Tak dobrze Ukraińcy traktują rosyjskich jeńców, jak traktowali Polaków na Wołyniu w 1943/44 roku. Strzelają im np. w kolana i w przyrodzenie, potem częstują ich kopniakami.
Nie łudźcie się, natura ludzka się nie zmienia, a żołnierz to tylko żołnierz, często nie chce nim być, ale musi i to bez względu na narodowość i kraj, który tym żołnierzem go czyni.
Poza tym na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda, potem żołnierze po obydwu stronach konfliktu i ludność cywilna.
I dla kogo ta ofiara jest składana, w czyim interesie giną ci biedni ludzie?
Jak znam życie, to jestem pewna, że nie w naszym, nie w interesie zwykłego śmiertelnika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz