Sikorski, państwo nie ma swoich pieniędzy, o czym powiadomiła świat Margaret Thatcher, więc rząd polski też ich nie ma. A skoro państwo nie dysponuje swoimi pieniędzmi lecz pieniędzmi podatników, to mam kilka pytań do ciebie waść, mianowicie:
- Czy pytałeś podatników polskich o zgodę, czy możesz za ich pieniądze kupować broń dla Ukrainy?
- Jeżeli nie, to kto ci dał prawo tymi pieniędzmi rozporządzać jakby były twoją własnością?
Nie słyszałam bowiem aby było w tej sprawie przeprowadzane referendum, a ponoć mamy demokrację.
- Poza tym, dlaczego kupczysz polskimi zasobami, podczas gdy zapowiadałeś, że nie będziesz kupczył zasobami Ukrainy?
- Co, polskie to można rozdawać na lewo i prawo, i to za darmo, a ukraińskie to już nie?
- Kim ty w ogóle jesteś człowieku, ministrem spraw zagranicznych w polskim rządzie, czy ministrem spraw zagranicznych w rządzie ukraińskim?
- Zdecyduj się waść komu chcesz służyć, Polsce czy Ukrainie?
- Jeżeli Ukrainie, to co jeszcze robisz w Polsce, wskakuj waść w kamasze i spadaj na Ukrainę do okopów i walcz za nią, a Polaków w ukraińskie, skorumpowane bagno nie wciągaj. Ukraińcy dosyć mają swoich zamożnych oligarchów, których stać na opłacanie tej ich wojny i na finansowanie swoich "uchodźców".
- Dlaczego tego nie robią?
Może dlatego, że nie muszą, bo znaleźli takich kilku bałwanów w polskim rządzie, którzy nazwali siebie sługami Ukrainy i na tej podstawie okradają dla niej Polskę i Polaków (sic!).
- Jak jesteście tacy hojni, to dlaczego nie bierzecie ze swojej prywatnej kasy aby wspomóc tych i tak bogatych już Ukraińców?
No bo, jeżeli stać ich na wykupywanie w Polsce różnych firm, to rozumiem, że biednymi nie są.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz