sobota, 25 października 2025

Cyfrowy rejestr - diabelskie narzędzie (?)

 

Ten digitalowy kornik całkowicie już uszkodził mózgi tych biedaków od technologii i cyfryzacji bawiących się w bożków - biedni niewolnicy diabła - dlatego są pozbawieni zdroworozsądkowego myślenia i dobrowolnie budują piekło na ziemi nie tylko dla zwykłych śmiertelników, ale dla siebie samych również. 
To, czego nie rozumieją te zniewolone technologią istoty, to to, że w tym cyfrowym piekle, to oni sami poniosą największy ciężar ubezwłasnowolnienia pod byle pretekstem. Zwyczajni ludzie bowiem, przywykli do radzenia sobie w każdej sytuacji, to też i z cyfryzacją sobie poradzą, w sensie takim, jak ją obejść aby móc po prostu i zwyczajnie żyć i samodzielnie decydować o sobie i o swoich środkach do życia jakie posiadają. Zatem dla zwykłych ludzi cyfryzacja będzie kolejnym doświadczeniem, które oni, jak znam kreatywność człowieka - stworzenia Bożego, wykorzystają do zdobycia mądrości w radzeniu sobie z tym szatańskim narzędziem. Zresztą wielu już to robi aby nie tylko przetrwać, lecz także zachować swoją tożsamość (imię i nazwisko, które określa człowieka jako człowieka), niezależność, czyli wolność daną człowiekowi przez Boga, jak i obraz Boży w sobie, na jaki człowiek został stworzony. 
Być człowiekiem, to piękna sprawa, być wolnym człowiekiem, to sprawa godności dziecka Bożego. I to tego ci propagatorzy cyfryzacji - niewolnicy diabła, chcą ludzi pozbawić. Chcą aby człowiek stał się bezimienny i ubezwłasnowolniony, aby stał się przedmiotem i towarem, kolejną cyfrą w ich cyfrowym katalogu, którą to cyfrę będą mogli, jak w niemieckich obozach koncentracyjnych, po prostu wygumować z życia gdy przyjdzie im na to ochota, bądź gdy człowiek zechce im się przeciwstawić. To tam, w niemieckich obozach zagłady podczas II wojny światowej Niemcy już ten swój pomysł cyfryzacji przetestowali po raz pierwszy. Nie czuli się winni gdy niszczyli życie ludziom, gdy zabijali ludzi, bo przecież wygumkowywali z życia tylko numer - ich zdaniem - a nie człowieka. (sic!)
Cyfryzacja zatem, to jest nic innego jak tylko niewidzialny obóz zagłady człowieka, obóz otoczony niewidzialnym murem mającym na celu pozbawienie wolności człowieka o samo decydowaniu o sobie i o swoim życiu, i to ponoć dla jego "dobra" (sic!). 
Bóg dał człowiekowi wolność samo decydowania o sobie, powiedział, cytuję z pamięci:
"Wszystko ci wolno, ale nie wszystko przyniesie ci korzyć." - koniec cytatu.
Innymi słowy, powiedział człowiekowi, że może robić ze swoim życiem to co chce, ale ma pamiętać o tym, że wszystko co człowiek robi, każda decyzja jaką podejmie, łączy się z konsekwencjami, za które będzie on sam ponosił odpowiedzialność.  
Zatem kim jest ten, który tę wolność człowiekowi chce odebrać i to ponoć dla jego "dobra"?
Kim są ci wszyscy, którzy chcą zniewolić ludzkość cyfryzacją, kłamiąc przy tym, że nie o to chodzi?

Czuwaj człowieku! Czuwaj!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz