Czy aby na pewno z tymi ładowarkami chodzi o ułatwienie nam życia, czy o jeszcze ściślejsze kontrolowanie i monitorowanie naszego życia?
No bo za tym unijnym "ułatwianiem" naszego bytu i "dobrostanu", to już nadążyć nie można, tym bardziej, że za każdą mającą "ulepszyć" naszą egzystencję zmianą następuje jej pogorszenie i to oczywiście dla naszego "dobra".
anni
OdpowiedzUsuńNa konwencji Tusk mami swoją sektę akcją Stop Azylowi, a w rzeczywistość buduje już w Polsce centra integracji dla armii inżynierów. 49 ośrodków, na które przeznaczono już prawie pół miliarda złotych