Moja duchowość nie pozwala mi modlić się do nikogo innego, jak tylko do Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa.
Gdy próbuję modlić się do Maryi, czy innych świętych, wtedy nie jestem sobą, męczę się, przepraszam i na powrót uciekam do Boga Ojca, z Którym mogę z radością rozmawiać całymi godzinami i nawet nie wiem kiedy czas mi mija.
Nic mnie wtedy nie wiąże, czuję się wolna, szczęśliwa i kochana. Jestem jakby otulona Boga Ojca miłością, jestem spokojna i czuję się bezpieczna. Ciągle mam mało rozmowy z Nim.
Czasami budzę się w nocy przyłapując samą siebie na tym, że się ciągle modlę, że rozmawiam z moim Bogiem Ojcem, Który jest w niebie, nawet podczas snu. Wzdycham wtedy - jak to dobrze, że Jesteś - i na powrót uśmiechając się zasypiam.
Przeniesiona odpowiedź DM na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Dobra Nowina, zatytułowanym: "RÓŻANIEC - Czy muszę się nim modlić? + Nowenna Pompejańska"
OdpowiedzUsuńEwangelia Jana 6 ;44 słowa Jezusa << Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; >>
@DM
UsuńEw. Jana 6,45-47: "Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy, ma życie wieczne.".