Ten Elon Musk to jest zwyczajny czubek i powinien postarać się o odzyskanie swojego mózgu, którego najwyraźniej mu brakuje.
Drogi Atorze, neuralink, czy jak temu czemuś tam, czyli mózg-maszyna, nie jest dla ludzkości żadną oczywistą szansą, jak twierdzisz, przeciwnie, jest ludzkości oczywistym przekleństwem, prowadzącym do jej zagłady.
Ludzie są wystarczająco wydajni i skuteczni i nie muszą w tym naśladować żadnych maszyn, które, de facto, nie miałyby żadnych szans zaistnieć bez ludzkiej wydajności i skuteczności właśnie.
Ten chip-nadajnik, uprzedzam, będzie działał w obydwie strony. Dlatego nie tylko umożliwi nam leczenie różnych chorób, lecz także zdalnie sterowany przez takiego np. czubka Muska, będzie mógł przyczynić się do wywołania w nas różnych chorób. Będzie mógł nas nawet zabić, gdy z jakiegoś powodu nie będziemy chcieli się podporządkować tym, którzy za pomocą chipu-implanty będą chcieli nas do czegoś zmusić, nami sterować.
Podejrzewam też, a właściwie jestem tego pewna, że raczej przestaniemy wtedy myśleć samodzielnie, a więc staniemy się żywymi trupami nie mającymi żadnego wpływu na podejmowane decyzje i na nasze życie.
Dziękuję, nie chcę takiej "uszczęśliwiającej" mnie "szansy". Jestem człowiekiem i do końca mojego ziemskiego życia człowiekiem chcę pozostać ze wszystkimi człowieczeństwa wadami i zaletami. Tak pięknie jest być człowiekiem, że nie mam zamiaru niczego w moim człowieczeństwie ulepszać.
Obecnym interfejsem z maszynami to jednak ja steruję. Kiedy chcę to je włączam, kiedy chcę to wyłączam. To ja jestem decydentem i nikt inny, tym bardziej żadna maszyna. I niech tak zostanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz