Moje życie to nieustanny taniec! Tak, tak, żeby zdążyć ze wszystkim muszę uwijać się zwinnie, jak w tańcu! Wcale nie narzekam, nie! Zbyt wiele energii we mnie, aby żyć inaczej! :))) Kręcę się więc razem z kulą ziemską dookoła własnej osi i po orbicie na dodatek! I jak na razie, wcale nieźle mi ten walc wychodzi.
Mieczysław Niemczyk (G+) w odpowiedzi na to moje stwierdzenie powiedział, cyt.:
"Oby to nie był taniec na kołyszącej się, słabej linie."
Moja odpowiedź na to jest taka: Życie ludzkie jest nieustannym tańcem, moim zdaniem, gdy Jezus Chrystus jest tą liną życia, wtedy nie ma powodów do obaw. Nawet przy silnych, niesprzyjających wiatrach lina utrzyma tańczącego na niej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz