karolinakajtek Wojna zostaje na barkach europy.. Ukraina przegrac nie moze bo europa nie poradzi sobie z 8-12mln uchodzcow podczas6 przesuwajacego sie frontu. Chcesz Ukraincow na ukrainie?to trzymaj kciuki zeby istniala⁷
TheSevrath A kto mówi, że Ukraina przestanie istnieć, gdy przegra wojnę z Rosją? Ukraina jest tak duża, jak dwie i pół Polski, a wojna toczy się na zaledwie małym jej skrawku. Ukraińcy śmiało mogą być wewnętrznymi migrantami w swoim kraju. Jest tam dla nich dosyć miejsca. Mogą oligarchowie podczas tej wojny bez większych przeszkód produkować i konkurować z krajami UE, to i dla uciekinierów ukraińskich jest miejsce na Ukrainie, a oligarchów stać na to aby zadbać o swoich rodaków. Nie robią tego, ponieważ są zwykłymi rabusiami, bez żadnych skrupułów doją kraje sąsiednie, UE i USA. Przegrana przez Ukraińców wojna nie jest więc żadnym zagrożeniem ani dla Polski, ani dla UE, ale jest zagrożeniem dla ukraińskich kieszeni, ponieważ skończy się wtedy dla Ukraińców ich dobry interes. Kiedyś rozmawiałam z Libanką, uciekinierką z wojny. Na okazane jej moje współczucie odpowiedziała mi, cytuję: "My lubimy wojnę, bo na wojnie zarabiamy, mamy dużo pieniędzy." - koniec cytatu. Po usłyszeniu tego nie tylko zaniemówiłam, ale poczułam się tak, jakby ktoś walną mnie obuchem. Gdy dzisiaj patrzę na zachowanie się Ukraińców, przypominam sobie to, co usłyszałam od tej Libanki. Zatem wybacz, ale mam zupełnie odmienne, od Twojego, zdanie na temat Ukrainy i Ukraińców. To nie Ukraińców mi żal (i owszem tych co bezsensownie zginęli, tak), ale żal mi nas Polaków i Polski, bo to my tak naprawdę ponosimy największe koszty tej nie naszej wojny, a nie Ukraińcy rozbijający się w naszym kraju super samochodami, budujący w swoim kraju, w jego zachodniej części nowoczesne miasta i kurorty wczasowe, podczas gdy my coraz bardziej dziadziejemy. Już teraz wiesz, skąd biorą na nie pieniądze. I mam nadzieję, że nie tylko Ty otworzysz oczy i nie tylko Ty zaczniesz myśleć o swoim kraju przede wszystkim, o swojej i swoich dzieci przyszłości w nim, nie jako ukraińskich niewolników, ale jako wolnych Polaków.
karolinakajtek mogą,ale jak Ukraina przegra to wszyscy zjadą do Polski z tamtych terenów,nik nie będzie chciał siedzieć na ziemi która jest ich ale nie jest,pod butem okupanta,ty zacznij trochę myśleć.
Muflinn Właśnie myślę, dlatego uważam, że Ukraińców miejsce jest na Ukrainie. Teraz mają walczyć o swoją ojczyznę, która jest w potrzebie. Mają jej bronić pomimo iż i tak nie są w stanie wygrać tej wojny, a potem mają Ukrainę odbudowywać i nie dla okupanta lecz dla siebie samych. Historia kołem się toczy i nigdy nie wiadomo dokąd tak naprawdę narody prowadzi. Gdy Ukraińców zabraknie na ich ziemi, to wiadome jest, że ją stracą, a ponoć twierdzą, że kochają Ukrainę. (?) Poza tym, w Polsce jest za dużo Ukraińców. Już wykupują polskie mienie, to, które pozostało po tej, tak zwanej, transformacji w Polsce, podczas której ograbiono Polskę z jej majątku narodowego, dzięki czemu Polska nie ma dzisiaj własnego przemysłu, a i rolnictwo stoi pod znakiem zapytania. Taka to i była ta transformacja: Spod deszczu pod rynnę! Spod Moskwy pod Brukselę! Z jednego kołchozu do drugiego! Wreszcie spod komunizmu pod komunizm. Tak, tak, nie pomyliłam się! Jest takie budzące refleksje powiedzenie, cytuję: "To było tak, że bociana dziobał szpak, potem przyszła zmiana i szpak dziobał bociana." - koniec cytatu. Piękny opis w jednym zdaniu zmiany, której nie było. Czujesz to? Tak, komunizm wcale nie został obalony, ale przepoczwarzył się w kapitalizm ponoć wolno rynkowy (chociaż ja i co do tego mam zastrzeżenia) i rozlazł się już prawie na cały świat, i ma się coraz lepiej, niestety. No! Może teraz, po wygranych wyborach przez Trumpa, komunizm dostanie czkawki i wreszcie zdechnie. Przynajmniej mam taką nadzieję. Wracam do tematu poruszonego przez Ciebie o najeździe Ukraińców na Polskę w razie przegranej wojny. Otóż jest wyjście z takiej sytuacji, mianowicie: Uszczelnienie granic ( w końcu Ukraina nie jest członkiem UE) i nie rozdawanie Ukraińcom przez rząd polski niczym nie zasłużonych przywilejów, a tym bardziej nadawania im obywatelstwa polskiego. Po skończonej wojnie, Ukraińcy utracą status uchodźców i nie będą mieli powodu do dalszego pobytu na terenie Polski, no chyba, że ludzie, podobnie myślący jak Ty, umożliwią im to swoją naiwnością. Nikt nie chce żyć pod okupantem, to jest zrozumiałe, jednak, jeżeli my Polacy nie zaczniemy myśleć o sobie, to może się okazać, że ratując Ukraińców przed życiem pod okupacją rosyjską, sami wpadniemy pod okupację ukraińską. I to jest bardziej prawdopodobne niż Ci się wydaje. Zatem, to Ty zacznij myśleć, zanim znowu wyskoczysz z taką radą do mnie.
grzegorzkacik
OdpowiedzUsuńSwoją frustrację odbijają sobie na Lachy.
czarekchylinski
Usuńgrzegorzkacik Zgadza się ,będą robić Lachę.
TheTruth
Usuńczarekchylinski
Oj, zrobią ci.
Wszystko gotowe.
mladenbogic
OdpowiedzUsuń" Czto ostanetsja ot Polszi - Jakow Kedmi" na Ytube"
jakubmaj
UsuńKedmi to prowokator z Izraela Rosjanie to wiedzą
TheSevrath
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek Wojna zostaje na barkach europy.. Ukraina przegrac nie moze bo europa nie poradzi sobie z 8-12mln uchodzcow podczas6 przesuwajacego sie frontu. Chcesz Ukraincow na ukrainie?to trzymaj kciuki zeby istniala⁷
TheSevrath A kto mówi, że Ukraina przestanie istnieć, gdy przegra wojnę z Rosją?
UsuńUkraina jest tak duża, jak dwie i pół Polski, a wojna toczy się na zaledwie małym jej skrawku. Ukraińcy śmiało mogą być wewnętrznymi migrantami w swoim kraju. Jest tam dla nich dosyć miejsca.
Mogą oligarchowie podczas tej wojny bez większych przeszkód produkować i konkurować z krajami UE, to i dla uciekinierów ukraińskich jest miejsce na Ukrainie, a oligarchów stać na to aby zadbać o swoich rodaków.
Nie robią tego, ponieważ są zwykłymi rabusiami, bez żadnych skrupułów doją kraje sąsiednie, UE i USA.
Przegrana przez Ukraińców wojna nie jest więc żadnym zagrożeniem ani dla Polski, ani dla UE, ale jest zagrożeniem dla ukraińskich kieszeni, ponieważ skończy się wtedy dla Ukraińców ich dobry interes.
Kiedyś rozmawiałam z Libanką, uciekinierką z wojny. Na okazane jej moje współczucie odpowiedziała mi, cytuję:
"My lubimy wojnę, bo na wojnie zarabiamy, mamy dużo pieniędzy." - koniec cytatu.
Po usłyszeniu tego nie tylko zaniemówiłam, ale poczułam się tak, jakby ktoś walną mnie obuchem.
Gdy dzisiaj patrzę na zachowanie się Ukraińców, przypominam sobie to, co usłyszałam od tej Libanki. Zatem wybacz, ale mam zupełnie odmienne, od Twojego, zdanie na temat Ukrainy i Ukraińców.
To nie Ukraińców mi żal (i owszem tych co bezsensownie zginęli, tak), ale żal mi nas Polaków i Polski, bo to my tak naprawdę ponosimy największe koszty tej nie naszej wojny, a nie Ukraińcy rozbijający się w naszym kraju super samochodami, budujący w swoim kraju, w jego zachodniej części nowoczesne miasta i kurorty wczasowe, podczas gdy my coraz bardziej dziadziejemy. Już teraz wiesz, skąd biorą na nie pieniądze.
I mam nadzieję, że nie tylko Ty otworzysz oczy i nie tylko Ty zaczniesz myśleć o swoim kraju przede wszystkim, o swojej i swoich dzieci przyszłości w nim, nie jako ukraińskich niewolników, ale jako wolnych Polaków.
elzbietanowak
OdpowiedzUsuńNo to fakt
morfeo
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek brawo 👏🤜aż dziw że się ukazał
morfeo Też się dziwię! Przeważnie moje zbytnio bezpośrednie komentarze, te niepoprawne politycznie nie ukazują się, niestety.
UsuńAndrzej
Usuńkarolinakajtek Nie przejmuj się,tak trzymaj i do przodu.
Miałem to samo, chyba zrozumieli że miałem rację.👍👍👍
zdzisawzdzichu
OdpowiedzUsuńjezeli inne narody daja sie doic i rozbrajac to tak maja
Muflinn
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek mogą,ale jak Ukraina przegra to wszyscy zjadą do Polski z tamtych terenów,nik nie będzie chciał siedzieć na ziemi która jest ich ale nie jest,pod butem okupanta,ty zacznij trochę myśleć.
Muflinn Właśnie myślę, dlatego uważam, że Ukraińców miejsce jest na Ukrainie. Teraz mają walczyć o swoją ojczyznę, która jest w potrzebie. Mają jej bronić pomimo iż i tak nie są w stanie wygrać tej wojny, a potem mają Ukrainę odbudowywać i nie dla okupanta lecz dla siebie samych.
UsuńHistoria kołem się toczy i nigdy nie wiadomo dokąd tak naprawdę narody prowadzi.
Gdy Ukraińców zabraknie na ich ziemi, to wiadome jest, że ją stracą, a ponoć twierdzą, że kochają Ukrainę. (?)
Poza tym, w Polsce jest za dużo Ukraińców. Już wykupują polskie mienie, to, które pozostało po tej, tak zwanej, transformacji w Polsce, podczas której ograbiono Polskę z jej majątku narodowego, dzięki czemu Polska nie ma dzisiaj własnego przemysłu, a i rolnictwo stoi pod znakiem zapytania. Taka to i była ta transformacja: Spod deszczu pod rynnę! Spod Moskwy pod Brukselę! Z jednego kołchozu do drugiego! Wreszcie spod komunizmu pod komunizm. Tak, tak, nie pomyliłam się! Jest takie budzące refleksje powiedzenie, cytuję:
"To było tak, że bociana dziobał szpak, potem przyszła zmiana i szpak dziobał bociana." - koniec cytatu.
Piękny opis w jednym zdaniu zmiany, której nie było.
Czujesz to?
Tak, komunizm wcale nie został obalony, ale przepoczwarzył się w kapitalizm ponoć wolno rynkowy (chociaż ja i co do tego mam zastrzeżenia) i rozlazł się już prawie na cały świat, i ma się coraz lepiej, niestety. No! Może teraz, po wygranych wyborach przez Trumpa, komunizm dostanie czkawki i wreszcie zdechnie. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Wracam do tematu poruszonego przez Ciebie o najeździe Ukraińców na Polskę w razie przegranej wojny.
Otóż jest wyjście z takiej sytuacji, mianowicie: Uszczelnienie granic ( w końcu Ukraina nie jest członkiem UE) i nie rozdawanie Ukraińcom przez rząd polski niczym nie zasłużonych przywilejów, a tym bardziej nadawania im obywatelstwa polskiego.
Po skończonej wojnie, Ukraińcy utracą status uchodźców i nie będą mieli powodu do dalszego pobytu na terenie Polski, no chyba, że ludzie, podobnie myślący jak Ty, umożliwią im to swoją naiwnością.
Nikt nie chce żyć pod okupantem, to jest zrozumiałe, jednak, jeżeli my Polacy nie zaczniemy myśleć o sobie, to może się okazać, że ratując Ukraińców przed życiem pod okupacją rosyjską, sami wpadniemy pod okupację ukraińską. I to jest bardziej prawdopodobne niż Ci się wydaje.
Zatem, to Ty zacznij myśleć, zanim znowu wyskoczysz z taką radą do mnie.