Aby rozwijać gospodarkę kraju nie wystarczą tylko chęci, trzeba też mieć idee, marzenia i wizje co do tego jak ta gospodarka ma wyglądać, czego dla naszej Ojczyzny chcemy i dążyć do urzeczywistniania tej wizji. Trzeba też, tak sądzę, by nasi politycy opierali się na historii, czerpiąc z niej naukę, by nie popełniali ciągle tych samych błędów. Aby to robić odpowiedzialni za Polskę i Polaków politycy powinni pracować przede wszystkim głową. Dlaczego tak nie jest?
Ponieważ politycy w naszym kraju sami się powołali na te funkcje, które pełnią, a raczej skorzystali z nadarzającej się okazji, by zaistnieć i poprawić jedynie swój własny, osobisty status, a nie całego Narodu. Byli to i nadal są ludzie niewykwalifikowani, moim zdaniem, nie przygotowani do pełnienia tak ważnych funkcji w państwie, do rządzenia nim.
Przypuszczam, że zaraz po przewrocie, to nierówne jarzmo w jakie się przedstawiciele „Solidarności” zaprzęgli ich przerosło (bo przecież nie o to im chodziło od początku, by przejąć władzę, ale o to, by poprawić swój byt), było ponad ich siły i ponad ich świadomość. Władza spadła na nich niespodziewanie, dlatego stali się łatwo sterowalnymi marionetkami (np. Wałęsa) przez nie tylko światową finansjerę, ale i przez ówczesne krajowe mózgi – „byłych” komunistów, z których co sprytniejsi w zaistniałej sytuacji dostrzegli szansę dla siebie nie tylko na wyrwanie się ze służby partyjnej, ale i na wzbogacenie się głównie z wyprzedaży czego się tylko da z majątku narodowego i jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej przemienić się z dnia na dzień w „kapitalistów” pełną gębą i to „demokratycznych” kapitalistów.
Była to dla nich świetna okazja, by zająć miejsce elit i to tych przedwojennych, bez narażania siebie samych w razie niepowodzenia „Solidarności”. Taki śmieszny Wałęsa i jemu podobni niedouki byli tylko przykrywką tych, którzy i wtedy i dzisiaj naprawdę rządzili i rządzą Polską i to wcale nie dla jej dobra, nie dla dobra Polaków jak widać.
Dzisiejsi politycy są jak kameleony – zmieniają nie tylko barwę i to natychmiast kiedy tylko nadarza się okazja na osobisty sukces, lecz również wypierają się wyższych wartości. Właśnie to sprawia, że nie mają żadnych skrupułów. Kraj i Naród znaczą dla nich tyle, co NIENORMALNOŚĆ!
Na początek proponuję wprowadzić Ustawową dymisję oraz pozbawianie prawa do zajmowania stanowisk w panstwie, osób, które doprowadzą do zadłużenia lub zwiększenia zadłużenia państwa lub jego przedsiębiorstw.
OdpowiedzUsuńUstawowa dymisja i moim zdaniem, byłaby zupełnie na miejscu by pomóc co niektórym zwącym się politykami w podjęciu jedynej słusznej decyzji w ich przypadku - ustąpienia miejsca bardziej nadającym się do pełnienia tak ważnej misji jaką jest kierowanie państwem. Pytanie jest tylko, czy na chwilę obecną są w naszym Kraju tacy ludzie? Jak sądzisz Grzesiu?
Usuń