"Piękne" więzienia, a raczej getta, czy nawet obozy, planowane dla naszej przyszłości - 15-sto minutowe "miasta" - "luksusowe" klatki. Niestety nie ma się czym zachwycać.
Żadna, nawet najbardziej luksusowa klatka nie przysporzy człowiekowi szczęścia, a wprost przeciwnie, tym bardziej, że te klatki będą zarządzane przez tego sztucznego, zimnego potwora, jakim jest sztuczna "inteligencja", kontrolującego każdy krok człowieka, a być może nawet i myśli.
NIE! Nie chcę takiego "szczęścia"! Dziękuję!
Wolę mój brak luksusów w normalnym świecie pełnym niewiadomych i niespodzianek, trudu, a po nim poczuć smak odpoczynku, a więc wolę smak prawdziwego życia bez wtrącania się do niego cyfrowego potwora.
OdpowiedzUsuńhannasmigaj
Kontrolowani będziemy, ale pozostanie nam wolna wola. Ciągły wybór. Ciągłe nękanie nowoczesnością.
OdpowiedzUsuńkamilaaparanormalinvestiga
Masz całkowita racje
StormBK
OdpowiedzUsuńWięzienia i getta? Tak? Ja wiem ze w dzisiejszych czasach weryfikacja informacji jest trudna, a niektórych myślenie po prostu boli, albo nie wiedzą jak działa rzeczywistość i dają sobie wciskać taką ciemnotę. Teorie spiskowe o gettach to chyba najlepszy przykład tego trendu. To działa podobnie jak strach przed każdą nową technologią powszechną, od momentu wynalezienia elektryczności, publicznej komunikacji, każdej technologii komunikacyjnej, telefonii, fal radiowych, linii wysokiego napięcia, pojazdów innych niż konne.
Część ludzi zawsze będzie się bała takich rzeczy. Postęp to niewiadoma i ma czasem niekorzystne skutki uboczne, ale na ogół to jest głównie tylko konflikt interesów.
Tak samo jest z miastami, które mają służyć ludziom, które mają być zaprojektowane by być lepszymi bezpieczniejszymi i lepiej skomunikowanymi.
Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie widział w tym spisek i kontrolę populacji. A spisek jest taki że koncerny paliwowe nadal zarabiają na benzynie i będą robić wiele, by odwieść ludzi od alternatyw. Oczywiście na alternatywach też ktoś będzie zarabiał, co już jest przecież gorsze niż płacenie komuś za paliwo i kupowanie spalinowych samochodów.
Chiny chyba są najlepszym przykładem że to działa w odwrotną stronę, nawet gdy tam rząd otwarcie dąży do kontroli społeczeństwa. Już nawet nie chce mi się wspominać o takich kwestiach jak zwrot inwestycji, w przypadku tych miast.
Prędzej powstaną miasta dla wybranych, do których ludzie będą chcieli się dostać, dla statusu, wygody, możliwości, spokoju, luksusu, niż takie w których ktokolwiek będzie trzymany na siłę. Bo po co? Więc nikt cię nawet nie zapyta jakiego ty chcesz "szczęścia."
Kwestia teraz tego jak definiujemy wolność. I czy to naprawdę jest związane z tym czy mieszkamy na śmietniku wśród patologii, czy w bezpiecznym miejscu, za które musisz jednak płacić więcej. I jakie to są te ograniczenia w tych enklawach bezpieczeństwa? Nie kradnij? Nie ćpaj, nie psuj nie swojego mienia? Nie hałasuj w nocy? No rzeczywiście zabierają nam wolność. Takie same zasady są i na blokowiskach.
Mniej emocji, więcej myślenia. Warto spojrzeń na wszystko z dystansem i najlepiej z perspektywy czasu. Trendy opuszczania miast i życia na uboczu są aktualnie chyba modniejsze niż właśnie te supermiasta.
jest masa sposobów by kontrolować ludzi, bez konieczności zamykania kogokolwiek gdziekolwiek. Dlatego warto myśleć, a nie tylko czuć. W tym momencie4 marketing i inżynieria społeczna polega właśnie na graniu na emocjach i na ludzkiej niewiedzy.
UsuńStormBK No właśnie, albo jesteś młody i nie znasz historii, albo myślenie Ciebie boli.
Piętnastominutowe miasta, te oazy "szczęśliwości", "wygody", "możliwości", "spokoju" i "luksusu" już były. I też były wymysłem Niemiec. Ludziom, których do nich zwożono mówiono, że jadą do miejsca "wypoczynku i szczęśliwości" właśnie, że jadą do "sanatorium". Niektórzy, jak Ty teraz, wierzyli w to i sami dobrowolnie pakowali swoje walizki i wsiadali do wagonów aby dostać się do tych "rajskich wysp", inni, bardziej przewidujący i zorientowani byli zmuszani do zamieszkania w tych "luksusowych" oazach, nazwanych później gettami i obozami zagłady.
Nie wiem jak Ty, ale ja na śmietniku nie mieszkam. Patologii też nie doświadczam z żadnej strony. Widzę ją tylko w telewizorni, która straszy swoich wyznawców wszędobylską patologią przekazując im jedynie spaczony i odwrócony obraz świata, tego złego świata, nic nie wspominając o tym, że obok istnieje zupełnie normalny świat, normalnych ludzi, w którym nadal panuje człowieczeństwo, a nie zezwierzęcenie. Tak więc, to raczej Ty się boisz patologii i kierujesz się emocjami, i to tak bardzo, że jesteś w stanie zgodzić się na to, aby każdy mógł Ci mówić, co Ci wolno robić a czego nie, co masz jeść, jak masz myśleć i jak żyć.
Ja nie mam nic przeciwko postępowi, byle ten nie właził z buciorami w moje życie na chama. Lubię sama o sobie decydować, jak i o tym, na ile dopuścić rozwój technologii w moim życiu, gdzie postawić jej granice, aby mnie nie zniewoliła.
Proponuję Ci pozbyć się tego tv-guru z Twojego życia i wyjść do świata rzeczywistego, zapoznać się z nim, a wtedy przekonasz się, że nie taki "diabeł" straszny jakim go malują. Przyroda nadal się zieleni i ma się nie najgorzej, słońce świeci, deszcz pada, owady tańczą wśród kwiatów, a ludzie ciągle są jeszcze uśmiechnięci i mili dla siebie.
Obraz przekazywany Ci przez inżynierię społeczną jest zafałszowywany po to, abyś Ty i Tobie podobni ludzie dali przyzwolenie władcom tego świata i politykom pracującym dla nich, na totalne już inwigilowanie was, na urabianie was i tresowanie w całkowitym was ubezwłasnowolnieniu. I to jest prawdziwe, tak zwanych elit, zamierzenie wprowadzanego w życie projektu budowy piętnastominutowych miast, a nie dobro ludzi. Chodzi im o całkowite pozbawienia ludzi samo decyzyjności o sobie, a więc odebrania im ich przyrodzonej wolności.
No widzisz, Boga wyrzucacie ze swojego życia, ale bez Jego doskonałego prawa obejść się nie możecie. Dla mnie jest to dowodem na to, że wolny człowiek nie potrzebuje płotów, krat, oaz "szczęśliwości" pełnych kamer. Wystarczy mu powrót do Boga, a nie będzie kradł, ćpał, dewastował swojego otoczenia, nie będzie nikogo napadał, czy hałasował w nocy. Nadal będzie wolnym człowiekiem bez konieczności kontrolowania go i narzucania mu pod groźbą wykluczenia - nie będziesz mógł kupić, ani sprzedać - ponieważ człowiek Boży ma prawo Boga wypisane w sercu, nieokratowane, polegające na wzajemnym zaufaniu. Bóg ufa ludziom, a ludzie Bogu, oto i cała tajemnica wolności. Zatem, wolny człowiek nie potrzebuje żadnej kontroli, sam siebie pilnuje, z własnej, niczym nie przymuszonej woli ogranicza swoją pożądliwość i pęd do robienia rzeczy złych. Więzienia, a takimi będą piętnastominutowe miasta - getta, są dla przestępców, a nie dla ludzi wolnych.
Nic innego nie robię jak tylko patrzę na wszystko z dystansu i z perspektywy czasu. I nie muszę dotknąć przysłowiowego pieca, aby przekonać się, że jest gorący. Wolę dmuchać na zimne i dlatego te "supermiasta" - jak je nazywasz - omijać z daleka.
StormBK
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek Mylisz się tak bardzo i w tak wielu miejscach, że nie wiem czy dam radę odnieść się do wszystkiego. Ale dziś mam akurat czas i mogę go trochę na Ciebie zmarnować. Więc najpierw o mnie, skoro już chcesz tak bardzo. Nie jestem już młody od jakiegoś czasu, na historii się akurat znam dość dobrze, dlatego odwołałem się do perspektywy czasu. Jeżeli jednak, dla Ciebie prosta koncepcja 15 minutowego miasta, to wizja obozów zagłady, holokaustu i gett, ograniczeń i braku prawa do samodzielnego podejmowania decyzji, to chyba coś jest mocno nie tak, ale nie ze mną.
Paranoje da się leczyć, nie wiem w jakim stopniu, ale może jeszcze nie jest dla Ciebie za późno. Bez ironii. Zgłoś się do kogoś.
Wychowałem się na blokowiskach lat 80 i 90, mieszkałem też na wsiach i dużych miastach. W lepszych i gorszych dzielnicach. Trochę też podróżowałem, więc patologie znam z bardzo bliska i nie mogę powiedzieć bym się jej bał, ale bezpieczeństwo moich bliskich i mojego mienia, jest dla mnie dość istotne. Nie mam TV. Nie oglądałem TV od kiedy wyprowadziłem się z domu rodzinnego. Tym bardziej, nie mam żadnych guru, informacje weryfikuje sam, dość dobrze poruszam się po sieci, takie wykształcenie.
Wiem jak wielu ludzi i jak łatwo ulega takim teoriom spiskowym, bo nie są w stanie odróżnić kompletnych bzdur od normalnych informacji.
Więc wszystkie te zarzuty, i dziwne słowa, które kierujesz do mnie w swoim wpisie, są tak naprawdę o Tobie.
Druga część o Bogu i zaufaniu zamiast monitoringu, albo zwyczajnie, funkcjonalnie zaplanowanego i dobrze skomunikowanego miasta, jest tak absurdalna, że nie mogę Cię dalej traktować poważnie. Z Twoim obrazem rzeczywistości, serio unikaj jakichkolwiek ludzkich aglomeracji. Nie zamierzam zmieniać Twojej wizji rzeczywistości, jest tylko Twoja i baw się z nią dobrze. Miłego dnia.
StormBK Dziękuję za Twój czas, który na mnie marnujesz. Zgadza się! Coś jest nie tak, jednak nie z Tobą i nie ze mną, ale z samym pomysłem budowania piętnastominutowych gett. Bo, że będą to getta, nie mam żadnych co do tego wątpliwości.
UsuńTwoją próbę obrażenia mnie puszczam po mimo uszu, ponieważ nie jestem obrażalska, a poza tym, doskonale rozumiem Twoją irytację mną, która nie posługuje się poprawnością polityczną i nazywa rzeczy po imieniu.
Ja również poznałam różne miejsca, powiedzmy siedliska ludzkie i dlatego podtrzymuję to co napisałam wyżej. Obecnie mieszkam w wielomilionowej stolicy jednego z państw europejskich i chcesz w to wierzyć czy nie, żadnej patologii nie dostrzegam wokół mnie, natomiast jest jej wiele w różnego rodzaju mediach. Uważam, że to czy patologia jest w czyimś życiu czy nie, to zależy w dużej mierze od tego czego w tym życiu szukamy, czemu dajemy przyzwolenie, w jakim towarzystwie się obracamy, co jest priorytetem dla nas, a zatem, zależy od nas samych, od naszych wyborów, a nie od piętnastominutowych miast - gett.
Patologia jednych ludzi nie może być powodem do zamykania wszystkich ludzi w gettach, ani tym bardziej usprawiedliwiania totalnego i permanentnego inwigilowania ludzi, bo ktoś wmawia im, że chodzi tylko i wyłącznie o ich dobro i bezpieczeństwo.
Moim dobrem jest moja wolność i nie życzę sobie ingerowania w nią kogokolwiek, tym bardziej, że nawet Bóg mi nie zabiera mojego wolnego wyboru.
Dla mnie teoriami spiskowymi są wmawiane ludziom różnego rodzaju grożące im zagrożenia, np. patologia właśnie, albo, że na każdym rogu ulicy czeka na nas zamachowiec, dlatego monitoring jest niezbędny. Tym czasem jest to jedynie metoda szpiegowania zwykłego obywatela przez "wielkiego brata", na którą zwykły Kowalski wyraża zgodę bo mu wmówiono, że to dla jego dobra i bezpieczeństwa.
Nie przejmuj się aż tak bardzo moimi "dziwnymi" słowami, ponieważ, powiedzmy, nie dotyczą one bezpośrednio Ciebie. Wywołałeś mnie do tablicy, więc rozmawiam z Tobą a, że temat naszej rozmowy jest kontrowersyjny, nasza rozmowa ma szansę stać się ciekawą, chociaż wcale nie musi.
Chyba nie myślisz, że gdy pisałam o Bogu, to nie spodziewałam się takiej właśnie reakcji z Twojej strony?
Już przywykłam do tego, że wspomnienie Boga równa się ze strony wielu ze skreśleniem adwersarza. Tylko, że to nie wiele mnie obchodzi. Obchodzi mnie natomiast to, że dopóki społeczeństwa stawiały Boga na pierwszym miejscu, dopóty rozwijały się pod każdym względem. Obecnie, gdy Boga wykluczają ze swojego życia, społeczeństwa te powoli lecz skutecznie zwijają się.
Moja nie tylko wizja świata, ale i jego rzeczywistość jest sensowna i piękna ponieważ pozbawia mnie strachu przed drugim człowiekiem, co nie znaczy, że brakuje w niej rozwagi. Czego i Tobie życzę. Miłego wieczoru.
jacekserkies
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek Miasta getta? Zacznijmy od początku. Od wyjścia z jaskiń. Były osady, później wsie, miasta na końcu. Kto u licha zaludniał te miasta na początku? Niewolnicy?
jacekserkies Piętnastominutowe getta są dla niewolników, dla wolnych ludzi są miasta. Wolne miasta, bez płotów, drutów kolczastych i bez monitoringu, miasta nie ograniczone minutami, a tym bardziej murami, jakiekolwiek by te mury nie były.
Usuń
OdpowiedzUsuńjacekserkies
karolinakajtek A po licha ludzie się pchają w ogóle do miast, szczególnie wielomilionowych? Nie można mieszkać w małym domku, w lesie, bez telewizji i internetu? Przecież nie trzeba nikogo monitorować w getcie, wystarczy Pegasus z jednej strony, a z drugiej smartfon, a nawet prosty tel komórkowy. I pozamiatane.
jacekserkies Można było mieszkać w zacisznym miejscu i w małym domku, jak do tej pory, jednak nie zapominaj, że Ursula von der Leyen prowadzi politykę zielonego ładu, a to znaczy, że ten mały domek na peryferiach też będziesz musiał przystosować do nowych przepisów, które doprowadzą wielu posiadaczy takich domków do ruiny ekonomicznej i w konsekwencji do wywłaszczenia.
UsuńW dużych skupiskach miejskich, jak do tej pory, było łatwiej o pracę, dlatego ludzie wybierali życie w miastach. Dzięki zielonemu ładowi, AI, robotyzacji i innym absurdalnym pomysłom niemieckich "geniuszy" i ta możliwość zostanie ludziom odebrana. Człowiek ma być zastąpiony technologią, stąd pomysł piętnastominutowych miast - gett, ponieważ w takich miastach łatwiej będzie mieć wszystko pod kontrolą, a po zbytnim ich przepełnieniu, łatwiej będzie "zbędne" jednostki wyeliminować. Jak?
Na przykład przy pomocy eutanazji, małżeństw homo, z których nie rodzi się nowe życie, czy też przez wprowadzenie legalnej aborcji. Przecież nie bez powodu rząd Ursuli von der Leyen spieszy się z wprowadzaniem tych wszystkich anty ludzkich pomysłów w życie.