Żywność z Ameryki Południowej, od której te cwane Niemcy chcą uzależnić UE jest genetycznie manipulowana, to raz. Dwa, to jest kolejny błąd Niemiec, podobny do tego, który popełnili uzależniając UE od Rosji jeżeli chodzi o energetykę. Jak to uzależnienie UE od Rosji się skończyło? Tego nie muszę chyba nikomu mówić.
Niemcy ponownie oszukują wszystkie kraje członkowskie UE i pchają je w gospodarczy i polityczny niebyt, tylko dlatego, że dla Niemiec zawsze liczył się i liczy jedynie ich własny interes. To co się stanie z krajami członkowskimi UE, najmniej Niemcy obchodzi. Dążyli do założenia UE właśnie po to, aby zniszczyć narodowe kraje europejskie. To czego Hitler nie zdobył uzbrojony po zęby, Niemcy zdobywają dzisiaj podstępem i oszustwem jakim jest polityka ekologiczna.
Niemcy wpierw zniszczyły rodzimą gospodarkę energetyczną UE. Potem uzależniły ją jedynie od Rosji, kierując się samolubnym interesem, chciwością zarobienia kasy na krajach członkowskich UE. Dzisiaj wszystkie kraje członkowskie muszą ponosić konsekwencje tego wywołanego przez Niemcy kryzysu energetycznego z jakim mamy do czynienia w Europie.
Aktualnie niemieccy chciwcy niszczą rolnictwo europejskie. Chcą je zarżnąć, ponieważ niemieckie koncerny rolnicze masowo inwestowały w Ameryce Południowej (to nie jest teoria spiskowa, co słusznie zauważyła Pani Anna Bryłka), mają tam swoje ogromne przedsiębiorstwa rolnicze założone już od dawna, które produkować będą tanią żywność dla rynku europejskiego. Tanią, ponieważ wolną od tych wszystkich podnoszących koszty produkcji, a w rezultacie i ceny, idiotycznych regulacji jakie Niemcy tak chętnie nakładają na europejskiego rolnika.
Niemcy robią to celowo, moim zdaniem, ponieważ europejski rolnik stał się niewygodnym konkurentem dla niemieckich koncernów rolnych rozkwitających w Ameryce Południowej i dla tych istniejących już na Ukrainie.
Z tego powodu chcą zrujnować europejskich producentów żywności i wyeliminować ich z tak zwanego wolnego rynku, cokolwiek to znaczy.
Następnym krokiem ku "świetlanej" przyszłości Europejczyków ma być powoli wprowadzana dyrektywa budynkowa, czyli wywłaszczanie ludzi z ich domów i gospodarstw, czyli zwyczajne okradanie ich, czynienie z ludzi bezdomnych biedaków.
Ukraina jest drugim rajem koncernów rolniczych, których właścicielami są zachodni oligarchowie. Dlatego właśnie Ukraina może zapomnieć o członkostwie w UE, która nie jest i nigdy nie będzie poważnie zainteresowana Ukrainy członkostwem w swojej wspólnocie, po mimo danych Ukrainie obietnic. Powodem tego jest, przynajmniej jak na razie, nieopłacalność dla Niemiec takiego posunięcia. Dla Niemiec, a nie dla UE, ponieważ UE, sama w sobie, jest biznesem Niemiec. Niemcy są głównie zainteresowane wykorzystywaniem zasobów, tak krajów członkowskich UE, jak i zasobów ukraińskich, a nie rozkwitem gospodarek tych krajów. Kwitnąć mają Niemcy i tylko Niemcy.
Jeżeli jednak, w co wątpię, ponieważ nie jest to w interesie ani Niemiec, ani koncernów, dojdzie do tego, że Ukraina stanie się członkiem UE, to stracą na tym Niemcy, sama Ukraina i panujące w niej koncerny zachodnie. Dokładnie tak jak tracą inne kraje członkowskie tej unijnej organizacji, tylko dlatego, że są jej członkami. A stanie się tak z pewnością ponieważ, wszystkie te wprowadzane w UE idiotyzmy zaczęłyby dotyczyć i obowiązywać również Ukrainę jako pełno prawnego członka unii, a o to Niemcom nie chodzi.
Obecnie na Ukrainie, koncerny rolnicze mogą produkować swoją tanią żywność, bowiem, tych koncernów, podobnie jak i koncernów w Ameryce Południowej nie obowiązują te wszystkie idiotyczne regulacje europejskie (niemieckie) związane z ekologią. Hulaj duszo piekła nie ma! Dlatego, nie sądzę aby, tak Niemcy jak i koncerny, chciały pozbyć się tego wolnego od regulacji ekologicznych Eldorado w środku Europy.
I to jest, moim zdaniem, główny powód, dla którego Ukraina nie może zostać członkiem UE, chociaż jest tak bardzo ważna dla Niemiec, że te, bez żadnych skrupułów, doprowadzają gospodarkę rolną i nie tylko rolną krajów członkowskich UE do ruiny, wprowadzając je w swój hazard imperialisty.
Stawką do wygrania w tej grze dla Niemiec jest również Ukraina, a jakże, lecz widziana nie jako przyszłe państwo członkowskie UE, ale jako strefa buforowa pod wpływem Niemiec. Strefa wolna od regulacji ekologicznych, którą Niemcy będą mogły do woli eksploatować.
To dlatego Niemcy tak bardzo walczą o Ukrainę kosztem całej UE. Potrzebują rynku zbytu dla swojej i tylko swojej produkcji ci hipokryci. I tym rynkiem ma być zawładnięta przez nich Europa.
Po to właśnie zażynają gospodarkę poszczególnych krajów członkowskich UE, wypychają europejskie rolnictwo ze światowego rynku, po to chcą federalizacji UE.
Niemcy zwyczajnie, pod pięknymi hasłami "jedności i solidarności" przeprowadzają swoją rewolucję, mającą na celu budowę ich wymarzonej, tysiącletniej IV rzeszy na trupach narodów europejskich, które bezmyślnie oddają Niemcom swoją suwerenność za nic nie warte ochłapy. Hitler w zaświatach podskakuje pewnie z radości.
UE, to już jest trup i to bez większego udziału Rosji, za to przy ogromnym udziale Niemiec. I na tym trupie, cichaczem powstaje niemiecka IV rzesza.
I to jest cała prawda o UE, z której to prawdy, kraje pchające się do jej członkostwa, do tego "raju" z piekła rodem, nie zdają sobie sprawy.
Europo, nie rozpoznajesz swojego prawdziwego wroga! Sprzedajesz siebie za friko! Jeżeli się nie obudzisz, gorzka będzie twoja przyszłość bez nadziei i bez przyszłości, jakkolwiek by to nie zabrzmiało!
Niemcy już nie raz pokazały swoją brutalność i bezwzględność w okradaniu i unicestwianiu Europejczyków. Ostatnim tego przykładem była II wojna światowa. Niemcy bezwzględnie łupiły wtedy okupowane przez nich narody, dopuszczały się ludobójstwa na tych narodach. Dzisiaj obiecują nam powtórkę z tamtej "rozrywki".
Tak, powtórkę, no bo czym są obietnice Klausa Schwaba, które Niemcy i to w szalonym pośpiechu chcą wprowadzać w życie w całej Europie?
Pozwolę sobie, tak dla przypomnienia, wymienić chociażby tylko kilka z tych Klausa Schwaba obietnic:
Piętnastominutowe miasta - getta, nie będziecie posiadać niczego i będziecie szczęśliwi, miska ryżu okraszona robakami, gwarantowany dochód z datą ważności, świat bezgotówkowy czyli pełna niewola, totalna inwigilacja, a zatem całkowite odebranie ludziom ich prywatności, ich samo decyzyjności o swoim życiu.
Czym to wszystko jest jak nie hitleryzmem, jak nie narzucanym nam faszyzmem, niemieckim faszyzmem, dobrze znanym Polakom z historii?
Vivi
OdpowiedzUsuńCała prawda ,wszystko się zgadza.