Gdyby nie UE, to nadal mielibyśmy swój przemysł, tyle tylko, że bardziej rozwinięty. W tym miejscu pozwolę sobie przypomnieć, że Polska miała za PRL-u swoje fabryki samochodów małolitrażowych, ciężarówek, autobusów, traktorów i maszyn rolniczych, miała swoje huty, kopalnie, stocznie, cukrownie, fabryki słodyczy, sprzętu elektronicznego i meblowe, zakłady elektro-chemiczne, i tak mogłabym jeszcze długo wymieniać. Pytam się więc:
Gdzie to wszystko jest dzisiaj?
Co, wszystko było przeznaczone do kasacji tylko dlatego, że było polskie, po PRL-owskie?
Też nie jestem fanką PRL-u, jednak:
Czy zamiast likwidacji, nie można było tych fabryk i zakładów po prostu modernizować i rozwijać?
Dzisiaj, dzięki UE, nie mamy już własnego przemysłu, a i rolnictwo jest zagrożone zważywszy na wprowadzane przez UE idiotyzmy ekologizmu. Weszliśmy za to w posiadanie tak ogromnych długów, że nawet nasze prawnuki ich nie będą w stanie spłacić, albo po prostu Polska zostanie do końca rozgrabiona z powodu tych długów.
I to jest to, jedynie to, co zawdzięczamy tej przeklętej UE. Zawdzięczamy jej bankructwo, całkowitą utratę suwerenności w niedalekiej już przyszłości, zawdzięczamy jej upadek moralny, zanik naszej kultury i tradycji, naszej religii i cichą zmianę historii, a zatem powolną utratę naszych korzeni, naszej tożsamości. I to wszystko spotyka nas w przeciągu zaledwie 20 lat członkostwa w UE. Polska umiera, a my bezwstydnie godzimy się na to. Nic nie robimy aby temu zapobiec!
Wychodzi na to, że caryca Katarzyna II miała rację o Polakach, niegdyś walecznym, dumnym narodzie, że aby nas zniszczyć, trzeba nas wpierw zepsuć.
Jak?
Według carycy, trzeba wpierw nas zdemoralizować do szpiku kości, trzeba nasz naród rozłożyć od wewnątrz. Trzeba nam wszczepić zarazę, wieczną anarchię i niezgodę, trzeba nas nauczyć donoszenia na siebie nawzajem, a więc ciągłego szukania arbitra. Trzeba zniszczyć naszego ducha tak, abyśmy przestali wierzyć w cokolwiek i w kogokolwiek, a najchętniej w siebie samych. Trzeba nas rozpijać, deprawować i ogłupiać, a rządzących Polską trzeba korumpować na różne sposoby tak, żeby robili wszystko aby utrzymać swoje stanowiska, swoje bogactwo, aby robili wszystko dla tych, którzy ich korumpują, a swój naród aby okradali nie tylko z siły i godności, ale po prostu ze wszystkiego, przy jednoczesnym głoszeniu, że to wszystko robią dla Polaków dobra.
I do tej piramidy ma być wciągnięty każdy zdolny, inteligentny Polak po to, aby w niej zechciwiał i spodlał, natomiast każdą wolną, wartościową jednostkę, każdego patriotę, człowieka nieskorumpowanego, zdaniem carycy Katarzyny II, de facto, Niemki, należy wyeliminować operacyjnie.
I właśnie to, wrogowie naszego narodu, robią dzisiaj z Polakami. Właśnie tego jesteśmy świadkami. Jednak tylko od nas samych zależy, czy powiedzie się ta zostawiona instrukcja carycy Katarzyny II, na temat: "Jak zniszczyć Polskę i polski naród".
Panu, Panie profesorze Nowak dziękuję za Pana niezłomną walkę o przywrócenie polskiemu narodowi jego dumy i godności w miejsce kłamstw o nim i ciągłych upokorzeń.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz