Nie uważacie Panowie, że te kobiety w dzisiejszych rządach, nie tylko w polskim, to znak czasów?
No bo, pomyślcie tylko:
"Tam gdzie diabeł nie może, tam babę pośle." - jak donosi stare, polskie przysłowie.
Bóg stworzył mężczyznę i kobietę. Razem mieli oni stanowić jedno ciało, przy czym on miał być głową tego ciała, a jego głową był Bóg, twórca i spoiwo tego związku trzech osób, tej niesamowitej jedności jaką ludzie z Bogiem tworzyli.
Co robi diabeł aby zniszczyć tą jedność?
Wąż-diabeł postanawia przeprowadzić rewolucję w Raju. Nie zaczął jej od kuszenia i zwodzenia głowy, czyli mężczyzny. Wiedział, że to raczej by mu się nie udało. Do jej wywołania posłużył się więc kobietą.
Podstęp był to nie lada, ponieważ dzięki kobiecie i zastosowaniu zasady: "Dziel i rządź", diabeł osiągnął to co chciał, mianowicie, jedność ludzi z Bogiem została zerwana, Raj upadł, głowa razem z ciałem pokonana i ludzkość wylądowała w diabła niewoli, pod jego rządami.
Obawiam się, że dzisiejsze rządy kobiet, to jednak nic dobrego, to kolejna pułapka diabła, bo czy ciało pozbawione głowy może cokolwiek poprawić na lepsze? Czy w ogóle może cokolwiek?
No chyba, że jej, kobiety głową stał się diabeł, a nie mężczyzna, wtedy może jedynie sprowadzić jeszcze większe nieszczęście na ludzkość, nic poza tym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz