Nawet za czasów PRL-u KK nie był aż tak prześladowany jak w czasach nam współczesnych, tak zwanych demokratycznych.
Wpadliśmy spod deszczu pod rynnę, niestety i zawdzięczamy to zgniłemu zachodniemu światu. Aż wierzyć się nie chce. I po prostu nie można sobie nie zadać pytania:
Który z diabłów otaczających Polskę jest gorszy, ten wschodni, czy ten zachodni?
Jezu Chryste błogosław Polskę i Polaków!
marcinnazwisko
OdpowiedzUsuńW PRL'u nie było religii w szkole
marcinnazwisko To zrozumiałe, ponieważ w PRL-u rządzili komuniści, a w dzisiejszej Polsce ponoć mamy demokrację (?), której przecież nie można porównywać z komunizmem, albo (?), może jednak trzeba (?), skoro demokraci chcą usuwać lekcje religii ze szkół? Skoro wiara w Boga bardziej im przeszkadza niż PRL-owskim komuchom (?).
UsuńNo bo przecież nie chodzi tu jedynie o lekcje religii w szkołach, ale w ogóle o wiarę katolicką, o atakowanie i niszczenie KK, duchownych tego Kościoła i świeckich, którzy przyznają się do bycia katolikami.
wozale
OdpowiedzUsuńByła. Oczywiście do pewnego momentu, tj. do 1961r. Religia była potem za to przy kościele. I chodzili na nią prawie wszyscy z mojej ówczesnej klasy, choć przymusu jakoś nie było.
marcinnazwisko
Usuńwozale Czyli nie można powiedzieć że "nawet za PRL tak nie było"
BaltazarGombka
OdpowiedzUsuńW ktorym miejscu obecnie kościół jest prześladowany? Konkretnie.
BaltazarGombka
Usuń- Zamykanie KK podczas pandemii, bądź pozwolenie na obecność na Mszy św. w ogromnym Kościele jedynie pięciu osób, podczas gdy w autobusie niewspółmiernie mniejszym od budynku kościelnego, mogło jednocześnie podróżować 25 osób.
- Obostrzenia zakazów i nakazów akurat w okresach świąt katolickich [np. zamykanie cmentarzy (?)].
- Ataki na KK zarówno werbalne, jak i np. demonstrantek spod znaku błyskawicy, że aż katolicy byli zmuszeni pilnować swoich świątyń by ich nie bezczeszczono.
- Coraz częstsze pozbawianie chrześcijan możliwości wypowiadania się na ważne tematy społeczne - innymi słowy, kneblowanie ich.
- Pomysły chociażby takie, jak usuwanie krzyża, Twoim zdaniem, w co lub w kogo uderzają, i dlaczego?
- Uderzanie państwa polskiego (czyt. rządu) w wartości chrześcijańskie pod pozorem wolności osobistej każdego człowieka, każdego, zauważ, jedynie nie katolika.
- Coraz częstsze naruszenie podstawowego prawa do wolności sumienia i wyznania - przymuszanie katolików do akceptacji np. ideologii gender, lgbt + inne literki, czy aborcji pod groźbą oskarżania o coś tam (np. mowę nienawiści, gdy nazywają rzeczy po imieniu), bądź jawnej dyskryminacji.
- Zmuszanie katolików do posługiwania się poprawnością polityczną, czyli kłamstwem, czyli zmuszanie ich do życia w grzechu.
To wszystko jest formą prześladowania KK, czyli chrześcijan w ustroju ponoć demokratycznym jaki mamy w Polsce i w całej UE, a więc w ustroju mającym zapewniać wolność wyznania każdemu człowiekowi. W rzeczywistości jednak, wychodzi na to, że każdego wolność jest respektowana tylko nie katolików, których prześladuje się, jak już wspomniałam wyżej, oskarżaniem o mowę nienawiści - cokolwiek to znaczy - gdy nazywają rzeczy po imieniu, czy też terroryzuje się ich poprawnością polityczną - zmuszaniem do życia w kłamstwie i akceptowania tego co jest złe w ich oczach, a więc do życia w grzechu.
Nie ma bardziej perfidnych form prześladowania jak te, które wymieniłam, gdyż są one cichymi zabójcami sumień i wiary.
user
OdpowiedzUsuńDiabłem jest sam kościół
user Raczej ten, który ze swoim smrodem wkradł się do KK aby niszczyć ten od środka.
Usuńmarcinnazwisko Właśnie, że można tak powiedzieć, a nawet trzeba, ponieważ za czasów PRL-u, w Polsce rządzili komuniści, a w obecnej Polsce mamy demokrację (?). Komunizm zniewalał ludzi, demokracja natomiast, ma ich czynić wolnymi (?). Czujesz to?
OdpowiedzUsuńJeżeli w demokracji prześladuje się jakąś grupę społeczną, knebluje się jej usta, to o czym my mówimy? O jakiej demokracji? O wybiórczej? Czy w ogóle istnieje coś takiego?
Jeżeli jednych grup społecznych, ich prawa, zarówno osobiste jak i społeczne są ważne i nie do naruszenia, to dlaczego innej grupy społecznej, ich prawa, zarówno osobiste jak i społeczne są nieważne i wolno je naruszać i łamać?
A do tego właśnie dochodzi, i to nagminnie, i nie tylko w Polsce, ale w całej, ponoć demokratycznej, dbającej o prawa człowieka, UE (?).
Nie może być tak, moim zdaniem, że w demokracji, okazuje się być większy zamordyzm i dochodzi do większych niesprawiedliwości społecznych niż miało to miejsce w komunistycznym PRL-u.
Gdy jednak tak się dzieje, to coś tu nie gra, coś jest nie tak! To nie można wtedy mówić o demokracji! Zatem, jak nazwać system, w którym obecnie żyjemy?
Czy nie jest to aby, dla nas Polaków, powtórka z "rozrywki"?
maciejmichalski
OdpowiedzUsuńPadliśmy ofiarą własnej głupoty infantylnej wiary w Jewro Sojuz. Nie chcieliśmy wolnej Polski oddaliśmy media banki a potem wszystko inne. To nasze intelektualne prostactwo brak horyzontów znajomości historii filozofii logiki. Słusznie spotyka nas sąd.
maciejmichalski W punkt!
UsuńExploreUniverse
OdpowiedzUsuńWyrywanie poznokci, odbijanie nerek, wrzucanie ludzi do Wisły - teraz jest jeszcze gorzej. Rafał Trzaskowski kazał zdjąć krzyżyk ze ściany w urzędzie. Groza.
ExploreUniverse W wyrywaniu paznokci i odbijaniu nerek to specjalizowali się Niemcy w czasie II wojny światowej, gestapowcy, czarna policja pana z wąsikiem.
UsuńJemu też przeszkadzały krzyżyki i to nie tylko te na ścianach w urzędach. Kazał je ściągać również z szyi tych, których w gestapowskich mordowniach Niemcy torturowali i z tych, których gazowali, bądź głodową śmiercią mordowali w niemieckich obozach zagłady.
Jednym z zamordowanych śmiercią głodową w niemieckim obozie koncentracyjnym był ksiądz Maksymilian Maria Kolbe, chwalca Jezusa Chrystusa i Jego krzyża.