Przeniesiona odpowiedź Marek Koralewski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Dominikanie.pl, zatytułowanym: "Chlebak" [#987] 28.11.2020
Obcość to przyzwolenie na samotność a to droga do piekła ...
@Marek Koralewski Niekoniecznie. Którz z ludzi nie czuje się samotnym, chociaż otoczony jest tłumem ludzi? Moja samotność jest związana z tęsknotą za Królestwem Bożym, bo to jest mój świat, Królestwo Boże. Do tego świata nie pasuję, a ten świat nie pasuje do mnie. Nic mnie z nim nie łączy, a wszystko dzieli. Cierpię, gdy patrzę na to całe zepsucie wokół mnie, bardzo cierpię. Męczy mnie bezradność na jaką jestem w tym świecie skazana, nie tylko ja zresztą, ale większość zwyczajnych ludzkich ludzi. Wszystko jest fałszem, kłamstwo goni kłamstwo, a wyzysk popędzany jest wyzyskiem, którym rządzi korupcja. Czasami mam wrażenie, że już większego piekła być nie może od tego, w którym żyjemy, coraz bardziej ubezwłasnowolniani, bezsilni, w związku z tym, aby cokolwiek zmienić. To powoduje, że coraz częściej czuję się jak żywy trup. Wszystko wydaje się być marnością, wszystko traci sens. Cały ten świat to gonitwa za niczym, więc po co starać się o cokolwiek, gdy wszystko jest takie bezsensowne?
Przeniesiona odpowiedź Emilia Forysiak na mój komentarz:
Myślę Karolinko, że częściowo rozumiem, świat jako natura jest cudowny, ja zachwycam się zwłaszcza w lesie ( jestem biologiem też, cudowna harmonia i różnorodność ) natomiast świat jako miejsce stosunków międzyludzkich, tu są potężne schody. .Tu z Boźą pomocą można poukładać w sobie priorytety i próbować trwać. Pozdrawiam serdecznie Emilka
@Emilia Forysiak Tak, natura jest piękna, też się nią zachwycam, ale sama natura nie wystarcza, abym mogła czuć się dobrze na tym zdeprawowanym, chociaż pięknym świecie. Gdzie nie spojrzę, to widzę jedynie drapieżniki w ludzkich skórach, które polują na ludzi nie dlatego, że są głodne, ale dlatego, że ich wynaturzenie sięgnęło szczytu pazerności. Chcą zabijać dla samego tylko zabijania. Chcą niszczyć drugiego człowieka dla samego tylko niszczenia, rządzić nim na jego zgubę. Gdy człowiek nie ma problemów, to oni mu je stworzą, aby przypadkiem nie mógł chociaż przez chwilę odetchnąć, by móc zachwycić się życiem, przypomnieć sobie jego smak, by podziękować Bogu i oddać Mu chwałę za ten dar coraz mniej wspaniały, ale jednak dar. Tak, wiara w Boga i rodzina stały się jedynym sensem mojego istnienia, dlatego jeszcze trwam. Dziękuję za Twoje Emilko pozdrowienia, które z głębi serca odwzajemniam. Dziękuję Bogu za to, że jesteś, za Twoją serdeczność i empatię.
Przeniesiona odpowiedź Marek Koralewski na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Dominikanie.pl, zatytułowanym: "Chlebak" [#987] 28.11.2020
OdpowiedzUsuńObcość to przyzwolenie na samotność a to droga do piekła ...
@Marek Koralewski
UsuńNiekoniecznie. Którz z ludzi nie czuje się samotnym, chociaż otoczony jest tłumem ludzi? Moja samotność jest związana z tęsknotą za Królestwem Bożym, bo to jest mój świat, Królestwo Boże. Do tego świata nie pasuję, a ten świat nie pasuje do mnie. Nic mnie z nim nie łączy, a wszystko dzieli. Cierpię, gdy patrzę na to całe zepsucie wokół mnie, bardzo cierpię. Męczy mnie bezradność na jaką jestem w tym świecie skazana, nie tylko ja zresztą, ale większość zwyczajnych ludzkich ludzi. Wszystko jest fałszem, kłamstwo goni kłamstwo, a wyzysk popędzany jest wyzyskiem, którym rządzi korupcja. Czasami mam wrażenie, że już większego piekła być nie może od tego, w którym żyjemy, coraz bardziej ubezwłasnowolniani, bezsilni, w związku z tym, aby cokolwiek zmienić. To powoduje, że coraz częściej czuję się jak żywy trup. Wszystko wydaje się być marnością, wszystko traci sens. Cały ten świat to gonitwa za niczym, więc po co starać się o cokolwiek, gdy wszystko jest takie bezsensowne?
Przeniesiona odpowiedź Emilia Forysiak na mój komentarz:
OdpowiedzUsuńMyślę Karolinko, że częściowo rozumiem, świat jako natura jest cudowny, ja zachwycam się zwłaszcza w lesie ( jestem biologiem też, cudowna harmonia i różnorodność ) natomiast świat jako miejsce stosunków międzyludzkich, tu są potężne schody. .Tu z Boźą pomocą można poukładać w sobie priorytety i próbować trwać. Pozdrawiam serdecznie Emilka
@Emilia Forysiak
UsuńTak, natura jest piękna, też się nią zachwycam, ale sama natura nie wystarcza, abym mogła czuć się dobrze na tym zdeprawowanym, chociaż pięknym świecie. Gdzie nie spojrzę, to widzę jedynie drapieżniki w ludzkich skórach, które polują na ludzi nie dlatego, że są głodne, ale dlatego, że ich wynaturzenie sięgnęło szczytu pazerności. Chcą zabijać dla samego tylko zabijania. Chcą niszczyć drugiego człowieka dla samego tylko niszczenia, rządzić nim na jego zgubę. Gdy człowiek nie ma problemów, to oni mu je stworzą, aby przypadkiem nie mógł chociaż przez chwilę odetchnąć, by móc zachwycić się życiem, przypomnieć sobie jego smak, by podziękować Bogu i oddać Mu chwałę za ten dar coraz mniej wspaniały, ale jednak dar. Tak, wiara w Boga i rodzina stały się jedynym sensem mojego istnienia, dlatego jeszcze trwam. Dziękuję za Twoje Emilko pozdrowienia, które z głębi serca odwzajemniam. Dziękuję Bogu za to, że jesteś, za Twoją serdeczność i empatię.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń