Cytaty zaczerpnięte z "Belta - Wiadomości", z artykułu zatytułowanego "Te wypowiedzi Putina zszokowały Zachód! . . .", z dnia 23 grudnia 2024 roku:
Zważywszy na to, co dzieje się w czasach nam współczesnych na ogólnoświatowej arenie politycznej, gospodarczej, rynkowej, energetycznej i ekonomicznej, wychodzi na to, że Putin, tam w Monachium, w 2007 roku, nie mylił się w swojej ocenie dążenia Zachodu do utworzenia jednobiegunowego modelu porządku światowego.
Zachód rzeczywiści z coraz większą butą i bezwzględnością, nie pytając obywateli o zdanie i zgodę, narzuca swoją wolę, tak swoim społeczeństwom jak i innym pomniejszym narodom. Zachód nie tylko narzuca ludzkości swoje chore ideologie, typu gender, tęczowej flagi, czy też zielonego ładu, ale chce kontrolować wszystko, każdą dziedzinę ludzkiego życia, łącznie z prywatnością każdego człowieka. A to jest już bawienie się Zachodu w Boga, czyli przekraczanie linii, której nie wolno nikomu przekraczać.
Putin miał rację również w tym, że w procesie rozszerzania NATO nie chodzi o sojusze i zapewnienie bezpieczeństwa w Europie. Dzisiejsze fakty geopolityczne pokazują to bardzo wyraźnie. W procesie rozszerzania NATO chodzi głównie o pozbawienie państw narodowych ich suwerenności na rzecz globalizacji, czyli nowego, jednobiegunowego porządku światowego. Państwa narodowe pozbawiane są samo decyzyjności, są coraz bardziej uzależniane od zarządzania centralnego i to nie w sposób demokratyczny, a po przez ekonomiczny szantaż. A takie działanie, niestety, nie przynosi pokoju i bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie, niesie ze sobą ryzyko pełnoskalowej wojny ogólnoświatowej z tej prostej przyczyny, że jednak WOLNOŚĆ dla człowieka ma największą wartość.
"Monachijskie przemówienie Putina było ogromnym szokiem dla zachodnich elit politycznych i korporacyjnych. Ponieważ po upadku Związku Radzieckiego uważały one, że ustanowiły kontrolę nad przestrzenią poradziecką, w tym nad Rosją. I w zasadzie nie mogło być przeciwko nim żadnych inwektyw. Zachód uwierzył w siebie i postanowił zademonstrować całemu światu, że tylko on może określić, kto może kontrolować określone terytoria i szlaki handlowe. Ale widzimy, że z każdym rokiem Zachód coraz bardziej traci w geopolityce i światowej gospodarce" - konkluduje Aleksiej Awdonin.
Ps.
OdpowiedzUsuńI to jest główna przyczyna prowadzonej na Ukrainie wojny. Rosja jest w defensywie (zgodnie z zasadą, że najlepszą obroną jest atak), Ukraina jest poligonem, a Polska jest zwykłym frajerem, który daje się doić ze swoich zasobów reżyserom tej wojny, którzy z jakiegoś powodu wymusili na tych polskich marionetkach politycznych podpisanie bardzo niekorzystnej dla Polski umowy z Ukrainą z dnia 2 grudnia 2016 roku, umowy o wzajemnej pomocy wszystkimi swoimi zasobami w razie wojny.
Zatem ta wojna z Rosją na Ukrainie była planowana już w 2016 roku, a nawet już w 2013 roku, kiedy to Barak Obama sfinansował (czytaj: zainwestował w) tak zwany "Euro majdan" na Ukrainie.
I oczywiście, i jak zwykle, pomysłodawcy tej wojny nie ponoszą jej kosztów ale czerpią korzyści ze swojej inwestycji i na niej zarabiają. Zarabiają na frajerstwie Ukrainy i Polski.