wtorek, 16 maja 2023

Dekalog, rzeźby i obrazy

 

Chrześcijanie nie są Żydami, a chrześcijaństwo nie jest judaizmem. Dekalog nie jest dla Chrześcijan kodeksem prawnym, jest natomiast dla nas obietnicą Boga, że gdy Go poznamy, gdy nawiążemy z Nim więź, relacje, to tak Go pokochamy i przylgniemy do Niego, że sami, z własnej woli nie będziemy już chcieli robić tych wszystkich rzeczy, o których Dekalog wspomina słowami, cytuję: 
"Nie będziesz . . ." - koniec cytatu. 
I o to chodzi. Bóg Jest Niezmienny. Gdy raz obdarował człowieka wolną wolą, a więc wolnością, to już nigdy tej wolności mu nie zabiera, do niczego człowieka nie przymusza, tym bardziej niczym go nie korumpuje, mówiąc współczesnym językiem. 
Izraelici potrzebowali Dekalogu i jeszcze innych ok. 613 praw, ponieważ prawa te służyły do wychowywania Izraela w bojaźni Bożej. Chrześcijan, Dekalog jako taki, już nie obowiązuje, ponieważ Jezus Chrystus wypełnił prawo. Objawił nam Boga i dał nam przykład do naśladowania w sobie. 
Od tego momentu chrześcijanie mają Dekalog wypisany w swoich sercach, to znaczy, dokładnie wiedzą co jest zgodne z wolą Boga a co nie i jak mają żyć, aby ich wyborem było błogosławieństwo, a nie przekleństwo. 
Bóg w swojej niezmienności i sprawiedliwości niczego chrześcijanom nie narzuca, co w doskonały sposób pokazał nam Jezus Chrystus przebywając między nami jako człowiek. 
Kto nie przyjął Jezusa Chrystusa, nie uwierzył w Niego, ten nadal podlega prawu. Jednak każdy, kto Jezusa Chrystusa poznał, przyjął, uwierzył w Niego i uznaje Go za swojego Pana i Zbawiciela nie podlega już prawu, ani Dekalogowi, ponieważ obietnica Boga, jaką jest Dekalog wypełniła się w nim, stając się sumieniem. 
Od tego momentu jako wolny człowiek, jako naśladowca Jezusa Chrystusa, sam, z niczym nieprzymuszonej woli wybiera Boga i Jego błogosławieństwo, i podąża za Nim. Prawo przestało go obowiązywać. 
Od tego momentu człowiek ten zaczyna czcić Boga duchem i prawdą, a nie wypełnianiem prawa. Został wyzwolony z niewoli egipskiej, a więc z ciemności i przeprowadzony przez morze, otchłań grzechu, do światłości, do życia w świętości. Stał się wraz z Jezusem Chrystusem współdziedzicem Bożego Królestwa. 

Bóg objawił nam siebie w Jezusie Chrystusie, człowieku z krwi i kości, który mówił, cytuje z pamięci: 
" Kto mnie widział, widział i Ojca, który jest we mnie." - koniec cytatu. 
Wcześniej nikt nie mógł zobaczyć Boga, aby nie umarł. Jezus pokazał nam Boga w sobie, abyśmy nie pomarli, abyśmy nosili Jego wizerunek i przekazywali tenże z pokolenia na pokolenie. I jest to wolą Boga, w przeciwnym razie Jezus Bóg nie narodziłby się jako człowiek. 
Skoro Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, pokazał nam siebie, to zakaz robienia podobizn czegokolwiek co jest na ziemi, na niebie, czy pod ziemią, albo w wodzie już nie obowiązuje Chrześcijan, ponieważ człowiek zobaczył Boga. 
Dzięki temu, że Go zobaczył, nie pomyli już Go z nikim i z niczym, a zatem nie ma mowy o tym aby czcić jakiekolwiek obrazy, czy rzeźby, które mają jedynie znaczenie rękodzieł i odbitek np. Tego kto jest święty lub tego co jest święte w przypadku Kościoła Katolickiego, czy Prawosławnego. Patrząc na zdjęcie syna, córki, czy innych krewnych, nie czcimy ich, a jedynie utrwalamy w sobie pamięć ich wyglądu i ich historii. 
Obrazy bardziej przemawiają do człowieka niż słowa, mocniej zapisują się w jego pamięci. Właśnie dlatego Bóg przemawiał do Apostoła Jana nie tylko w słowach, ale i w wizjach, które Jan opisał w Księdze Objawienia. 
Poza tym, odpowiedzią na zarzuty, że jakoby grzechem jest czynienie podobizn Boga, Maryi i innych Świętych, jest chociażby wizerunek Jezusa Chrystusa w cudowny sposób utrwalony na Całunie Turyńskim. Gdyby Bóg nie chciał abyśmy czynili sobie Jego obrazy, nie pozostawiłby nam swojego wizerunku na Całunie Turyńskim. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz