poniedziałek, 21 października 2013

"Raj Zachodni" pęka, koniec iluzji coraz bliżej

Ktoś kiedyś zadał komuś takie pytanie: „ .. wyjaśnij mi jaka była przyczyna, że w RFN w okresie "zimnej wojny" nie wprowadzono kapitalizmu w stylu amerykańskim, czyli nie sprywatyzowano wszystkiego co sprywatyzować można oraz istniał tak szeroki zakres ochrony socjalnej, oraz dlaczego radykalna zmiana w tym zakresie tak w RFN jak i innych państwach EWG (później UE) nastąpiła dopiero po upadku (ściślej obaleniu) systemu socjalistycznego w Europie Wschodniej. Dlaczego dopiero w ostatnich latach następuje pełna liberalizacja gospodarki i rynku w krajach UE mimo, że jej efektem jest wzrost rozwarstwienia społecznego, pauperyzacja, rozszerzanie się patologii a może także tzw. kryzys gospodarczy ? ”

Ponieważ uwielbiam zabawę myślą, po prostu nie mogłam sobie i tym razem tej przyjemności odmówić i wtrąciłam się do rozmowy snując moje rozważania. Oto one:

Był to jeden, moim zdaniem, z mechanizmów obronnych RFN przed ewentualnym zagrożeniem wejścia komunizmu do ich kraju. Tak szeroki zakres ochrony socjalnej w RFN i w innych krajach wchodzących w skład byłego EWG nie był polityczną ekspresją kapitalizmu lecz jego sublimacją. Innymi słowami mówiąc kapitaliści bali się komunizmu, dlatego właśnie gwarantowali swoim Narodom dobrobyt nawet, gdy nie do końca mogli wszystkim zagwarantować pracę. Robili to aż do momentu, gdy udało im się wykończyć komunizm, czy jak Ty piszesz system socjalistyczny w Europie Wschodniej – realnie zagrażającego im przeciwnika ideologicznego. Po osiągnięciu tego celu już nie muszą dłużej występować w masce „dobrego wujka”. Teraz mogą ją zdjąć! Co prawda nie mogą tego zrobić nagle, tak zwyczajnie z dnia na dzień, aby skutek nie był odwrotny do zamierzonego, ale mogą to robić sukcesywnie, co też i robią. Przykładem może tu być wydłużanie wieku emerytalnego – dwa miliony podpisów przeciw, np. dla „demokratycznego” rządu w Polsce nic nie znaczy, czy chociażby durne przepisy o refundacji.

Jak zachowuje się dziecko, któremu nagle zabierze się ulubioną zabawkę? Właśnie! Aby uniknąć jego wrzasku i tupania nóżkami trzeba je pozbawić tej zabawki podstępem lub powoli, każdego dnia odzwyczajać je od niej, tak że w końcu nie zauważy kiedy zabawka zniknie na dobre. I właśnie tymi metodami posługują się kapitaliści by pozbawić klasę robotniczą już w całej UE przywilejów, które jej dano tylko na ten okres strachu przed zagrażającym im komunizmem. Nagła bowiem zmiana życia zachodniej klasy robotniczej na gorsze, mogłaby się zakończyć skutkiem odwrotnym do zamierzonego.

Przypominam, że kapitaliści zawsze myśleli i myślą perspektywicznie, planują i działają z rozmachem, a ryzyko i koszty, które przy tym ponoszą są wliczane nie w straty, ale w zyski długofalowej inwestycji w swoje przetrwanie, a nawet odrodzenie się w nowej jeszcze bardziej pazernej postaci, czego właśnie w dobie obecnej jesteśmy świadkami. Demokracja jest bajką dla nas, oni mają ją za nic, to słodki lizak dla dzieci, po którym zostanie tylko patyk i rozczarowanie, że tak szybko lizak się skończył.

Demokracja, jak już nie raz pisałam, okazuje się być tylko narzędziem w ich rękach do pomyślnego przeprowadzenia i osiągnięcia zamierzonego celu. Widzę to bardzo wyraźnie obserwując to, co dzieje się w dzisiejszej Europie. Już nigdzie, w żadnym kraju zachodnim nie jest tak różowo jak było kiedyś. Zauważyłam, że wraz z obaleniem komunizmu zaczęto w całej Europie powoli acz skutecznie zabierać prawa człowieka w tym socjalne jakimi rozrzutnie obsypywano ludzi pracy na Zachodzie. Było to powodem naszej zazdrości, o co zadbała propaganda zachodnia i motorem, którym posłużył się Zachód do obalenia ciągle zagrażającego im konkurenta ideologicznego, w strachu, że w przeciwnym razie komunizm nieuchronnie wedrze się do nich. Paradoksalnie więc komunizm w Bloku Wschodnim był gwarancją zachowywania dobrobytu, wolności i praw człowieka - demokracji w Bloku Zachodnim. Wygląda na to, że zlikwidowanie konkurencyjnego ustroju doprowadza do stopniowego, sukcesywnego zabierania całym Narodom europejskim tych przywilejów jakimi cieszyły się one przed dokonanym przewrotem w Europie Wschodniej. Ostatnio nawet zaczęto ten proces przyśpieszać, co jest powodem wychodzenia ludzi na ulice. Czyżby kapitalistom zaczynało brakować cierpliwości? Jeżeli tak, to sądzę że już niedługo sami wpadną do dołka który wykopują przed swoimi Narodami. Pośpiech nigdy nie był dobrym doradcą. Z drugiej strony, ten pośpiech może się okazać ratunkiem dla budzących się z letargu Narodów. Nawet nie chcę myśleć, co się wtedy stanie.

Czy bardzo myliłam się w swojej odpowiedzi? Sądząc z tego co się w czasach nam współczesnych dzieje z całymi państwami i narodami, chyba jednak nie! Wystarczy tylko spojrzeć na współczesną mapę nie tylko geograficzną, ale również polityczną, gospodarczą i socjalną całego Zachodu aby znaleźć potwierdzenie moich rozważań w tym temacie. „Raj Zachodni” powoli acz skutecznie przestaje istnieć. To jest tylko kwestia czasu gdy podział na państwa zachodnie i wschodnie przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie i ponownie znajdziemy się na samym dnie „piekła”, my zwykli śmiertelnicy. Duża część z nas już dawno go dosięgnęła. „Raj” zarezerwowany jest tylko i wyłącznie dla wybranych, dla elit.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz