, nieosiągalnym, czymś niesamowicie trudnym), rozbudzi sumienia wrogów, obudzi ich i zmusi do zastanowienia się nad sobą i nad tym co robią, jak żyją, i być może pomoże im wyjść z ciemności i znaleźć drogę do światła, do Boga. 

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Dlaczego wojna na Ukrainie jeszcze się nie skończyła?

 

Dlatego, żeby Zełeński za przykładem Natanjahu mógł być nadal prezydentem i mieszkać w pałacu. Nic to dla niego, że Ukraińcy giną. On ma to głęboko w swoim poważaniu. To takie proste, że aż wierzyć się w to nie chce, prawda? 
A jednak, tak to właśnie wygląda, czy chce kto w to wierzyć czy nie.

niedziela, 26 kwietnia 2026

Nie dajcie się zwariować lewakom (?)

 

Nie dajcie się zwariować lewakom, którzy wszędzie widzą zło tylko nie w sobie samych (?). 
Od razu przypomina mi się powiedzenie biblijne o belce w oku.
Kto więcej widział te zdjęcia? 
Może facet po prostu przeglądał swój telefon? 
Na zapodanym filmiku nie było widać żeby robił on jakiekolwiek zdjęcia. A w pozycji siedzącej nie mógł trzymać telefonu inaczej niż to robił. I nie jego to wina, ze akurat przed nim stały tyłem odwrócone do niego kobiety, które myślą, że ludzie nie mają nic innego do robienia tylko patrzeć na i fotografować ich tyłki (?). Zbyt łatwo jest lewakom oskarżać niewygodnych im ludzi, zbyt łatwo wszyscy dają wiarę tym niczym nie udowodnionym oskarżeniom. 
Dziecko tuli się do ojca, ojciec jest natychmiast podejrzany o molestowanie swojego dziecka. Facet wyciąga telefon i coś w nim przegląda, od razu jest oskarżany o robienie niedozwolonych zdjęć. Ludzie, opamiętajcie się! Nie dajcie się zwariować lewackim fantazjom.

sobota, 25 kwietnia 2026

Europejska naiwność nie ma granic (?)

 

Zełeński umacnia się politycznie w UE i na arenie międzynarodowej, wręcz zaczyna się rozpychać, czuje się coraz silniejszy i coraz bardziej bezkarny (?).
Fakty są takie niestety, że Zełeński nigdy by tak nie podskakiwał jakby był Napoleonem Europy, gdyby naiwni Europejczycy mu na to nie pozwalali. Zełeński po prostu zrozumiał, że ma przed sobą nie tyle poważnych polityków, co polityczne wydmuszki, którymi może łatwo sterować, co też i robi. W stosunku do Orbana, który przejrzał Zełeńskiego na wylot, zastosował on przemoc energetyczną. Jak zareagowały na to europejskie polityczne wydmuszki w PE?
Zamiast stanąć solidarnie po Orbana stronie, zaczęły komikowi przyklaskiwać i nagrodziły go kolejnym zastrzykiem finansowym w wysokości 90 miliardów euro (?), zadłużając tym sposobem Europejczyków i ich przyszłe pokolenia na całe desenia, jak nie dłużej, bowiem w to, że Ukraina spłaci ten dług, gdy uzyska od Rosji reperacje za zniszczenia wojenne, chyba nikt, kto jest przy zdrowych zmysłach, nie wierzy. 
Tym sposobem, te europejskie polityczne wydmuszki, jeszcze bardziej utwierdziły Zełeńskiego w przekonaniu, że grzechem byłoby, z jego strony, nie doić krowy, która sama mu się nastawia do dojenia. Dlatego uważam, że nie głupi przecież Zełeński powoli lecz skutecznie, nie tylko doi UE, ale i podstępnie, z finezją bystrego manipulatora zaczyna przejmować coraz bardziej i coraz wyraźniej jej stery. Z chytrością lisa przejmuje władanie nad politycznym europejskim kurnikiem, nad tymi naiwniakami, nie wyłączając z pośród nich Ursuli von der Leyen, zaczyna nimi sterować i powoli przejmować władzę nad nimi. 
Oni, oczywiście, nie są w stanie nawet tego zauważyć, tak bardzo zaślepieni są swoim narcyzmem, swoją pychą i pochłonięci marzeniem o zwycięstwie nad Rosją, chociaż twierdzą, że żadnej wojny z Rosją nie prowadzą (?). 
Obudzą się dopiero wtedy, gdy Zełeński zastosuje swoją przemoc nagle i bez pardonu przeciwko rozbrojonej wpierw przez niego i całkowicie upadłej gospodarczo i kulturowo UE, i broń za pieniądze podatników europejskich skieruje przeciwko swoim dobroczyńcom, których już niejednokrotnie, zwyczajem żydowskim, oskarżył, a jakże, o brak wsparcia i pomocy (?). Naiwność kosztuje, niestety.