A z czego te fundusze europejskie się rodzą, jak nie z haraczy, które kraje członkowskie muszą wpłacać do unijnej kasy?
Jak ostatnimi laty UE wspomagała Polskę tymi funduszami chyba nie muszę nikomu przypominać?
Jednak na wszelki wypadek przypomnę:
Zerowo, tz. wcale, chociaż ciągle nakładała na Polskę różnego rodzaju kary za winy nie popełnione. A to znaczy ni mniej, ni więcej, jak okradanie Polski przez unijne kraje tak zwanej pierwszej prędkości.
I to ma się nazywać dobrym rozwiązaniem dla Polski?
Poza tym, te unijne fundusze są niczym innym jak formą przekupstwa, bądź uzależnienia, a zatem korupcja w imieniu prawa. Świetny sposób na wymuszanie zgody na państwach członkowskich aby wyrzekły się swoich suwerenności na rzecz Niemiec, a nie żadnych tam Stanów Zjednoczonych Europy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz