środa, 3 lipca 2024

Aż trudno jest uwierzyć

 

Nawet za czasów PRL-u KK nie był aż tak prześladowany jak w czasach nam współczesnych, tak zwanych demokratycznych. 
Wpadliśmy spod deszczu pod rynnę, niestety i zawdzięczamy to zgniłemu zachodniemu światu. Aż wierzyć się nie chce. I po prostu nie można sobie nie zadać pytania: 
Który z diabłów otaczających Polskę jest gorszy, ten wschodni, czy ten zachodni? 
Jezu Chryste błogosław Polskę i Polaków!

13 komentarzy:

  1. Anonimowy3/7/24 22:35

    marcinnazwisko

    W PRL'u nie było religii w szkole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marcinnazwisko To zrozumiałe, ponieważ w PRL-u rządzili komuniści, a w dzisiejszej Polsce ponoć mamy demokrację (?), której przecież nie można porównywać z komunizmem, albo (?), może jednak trzeba (?), skoro demokraci chcą usuwać lekcje religii ze szkół? Skoro wiara w Boga bardziej im przeszkadza niż PRL-owskim komuchom (?).
      No bo przecież nie chodzi tu jedynie o lekcje religii w szkołach, ale w ogóle o wiarę katolicką, o atakowanie i niszczenie KK, duchownych tego Kościoła i świeckich, którzy przyznają się do bycia katolikami.

      Usuń
  2. Anonimowy4/7/24 15:39

    wozale

    Była. Oczywiście do pewnego momentu, tj. do 1961r. Religia była potem za to przy kościele. I chodzili na nią prawie wszyscy z mojej ówczesnej klasy, choć przymusu jakoś nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy4/7/24 15:59

      marcinnazwisko

      wozale Czyli nie można powiedzieć że "nawet za PRL tak nie było"

      Usuń
  3. Anonimowy4/7/24 15:42

    BaltazarGombka

    W ktorym miejscu obecnie kościół jest prześladowany? Konkretnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BaltazarGombka
      - Zamykanie KK podczas pandemii, bądź pozwolenie na obecność na Mszy św. w ogromnym Kościele jedynie pięciu osób, podczas gdy w autobusie niewspółmiernie mniejszym od budynku kościelnego, mogło jednocześnie podróżować 25 osób.
      - Obostrzenia zakazów i nakazów akurat w okresach świąt katolickich [np. zamykanie cmentarzy (?)].
      - Ataki na KK zarówno werbalne, jak i np. demonstrantek spod znaku błyskawicy, że aż katolicy byli zmuszeni pilnować swoich świątyń by ich nie bezczeszczono.
      - Coraz częstsze pozbawianie chrześcijan możliwości wypowiadania się na ważne tematy społeczne - innymi słowy, kneblowanie ich.
      - Pomysły chociażby takie, jak usuwanie krzyża, Twoim zdaniem, w co lub w kogo uderzają, i dlaczego?
      - Uderzanie państwa polskiego (czyt. rządu) w wartości chrześcijańskie pod pozorem wolności osobistej każdego człowieka, każdego, zauważ, jedynie nie katolika.
      - Coraz częstsze naruszenie podstawowego prawa do wolności sumienia i wyznania - przymuszanie katolików do akceptacji np. ideologii gender, lgbt + inne literki, czy aborcji pod groźbą oskarżania o coś tam (np. mowę nienawiści, gdy nazywają rzeczy po imieniu), bądź jawnej dyskryminacji.
      - Zmuszanie katolików do posługiwania się poprawnością polityczną, czyli kłamstwem, czyli zmuszanie ich do życia w grzechu.
      To wszystko jest formą prześladowania KK, czyli chrześcijan w ustroju ponoć demokratycznym jaki mamy w Polsce i w całej UE, a więc w ustroju mającym zapewniać wolność wyznania każdemu człowiekowi. W rzeczywistości jednak, wychodzi na to, że każdego wolność jest respektowana tylko nie katolików, których prześladuje się, jak już wspomniałam wyżej, oskarżaniem o mowę nienawiści - cokolwiek to znaczy - gdy nazywają rzeczy po imieniu, czy też terroryzuje się ich poprawnością polityczną - zmuszaniem do życia w kłamstwie i akceptowania tego co jest złe w ich oczach, a więc do życia w grzechu.
      Nie ma bardziej perfidnych form prześladowania jak te, które wymieniłam, gdyż są one cichymi zabójcami sumień i wiary.

      Usuń
  4. Anonimowy4/7/24 15:50

    user

    Diabłem jest sam kościół

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. user Raczej ten, który ze swoim smrodem wkradł się do KK aby niszczyć ten od środka.

      Usuń
  5. ​marcinnazwisko Właśnie, że można tak powiedzieć, a nawet trzeba, ponieważ za czasów PRL-u, w Polsce rządzili komuniści, a w obecnej Polsce mamy demokrację (?). Komunizm zniewalał ludzi, demokracja natomiast, ma ich czynić wolnymi (?). Czujesz to?
    Jeżeli w demokracji prześladuje się jakąś grupę społeczną, knebluje się jej usta, to o czym my mówimy? O jakiej demokracji? O wybiórczej? Czy w ogóle istnieje coś takiego?
    Jeżeli jednych grup społecznych, ich prawa, zarówno osobiste jak i społeczne są ważne i nie do naruszenia, to dlaczego innej grupy społecznej, ich prawa, zarówno osobiste jak i społeczne są nieważne i wolno je naruszać i łamać?
    A do tego właśnie dochodzi, i to nagminnie, i nie tylko w Polsce, ale w całej, ponoć demokratycznej, dbającej o prawa człowieka, UE (?).
    Nie może być tak, moim zdaniem, że w demokracji, okazuje się być większy zamordyzm i dochodzi do większych niesprawiedliwości społecznych niż miało to miejsce w komunistycznym PRL-u.
    Gdy jednak tak się dzieje, to coś tu nie gra, coś jest nie tak! To nie można wtedy mówić o demokracji! Zatem, jak nazwać system, w którym obecnie żyjemy?
    Czy nie jest to aby, dla nas Polaków, powtórka z "rozrywki"?

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy4/7/24 19:38

    maciejmichalski

    Padliśmy ofiarą własnej głupoty infantylnej wiary w Jewro Sojuz. Nie chcieliśmy wolnej Polski oddaliśmy media banki a potem wszystko inne. To nasze intelektualne prostactwo brak horyzontów znajomości historii filozofii logiki. Słusznie spotyka nas sąd.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy17/7/24 09:35

    ExploreUniverse

    Wyrywanie poznokci, odbijanie nerek, wrzucanie ludzi do Wisły - teraz jest jeszcze gorzej. Rafał Trzaskowski kazał zdjąć krzyżyk ze ściany w urzędzie. Groza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ExploreUniverse W wyrywaniu paznokci i odbijaniu nerek to specjalizowali się Niemcy w czasie II wojny światowej, gestapowcy, czarna policja pana z wąsikiem.
      Jemu też przeszkadzały krzyżyki i to nie tylko te na ścianach w urzędach. Kazał je ściągać również z szyi tych, których w gestapowskich mordowniach Niemcy torturowali i z tych, których gazowali, bądź głodową śmiercią mordowali w niemieckich obozach zagłady.
      Jednym z zamordowanych śmiercią głodową w niemieckim obozie koncentracyjnym był ksiądz Maksymilian Maria Kolbe, chwalca Jezusa Chrystusa i Jego krzyża.

      Usuń