niedziela, 10 marca 2024

Nie bez powodu

 

 W 2014 roku, Sekretarz Generalny ONZ, Ban Ki-moon, oświadczył, cytuję: 
"Od grudnia 1991 roku, a więc po upadku Sowietu, Ukraina nadal nie zarejestrowała swych granic jako niezależny kraj. Ukraina nadal jest częścią terytorium Rosji i wszystko, co tam się obecnie dzieje, to są wewnętrzne sprawy Rosji. Tak więc Putin nie dokonał żadnej "inwazji" na obce państwo." - koniec cytatu.
 Ludzie zapoznawajcie się z faktami, odkrywajcie prawdę, zamiast bezrefleksyjnie przyjmować każdy podawany wam przez gadające głowy news. 
 O co, mniej więcej, chodziło z tym brakiem zarejestrowania swych niepodległych granic przez Ukrainę?
 Chodziło o stanowcze uniezależnienia się Ukrainy od Rosji, jak to zrobiły państwa nadbałtyckie Litwa, Łotwa i Estonia. 
 Zamiast tego, Ukraina, Białoruś i Rosja 8 grudnia 1991 roku, reprezentowane przez Borysa Jelcyn (Rosja), Łeonida Krawczuk (Ukraina) oraz Stanisława Szuszkiewicz (Białoruś) podpisali układ białowieski, który oznaczał likwidację ZSRR oraz powołanie w jego miejsce Wspólnoty Niepodległych Państw - WNP. 
 W świetle obowiązującego prawa porozumienie to było nielegalne. Gorbaczow protestował. Jednak trzej przywódcy zadbali o ratyfikowanie porozumienia białowieskiego przez adekwatne parlamenty narodowe.
 Podpisanie układu białowieskiego i przekształcenie ZSRR w WNP uznawane jest za ostateczny upadek imperium radzieckiego na drodze tak zwanego „cywilizowanego rozwodu”, chociaż nie wiązało się to z likwidacją ani nawet redukcją potencjału gospodarczego i militarnego byłego Związku Radzieckiego. Z czasem inne byłe republiki, byłego Sowietu, oprócz Litwy, Łotwy i Estonii przystąpiły do WNP. 
 Te trzy nadbałtyckie państwa przystąpiły w 2004 roku do NATO i UE, czym wyraźnie podkreśliły swoją niezależność od Rosji. Ukraina dopiero, na mocy dekretu prezydenta Petra Poroszenki z dnia 19 maja 2018 roku oficjalnie zakończyła swoje uczestnictwo w WNP. 
 I myślę, że to o to chodziło Generalnemu Sekretarzowi ONZ, Ban Ki-moon w jego wypowiedzi z 2014 roku, gdy Rosja weszła na Ukrainę, ponieważ w tym czasie Ukraina ciągle jeszcze należała do Wspólnoty Niepodległych Państw, a więc miała wobec tej wspólnoty zobowiązania opisane w podpisanym przez nią porozumieniu białowieskim z 8 grudnia 1991 roku, do którego, zresztą, sama zachęcała inne republiki imperium sowieckiego. 
 Pomyślcie tylko, czy np. Polska może tak łatwo i kiedy chce wyłamać się ze wspólnoty UE? 
No właśnie! 
Nie może! Tym bardziej, że jako wspólnota krajów członkowskich UE, kraje te mają wspólne wobec siebie zobowiązania. 
 Zatem, wychodzi na to, że Putin nie bez powodu ostrzega kraje UE i NATO, aby nie wchodzili na Ukrainę swoimi armiami, ponieważ ich ingerencja zbrojna na Ukrainie będzie równa napaści na Rosję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz