wtorek, 16 grudnia 2025

Gdy na Ukrainie trwa wojna (?)

 

Upominanie się o sprawy Polski przez poważnych pro polskich polityków w czasie, gdy na Ukrainie trwa wojna, nie jest żadną rosyjską narracją, błagam, zacznijcie wreszcie myśleć, szczególnie wy, którzy nazywacie siebie dziennikarzami. 
Zełeński i Ukraińcy nie mają żadnych skrupułów prosić o więcej pomocy chociaż, ze względu na defraudację tej pomocy, powinni je mieć. Nie kierują się absolutnie żadnymi sentymentami, a tym bardziej wyrzutami sumienia, że już rozbroili i osłabili gospodarczo nie tylko Polskę, ale całą UE do tego stopnia, że Europa wypada już z gry na światowej arenie geopolitycznej. 
Dlaczego zatem, Polska ma mieć jakiekolwiek skrupuły w stosunku do Ukrainy? 
Dlaczego nie ma zabiegać o uregulowanie ważnych dla Polski i Polaków zaległości historycznych, jak np. tych związanych z ludobójstwem Polaków na Wołyniu prze Ukraińców? 
Dla Ukrainy i Zełeńskiego, najważniejsze jest naciąganie krajów europejskich na kasę, pod hasłem: "Pomoc dla Ukrainy", chociaż wiadome jest już wszystkim, że ta otrzymywana przez Ukrainę pomoc najczęściej i najpewniej trafia do prywatnych kieszeni tych, którzy o tę pomoc zabiegają. Dla Ukrainy i Zełeńskiego najważniejsza jest Ukraina, a cała reszta państw wciąganych przez Ukraińców i Zełeńskiego do tej ich wojny może tonąć!(sic!) Ukraińcom to wisi kalafiorem, tak naprawdę. 
Wiadomo, że wojna na Ukrainie się toczy, wiadomo też, że na wojnie jedni wszystko tracą, a drudzy się bogacą kosztem tych, którzy tracą. Korupcja na Ukrainie kwitnie w najlepsze, który to fakt jest już znany całemu światu, a Ukraińcy, ani Zełeński, wyciągając swoje pazerne łapy po więcej pomocy, nawet nie pomyślą o wstydzie, po mimo to, że świat wie o tej ukraińskiej korupcji i defraudacji  otrzymywanej przez Ukrainę pomocy. 
Nie obchodzi Ukraińców to, że okradają w ten sposób europejskich podatników, a nie państwa europejskie, które nie mają własnych pieniędzy, ale ściągają podatki z ludzi i to nie po to, aby finansować jakąś tam, już przegraną ukraińską wojnę, ale po to, aby gospodarować nimi dla dobra swoich krajów i obywateli. 
Ukraina jest tak bardzo skorumpowana, że przestaje mieć jakiekolwiek hamulce. Zełeński ani Ukraińcy żadnego wstydu nie mają, nie ma też u nich biedy, co widać na każdym kroku. Nie ma, zatem, żadnej potrzeby aby ciągle wysyłać na Ukrainę pomoc kosztem podatnika europejskiego, którą to pomoc Ukraińcy potem defraudują, pomimo toczącej się na Ukrainie wojny i potrzeb z nią związanych. Tym bardziej Polska nie musi mieć żadnych skrupułów w upominaniu się od Ukrainy, po mimo toczącej się tam wojny, tego, co się Polsce należy, mianowicie uregulowania spraw historycznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz